Farba do włosów Live zapewnia trwały, wyrazisty kolor i doskonałe pokrycie siwych włosów. Koloryzacja w żelu Live Intense z aloesem, jojobą i kaktusem dla rozświetlonych i zdrowo wyglądających włosów. Łatwa w aplikacji formuła bez skapywania pozostawi twoje włosy optymalnie nawilżone po koloryzacji.
Dostępne kolory:
10.21 Baby blond
Bright Cinnamon 7.7
Raspberry Red 6.88
Dark Mocha 4.0
Blueberry Black 1.4
Sandy Blonde 8.0
Angel Blonde 10.0
Raven Black 1.0
Hazel Brown 5.0
Sweet Toffee 7.57
Real Red 6.88
Dokładamy starań, aby opinie publikowane w katalogu KWC pochodziły od osób, które faktycznie używały opiniowane produkty. Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.
Średnia ocena:
4,3 na 5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Kupi ponownie: 69% osób
Nasi użytkownicy zostawili 26 opinii dla tego produktu. Przygotowaliśmy dla Ciebie krótkie podsumowanie na ich podstawie:
Gdzie został kupiony produktW drogerii internetowej
7 grudnia 2024 o 0:00
Efekt słaby
Kupi ponownieNie
Liczba zużytych opakowańjedno opakowanie
Od kiedy używasz produktukilka miesięcy
Gdzie został kupiony produktW drogerii internetowej
Farba do włosów nie spełnia moich oczekiwań tylko włosy zniszczyła i są suche jak słoma. Odrost zrobił się żółty jak rudy, zapach jak każda farba, cena nie jest wysoka oraz dostępność jest w sklepach.
Zachęcona pozytywnymi opiniami w internecie, kupiłam farbę w jednej z popularnych drogerii (w promocji za 19zł). Do tej pory malowałam włosy u fryzjera (delikatnymi farbami bez amoniaku), lecz nagły wyjazd zmusił mnie do szybkiego i samodzielnego pofarbowania włosów. Opakowanie zawierało butelkę z odkręcaną wąską końcówką ułatwiającą aplikację (w środku z aktywatorem), tubkę z żelem do wymieszania, odżywkę po farbowaniu i rękawiczki foliowe. Nakładanie farby było bardzo proste i wygodne (otrzymany w buteleczce preparat był bardzo wydajny). Produkt trzymałam na odrostach o 5 min dłużej niż zaleca producent (czyli ok. 50min). Najbardziej obawiałam się, że włosy wyjdą rude lub żółte. Na szczęście tak się nie stało. Odrosty rozjaśniły się, lecz dla mnie niewystarczająco. Zapach produktu utrzymywał się do pierwszych 3 myć. Po 2 tyg. od aplikacji farby, jednak musiałam umówić się do fryzjera na profesjonalne farbowanie, gdyż pomalowane odrosty wydawały się wypłukiwać z farby i już po 3-4 myciach były co raz bardziej ciemne. Trochę jestem rozczarowana trwałością i słabym efektem. Powyższej farby raczej więcej nie kupię.
Farbę kupiłam na promocji w Auchan za 10 zł. Wybrałam kolor 8.0, ponieważ od kilku miesięcy farbuję włosy na odcienie o tym poziomie. Farbowałam już Lorelem, Garnierem itp, i wszystkie dawały mi od razu pożądany przeze mnie poziom kolorystyczny. Natomiast ta farba to jakaś porażka! "Piaskowy blond"? A piasek chyba z czarnej plaży na Teneryfie...
Zalety:
Dość niska cena, nawet regularna, bo coś koło 23 zł.
Wydajna. W instrukcji było napisane, że jedno opakowanie starczy na włosy do brody, a ja mam włosy za łopatki i też starczyło na spokojnie.
Farba nie podrażniła mi skóry głowy, chociaż spodziewałam się tego, bo po latach farbowania wiem, że uczula mnie tylko Palette.
Wady:
Farba ma żelową konsystencję. Zawsze farbuję włosy smarując pasmo farbą, a potem trochę je zawijam i przyklejam do czubka głowy. Niestety przez konsystencję tej farby, ufarbowane pasma spadały mi z czubka i chłostały mnie po plecach, brudząc mnie niemiłosiernie.
Farba dość mocno śmierdzi.
Kolor ni w ząb nie przypomina tego z opakowania, ale nie w tym rzecz, bo na kolor na opakowaniu można się często naciąć. To nie jest absolutnie poziom 8! Miałam już w ciągu 10 lat farbowania przeróżne kolory na włosach, od czarnego po platynowy i taki kolor wychodził mi po farbach na poziomie 6-7. To jest bardzo ciemny blond, wręcz powiedziałabym wchodzacy w brąz. Siwe włosy złapały odcień wściekle rudy. Całość wygląda wręcz tragicznie, mało tego, nie wiem ile mi teraz zajmie czasu, żeby znów przywrócić je do poziomu 8.
Po spłukaniu farby włosy są sztywne i suche jak sztuczna trawa. Dobrze, że dołączona gratis odżywka trochę daje radę je zmiękczyć bo bez niej nie dałabym rady włożyć w te włosy szczotki.
Kolor Raspberry Red 6.88
W pudełku standardowa zawartość czyli kolor, utleniacz, odżywka i rękawiczki. Zapach też typowy... co mnie zaskoczyło to konsystencja tej farby. Producent mówi o żelowej konsystencji, dla mnie to zdecydowanie była galaretka .Jak farbuję włosy, a robię to naprawdę wiele lat, jeszcze z taką konsystencją farby się nie spotkałam. Trochę się obawiałam że będę miała problem z jej nałożeniem, ale na szczęście całkiem dobrze się rozprowadzała i co najważniejsze trzymała się włosów. Po spłukaniu farby niestety zauważyłam że mam bardzo wysuszone włosy i nawet odżywka która była dodana do farby nie pomogła. Za to ma u mnie minus... Ogólnie kolor wyszedł całkiem zbliżony do tego na opakowaniu więc tutaj nie narzekam. Trwałość też jest taka sama jak przy innych czerwonych farbach.Ja mam długie, ale dość cienkie włosy więc 3/4 farby w zupełności mi wystarczyło.
Farbę kupiłam na promocji, ale jej cena regularna jest za wysoka. Znam lepsze i tańsze.
Kolor 7.7 bright cinnamon
To było moje pierwsze farbowanie w życiu. Naturalnie jestem posiadaczką złego blondu przez dużą część społeczeństwa uważanego za złoty odcień rudego.
Kupiłam dwie farby, a zużyłam półtorej.
Samo nakładanie wydawało się dość proste. Farba o dziwo nie zabarwiła mi skóry nawet gdy jej nie zmywałam przez 40min z ramienia i ucha. Farbę nakładałam przez 20min, potem trzy trzymałam jeszcze 30.
Radzę nie zamykać się w łazience, bo naprawdę dużo amoniaku się wydziela. Momentami aż szczypało w oczy.
Zmywanie farby zajęło PRAWIE GODZINĘ i było naprawdę męczące. Radzę zmywać chłodną wodą, bo od ciepłej, miałam wrażenie, że ten kolor się wypłukiwał. Włosy ufarbowaly się bardzo dokładnie.
Produkt wpadł mi w oko podczas robienia zakupów w Naturze. Kupiłam go w wyprzedaży za około 10 zł. Jako że firma Schwarzkopf ma raczej dobrą renomę to miałam duże oczekiwania wobec tego kosmetyku, mimo że jeśli chodzi o koloryzację to nie stosowałam jeszcze nic od tego producenta, a wersja Live zdaje się jest dość nowa na rynku.
Zakupiłam jeden z odcieni blondu, nazywał się bodajże sandy blond, ale nie pamiętam dokładnie. Produkt zawiera buteleczkę z emulsją rozwijającą, do której należy wcisnąć zawartośc tuby z żelem koloryzującym i dokładnie wymieszać poprzez energiczne potrząsanie. Jest to bardzo wygodna forma, ponieważ nie trzeba dodatkowo brudzić miseczki, ale wylewać mieszankę bezpośrednio na włosy, nawet bez użycia grzebyczka, tylko dłońmi, oczywiście w rękawiczkach. Ja jednak wolałam to zrobić klasycznie, przy użyciu grzebyczka. Opakowanie zawiera też jednorazową saszetkę z odżywką przeznaczoną do pielęgnacji włosów po farbowaniu.
Zapach jak przy wszytskich farbach niezbyt przyjemny. Co najbardziej zdziwiło mnie przy powstaniu gotowej mieszanki to jej barwa. Był to żywy miód, konsystencją również go przypominał. Byłam pełna obaw, jak taki odcień może pokryć ciemne odrosty oraz wcześniej farbowane już kosmyki na jasny blond. Zaczęłam jednak nakładać farbę pomimo wątpliwości. I tutaj kolejne negatywne wiadomości - wszystko zaczęło spływać z włosów. Jakoś sobie z tym poradziłam, wmasowując produkt we włosy (wytworzyła się lekka piana), ale wciąż mieszanka tworzyła na włosach ciemność. Pomyślałam sobie, że to tylko taki efekt mokrych włosów, na pewno się rozjaśni. Ale nie, w trakcie oczekiwania na zmycie nic się nie zmieniło. Mogę pochwalić jednak produkt za jego wydajność. Po całkowitym pokryciu odrostów pozostało sporo płynu i mógłby spokojnie starczyć na pokrycie średniej długości i grubości włosów.
Efekt po zmyciu to było bardzo niemiłe przeżycie. Kolor był może trochę podobny do tego co na zdjęciu poglądowym - przypominał piasek, ale raczej w zielonkawym odcieniu. Nie pokrył dokładnie siwych włosów. W miarę wypłukiwania koloru nabierał ciepłej poświaty, jakby karmelowy. Jednak bardzo szybko się zmył. Odżywka po koloryzacji raczej za wiele nie pomogła, a włosy mimo używania innych odżywek lekko się wysuszyły. Wiem, że farba jest może lepsza od większości drogeryjnych, jeśli chodzi o skład, ale nie zasługuje na ponowny zakup. Wracam do tańszych, a moim zdaniem lepszych.
Zalety:
łatwość połączenia składników dzięki wygodnej buteleczce
Oceniam odcień 6.88 Raspberry Red. To moja pierwsza styczność z drogeryjnymi farbami nie licząc dwóch nieudanych rozjaśniaczy (które rozjaśniły tylko wierzch włosów, ale to nie o tym).
Moje włosy są niskoporowate, kładłam na nie kilkanaście razy hennę i kilka razy hendigo. Były w kolorze dość ciemnego brązu, z wierzchu jaśniejszego. Do tego są chyba pancerne, bo chyba najgorsze, co mi się z nimi działo, to strączki i przyklap przy nadmiarze emolientów ;)
W zestawie otrzymujemy buteleczkę z wygodnym aplikatorem i emulsją rozwijającą w środku, tubkę z farbą, rękawiczki, saszetkę odżywki i instrukcję. Samo mieszanie farby i emulsji zajmuje maksymalnie dwie minuty (oba są w żelowej konsystencji). Po wyciśnięciu konsystencja przypomina taką... Trochę lejącą galaretkę, o. Nakłada się to na włosy nawet wygodnie (kładłam samodzielnie). Na sam koniec wczesałam całość we włosy, co by lepiej rozprowadzić. Zaznaczę, że moje włosy sięgają do ramion + mam grzywkę, są średnio grube/gęste (ok. 8 cm w obwodzie kucyka) i na spokojnie wystarczyło. Trzymałam to na głowie zgodnie z zaleceniami producenta pół godziny (najwyżej 35 minut). Na początku był ten typowy, farbowy, gryzący zapach, ale w trakcie o dziwo zszedł. Spłukiwanie szło trochę topornie, bo lałam wodę i lałam a wciąż zabarwiona, ale po około pięciu minutach się udało :P To teraz o efekcie: jak mówiłam, moje włosy były dość ciemne, więc nie ma potężnej różnicy w kolorze, jednak mi to nie przeszkadza. W nieco ciemniejszym świetle pokojowym wciąż wydają się brązowe, ale w świetle już widać ten czerwonawy/bordowy odcień. Kondycji też mi nie ubyło. Co może być ważne dla osób używających indygo i obawiających się glona - u mnie brak, można śmiało używać! Odżywka niezbyt mi przypasowała, gdyż ma sporo olejów w składzie (jest emolientowo-humektantowa), a moje włosy w tej kwestii wolą minimalizm (są bardzo wybredne na emolienty). Zaznaczę tylko, że nie wiem jak wygląda kwestia wypłukiwania się - nakładałam wczoraj wieczorem :)
Zalety:
Wydajność (starcza na średnio gęste włosy do ramion)
Uzyskany efekt
Bezpieczny dla osób farbujących indygo/hendigo - brak ryzyka glona
Wygodna aplikacja
W razie "wypadku" łatwo zmywa się ze skóry, łazienkowych płytek i wszelkich "gładkich" łazienkowych powierzchni - jak nie samą wodą, to z dodatkiem mydła :)
Nie niszczy włosów (a przynajmniej moich wielokrotnie hennowanych niskoporów)
Cena na promocji (w Rossmannie ok. 16 zł)
Wady:
Zapach na początku
Rękawiczki mogłyby być wygodniejsze (to takie typowe foliówki, ale to chyba cecha wspólna wszystkich drogeryjnych produktów tego typu
Efekt po użyciu odżywki (może lepiej przypasować dla bardziej zniszczonych włosów)
Farbę kupiłam na wyprzedaży za 10 zł. Nigdy wcześniej nie zwróciłam na nią uwagi, wydaje mi się że nigdy jej nie widziałam na półkach sklepu. Możliwe że to kwestia przyzwyczajenia i kupowania tego co znam? Kupiłam odcień hazel brown gdyż zawsze szukam w miarę naturalnego odcienia brązu. W farbie urzekł mnie komfort podczas farbowania. Produkt nie śmierdzi (ładnie pachnie)!, nie szczypie, nie rudzi zanadto skóry głowy i daje się w miarę łatwo zmyć. Faktycznie włosy po farbowaniu wydają się porowate ale odżywka nakładana bezpośrednio po spłukaniu farby załatwia sprawę. Moje włosy są zdrowe a odżywek używam zawsze po myciu więc nie widzę zniszczeń. Włosy są lśniące i wyglądają naturalnie. Żel wydawał się rudy ale potem ciemnieje i kolor jest piękny. Nie spływa z włosów. Myślę że to będzie mój pewnik i zostaniemy z sobą na dłużej.
To moje drugie opakowanie, ale inny kolor, teraz był to numer 7.57, słodkie toffi, czyli ciepły, rudawy, jasny brąz. Moje naturalne włosy są ciemnobrązowe, bardzo ciemne i o chłodnym tonie. Odrostu miałam sporo, połowa głowy mniej więcej. Co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło około 5 centymetrów w jedną i drugą stronę przedziałka było rozjaśnione, kolor wyszedł tam dosłownie jasny rudy, nie sądziłam, że farba może dokonać takiej zmiany. Na długości kolor wyszedł niemal jak ze zdjęcia na opakowaniu, farba mocno je ociepliła. Pokrycie nawet siwych włosów było dokładne, po około 2 tygodniach siwe kosmyki zrobiły się blond, wybijają się od tamtej pory, ale efekt jest dosyć naturalny.
Bardzo wygodnie aplikuje się tę farbę, miesza się ją w specjalnej butelce z otworem, nie trzeba dodatkowo brudzić miski. Konsystencja miała być żelem, ale jest półpłynna. Nie ścieka, ale nabrudziła mi sporo skóry na czole i uszach, zmyła się, ale zadbałam o to od razu po nałożeniu. Ledwo starczyła mi na włosy za ramiona, pierwszy raz czułam obawę, że nie dam rady pokryć nią całości, to właśnie przez konsystencję, która zamiast pokrywać włosy dała się im wchłonąć. Zapach ciężki do zniesienia, intensywny, na tyle, że nie polecam używać w zamkniętej łazience. Odczuwałam też pieczenie głowy, co przy innym odcieniu nie miało miejsca. Nie wiem czy to zależy od koloru czy zmienili coś w składzie, bo takiego zapachu też sobie nie przypominam. Włosy po zmyciu są ładne, błyszczące, z resztą u mnie zazwyczaj wyglądają lepiej po farbowaniu, niż naturalne. Kolor utrzymuje mi się około miesiąca widocznie, a w przebłyskach ciut dłużej. Użyłam załączonej odżywki na dwa razy, ale nic specjalnego, w porównaniu do innych załączanych do farb różnych firm dla mnie blado wypadła, zazwyczaj jednak pomagają utrzymać mocny kolor i robią efekt wow, często wygładzają. Po tym produkcie włosy w dotyku niestety nie są przyjemne, ani miękkie. I w nazwie i sądząc po zapachu jest intensywnie chemiczna, coś za coś, ładny kolor za uszczerbek kondycji.
Szczerze polecam tą farbę, ja użyłam odcienia baby blond i wyszedł bardzo naturalny efekt. Kupiłam pod wpływem emocji w Rossmannie, wzięłam 1 opakowanie i spokojnie wystarczyło na włosy do ramion więc farba jest bardzo wydajna, na moje gęste włosy często jedno pudełko farb innych firm nie wystarcza. Bardzo łatwa aplikacja, ja nakładałam co prawda na jasne włosy więc podejrzewam, że to też miało spory wpływ na efekt końcowy
Swietny produkt - do ideału ma jeszcze kawałek, ale lista zalet przeważa. Od farby oczekuje krycia siwych włosów w 100 procentach i długotrwałego, głębokiego koloru. Tutaj spisuje się świetnie - mimo mycia oczyszczającym szamponem i intensywnego słońca, kolor jest głęboki i nie wypłukuje się. Pierwszy raz mam farbę która po 2 tyg wyglada jak po 2 h! Siwiznę kryje tez bez problemu, ale może uporczywie farbować skore przy pokrywaniu nasady np okolice czoła i uszu. Przy wyborze koloru radzę sugerować się numerem nie wzornikiem - czekolada wyszła mi prawie czarna :) dodatkowy atut to cena w stosunku do jakości i polepszająca się dostępność.
Wad znajdzie się kilka : może przesuszac i usztywniać włosy, nawet jesli je nabłyszcza. Aplikacji tez trzeba się nauczyć - zel jest dość wodnisty i lubi wszedzie kapać, natomiast zapach ostro gryzący. Wybaczam mu wszystko ze względu na trwałość koloru i krycia. Jesli producent wprowadzi większa paletę brązów to znalazłam ideał!
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam do testów od marki/producenta
10 marca 2021 o 11:00
Super!
Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańkilka opakowań
Od kiedy używasz produktukilka miesięcy
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam do testów od marki/producenta
Bardzo łatwa aplikacja farby, włosy po farbowaniu miękkie i lśniące, kolor jest trwały i przez dłuższy czas utrzymuje się efekt taki jak po farbowaniu, minsuem jest tylko zapach podczas aplikacji farby, który znika już tuż po zmyciu farby więc wyrównuje się wszystko :)
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam do testów od marki/producenta
9 marca 2021 o 16:13
POLECAM!
Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańjedno opakowanie
Od kiedy używasz produktumiesiąc
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam do testów od marki/producenta
Polecam koloryzacje farbami LIVE, kolor intensywny, włosy pachnące i odżywione. Mała wadę, iż skóra głowy delikatnie szczypie po nałożeniu farby.
Jestem mega zadowolona z łatwości aplikacji, wystarczy wszystko zmieszać w jednej buteleczce.
Zalety:
Polecam koloryzacje farbami LIVE, kolor intensywny, włosy pachnące i odżywione.
Wady:
Mała wadę, iż skóra głowy delikatnie szczypie po nałożeniu farby.
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam w prezencie
1 marca 2021 o 22:23
Piękny Blond
Kupi ponownieNie wiem
Liczba zużytych opakowańjedno opakowanie
Od kiedy używasz produktutydzień
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam w prezencie
Blond to nie łatwy kolor. Moje włosy naturalne to ciemny brąz, jednak zostały one rozjasnione i kolor, na którym została testowana farba, był na końcówkach jasnym blondem, a od głowy miedzianym blondem/ciemnym blondem.
1. Aplikacja
Dla wielu osób zaletą tego produktu może być aplikacja przy pomocy buteleczki, dla mnie jeśli farbuje sama włosy jest, to uciążliwe wolę mieć farbę w miseczce, jednak jeśli aplikuję farbę komuś jest, to naprawdę bardzo wygodne rozwiązanie.
2. Zapach
Dla mnie jest to zapach typowy dla farb, nieprzyjemny i duszący
3. Odżywka
Zestaw zawiera odżywkę, której jest naprawdę bardzo dużo w przeciwieństwie do innych farb. Starcza mi na całe włosy i naprawdę sprawia, że są one piękne, gładkie, lśniące i łatwo się rozczesują. Za to ogromny plus.
4. Efekt koloryzacji
Na moich włosach farba nie zadziałała w 100% ponieważ kolor zupełnie odbiegał od przedstawionego na opakowaniu u nasady został on bardzo delikatnie rozjasniony i odświeżony, końcówki miały kolor bardzo zbliżony do przedstawionego na opakowaniu.
5. Zadowolonie
Farbę mogę polecić osobom, które chcą delikatnie odświeżyć i podkreślić kolor włosów. Jest ona delikatna nie wysusza mocno włosów, zawiera olejki oraz aloes, który nawilża nasze włosy i je wygładza.
Zalety:
Zalety:
nie niszczy i nie wysusza włosów
włosy są nawilżona i łatwo się rozczesują
piękny zapach i duża ilość odżywki
delikatny odświeżający efekt
Wady:
Wady:
duszący zapach farby
kolor odbiegający od przedstawionego na opakowaniu
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam do testów od marki/producenta
1 marca 2021 o 17:30
Silna dawka nawilżenia
Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańjedno opakowanie
Od kiedy używasz produktumiesiąc
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam do testów od marki/producenta
Pewnie wiele z Was zna to uczucie, kiedy potrzebujemy odświeżenia fryzury bez diametralnych zmian. Dla moich przesuszonych rozjaśnianiem blond włosów, o nierównomiernych kolorze, farba Schwarzkopf Live w żelu była sporym odkryciem. Dzięki niej zamaskowałam mocno rozjaśnione końce, które po koloryzacji były nawilżone i miały piękny, naturalny kolor. Poza tym aplikacja farby w domu jest dziecinnie prosta. Na pewno będę do niej wracała dla efektu odświeżenia koloru i utrzymania poziomu nawilżenia włosów.
Na początku podchodziłam bardzo sceptycznie do formuły żelu, myślałam "jakim cudem to ma utrzymać kolor na moich włosach?" Kolor trzyma się bardzo dobrze, nie wypłukuje się i wygląda bardzo naturalnie. Formuła wygląda jak kisiel, nie ma nieprzyjemnego zapachu co dla mnie jest bardzo ważne (koty towarzyszyły w farbowaniu i nie uciekały od farby więc wiele to mówi o zapachu :)) i co ciekawe, nie farbuje skóry tak jak inne farby (info dla tych co zawsze się pobrudzą). Jak najbardziej polecam. Mam już odrost a włosy na długości wyglądają jak świeżo farbowane! Polecam z całego serca!
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam do testów od marki/producenta
22 lutego 2021 o 21:35
Jestem zachwycona!
Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańjedno opakowanie
Od kiedy używasz produktumiesiąc
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam do testów od marki/producenta
Dawno nie farbowałam włosów, ze względu na to że moje wcześniejsze doświadczenia z koloryzacjami nie były najlepsze, ale postanowiłam to zmienić. W momencie kiedy w moje ręce trafiła farba z linii Live Schwarzkopf wiedziałam że to jest to! :) Włosy po farbowaniu są błyszczące, lekkie i gładkie, a do tego po koloryzacji obłędnie pięknie pachną :) polecam z całego serca! ❤️