Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Annick Goutal, Ninfeo Mio EDT

Annick Goutal, Ninfeo Mio EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 400,00 zł
Pojemność 100 ml
Cena 520,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Świeży, rześki aromat zainspirowany legend o ogrodzie Hesperyd.
Tradycyjna, pękata butelka znana ze wszystkich perfum marki tym razem wykonana jest z seledynowego szkła. Jeszcze zanim Camille i Isabelle dowiedziały się o ogrodzie Ninfa we Włoszech, rozpoczęły pracę nad nową formułą, zainspirowaną przez legendarny ogród Hesperyd, w którym dominowały drzewka cytrynowe, cyprysy i figowce. Pewnego dnia, usłyszały o istnieniu ogrodu, niedaleko Rzymu o nazwie Ninfa. Odkryły w nim emanację niezwykłych świeżych i drzewnych nut, pokrywającą się z ich wyobrażeniami o nowym zapachu. Nazwa była naturalną konsekwencją poszukiwań: Ninfeo mio.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: drewno cytrynowca, gorzka pomarańcza, perskie galbanum
nuta serca: lawenda, figa, zielone liście
nuta bazy: cedr, werbena


/s/

Cechy produktu

Rekomendacja
wiosna / lato, na dzień
Pojemność
50 - 100ml
Nuty
drzewne
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

zielono-pudrowy urok

Gdybym miała określić Nimfę jednym słowem, to jest ona po prostu urocza. Otwarcie zaczyna się spacerem Nimfy nad rzeką: idzie i obiera ze skórki dość gorzkie cytrusy, miażdży w palcach zielone liście zerwane po drodze (ale też liście pomidora, więc nie jest to tylko wodne zielsko). Spacer nie trwa długo, bardzo szybko Nimfa zamienia się w zwykłą dziewczynę, bo zakochała się w chłopaku i chce z nim być. Tu wchodzą pudrowe nuty, Nimfa staje się grzeczniejsza, ale nadal podszyta magią. Będą żyć szczęśliwie, ale niezbyt długo. Nimfa, jak to z magicznymi istotami bywa, dość szybko się ulatnia: po paru godzinach nie ma po niej śladu. Poza tym trzyma się bardzo blisko skóry, trzeba się wwąchiwać w nadgarstek (co robię z najwyższą przyjemnością) i tylko dlatego nie wiem, czy ją kupię. Poczekam do lata, może wtedy pokaże wszystkie swoje możliwości.

P.S. Jeśli ktoś pragnie poczuć prawdziwe mokre zielsko, to polecam Hameau de la Reine. Przy nich Nimfa wydaje się grzeczną pensjonarką ;)

Używam tego produktu od: 1 mc
Ilość zużytych opakowań: próbki

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Spacer z łąki do oranżerii

W otwarciu połączenie realistycznie pachnącego zielska i cytrusów - mocne, konkrente uderzenie! Olafktoryczna wizja spaceru po mokrej, gęstej trawie na łące, gdy gdzieś z oddali dolatują echa cytrusowego gaju. Ninfeo Mio szybko jednak stwierdza, że po łące chodzić nie warto i zabiera spryskaną nimi osobę do parnej oranżerii. Tam, pod grubą folią rośnie obok siebie masa egzotycznych roślin, a dominują figi i cytryny. Zapach szybko wysładza się, ale na mnie nie tak znowu do końca - ma wręcz mocny, odrobinę męski charakter, z cedrem w roli głównej.

Początek obiecywał super perfumy na upały, ale ta męska słodycz, która nadchodzi zbyt szybko, ten parny klimat i ciężar (na mnie NM pachną mocno i cały dzień) sprawiają, że to niekoniecznie typowo letni wybór.

Ciekawe zjawisko zapachowe, dla mnie jednak męczące i w zasadzie nie kreujące żadnych pozytywnych doznań (choć początkowe nuty mnie za pierwszym razem autentycznie wzruszyły!).

Używam tego produktu od: kliku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kwaśno-gorzko-słodkie

Pierwsza nuta, którą poczułam, skojarzyła mi się z ogródkiem nilowym, geranium... Taka lekka goryczkowa kwaśność w pudrowej otoczce. Dosłownie po chwili gorycz stała się bardziej intensywna, najpierw rzeczywiście kojarzy się z połamanymi mokrymi badylami, by za chwilę stać się soczysta - bardziej grejpfrutowa. Po kilku minutach zapach zaczął się wysładzać i gorzkie nuty ginęły, ale ta słodycz nie jest prosta, cukierkowa - przebija przez nią soczystość (wybaczcie, ale tak mi się kojarzy). Kiedy wąchałam nadgarstek cały czas zastanawiałam się, skąd to znam... Pod koniec dnia odkryłam, że kojarzy mi się z silk touch max mara, mają podobne otwarcie. Ale tu nie ma takich typowych dla silk touch "prysznicowych" nut, a zielsko nie jest tak porażające. Gorzkie tło łagodzą słodkawe, owocowe nuty, a może owocowe nuty złamane są lekka goryczą; ale nie jest to owocowy zapach. Ginie na mnie w poświacie tej słodyczy. Na mnie nie jest bardzo trwały, 2-3 godziny.
Używam tego produktu od: dwóch dni - testuję
Ilość zużytych opakowań: 10 ml -w trakcie

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zielsko i chwasty

Nie wiem co napisać. Pierwsze otwarcie było dla mnie szokiem.......spodziewałam się zielonej cytrynki,a otrzymałam ogóra. po 10 min zielsko, chwasty i dalaej nie było już nic.......

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Och, szuwary!

Zachęcona opiniami Szanownych Wizażanek, pięknością ogrodu Nypheum, który był inspiracją dla Twórczyni perfum oraz osobistym umiłowaniem zapachów zielonych nabyłam dogą kupna odleweczkę Ninfeo Mio.
Moje drogie, tak dokładnie odwzorowanego zielska to jeszcze nie widziałam. Zielone mokre zielsko uderza po nitkach węchowych z samego początku, czuję tż trochę cedru. Zielsko dominuje przez cały czas, na początku czuję w nim nawet, dalipan, rozdeptaną biedronkę, która, nieszczęsna, przypadkiem się między zielone zabłąkała. Potem jest faza lekko zcukrzona, z przebijającym cytrusem, na końcu zostaje cedr...
Jako zabawny eksperyment olfaktoryczny - tak, do noszenia na upały - pewnie tak.
Polecam wielbicielkom Ogródka Nilowego, bo Ninfeo bije Nilowy po łbie w dziedzinie wszelakiej zieloności i zielskowatości.

Używam tego produktu od: faza prób
Ilość zużytych opakowań: odlewka

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Oszałamiający

Każdy, kto dotychczas w znanych sobie zapachach nie wyczuwał rozwijających się nut, powinien spróbować właśnie tej kompozycji. To niesamowite, jak po rozpyleniu delikatnie pieprzne, ziołowe nuty zmieniają się na skórze w rześkie cytrusy, by na koniec pozostawić lekką, słodkawą woń. Doskonałe i nieprzeciętne! Przy nim, w moich nozdrzach osłabł urok Narciso Rodriguez\'a For Her. Tym bardziej ubolewam, że jest tylko EDT.
Gwiazdka odjęta wyłącznie za trwałość.

Używam tego produktu od: 1 tygodnia
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

ZAPACH WODNEGO ŚWIATA

Pekinie podana figa :)
jedna z lepszych które mi się udało powąchać ! Jest tak intensywny ale Świerzy i czysty \'!! zapach pieknego ogrodu który tonie w zielni i białych kwiatach z pięknym stawem gdzie wazki łapią promyki słońca swoimi błyszczącymi skrzydełkami :)


Używam tego produktu od: 2009
Ilość zużytych opakowań: 100ml X 1

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

gorzka soczystość

pierwsza nuta wywołuje u mnie bardzo obrazowe skojarzenia: soczysta łąkowa trawa razem z rozmaitą polną roślinnością i jest to tak intensywny zapach (tu może nie będę szczególnie poetycka), jakby tą trawę razem z grubymi łodygami chwastów ktoś zmielił na papkę blenderem.
potem zapach łagodnieje, wysładza się. na mojej skórze przez większość czasu trwają gorzko cytrusowe nuty (kokosa nie czuję wcale). przez cały czas pozostaje świeży i lekko mi się go nosi. jest to zapach gorącego schyłku lata, kiedy roślinność jest najbujniejsza. oryginalny, ale nie dziwaczny.
trzyma się na mnie różnie, czasami 3-4 godziny, czasmi dochodzi do 6 (i własnie za tę wątpliwą trwałość - pół gwiazdki). na ubraniach wyczuwam na drugi dzień.

Używam tego produktu od: 5 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w tracie 50 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

musiałam edytować :)

Zapach otwiera się pięknym, świeżym zielskiem - niezwykle wiernie oddanym, wilgotnym aromatem pokrzyw, roztartymi liśćmi, mokrym trawskiem. Tryskająca sokiem cytrusowa skórka nie ma w sobie nic z zapachu łazienkowej chemii.
Galbanum dodaje zapachowi piękną, żywiczno-słodką nutę.
Jednocześnie zapach jest wysładzany i wygładzany mocną, kokosowo-pudrową słodyczą, a przepiękny (mocarny nawet - nie mocny), obezwładniający zapach świeżo roztartych, figowych liści dominuje nad całą kompozycją. Proporcje wyglądają raczej tak: krótka zieloność, dłuższa słodycz.
Wolałabym by te proporcje były odwrócone; by zapach był jeszcze bardziej gorzki, zielono-roślinno-ziołowy, dziki, nieokiełznany.
Jednak tak długo za mną chodził, że kupiłam pełną buteleczkę. Czułam, że potrzebuję czegoś zielonego, bliskiego przyrodzie, ziemi, roślinom :) - będzie dobry na mroźną, szarą jesień.
Nie wiem czy kupię ponownie, ale tę buteleczkę zużyję z przyjemnością.
minus: zapach jest niestety dość nietrwały, mam inne wody toaletowe o o niebo lepszej trwałości....

Używam tego produktu od: ponad rok temu próbki, od kilku dni własna butelka
Ilość zużytych opakowań: 2 próbki + w trakcie buteleczki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Cudne zielsko

Ninfeo Mio wita nas zapachem świeżo zerwanej garści majowej trawy. Trawa z ziemi wyrwana pachnie lecz nie boli, jak pisał kiedyś Leśmian. Aromat faktycznie potrafi zawrócić w głowie i oszołomić zielonością. Rośliny są wilgotne, pełne soku, źdźbła wcinają mi się w dłonie, miażdżone polne kwiaty brudzą palce. Pewnie zagarniając garść trawy w mojej dłoni znalazły się jakieś łąkowe żyjątka, mrówki, może jakiś chrząszcz majowy. Ich zmiażdżone siłą mojej dłoni ciała dodają zapachowi fizjologicznej, głębokiej cierpkości, gdzieś na samej granicy wrażliwości mojego nosa.
Po jakimś czasie spod aromatycznej, świeżej trawy wydostawać się poczynają cytrusowe nuty. Gorzkawe, cierpkie mnie przypominają bardziej miażdżone skórki albo pestki owoców niż sam cytrusowy miąższ. Głębi dodaje zapachowi lawenda, zerwana i zostawiona na kilka godzin na gorącym kamieniu, w upalnym prowansalskim słońcu, zwiędła już i nieco podsuszona przepleciona z balsamicznym, ciepłym galbanum.
Ninfeo Mio nie traci nic ze swej świeżości aż do ostatnich drzewnych nut spod których, aż do samego zmierzchu zapachu przebija czasami na chwilę aromat dopiero co zerwanego z drzewa, roztartego w palcach figowego liścia.

Ninfeo Mio to zapach niezwykle sugestywny, chłodny, nie budzący emocji a tworzący przestrzeń na doświadczanie ich. Naprawdę przenosi na chwilę do mitycznego ogrodu Hesperyd i pozwala zaznać cienia i spokoju odpoczynku pod figowym drzewem nawet w zgiełku i pośpiechu codzienności.
Jestem oczarowana.

Trwałość taka sobie, czterogodzinna.
Flakon piękny.
Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

grejfrutowe orzeźwienie

Połączenie w nutach głowy cytryny z galbanum dało grejfrutowy efekt . Mocny intensywny czerwony, gorzki i kwaśny grejfrut , w tle lawenda , werbena .
Zielone suche nuty wzbogacone aromatem drzewnym .
Taki orzeźwiający , a jednocześnie suchy ogród .
Prosty , interesujący , niebanalny świeży zapach .

Używam tego produktu od: niedawna
Ilość zużytych opakowań: odlewka

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    95
    recenzji

    407
    pochwał

    10,00

  2. 2

    75
    produktów

    20
    recenzji

    565
    pochwał

    9,55

  3. 3

    3
    produktów

    59
    recenzji

    481
    pochwał

    9,50

Zobacz cały ranking