Revolution Pro, Revolution Pro x Nath, Let's Go Wild Eyeshadow Palette (Paleta cieni do powiek)

Revolution Pro, Revolution Pro x Nath, Let's Go Wild Eyeshadow Palette (Paleta cieni do powiek)

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Pojemność 16,5 ml
Cena 49,99 zł

Opis produktu

Zgłoś treść

Paleta Let's Go Wild posiada 15 cieni do powiek o matowym, błyszczącym i metalicznym wykończeniu. Charakteryzuje się wyjątkowym designem w najmodniejszą w tym sezonie panterkę. Cienie posiadają wysoką jakość - są bardzo dobrze napigmentowane, z łatwością się rozcierają i łączą ze sobą. Dobór kolorystyczny pozwoli uwolnić kreatywność, stworzyć wiele makijaży artystycznych i wieczorowych.

Cechy produktu

Rodzaj
prasowane
Opakowanie
paletki cieni
Efekt
matowe, brokatowe, metaliczne
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 13

Dokładamy starań, aby recenzje zamieszczone w katalogu były rzetelne i wiarygodne. Przed dodaniem recenzji każdy/a użytkownik/czka musi podać informację, jak długo stosował/a recenzowany produkt oraz gdzie go nabył/a.

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Inna drogeria

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 5
  • Trwałość: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 5
  • Opakowanie: 4

Kolejna fajna paletka od MUR i Nath :)

Uwielbiam wszystkie paletki we współpracy z Nath :) Kolory są bardzo ciekawe :) Limonka przypadła mi do gustu jest taka radosna i świeża jak wiosna :) Fajnie, że są kolory, których wcześniej nie miałam okazji użyć. W palecie znajdziemy i błyski i maty co kocham :) Dla mnie kolejny hit :) Opakowanie bardzo ładne :)

5 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 5
  • Trwałość: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 5
  • Opakowanie: 5

Zaskoczenie

Gdy ta kolekcja we współpracy z Natalia Siwiec wyszła do sprzedaży, bez wątpienia kupiłam paletę "Im' not afraid to sparkle", gdyż błyski są tym czego szukam. Drugą paletę Let's go wild kupiłam, gdy była na przecenie i ogromnie się zaskoczyłam, gdyż w niej błyski są jakościowo o wiele lepsze. W tej nie wymagają użycia bazy, co ułatwia pracę z nimi. Pozostałe (poza cieniem Mohito)to piękne, odważniejsze kolory o idealnej pigmentacji - nie za mocnej i nie za słabej, co znów bardzo ułatwi naukę początkującym i pracę doświadczonym osobom. Moim hitem poza błyskami Snowglobe i Mia, jest cudowny fiolet Amethyst i "czyste" złoto Millionaire. Cienie bezproblemowo się rozcierają i ze sobą łączą. Nie osypują się, ani mocno nie pylą. Piękne panterkowe opakowanie, plus za karton. Bez lusterka, ale ja go w ogóle nie potrzebuję. Jak za taka jakość i ilość cieni cena jest rewelacyjna, bardzo polecam!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 5
  • Trwałość: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 5
  • Opakowanie: 5

zakup bardzo udany

Miałam okazję kupić tę paletkę na przecenie jakiś czas temu. Cienie są mocne i długo utrzymują się na powiekach. Można zrobić nią makijaż wieczorowy, dzienny jak i bardziej artystyczny. Jedyny minus tej paletki jest taki, że złoty cień krótko utrzymuje się na powiece. Po krótkim czasie robią się prześwity i cień po prostu jakby odklejał się/zmywał z powieki. Jeśli chodzi o ogólną ocenę to ja polecam :)

5 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 5
  • Trwałość: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 5
  • Opakowanie: 4

MUST HAVE make-up maniaczki

Przyznam szczerze, że specjalnie nie polowałam na tą paletę i kupiłam ją jak była na dużej promocji a bo mnie tknęło. I co? I nie żałuję. Opakowanie dość interesujące zarówno w kwestiach kolorystycznych ( wild) jak pod względem jakości. Brakuje jedynie lusterka wewnątrz opakowania jednak nie jest to tak istotne.

Kolorystyka palety jest dość " obszerna" można z niej wycudować coś cudownego a można wymalować specyficznego dzienniaczka.
Matowe cienie są super napigmentowane dzięki czemu fajnie się z nimi pracuje na powiece ( i nie tylko). Nie osypują się i dobrze się przyklejają do powieki
Znajdziemy w niej również 3 prasowane pigmenty, które również urzekają. Jedyne zastrzeżenie mam do koloru mojito ale to myślę bardziej moja wariacja niż problem z produktem ;)

Metaliki i błyski też są dość przyjemne w aplikacji i nie transferują się nigdzie indziej w późniejszym czasie. Nie sypią się, są widoczne na powiece zarówno samoistnie jak i położone na podkładzie z innego cienia.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 3
  • Zgodność z opisem producenta: 4
  • Trwałość: 4
  • Stosunek jakości do ceny: 4
  • Opakowanie: 3

Średnio!

Opakowanie palety jest piękne, ale bardzo niepraktyczne. Zamyka się, mogło by być dużo mniejsze oraz nie posiada lusterka.
Jakość cieni jest dość przeciętna - osypują się, jednak można nad tym zapanować. Pigmentacja nie jest powalająca, ale można ją stopniować. Obawiam się, że na dłuższą metę paleta może być niezbyt wydajna, jednak jej cena to wynagradza.
Maty, jak już wyżej pisałam, mocno się osypują ale mają bardzo ciekawe kolory. Najbardziej zawiódł mnie limonkowy cień, bo właśnie on skłonił mnie do kupna palety, a jego jakość pozostawia wiele do życzenia - pigmentacja słaba, ciężko go równomiernie nałożyć, znika po roztarciu.
Błyski mają bardzo dziwną konsystencję i ciężko się je nakłada, jednak mają bardzo ciekawe i unikatowe kolory.

Wizażanki najczęściej polecają:

* ceny przekreślone to najniższe ceny w okresie 30 dni przed obniżką

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Otrzymałam do testów od marki/producenta

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 5
  • Trwałość: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 5
  • Opakowanie: 5

Kolorowo!

Paleta jest całkiem ok, jednak gama kolorystyczna nie jest do końca w moim typie. Na co dzień nie używam tej paletki, jednak na jakieś specjalnie okazje błyski nadadzą się świetnie. Mój makijaż zrobiony tą paletką wytrzymał całą noc, więc na trwałość również nie można narzekać.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Nie podano

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 4
  • Trwałość: 3
  • Stosunek jakości do ceny: 2
  • Opakowanie: 5

dobra, ale nie najlepsza

Jakość cieni w tej palecie jest tak różna jak ich kolory. Moją uwagę najbardziej przykuły Millionaire i Snowglobe. Na jedną imprezę zrobiłam makijaż z Millionaire i przy pierwszym "skontrolowaniu makijażu w toalecie :D" czyli po około 1,5h zobaczyłam że cień przemieścił mi się z połowy powieki!! Mimo glitter primera!! Maty są okej, folie też niezłe, aczkolwiek w cieniu z drobinkami po 5 minutach nie ma żadnych błyskotek. Zdecydowanie najlepszym cieniem jest Rich, wskaniały kolor i trwałość. Gdyby reszta taka była śmiało poleciłabym ją każdemu. Niestety, brokaty się sypią i odklejają od powieki, maty poprawne (z wyjątkiem Baby), dobrze napigmentowane, folie-nic specjalnego(nawet kolory). Podsumowując jestem zadowolona z 6/15 cieni z palety.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 4
  • Trwałość: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 4
  • Opakowanie: 2

Zaskakująco trwałe pigmenty!

Paletę Revolution Pro nath Let's go wild! Natalii Siwiec kupiłam za niecałe 30zł na promce w Rossmannie. Pierwsze, co mnie zachwyciło w tym produkcie, to różnorodność kolorów i nietuzinkowe zestawienie odcieni. Takie nieoczywiste, a jednak okazało się bardzo praktyczne. Najchętniej używanym przeze mnie kolorem jest Mojito - to bardzo jaskrawy, prawie neonowy odcień zieleni. Największym rozczarowaniem jest kremowy w swej formule cień Millionaire - słaba trwałość. Pozostałe cienie sprawdzają się poprawnie. Nie osypują się, ładnie się z nimi pracuje. To paleta, z którą raz można zaszaleć w makijażu, a innym razem wykonać grzeczny, codzienny "look". Jestem ogólnie zadowolona z zakupu, bo cienie mają bardzo dobrą pigmentację. Opakowanie jest bardzo ładne, ale nieco niewygodne - takie na magnes, więc zamyka się nawet wtedy, gdy tego nie chcę. Niestety, kolejnym minusem jest brak lusterka. Całkiem fajny produkt, jednak nie pozbawiony wad. Czy polecam? Za cenę promocyjną - jest ok, ale za cenę regularną oczekiwałabym więcej. Zakupu nie żałuję, cieszę się, że zdecydowałam się na zakup.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 4
  • Trwałość: 3
  • Stosunek jakości do ceny: 4
  • Opakowanie: 2

Pół na pół...

Paletę zakupiłam ponad miesiąc temu skuszona promocją w Rossmannie- wychodziła wtedy za jakieś 20 złotych.
Na pierwszy rzut oka paleta prezentuje się naprawdę ładnie- mamy piękny design opakowania, które zdecydowanie przyciąga uwagę. Mnie osobiście opakowanie podoba się bardzo- jest dziewczęce, słodkie, ale jednocześnie zadziorne.
Paleta wykonana jest szczerze powiedziawszy średnio. O brzydkim, sztucznym zapachu kleju nie muszę chyba wspominać, bo czuć go bardzo od razu po otwarciu.
Po użytkowaniu palety przez około 1,5 miesiąca na zgięciu górnej części paleta zaczęła się po prostu rozrywać. Ja nie obchodzę się z nią jakoś specjalnie, używam jak każdej innej. Uważam, że po takim czasie użytkowania nie miało prawa się jeszcze nic z nią stać.

No, ale dobrze.. przejdźmy do samych cieni, bo to przecież jest najważniejsze.
Cienie wyglądają bardzo ładnie, od razu kiedy na nie spojrzałam miałam już w głowie milion pomysłów na makijaż. Zacznę od tych cieni, które podobają mi się najbardziej- są to 2 brokaty "snowglobe" oraz "millionaire", które nałożone na korektor lub klej do brokatu wyglądają po prostu świetnie! Są dosyć grubo zmielone, ale dobrze wprasowane w powiekę naprawdę przykują uwagę innych. :) Oprócz tych dwóch brokatów ukochałam sobie także metaliczny cień, który opalizuje na różne kolory, w zależności od światła. Jest to odcień "diversity". Pięknie wygląda do dziennych, spokojnych makeupów, jako delikatny dodatek na środek powieki.

Z matowych cieni jedynym, który mnie urzekł okazał się cień "burning man". Jest to neonowy, różowo-pomarańczowy odcień, który naprawdę można świetnie zbudować na powiece i otrzymać prawie taki sam efekt jak w opakowaniu. Za to paleta ma ode mnie wielki plus, ponieważ wiem, że cienie neonowe są z reguły bardziej problematyczne.

Reszta cieni niestety nie urzekła mnie na tyle, aby się tu o nich rozpisywać. Są po prostu zwyczajne, nie wyróżniają się niczym specjalnym. Jedynie do cieni "mojito" oraz "amethyst" mogę mieć małe ale- po nałożeniu i próbie rozcierania, cienie te niesamowicie się plamią i wytracają pigment z każdym kolejnym dotknięciem pędzla. Dlatego też te cienie są w mojej paletce prawie w ogóle nie ruszone. :)

Ogólnie moja ocena to jedno wielkie wahanie, ponieważ z jednej strony jestem zakochana w kilku cieniach i nałogowo ich używam, a z drugiej strony kupować całą paletę dla kilku cieni to nie jest zbyt dobry pomysł.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Nie podano

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 4
  • Trwałość: 4
  • Stosunek jakości do ceny: 4
  • Opakowanie: 3

Dla kilku cieni warto!

Kupiłam paletke tylko dlatego, że byla promocja w rossmannie i kosztowala 25zl, a złoty cień kusił.
W paletce mamy 15 cieni, 5 typowych matów, a reszta jest perłowa albo ma w sobie brokat/drobinki.
25zł za paletke to nie dużo, a dla 5 cieni które najbardziej mi się spodobały i do których czesto wracam naprawdę warto, bo w sumie zapłaciłam 5zł za cień ,a resztę mam w gratisie.
Ogolnie cienie są średniej jakości, da się budować pigment, troszkę się osypują.
To może najpierw opiszę cienie które są warte uwagi i które ja uwielbiam i używam bardzo czesto:
*Na pierwszym miejscu króluje u mnie "millionaire" czyli ten złoty który tak mnie urzekł, że postanowiłam kupić paletę. Z jego powodu nie żałuję wydanych pieniędzy, jest jedynym cieniem który ma inną formułę od pozostałych, jest mięciutki w opakowaniu do tego stopnia, że palec się w nim zatapia, na oku daje efekt mokrego cienia, uwielbiam taki efekt. Ten cień jest moim hitem. Jestem w nim po prostu zakochana.
* lubię tez "rich" ale niestety on juz jest typowo perłowym cieniem
* "snowglobe" jest przepiękny, to taki toper który ma w sobie multum różnokolorowych drobinek, cudownie sie mieni na oku i można go nałożyć sam lub na inny cien.
* "chocolate" jest typowym brązem i tak naprawdę jest jedynym cieniem matowym który jest 'bezpieczny' na codzień.
* "amethyst" jest również fajnym matowym cieniem, który tak naprawdę jest juz dla odważniejszych ale ja lubię fiolet wiec czasem go używam.
"burning man" jest tez dobrze napigmentowany ale on jest raczej kolorkiem typowym do zdj na instagrama, chociaż pewnie tez znajdzie swojego amatora, bo przecież jest coraz wiecej kobiet które lubią zaszaleć z makijażem.
Więc to jest ta 5 która moim zdaniem jest najlepszej jakości.
"Mojito" mnie ogolnie zaskoczył ponieważ jak pierwszy raz zrobiłam swatche, był bardzo słaby, praktycznie nie widoczny, jak zresztą widac na zdjeciach ALE kiedy zaczęłam nim pracować na oku to można było go budować i wyciągnąć coś więcej, nie dużo ale zawsze coś.
Wyróżnić tutaj jeszcze moge ''ginger" który jest matowy, coś między brudnym pomarańczem a brązem. ""Mia" która jest delikatnie różowa z mieniącymi drobinkami oraz "diversity" który jest jakby holo. Te 3 cienie są po prostu okej.
Najgorszy jest moim zdaniem "baby" bo to jest taki szary cień matowy który ma w sobie troszkę brokatu, nie lubie takich cieni bo wole mieć jasną sytuację, perła lub mat, takiego cienia wiem, że nie będę po prostu używać.
No i zostały granaty które są dosyć ciemne, wszystkie są perłowe i bardzo zbliżone do siebie, praktycznie identyczne. One najbardziej osypują się ze wszystkich cieni z palety.
Cienie perłowe polecam nakładać palcem, jest dużo lepszy efekt niż pędzlem.
Opakowanie jest przepiękne, zamyka sie na magnes co lubie ale jest nie praktyczne. Żeby nabrać cień na pędzel trzeba za kazdym razem otwierać i trzymac "klapke". Dużo lepszym wyjsciem byloby otwieranie jak kasetki z inglota na cienie pojedyńcze.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Otrzymałam w prezencie

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 5
  • Zgodność z opisem producenta: 5
  • Trwałość: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 5
  • Opakowanie: 5

Świetna a te kolory!

Paletkę dostałam jako prezent.po otwarciu od razu się zachwyciłam zestawem kolorów. Żywe,dobrze napigmentowane,to moja pierwsza paletka z tej kolekcji i muszę przyznać że już się w niej zakochałam.Świetnie się je nakłada i utrzymuja sie cały dzien bez żadnej bazy. Kolory można dowolnie miksować i kazdego dnia tworzyć inny makijaż. jestem na tak

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Otrzymałam w prezencie

Ocena szczegółowa:

  • Wydajność: 4
  • Zgodność z opisem producenta: 5
  • Trwałość: 5
  • Stosunek jakości do ceny: 5
  • Opakowanie: 3

Bardzo dobre

Jak na tą cenę cienie bardzo fajne. Pigmentacja na duży plus, najpiękniejsze kolory z całej palety to
- Diversity (przechodzi z brązu do pomarańczu i zieleni, taki żuczek),
- Snowglobe (prawie przeźroczysty, mający w sobie mnóstwo multikolorowych drobinek, można nakładać na inne cienie, fajny efekt),
- Mia (bardzo delikatna brzoskwinia, z kolorowymi mikro drobinkami brokatu)

Cienie trochę się sypią i brudzą wewnątrz opakowania. Dużym minusem opakowanie, którego nie da się otworzyć do końca, trzeba co chwilę je otwierać.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    1
    recenzji

    925
    pochwał

    10,00

  2. 2

    6
    produktów

    3
    recenzji

    915
    pochwał

    9,62

  3. 3

    5
    produktów

    26
    recenzji

    782
    pochwał

    8,53

Zobacz cały ranking