Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

The Different Company, Sublime Balkiss EDT

The Different Company, Sublime Balkiss EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 295,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

'Sublime Balkiss' jest z pewnością nowoczesnym szyprem, który przypomina nam dawne dni. Został on stworzony bez pakuły, bądź syntetycznego mchu, czy środków pochodzenia zwierzęcego.
Esencja z paczuli wykorzystana jest - dla swych ciemnych i ciepłych nut - z dwóch rodzajów olejków eterycznych: tradycyjnego dobrze znanego, sensualnego i tajemniczego ułamka olejku eterycznego z paczuli w nucie serca, nowego i nowoczesnego paczuli o zapachu kakao.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: czarne jagody, niebieskie jagody, czarna porzeczka,
nuta serca: fiołek, paczuli
nuta bazy: owoce bzu, róża bułgarska

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 9

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mało kobiecy

Kupiłam perfumy praktycznie w ciemno, zachęcona opiniami. Dla mnie ten zapach nie jest ani kobiecy ani słodki. Jest trochę kwiatowy z pudrowa nuta Ale też mocno męski... Pachnie świeżo skoszona trawa i ma w sobie taką nutę która przypomina mi wody kolonskie z czasów PRLu. Za to dla faceta jest bardzo intrygujący, oczywiście dla takiego faceta który jest pewny swojej męskości i nie musi jej podbijać mocną perfumą. Ja jestem kobietą i lubię pachnieć jako kobieta. Niestety często nisza=unisex choć oznaczone są jako damskie

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: 1

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Perfumy z rozdwojeniem jaźni

Perfumy te mają ewidentnie jakiś problem ze sobą, a mianowicie same chyba nie wiedzą jakie chcą być. Albo wręcz chcą w sobie pogodzić dwa nurty bardzo od siebie odległe, a mianowicie roślinną świeżość i cukrzaną słodycz.

Początek to właśnie to roślinne, niemal organiczne oblicze: świeże czarne porzeczki, jeszcze nie całkiem dojrzałe, zgniecione wraz z młodymi listkami i gałązkami. Gdzieś w tle majaczą lekko wodne akordy z piżmowym podszyciem. Wszystko to razem jest zielone, dość cierpkie, chłodnawe - można by się nawet pokusić o stwierdzenie, że to taki mocno odmłodzony, współczesny szypr.

Ale kiedy już, zachęceni, zaczynamy się spodziewać dalszego rozwoju zapachu w kierunku naturalnej "zielskości", albo czegoś innego roślinno-organicznego, ni stąd ni zowąd na fazę otwarcia spada grad cukru kryształu.

Żeby chociaż ten kryształ jakoś totalnie zamieszał, scukrzył, skandyzował ten zielony początek, dając w efekcie jakąś inną, nową jakość; spójną i jednolitą. A tu nic. Zielone sobie, a cukier sobie; wyraźnie da się zauważyć dwa nurty w tym zapachu. Co ciekawe, one nawet specjalnie ze sobą nie walczą; naturalne idzie tu pod rękę z syntetycznym; taka dziwna symbioza.

Stoi sobie więc ten zapach jedną nogą w zielonym, drugą w cukrzanym, i mimo że całość przykra w sumie nie jest, to nosić takiego rozdwojonego zapachu bym nie chciała.



Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nie w moim stylu.

To kolejna pozycja inspirowana znaną osobą tym razem J.Przetakiewicz, perfumy wymieniła jako swoje ulubione. J.P. bardzo lubię i cenię za styl i osobowość tak też sprawdzić musiałam jej gust powonienia i zakupiłam testerek w ciemno na stronie Galilu za 10zł - opcja idealna dla osób, które chcą sprawdzić jak zapach zachowa się na ich skórze - próbka starcza na 3-4 użycia. Zapach faktycznie zielony, owocowy z mocnym trzaskiem porzeczki. Swieży i lekko wilgotny. Dla fanów tej nuty wspaniała propozycja. Trzyma się blisko skóry, nie ciągnie się ogonem. Ja zwolenniczka orientu, kadzideł i skóry po prostu ginę w tym zapachu i nie jestem sobą. Trwałość odrobinę ponad przeciętną a cena powala..Nie wypowiem się na temat porównań z EL gdyż nie znam Pleasures.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Liście porzeczki + róża

Czuć liście porzeczki i różę, zyskuje z czasem, początek nie zapowiadał aż tak ślicznego rozwinięcia
Przypomina mi Diptyque Dans, ale to z początku, przy czym jest mniej zielony, a ma dużo róży
Dla wielbicielek porzeczek super propozycja ;)

Używam tego produktu od: od 2 dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie odlewki

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Udany, zielony

Raczej nie kupie,ale zapach jak najbardziej udany, z gatunku zapachów zielonych a nie szyprowych, szypru tu nie czuję. Może się podobać, nie narzuca się, trwa blisko skóry i przypomina mi wiosenna przechadzkę po ogrodzie wieczorową porą. Faktycznie podobne nieco do Pleasures, jednak bardziej wyważone, mniej chemiczne, lepiej skomponowane, doskonała alternatywa dla wielbicielek, tylko ta cena...flakon przeciętny.

Używam tego produktu od: ...
Ilość zużytych opakowań: ...

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pleasures but better

Dziwi mnie to, że zapach został sklasyfikowany jako szypr. Ja żadnego szypru nie czuję, paczula też pozostaje niewidoczna dla mojego nosa.

Już pierwsze zetknięcie tego zapachu z moją skórą wysłało mnie w nagłą podróż w czasie. Sublime Balkiss zdecydowanie pachniało mi jakimiś perfumami z przeszłości, ale nie mogłam dojść do tego, co to było. Dopiero wypowiedzi na forach uświadomiły mi, że to Pleasures czułam w perfumach The Different Company. Oczywiście nie jest to ordynarna kopia Pleasures. Sublime Balkiss jest pozbawiony ich syntetyczności. Ten zapach jest jak haust świeżego powietrza - delikatny, eteryczny, uroczy.

Sama go pewnie nigdy nie kupię ze względu na małe szanse nabycia go w dobrej cenie oraz małą trwałość, ale takim prezentem bardzo bym się ucieszyła.



Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: próbki

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ciekawy, ale nie mój

Przy zakupach dostałam próbki, sama na pewno nie zwrociłabym uwagi. firma nic mi nie mowi, buteleczka nie w moim guscie...Zapach w zasadzie tez, choc go doceniam.
Nie znam Pleasures lauder, do ktorego porównuja go poprzedniczki - dla mnie blisko mu raczej do Style Sander czy AA Herba Fresca. To zapach zielony, swiezy, nie kwiatowy - wrazenie przedzierania sie przez zywopłoty i bujne krzewy. zapach młodej, intensywnej, wiosennej roslinnosci w parkach czy dzikich ogrodach... Ciekawy, ale nie mój. Nie ma ogona, trzyma sie blisko skóry...Reke wącham z przyjemnoscia, ale nie kupie go na pewno.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: probki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

mój ideał....

to byla (i jest) milosc od pierwszego powachania...od dawna moim numerem jeden byl Pleasures E. Lauder....choc perfum przybywalo, nie odnajdowalam w nich jego nastepcow ...az poznalam Sublime Balkiss...

odnajduje w nim klasyczne szypry, ale nie tak dystyngowane jak w Eau du Soir...sa zlagodzone kwiatkami z Pleasures...wedlug mnie to mieszanka tych dwoch zapachow...czyli klasa z Sisleya i beztroska z E. Lauder...a calosc z pieknym ogonem...

Używam tego produktu od: ok. miesiaca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego (90ml)

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wiosna we flakonie

Rzucialm sie na ten zapach, gdyz pokazala mi go ekspedientka w BB, mowiac o nutach kwiatowych, m.in. o nucie rozy (bylam na etapie fascynacji rozy z pieprzem TDC). W opisie stoi, ze to zapach szyprowy, ale nic bardziej blednego - to same swiezutkie kwiaty, w czystej postaci. Zroszone czyms wilgotnym, bardzo swieze, lekko slodkie, lekko zimne. Do zludzenia przypominaja mi Pleasures estee Lauder. Moze to i zaleta, ale pozniej, kiedy juz bylam niemal pewna, ze chce te perfumy sobie kupic, pan sprzedajacy stwierdzil, ze to raczej taki sportowy swiezuch, dobry do psiakania latem, po joggingu;) I mial racje - przez te zimna, niemal lodowata nute brak mu szlachentosci i elegancji, ktora tak cenie w perfumach. Jesli jednak ktos lubi Pleasures oraz zimne, wiosenne zapachy, powinien polubic i Balskiss. Flakonik ladny, ale bez rewelacji, klasyczny.

Używam tego produktu od:nie uzywam
Ilość zużytych opakowań:testy

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    113
    recenzji

    547
    pochwał

    10,00

  2. 2

    5
    produktów

    70
    recenzji

    661
    pochwał

    9,84

  3. 3

    85
    produktów

    23
    recenzji

    712
    pochwał

    9,27

Zobacz cały ranking