Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Sylveco, Delikatny żel do ciała

Sylveco, Delikatny żel do ciała

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 300 ml
Cena 20,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Hypoalergiczny, delikatny żel do mycia ciała z orzeźwiającą nutą zapachową, pochodzącą od naturalnego olejku eterycznego z mięty pieprzowej. Zawiera bardzo łagodne, ale jednocześnie skuteczne środki myjące, które nie podrażniają nawet najbardziej wrażliwej skóry. Żel posiada fizjologiczne pH, łatwo tworzy pianę, dokładnie oczyszczając skórę i ją odświeżając. W składzie znalazły się składniki o działaniu łagodzącym i regenerującym, a dodatek gliceryny oraz mocznika zapewnia ochronę przed wysuszeniem. Codzienne stosowanie żelu pod prysznicem, czy w czasie kąpieli, pozwala na odprężenie i ukojenie zmysłów, a skórę pozostawia miękką i w dobrej kondycji.
Zawiera: Wodę, Glukozyd laurylowy, Betainę kokamidopropylowa, Glicerynę, Glukozyd kokosowy, Mocznik, Panthenol, Gumę guar, Kwas mlekowy, Alantoinę, Benzoesan sodu, Olejek miętowy.

Recenzje 10

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo delikatny zel

Jest to bardzo delikatny zel do mycia ciala. Ma bardzo wodnista konsystencje, ale nie przysparza to problemu przy aplikacji produktu. Ma wygodny korek z ulatwiajacy dozowanie. Pieni sie bardzo slabo, ale nie przeszkadza to w prawidlowym uzytkowaniu. Delikatnie nawilza skore dajac poczucie dlugotrwalej swiezosci. Ma intensywny zapach miety pieprzowej-dla mnie na plus, ale sa ludzie, ktorym kojarzy sie z kroplami zoladkowymi

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Tyle pozytywnych recenzji, a dla mnie to bubel.

Ten żel znalazłam w jednym z beauty boxów. Większość naturalnych kosmetyków się u mnie kiepsko sprawdza, ale skoro to żel pod prysznic, to postanowiłam wypróbować, zwłaszcza, że mam suchą skórę i pomyślałam, że może jej on dobrze zrobić.

W przeciwieństwie do miniatury na wizażu, mój egzemplarz jest w ciemnej butelce, takiej jak syropy na kaszel - półprzezroczysta, dzięki czemu widzimy ile produktu pozostało do końca. Oczywiście plastikowa, zamykana na zatrzask, ale można też odkręcić. Zatrzask szczelny, łatwy do otwarcia nawet mokrymi dłońmi, a otwór niewielki, ale biorąc pod uwagę konsystencję, odpowiedni.

A konsystencja jest rzadka, nawet bardzo. Cały żel jest przezroczysty, rzadki, lekko żelowaty. Do wyboru są dwie opcje - brać mało i sobie dokładać, albo wylać na dłoń dużo od razu i liczyć, że z tej ręki nie ucieknie...

A niestety dużo go potrzeba do mycia ciała (choć w moim przypadku to na szczęście, ale o tym dalej), gdyż wcale się nie pieni. A wiadomo, jak się nie pieni, to i wydajność drastycznie spada...

Zapach to dla mnie mietowa guma orbit. Nie jest to zapach mięty, tylko takiej właśnie orbitki. Czy orzeźwia? Nie bardzo. Czy jest przyjemny? Kto co lubi, mi nie przeszkadzał, ale też się nim nie zachwyciłam, taki neutralny.

Kolejna rzecz, to jego delikatność... Jeśli chodzi o mycie to jak najbardziej, ale jeśli mówimy o reakcji skóry to już się z tym zgodzić nie mogę...
Wyobraźcie sobie, że po kilku użyciach, gdy próbowałam się golić pod pachą to maszynka mnie podrażniała zamiast ładnie golić. Pomyślałam, że ok, wadliwa partia i szybko się stępiła, ale nie, bo kolejna miała to samo. Po prostu ten żel nie domywał mojego antyperspirantu, a był to, bo to ważne byście miały świadomość, nie żaden super mocny 72h itd., tylko zwykła kulka Nivea, co z całym szacunkiem dla Nivei, nie oszukujmy się, super trwały nie jest...
Ale jeśli mówimy o ciele, to moja sucha skóra, która sucha jest od zawsze, którą codziennie smaruję jakimś mazidłem, po prostu darła się w niebogłosy po użyciu tego żelu! Tak ściagniętej i swędzącej skóry to już dawno po żadnym produkcie nie miałam, ale oczywiście jak to ja, nie mogłam skojarzyć od razu, że to ten żel, no bo jak? Delikatny i naturalny żel robiłby mi krzywdę? W życiu! No niestety, jednak. Wystarczyło odkrycie akcji z dezodorantem by ten przerzucić na poranne prysznice, a na wieczór wziąć inny żel, by wszystko się wydało. Bo nagle wieczorem mogę na spokojnie się nawilżyć, albo nawet i nie, a rano mam ściągniętą skórę... Można? Można!

Dla mnie jakiś koszmar, stosowałam go w teorii miesiąc, ale biorąc pod uwagę moje wyjazdy w kwietniu, to może łącznie z 14dni i to już zdecydowanie za długo. Żałuję, że tyle czasu zajęło mi połączenie tego co się dzieje z tym żelem, byłoby znacznie przyjemniej wyeliminować go ze swojej łazienki wcześniej i się tak nie męczyć. Dużo go nie zostało, jak pisałam wydajnością nie grzeszy, a to co jest po prostu wyrzucam, jak nie lubię marnować kosmetyków, tak dla tego żelu zrobię wyjątek.

NEUTRALNE:
- zapach miętowej gumy

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Tylko nie ta mięta!

To już któryś żel pod prysznic marki sylveco i niestety tym razem nie przypadlismy sobie do gustu. Skład jak zwykle na plus. Nic sztucznego czy drażniącego. Opakowanie jak zwykle mogłoby być z pompką. Użytkowanie byłoby o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze. Żel nie wysusza skóry. Ładnie ja myje. Niestety zapach który mnie skusił na opakowaniu w rzeczywistości okazał się straszny. Miętowo mdlący. Nie orzeźwiający tylko duszący. O nie! Poza tym niestety słabo się pieni i przez to muszę zużywać więcej produktu żeby umyć całe cialo. Ale to wszystko byłoby do przejścia gdyby nie zapach. Plusem jest to że szybko znika po kąpieli. Ale ponownie ba pewno nie kupie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

tak!

W tym produkcie mięta jest naprawdę mocno wyczuwalna, dzięki czemu uczucie odświeżenia po prysznicu faktycznie występuje. :) Sam żel dobrze się pieni, myje, nie wysusza i nie podrażnia. Wszystkie obietnice producenta zostały spełnione. Nie mogę mu nic zarzucić, bo jest po prostu taki jak powinien być. W swojej prostocie (składu i nie tylko) wygrywa z drogeryjnymi kosmetykami do kąpieli. Ode mnie 5 gwiazdek!

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Całkiem w porządku

Bardzo przyjemny, delikatny żel do mycia o silnym, miętowym zapachu, przez to mam wrażenie, że Panom spodobałby się bardziej ;) Dość szybko się na szczęście ulatnia. Nie wysusza skóry, po myciu jest ona gładka i lekko nawilżona. Nie uczula, nie podrażnia. Słabo się pieni, ale wynika to z delikatnych substancji myjących w składzie. Można spokojnie stosować jako szampon do włosów - po myciu tym produktem są one miękkie, gładkie i lśniące. Do tego bardzo łatwo się rozczesują. Bardzo dobry, naturalny skład. Duże i wydajne opakowanie, lejąca konsystencja. Świetny na letnie upały - daje przyjemny efekt odświeżenia :)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Miętowe orzeźwienie

Ten miętowy żel od Sylveco był wybawieniem dla mnie w czasie upałów.
Świetnie odświeża.
Dobrze myje.
Nie wysusza skóry.
Nie zawiera silnych detergentów.
Ładnie pachnie - ale bardziej miętowymi cukierkami, niż świeżą miętą.
Bardzo wydajny, używam go od kilku miesięcy i dopiero teraz dobija dna.
Wygodne opakowanie, choć zakrętka trochę problematyczna (mam na myśli bezpieczeństwo paznokci ;) )

Minusy? Słabo się pieni, niestety, choć wynika to z łagodnej formuły. Ale uprzedzam. Dla mnie też za drogi, jak na myjadło pod prysznic. Swój kupiłam za połowę ceny, inaczej bym się raczej nie skusiła. Słabo dostępny - kupiłam w internecie, a poza tym widziałam go chyba tylko w Naturze.
Wart wypróbowania - to na pewno. Zwłaszcza w lecie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Dla mnie wielki plus

Z firmy Sylveco jestem ogółem bardzo zadowolona, więc i tym razem nie zostałam zawiedziona :)

+ bardzo delikatny
+ zapach łagodny, niedrażniący
+ bardzo wydajny

- kiepska dostępność u mnie w okolicy, niestety!

Używam tego produktu od: 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: niecałe 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Super na upały!

Bardzo fajny, odświeżający produkt do mycia na lato. Jest bardzo delikatny, nie podrażnia, nie wysusza i ma przyjemny miętowy zapach (jak tic-tac). Odejmuję pół gwiazdki za wydajności, mam wrażenie że wszystkie kosmetyki z tej firmy słabo wypadają pod tym względem.


Używam tego produktu od: 1 miesiąc
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Inne oblicze Ludwika

Mam dwa ulubione produkty pod prysznic, które stosuję naprzemiennie i trzymam ich się od ponad roku. Od jakiegoś czasu z dużym zaciekawieniem wypróbowuję kosmetyki Sylveco i, jak dotąd, jestem z nich zadowolona. Następne w kolejce były żele pod prysznic: miętowy i cytrusowy.

Kosmetyki tej marki coraz częściej można spotkać w sklepikach zielarskich lub aptekach, nie wspominając już o dostępie w Internecie. W aptece zapłaciłam za żel ok. 18 zł i wydaje mi się, że jest to dosyć wysoka cena jak na produkt prysznicowy. Jak każde opakowanie Sylveco, tak i te cieszy oko – utrzymane jest w minimalistycznym stylu, a wszystkie informacje o produkcie i składnikach podane są w języku polskim. Butla ma 300ml, wygodne zamknięcie na klapkę i dozownik, który sprawdza się idealnie przy tej konsystencji. Kosmetyk ma żelową, ale dosyć płynną konsystencję – jednak nie sprawia to problemów przy dozowaniu. Kolor jest półtransparentny, lekko mętny. Zapach... No cóż, na początku wydawał mi się idealny na tę porę roku: miętowy, odświeżający i odprężający po całym dniu. Po kilku użyciach zmieniłam zdanie: woń przypomniała starego dobrego Ludwika do naczyń; z odświeżeniem i przyjemną miętą nie miało już tak dużo wspólnego. Fakt faktem, zapach jest delikatny i nie utrzymuje się na skórze, więc nie będę czepiła się tek kwestii, tym bardziej, że kosmetyk działa naprawdę dobrze.

Niewątpliwie skład produktu zasługuje na oklaski, z resztą jak w każdym kosmetyku tej marki. Skład prosty, krótki i przede wszystkim treściwy. Składniki myjące są najdelikatniejsze z możliwych (Glukozyd laurylowy, Betaina kokamidopropylowa, Glukozyd kokosowy), do tego nawilżacze i natłuszczacze (Gliceryna, Mocznik, Panthenol, Kwas mlekowy, Alantoina) oraz konserwant w postaci Benzoesanu sodu i olejek miętowy nadający zapach.

Kolejnym plusem jest fakt, że to produkt polskiej produkcji, a co za tym idzie, gwarancja, że żaden jego składnik nie był testowany na zwierzętach. A do tego wspieramy polski przemysł zamiast ładować pieniądze w kieszeń zagranicznych koncernów. Postawa obywatelska godna pochwały.

Zawsze do mycia ciała używam myjki. Na myjce żel pieni się bardzo dobrze, wytwarza delikatną piankę, którą spokojnie mogę dokładnie umyć ciało. Nie mam uczucia niedomycia po zastosowaniu tego kosmetyku. Mimo, że zapach żelu skojarzył mi się z płynem do mycia naczyń, całe szczęście działa zupełnie inaczej niż sugerowałaby woń. Dzięki łagodnym środkom myjącym, żel pozostawia skórę w bardzo dobrej kondycji, bez wysuszenia i podrażnienia. Zauważyłam, że po umyciu ciało jest jakby nawilżone. Zawsze śmiałam się z takich obiecanek producentów, bo jak żel pod prysznic może nawilżać? Lecz tutaj naprawdę odczuwalnie skóra jest gładsza i natłuszczona, lecz nie jest to śliska i nieprzyjemna tłusta powłoka.

Myślę, że żel Sylveco powinien zaspokoić każdego alergika i osoby o delikatnej skórze. Na pewno spodoba się eko fanom i przeciwnikom wszelkiego rodzaju sztucznych polepszaczy: barwników, konserwantów, PEGów... Serdecznie polecam to myjadło pod prysznic, bo doskonale oczyszcza i pielęgnuje ciało nie obsuszając jej przy tym i nie wywołując świądu i podrażnień. Jedynie, co mi w nim przeszkadza to zapach, więc ponownie po niego nie sięgnę.


Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: butla

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Gdyby nie ten zapach...

Żel jest generalnie bardzo dobry: wydajny, ma przyjemną, perłową konsystencję, nie podrażnia i nie przesusza skóry (nawet wrażliwej). Buteleczka cieszy oko i ma fajną, jakby "mechatą" powierzchnię. Niestety, jakoś nie mam szczęścia do zapachów jeśli chodzi o żele z tej serii: podobnie jak jego kremowy "kolega" żel zaczął dość szybko irytować mnie zapachem, który określiłabym jako "wrigley\'s spearmint" ;)

Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: jedno 300 ml

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    27
    recenzji

    749
    pochwał

    10,00

  2. 2

    33
    produktów

    124
    recenzji

    297
    pochwał

    8,21

  3. 3

    19
    produktów

    21
    recenzji

    590
    pochwał

    7,94

Zobacz cały ranking