Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Calvin Klein, Escape EDP

Calvin Klein, Escape EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 249,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Calvin Klein `Escape` to stonowany, owocowy zapach idealny właściwie na każdą okazję.
Wprowadzony na rynek w 1991 roku.

Kategoria: kwiatowo-wodna.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: rumianek, jabłko, liczi, kolendra
nuta serca: jaśmin, konwalia, brzoskwinia, róża
nuta bazy: sandałowiec, wanilia, wetiweria, piżmo.

Cena: ok. 249zł / 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 88

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
67% jesień/zima 33% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Mocny i wyrazisty

Tak naprawdę miałam mieszane uczucia co do tego zapachu. Na początku wydawało mi się trochę mocny, duszący. Ale to było tylko wrażenie od razu po popryskaniu się. Kiedy po chwili odczekałam, zapach zmienił tonację, i stał się akurat na codzień. Perfum ten ma bardzo charakterystyczny zapach, który zapada w pamięć. Gorąco polecam

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Trwały i wyraźny zapach

Perfumy Escape trafiły do mnie jako prezent świąteczny i od razu bardzo je polubiłam. Mają wyraźny zapach i utrzymują się przez cały dzień. Co ważne wystarczy użyć ich w niewielkiej ilości żeby były wyczuwalne, a łącząc to z faktem iż flakonik ma całkiem sporą pojemność starczają na dłuższy czas.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bogaty zapach

Przebogata kompozycja. Zapach mocny, duszny i odurzający. Są dni kiedy nie jestem w stanie go udźwignąć mimo, że takie zapachy właśnie lubię. Perfumy bardzo w stylu lat 90-tych. Escape to raczej trudny zapach, żaden tam przyjemniaczek pomimo tego, że należy do kategorii kwiatowo-wodnej. Gęsty, esencjonalny i wyrazisty. Na pierwszy plan wysuwa się rumianek, nagietek, hiacynt i morela. Jest ostro a nawet powiedziałabym męsko. Gdy do głosu dochodzą nuty serca, brzoskwinia, jaśmin i róża zapach robi się bardzo kobiecy, słodko-owocowy. Baza to ambra, drzewo sandałowe, piżmo, cedr i wanilia i tę fazę lubię najbardziej. Jest kremowo i otulająco. Perfumy raczej na co dzień, dla mnie najpiękniejsze w sezonie jesiennym gdy szaruga za oknem. Wtedy najpiękniej się rozwijają i otulają niczym kaszmirowy, ciepły szal. Używane latem trochę mnie podduszały, szczególnie ich otwarcie. Trwałość zabójcza, od rana do wieczora.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

mój nr 1 na lato

Zapach urzekł mnie u koleżanki, wypróbowałam i oczywiście jest to miłość od pierwszego psiknięcia. Sparzyłam się na CK Eternity i wręcz nie dowierzałam, że jeszcze kupię perfumy tej marki. Perfumy są intensywne, ale biją świeżością i lekkością i są trwałe - oczywistym jest to, że u każdego człowieka perfumy pachną inaczej. Już nie muszę szukać zapachu idealnego dla mnie. Flakon jest bardzo elegancki i przezroczysty - przynajmniej widać kiedy perfumy się kończą. Jest idealny na lato.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie

Kupiłam ją w ciemno, zachęcona ceną i to był mój błąd. Zapach w żadnym wypadku mi się nie podoba, określiłabym że nadaje się raczej Paniom grubo po 50 roku życia niż młodym kobietom. Więcej nie kupię jej.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ogórkowa tragedia

Jestem dziewczynką, biorę mamy pudełko po pudrze, wrzucam chwasty, dodaje świeże ogórki i otrzymuje Escape wielkiego CK...

Jak dla mnie jest nie do zniesienia. Z chęcią sprzedam nietrafiony prezent. Dusi i przyprawia o ból głowy.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zimowy ulubieniec

Uwielbiam ten zapach, jednak tylko zimą i późną jesienią. Jest bardzo intensywny ale nie przytłaczający, trochę wodny ale przy tym dość ciężki. Z tego co widzę budzi bardzo skrajne emocje, jedni go kochają inni nienawidzą - ja z pewnością należę do tej pierwszej grupy, ale zapach jest na tyle specyficzny, że w pełni rozumiem dlaczego może być dla kogoś odrzucający.
Escape kupilam ponad rok temu (butelka 100ml) i nie zużyłam jeszcze nawet 1/3 pojemności - wszystko dzięki jego intensywności, wystarczy jedno psiknięcie na kark i zapach zostaje ze mną na cały dzień, na ubraniach utrzymuje się aż do następnego prania.
Nie wiem w czym tkwi jego magia, ale wyjątkowy jest z pewnością :) Wiosną i latem idzie w odstawkę, wydaje mi się wtedy zbyt duszący, do łask powraca zawsze w jesienne wieczory - wtedy nagle zmienia się w przyjemny i otulający, a nawet powiedziałabym lekko orzeźwiajacy.
Mój nieszczególnie prawdę mówiąc wyczulony nos najbardziej wyczuwa tutaj nuty melona, rumianku, trochę piżma i majaczący gdzieś w tle delikatnie przebijający jaśmin.
Kupiłam go w ciemno i bardzo się cieszę że zaryzykowałam, dla mnie to ponadczasowy ulubieniec, do którego będę wracać prawdopodobnie przed wiele wiele lat.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie powala

Jak nie trafić z prezentem? Kup CK Escape. Choć w opisie widnieje lako lekki i świeży oraz skierorwany do młodzieży, sprawia on wrażenie mdłego, emeryckiego zapachu. Szczerze zastanawiałam, czy nie podarować go babci, jednak powiedzenie "prezentów się nie oddaje" przekonało mnie, by zachować go dla siebie. Tym sposobem męczę się już z nim od roku, na pocieszenie mąż czasem mówi, że jest bardzo ładny. Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Jedno wiem, nigdy więcej tego zapachu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Uwielbiam:-)

Zapach, który urzekł mnie od razu kilka lat temu.Od dłuższego czasu używam tego zapachu i spełnia moje oczekiwania - zapach nie jest intensywny lecz ma w sobie to coś. W między czasie próbowałam innych perfum, jednak do tego ciągle wracam. Nawet ubrania przygotowane do prania cudnie pachną. Polecam

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

elegancki i interesujący

Interesujący zapach, który momentami pachnie na mojej skórze słono, a czasem słodko. Porównywany do słoneczników i Leau D\'Issey, ale jednak ten jest trochę inny. Na początku nie wiedziałam czy ten zapach mi się podoba, czy nie podoba, jednak go polubiłam.
To kwiatowo wodny zapach czuje melona, konwalie, zapach wody, słodką brzoskwinie, ale też rumianek. Polecam paniom po 25 roku życia.

Używam tego produktu od: jakiś czas
Ilość zużytych opakowań: około 5ml

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dziwna sprawa

Byłam tym zapachem zachwycona! Ale zachwyt był dopóki używała go moja koleżanka. Na niej ten zapach był świeży, troszeczkę mydlany, na prawdę zachwycający. Z wielkim trudem udało i mnie się go zakupić i tu rozczarowanie. Kiedy sama zaczęłam go używać na początku był bardzo mocny wręcz odstraszający, duszący. Nie miał nic wspólnego ze świeżością, a poza tym po paru godzinach zapach znikał zupełnie. Nauczka dla mnie, że perfumy na każdej z nas inaczej pachną :D

Używam tego produktu od: od czasu do czasu
Ilość zużytych opakowań: jedno

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo trafna nazwa :/

Ojjj...sądziłam, że koszmaru Aliena i Womanity od sadysty - Muglera nie jest w stanie przebić już żaden zapach, jaki będzie mi dane testować. Pomyliłam się.
Do grona Śmierdzieli Wszech Czasów dorzucam Escape od Kleina, którego zapachy w większości lubię, a za Truth i Euphorię jestem gotowa postawić mu pomnik.
Escape nie odrzuciło mnie przy pierwszym teście (przypominało odrobinę Sunflowers EA), ale pochopne użycie globalne sprawiło, że niemal eksplodowała mi głowa, ale wcześniej zobaczyłam swój własny żołądek wraz z jego zawartością.
Koszmarne połączenie przejrzałych (gnijących?) kwiatów rumianku, zepsutego melona, brzoskwini z puszki i wody z bagien. Konwalii i jaśminu mój nos nie odnotował wcale, do wanilii i sandałowca nie dałam, niestety, rady dotrwać. Chyba nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z tak odrażającą wonią. Na domiar złego nawet po szorowaniu szyi i nadgarstków, to cholerstwo nie chciało mi odpuścić, trzymało się skóry jak rzep, wywołując kolejne fikołki moich biednych wnętrzności.
I pomyśleć, że są kobiety, które używają go chętnie, na dodatek latem... Całe szczęście, że nie znam takich osób, bo z pewnością unikałabym spotkań z nimi.
Choć 50 ml flaszkę tego zajzajeru kupiłam chyba ze 2 lata temu, pozbywając się jej kilka dni później przy pierwszej nadarzającej się okazji, do dziś przechodzą mnie ciarki na myśl o tym "zapachu". Samo patrzenie na zdjęcie flakonu wywołuje ściskanie żołądka.
Są na rynku zapachy lekkie, sportowe, kwiatowe, orientalne, ładne, brzydkie, banalne, seksowne i ekstrawaganckie. Ten nie należy do żadnej z w/w kategorii. Ja nie umieściłabym go nawet na półce z chemią gospodarczą.
Nie chcę mieć styczności z Escape już nigdy w życiu. Fe!

Zwykle w recenzjach oceniam flakon i trwałość - tutaj sobie daruję, bo nie potrafię być obiektywna.


Używam tego produktu od: użyłam raz i niemal przepłaciłam to życiem
Ilość zużytych opakowań: kilka psiknięć z flakonu 50 ml

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    84
    produktów

    52
    recenzji

    712
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    203
    recenzji

    280
    pochwał

    9,79

  3. 3

    21
    produktów

    22
    recenzji

    625
    pochwał

    7,71

Zobacz cały ranking