Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Flormar, Bronzing Powder Face and Body (Puder brązujący do twarzy i ciała)

Flormar, Bronzing Powder Face and Body (Puder brązujący do twarzy i ciała)

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 33 g
Cena 35,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Delikatna i gładka struktura pudru sprawia, iż łatwo i wydajnie nakłada się go na skórę by osiągnąć doskonały wygląd. Sprawia, ze nawet jasna skóra będzie wyglądała naturalnie, jak muśnięta promieniami słońca. Ulepszona technologia mikronizacji proszku, nadaje skórze aksamitny i gładki wygląd . Zawarte składniki odżywiają skórę, a makijaż utrzymuje się bardzo długo.

Cechy produktu

Rodzaj
prasowane
Efekt
matowe
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 6

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Jest swietny!

PLUSY:

-pieknie sie blenduje i nie zostawia plam
- dzieki zlotym drobinkom pieknie rozswietla cialo
- zlote drobinki dodaja blasku policzkom
- cena!!! - nizka
- wielkie opakowanie
- duze lusterko wewnatrz opakowania
- bardzo wydajny

MINUSY:

- nieporeczne opakowanie (raczej do kosmetyczki sie nie nadaje
- wg mnie tandetny wyglad

Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: pol opakowania

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

na razie najlepszy

Odwiedziłam wszytskie możliwe miejsca w poszukiwaniu najbardziej brązowego i matowego bronzera, testowałam na ręce wszystko, co mogło się nadać, ale wszędzie widziałam rudość i błyszczenie. Flormar BRO5 był zdecydowanie najbardziej brązowy i matowy. Nie jest to nadal kolorystyczny ideał do konturowania - w tym celu potrzebny byłby jednak zimniejszy odcień, powiedziałabym nawet, że czysty brąz z domieszką szarości. Flormar jest chłodnym brązem opartym na różowych tonach, dlatego jako puder brązujący ma odcień idealny dla mojej karnacji i mogę go stosować do przyciemniania całej twarzy. Ale stosowany miejscowo, właśnie do konturowania, na skórze przybiera odcień zbyt żywy, nie może więc udawać cienia we wgłębieniu pod policzkami. Mimo, że to najciemniejszy odcień pudru Flormaru, absolutnie nie jest za ciemny. Ma przyjemny zapach, machając pędzlem po twarzy mam wrażenie, że czuję jakieś klasyczne perfumy z nutą róży - nie wiem jak, ale pędzel świetnie wydobywa ten zapach. Wąchając sam puder czuję coś trochę innego, ale malując się mam poczucie luksusu - tak kojarzy mi się ten zapach. Przyzwyczajona do twardego mineralnego Revlona, który trzeba nakładać warstwami, Flormarem zdarzyło mi się zrobić placki na twarzy. Mimo tego nie powiedziałabym, że Flormar jest mocno napigmentowany - jest w sam raz. A niewątpliwym plusem jest jego aksamitność - plamę bronzera bez problemu można łatwo rozetrzeć na reszcie twarzy. Również dzięki jego jedwabistej konsystencji można używać go do "opalania" całej twarzy czy ciała. Jest to wbrew pozorom rzadkość wśród bronzerów, z których większość nadaje się tylko do zaznaczania pewnych partii twarzy. Flormar natomiast idealnie aplikuje się warstwami - można wykończyć nim makijaż nadająć delikatną opaleniznę lub efekt pogłębiać. Na ciele tworzy równomierną i naturalnie wyglądającą opaleniznę - taką, jak moja naturalna, czyli brąz charakterystycnzy dla osób o jasnej karnacji - taki hmm jakby bordowy a nie zółty. Tego nie potrafił np. gigant Gosha, który dla mnie był niemożliwy do równomienego rozprowadzenia np. na łydkach, jest zbyt kremowy i tworzy plamy. Jednym minusem Flormara i tu akurat ukłon w stronę Gosha, puder dotknięty pędzlem nie przyczepia się całkowicie do włosa, lecz częściowo pozostaje na powierzchni pudru - strasznie tego nie lubię, muszę potem delikatnie przykładać pędzel bokiem, aby zebrać to, co się skruszyło. Trudno też wypowiedzieć mi się na temat trwałości - ze mnie po prostu wszystko znika. Może powiem jedynie, że Flormar zastosowany jako cień do powiem trzyma się cały dzień - bez bazy, bez blędnięcia i wchodzenia w załamanie powiek. A tego nie potrafi nawet wiele cieni. Sądzę więc, że na normalnej skórze, bez macania twarzy, co ja robię, puder powinien trzymać się długo. Mam ochotę kupić jszcze 1 albo 2, bo mają równie naturalne, stosunkowo chłodne odcienie. 3 jest okropnie pomarańczowa, 4 natomiast to w miarę naturalny, ale dla mnie zbyt ciepły odcień. Bardzo polecam ten puder - jest ogromny i ma dość przystępną cenę.

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

całkiem całkiem

Poszukiwałam bronzera , nakupiłam ich nie wiem ile i żaden mi nie odpowiadał. zatem kontynuowałam poszukiwania i trafiłam a końcu na ten w sumie przypadkiem jadąc po inny. Mam kolor BRO 1 czyli najjaśniejszy, po przywiezieniu do domu okazał się najjaśniejszym ze wszystkich , które nawiozłam i nie wiem , ale chyba dobrze. Kolorów we flormarze jest kilka mnie podobał się jeszcze chyba bro 5 całkiem przyzwoity ale jak zmoczyłam rękę chusteczką do demakijażu i pomalowałam nim ponownie to ujrzałam , że ten bro 5 jest zdecydowanie ciemny, mimo , że na sucho tak nie wyglądał. Za to mój BRO 1 subtelniejszy, ogólnie przyzwoity, będę go jeszcze testować, aczkolwiek na 1 rzut oka wygląda nieźle, trochę słabo go widzę na policzkach ale nie wiem czy to dobrze , czy źle ... dodam że opakowanie wydaje się być solidne i duuuuuuuuuuuuuuuuże, z super lusterkiem.

Używam tego produktu od: dziś
Ilość zużytych opakowań: 1 nowe wielkie opakowanie

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

FAJNY BRONZER

Kupiłam ten puder tak naprawdę przypadkiem :)
natknęłam się na kolorowe stoisko FLORMARU w CH i wiele mi nie trzeba bylo ..:)
PUDER GODNY POLECENIA , za małą kwotę dostałam ogromny bronzer ...mam go już ponad rok :)
dodatkowo ma naprawdę duże lusterko w opakowaniu ,przy którym z powodzeniem można wykonać cały makijaż :) wydajny ogromnie!!!
naturalnie przyciemnia skórę , uzyskuję się nim tzw . subtelną opaleniznę .
Długo się utrzymuje ..przede wszystkim jest matowy nie zawiera drobinek rozświetlających co dodatkowo wzmaga naturalny efekt ...działaniem przypomina mi ziemię egipską ....produkt ten jak dla mnie ..WAD NIE POSIADA :) POLECAM

Używam tego produktu od: ponad roku
Ilość zużytych opakowań: 1 , duże

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tak! Koniec z cegłą, pomarańczą i plamą na policzku!

Moja kolejna wyprawa do stanowiska Flormar zakończyła się zakupem tego oto dysku i już przy kasie skusiłam się jeszcze na miedzianą kredkę żelową, która akurat była w promocji. Jestem maniaczką i flormarową zakupoholiczką, powinni mi wyrobić kartę stałego klienta :)

Jako, że za oknem mróz, wszystkie róże poszły w odstawkę, bo natura robi swoje, nawet za bardzo... :)

Poszłam więc po bronzer... a co! Coś w końcu na tych policzkach być musi.

Wzięłam ze sobą mój znienawidzony bronzero-pomarańcz, żeby mieć namacalne porównanie i nie popełnić błędu w doborze koloru. Najpierw rzuciłam się na terracotty, piękne są, nie powiem, ale rozświetlacze to ja już mam, więc nie chciałam się powielać. Zobaczyłam krążki z brązami i wybrałam taki w miarę neutralny. Jestem typem jesieni, ale uważam że te marchewkowe odcienie nie pasują dosłownie nikomu. Mój odcień, to BRO 5.

Przy kasie znowu uśmiałam się z wielkości, bo takiego dysku się nie spodziewałam, Flormar ma taakie wielkie te opakowania! Cena przyzwoita jak na kolejny dożywotni kosmetyk ;)

Jak każdy pudrowo- różowy produkt flormarowy, i ten ma taką jakby hmm... kremową woń, absolutnie nierażącą i subtelną.

Puder jest zapakowany w (o dziwo! :)) brązowe puzderko z lusterkiem, dosyć wygodnym. Wybite jest również na bronzerze kształt słońca, niby pierdoła ale na mnie działa pozytywnie. Kolor, jaki uzyskuję za jego pomocą na moich policzkach jest absolutnie satysfakcjonujący! Neutralny, piękny nieodcinający się brąz, któy trzyma się absolutnie calusieńki dzień! Pomalowana o godzinie ok 8 wróciłam do domu zmordowana po całym dniu i to co zauważyłam w lustrze: tusz się osypał, błyszczyk gdzieś wyparował, cienie też już zdążyły wyblaknąć... a on cały czas na tych policzkach jak nieruszony! Nawet moja śpiewka pt. "jaka jestem zmęczona" nie przeszedł w uszach domowników, bo ten brąz na policzkach sprawiał, że wyglądałam przyzwoicie! :)

Uważam, że kosmetyk brązujący może przy niewłaściwym użyciu zrobić nam kuku zamiast nas upiększyć, tak jest i w tym przypadku, także jak zawsze złoty umiar obowiązuje i tu. Ja osobiście uważam, że mimo delikatnych drobinek nadaje się on z powodzeniem do konturowania delikatnego, co jest przeze mnie za jego pośrednictwem czynione.

Polecam z całą serdecznością, najlepszy bronzer jakiego używałam!

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

całkiem całkiem

Posiadam odcień : BRO4


+ opakowanie - lusterko
+ wydajność - mimo 5miesięcznego stosowania pudru nadal wiele
+ kolor - wygląda bardzo naturalnie, daje złoty, zdrowy glow, nie ma nachalnego brokatu
+ wielofunkcyjny, adnie wygląda na dekolcie, z powodzeniem używam go jako cienia do powiek

- troszkę się osypuje

Używam tego produktu od: 5 misięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    12
    recenzji

    899
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    62
    recenzji

    702
    pochwał

    9,52

  3. 3

    53
    produktów

    29
    recenzji

    695
    pochwał

    8,65

Zobacz cały ranking