Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Comme des Garcons, Series 3: Incense, Avignon EDT

Comme des Garcons, Series 3: Incense, Avignon EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 200,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Avignon przenosi nas do wnętrza katedry, ciemne, mroczne kaplice ciągnące sie wzdłuż nawy głównej, bogactwo złoceń i ornamentów...I zapach kościoła, kadzidła, święta i tajemnicy. Zapach sacrum ale i profanum ponieważ dla mnie Avignon to kadzidło zmysłowe, kadzidło ludzkie, stworzone ku chwale człowieka.
Buteleczka jak w całej serii prosta i szlachetna.
Nuty zapachowe:Roaman chamomille,cistus oil, elemi, incense, vanilla, patchouli, palisander, ambrette seeds.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 28

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kadzidło doskonałe

W tej chwili Avignon należy do moich ulubionych kadzidlanych zapachów - obok Armani Prive Bois d\'Encens, Montale Full Incense oraz Rock Crystal Oliviera Durbano.

W żadnym razie nie przypomina mi Cardinala autorstwa Jamesa Heeley\'a, bardziej - Montale Full Incense.

Kadzidło tu przedstawione jest piękne, drzewne, może nie tak czyste jak w Rock Crystal, ale mnie to nie przeszkadza. Pojawiają się elementy słodko-kwiatowe, i to mnie całkowicie urzekło w tym zapachu. Podobne nuty przebrzmiewają w Full Incense.

Trwałość i projekcja wydają się być na solidnym poziomie, ale chcę je jeszcze dokładniej zbadać.

Jak na niszę, można dostać te perfumy w całkiem przystępnej cenie, podobnie jak pozostałe z serii.

Posiadam sporą odlewkę, Avignon testuję od kilku dni.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Najdoskonalsze kadzidlo

Zamowilam sztuk dwie poniewaz w DE coraz trudniej go dostac,po uzyciu kilku probek jakos tak na chwile mi umknal ale nie zapomnialam o nim,teraz ponownie go poczulam i odlecialam.Jest uzalezniajacy,perfekcyjne kadzidlo,ktore kojarzy mi sie z tajemnica,kosciolem,dziecinstwemZawsze mialam swira na punkcie kadzidel ,uwielbialam zapach kosciola,czulam tam taki spokoj.Podobnie jest z Avignonem..Ale to nie jest zapach ciezki i duszacy,jak w niektorych orientach i kadzidlach.Ten jest jak druga skora,jesli poczjesz jakas wewnetrza wiez z Avignonem ,stworzycie jedna calosc.Dla mnie jest on uzupelnieniem calosci,jest jakas tajemnica.Doskonaly nawet w upalne dni ,nie meczy, nie dusi .Nie wyobrazam sobie nosic go to sportowych ubran i nie wyobrazam sobie go na nastolatce.Mysle ze trzeba do niego dorosnac,zrozumiec go .Tak z pewnoscia najbardziej do Mnie przemawia sposrod wszystkich kadzidel .Jak ktos ponizej napisal -Pomnik sztuki perfumiarskiej.

Używam tego produktu od: kilka miesiecy temu kilka probek
Ilość zużytych opakowań: za chwile przyleca dwie 50

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Shalom!Salaam!Peace!

W porządku,przyznam się...Avignon kupiłam po przeczytaniu wywiadu,którego udzieliła \\\'\\\'ELLE\\\'\\\' Magdalena Cielecka.To było bardzo dawno temu,ale do dziś pamiętam jej słowa: \\\'\\\'wszyscy mówią,że pachnę kościołem\\\'\\\'.Lepszej rekomendacji zapachu nie mogłam otrzymać albowiem od dziecka miałam hopla na punkcie salek katechetycznych,a właściwie na punkcie zapachu,który w nich/wokół nich się unosił.Mieszkałam nawet kiedyś w sąsiedztwie starego kościółka i zapach ten przetrwał lata.Jako dziecko bawiłam się po lekcjach w okolicach tego kościółka(bardzo fascynujące było wchodzenie na kamienną ambonę,na wolnym powietrzu)I jeszcze jedno wspomnienie.Kiedyś rodzice chcieli mi pokazać jak wyglądają uroczystości wielkanocne w kościele katolickim.W Wielką Sobotę zaprowadzili mnie do kościoła i tam miałam kadzidła pod dostatkiem.Dosłownie mnie zemdliło :D.
A \\\'\\\'jazda\\\'\\\' z kadzidłem została mi do dnia dzisiejszego.Nawet nie wnikam czy Avignon pachnie \\\'\\\'czymś jeszcze\\\'\\\'.Tyle wspomnień we mnie wywołuje,że nie potrzebuję \\\'\\\'czegoś jeszcze\\\'\\\' :).I za to daję mocne 5!!!

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kościół na elegancko

Dziwny to zapach.
Na początku pachnie intensywnie, kadzidło jest dosyć wyraziste, dymne, ale uszlachetnione. W ogóle nienoszalne, chyba że na co dzień nosi się habit. Kościół to ewidentne skojarzenie na ten zapach.
To co mnie najbardziej zaskakuje to końcówka zapachu - zupełnie inne perfumy. Zawiesista paczula tutaj mi trochę zalatuje ambrą. Gdzieś w tle pojawiają się mgliste skojarzenia z doprawioną herbatą w Ambre Russe. Robi się taki milutki, pluszowy jak miś Jasia Fasoli. Tak jabym wąchała dwa różne zapachy: początek - kościół (aromatyczny, na bogato), koniec - przytulna chatka spokojnej starości.
W porównaniu do Ouarzazate bardziej sztywny i konceptualny. Ten pierwszy jest bardziej wielowymiarowy, przestrzenny.

Używam tego produktu od: test
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Imię róży

Średnia arytmetyczna z moich odczuć byłaby dla tego zapachu krzywdząca. Oceniłam nie tylko sam zapach, ale i odczucia jakie u mnie wywołał. No i wyszło na 4...choć ze średniej wychodziło 3...

Pierwsze odczucie.
Moc kadzidła. Nie tego z Arabii, Idnii czy innych orientalnych krajów. Jest to kadzidło zimne, silne, lekko chropawe, dające po nosie. Jeśli klasztor w "Imieniu Róży" pachniał, to właśnie tak - jak zimne, grube ściany budynku, którego nie sposób nigdy ogrzać, a w którym nieustannie modlą się mnisi.

Po jakims czasie.
Nadal kadzidło. Ani trochę na mocy nie straciło, nie złagodniało. Łaskawie pozwala żywicy elemi i palisandrowi trochę się ukazać, ale nic go nie może przyćmić.

A teraz o moich odczuciach.
Zapach jest wielki. Potężny. Jak wiele zacnych Przedmówczyń powiem i ja, że to... Katedra. Średniowiczna. Wielka, strzelista budowla, przyćmiewająca wszystko dokoła.

No i tu właśnie mam poblem.
Dla mnie ta średniowieczna Katedra jest czymś pięknym, wiecznym, ponadczasowym osiągnięciem ludzkiej myśli i ludzkich rąk. Średniowiecze to pomnik sztuki budowniczej w najlepszym wydaniu, mozolnie kaligrafowanych przez mnichów ksiąg sprzed epoki Gutenberga, świetlistych witraży i chorałów gregoriańskich.
Jednak Średniowiecze to dla mnie również epoka ciemności, a nawet ciemnoty, wyzucia człowieka z jego natury, zaprzeczania jej, podporządkowania wszystkiego kwestiom wiary, zakazów i nakazów życia ascetycznego, zgodnego z Prawem Bożym, Świętej Inkwizycji i polowań na czarownice.

Nie potrafię oderwać jednego obrazku od drugiego i z tego powodu Avignon jest w swej wielkości .....smutny. To zapach rozpaczy i świadomości o człowieczej wielkości, którą próbuje się zniszczyć, upychając go w ciasnych ramach praw wszelakich. Mimo, że człowiek próbuje wyrwać się z okowów, wie, że nie zdoła, a na tych, którym się udało, czeka za rogiem ornat, krzyż i Hiszpańskie Buty.

Wątpię, żebym miała go używać na stałe. Choć zapach jest piękny, zbyt dojmująco na mnie działa. Ubranie się w ten aromat to jak ubranie się we wlosiennicę.
Jednak co pewien czas zafunduję sobie odlewkę, żeby przypomnieć sobie mroki Średniowiecza.

Trwałość: wspaniała, nawet po kąpieli.
Flakon: paskudny, nielicujący z zawartością, jak tania woda po goleniu


Używam tego produktu od: jakiś czas
Ilość zużytych opakowań: kilka odlewek

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

piękny

Majestatyczne kadzidło. Nie jest ono jednak suche, dymne i drapiące. Kadzidło w avignon jest wilgotne, gładkie, błyszczące jak wychodzona kamienna posadzka w gotyckiej katedrze. Zapach starych murów, kropielnicy. Przypomina mi się 1. komunia ,deszcz , na plebanii jeszcze w białych sukienkach , pod okiem sióstr przygotowywałyśmy dekoracje z gałązkek mirtu.

Używam tego produktu od: tydzień
Ilość zużytych opakowań: odlewka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pomnik sztuki perfumiarskiej

Nie do wiary, że taki zapach istnieje. Nie do wiary, ze ktoś porwał się na takie zadanie, jak odwzorowanie zapachu kościoła. Nie do wiary, że udało się to w 100%.
Któraś z moich poprzedniczek napisała "monument", nie mam już wiele do dodania, może poza tym, że u mnie nie budzi skojarzeń z gigantyczną, majestatyczną i gotycką budowlą, tylko z przykurzonym, niewielkim a starutkim kościółkiem. Nie jest to jednak zapach cieplutki i komfortowy - bardzo mocny, zdecydowany, dużo kadzidła, nie pamiętam, czy było już o skórzanej okładce modlitewnika, ale u mnie budzi takie skojarzenia.
Na mnie zero słodyczy, żadnej spleśniałej szmaty, którą wyczuwają niektóre recenzentki, po prostu mrok, tajemnica, drewno, trochę skóry i już nigdy, przenigdy nie spojrzę nawet na jakieś Lancomy. To jest zupełnie inna liga. Niezapomniana przygoda. Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Mirra palona w gotyckiej katedrze

O Avignon napisano już tak wiele i tak pięknie, że nie umiem powiedzieć niczego, co nie byłoby wtórne.
Ale zmilczeć tego zapachu tak całkiem nie sposób.

Bo Avignon jest doświadczeniem angażującym wiele zmysłów- jest w tej woni wilgoć prastarego kamienia, jest trochę suchego kurzu unoszącego się w powietrzu, rozpraszającego przesączające się przez witrażowe okna światło, jest nieco wilgotnego błota, które przynieśli na butach śpieszący na sumę wierni, jest wygładzone, pokorne przez czas i dotyk drewno, jest skupienie, obecność sacrum no i przede wszystkim jest kadzidło. Nie ma ono tej przeraźliwej, nieludzkiej jasności i czystości kadzidła z Messe de Minuit, ma bardziej ludzki wymiar ale samo w sobie jest symbolem, rytuałem.
Świadczy o obecności świętości i samo przez to jakby jest święte, odpędza od ołtarza złe mocne, ciężkie, dymne, majestatyczne, snuje się po nawach, wypełnia płuca i serca wiernych.
Jest też mirra, pojawia się na mojej skórze późno ale gdy już jest całkiem mnie zachwyca, jest zupełnie pozbawiona goryczy, jakby przechowywana była w ojejku różanym, trochę lepka, nieco oleista, piękna.
Trudno polecić taki zapach bądź go odradzić. W takim więc radzie gorąco polecam testy.

Flakon zupełnie nie trafia w mój gust, niemal razi wobec szlachetności i bogactwa zawartości.
Trwałość niestety niewielka, na mojej skórze po czterech godzinach nie ma po Avignon śladu.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Arcydzielo mroczne i seksowne

Zapach genialny - mroczny, mistyczny i podniosly w klimacie, a jednoczesnie niesamowicie seksowny. O skojarzeniach z kosciolem napisano juz w recenzjach wszystko i to tak pieknie, ze powielac nie zamierzam - ale tak, mnie tez zapach kojarzy sie z zapachem katedry (w dziecinstwie mieszkalam tuz obok katerdy i bywalam tam czesto, wiec wiem - zadne male kosciolki, o nie ;-)) ).
Avignon to przede wszystkim kadzidlo i mirra. Mamy tu tez slodkawy zapach starego drewna (to te stare, drewniane lawki w katedrze ;-)) ) i... jest w Avignion taka faza, kiedy pachna na mojej skorze niemal jak Wood Coffee EDT (slodko, kawowo i frapujaco).
Koncowka Avignon zas za kazdym razem budzi we mnie podejrzenia, ze cos sie w domu pali (moze powinnam go uzywac w mniejszych dawkach ;-) ).
Calosc to - i tu tez sie zgadzam z poprzednimi recenzentkami - absolutne arcydzielo.
(Ach, nie musze chyba dodawac, ze najlepiej pasuje mi do czarnych ubran? ;-)))) )
Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: kilkanascie ml

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zbyt oczywisty

Kościół, kadzidło, ksiądz, ławka kościelna (wraz z wiernymi rozmodlonymi staruszkami).... blablabla... Inspiracją tego zapachu był kościół katolicki z dużą dozą elementów drewnianych podczas nabożeństwa z użyciem kadzidła (normalne msze nie są podkadzane...). Dobrze - w otwarciu jest tak. Ale kadzidło Avignonu jest wygładzone, uszlachetnione nie drapie dymem w gardło, nie robi się od niego słabo, oczy nie łzawią. Co ciekawe postronni odbiorcy (chodzący regularnie do kościoła) nie patrzyli na mnie jak na dziwadło ani "profanatorkę" - uznali moje perfumy za - piękne! Bo Avignon to słodka żywiczna mirra z ziołami, ale takimi delikatnymi jak rumianek i odrobina drewna różanego. Do czerni, na wieczór w klubie, nawet wskazane byłoby aby z dymem cygar (papierochy byłyby zbyt pospolite).

Pierwszym skojarzeniem był Mauboussin Histoire d`Eau... ciekawe - prawda? zamiast kadzidlanym wydał się skórzanym...
Na mnie i wg mnie zapach robi wrażenie podbitej skórą, słodkiej, nie gryzącej mirry - kadzidła to bardziej mi się z Opium kojarzą. Nieco mroczniejszy od Etro Etry ale podobny, też robi się dla mnie/na mnie słodki, momentami aż za słodki chłodnym łaskoczącym w podniebienie przy głębszym wdechu przydymionym (szarym dymem a nie karmelowym)cukrem pudrem.
Rozwinięcie Avignonu wywołało z pamięci Black Cashmere - rzemień... nawet nałożyłam na drugie ramię Czarnuszkę ("czarna kura z obrazu"... ciekawe czy skojarzycie?)i są podobne...
Na upał raczej nie polecam, bo za ciężki. Do kościoła ani tyle, bo stopiłby się z tłem...
Ogonem nie zamiata, trwałość 3-4 godzinna - słabo.
Butelka - opakowanie zastępcze, nie lubię umieszczania perfum w aluminiowych "deosprayach", ale oceniam tylko zawartość.
To jednak nie do końca mój klimat choć jest ciekawie, ale odstaje ode mnie. Podobnie mam z Perłami Lalique...
Zupełnie nie pasuje mi ten zapach do faceta, no chyba, że w stylu Jacykowa, w sensie przebierańca...

Dodaję, że zapach ten wiele ma wspólnych nut i w odbiorze podobnym się staje do Oliban.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: parę sporych mililitrów

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pozytywny SZOK!

no więc na nareszcie poniuchałam Avignon. pierwsza reakcja - S Z O K
naczytałam się, że pachnie jak prawdziwy kościół, no ale... ALE
na początku duuuuży szok, po kilku sekundach szok trwa dalej, no jak można pachnąć kościołem? ale musicie wiedzieć, że ja kocham wszystko, co jest dziwne (perfumy pachnące kościołem chyba są dziwne, nie?), więc... próbuję dalej. Wącham... Od razu staje mi przed oczami wizja dużego kościoła, mnóstwo obrazów, przestrzeń, duuuuuuża przestrzeń, świece, kadzidło księdza i może nawet sam ksiądz ( a w kościele nie byłam od 5 lat!) ...
dalej pojawia się na skórze zapach... drewnianej ławy. ale niesamowicie piękny zapach drewnianej ławy. taki... tętniący życiem i taki... żywy :)
zakochałam się w tym zapachu, i zgadzam się z tymi, kto twierdzi, że można ten zapach wąchać, ale trudno tak pachnąć.
ja bym się jednak odważyła i jak tylko będę miała okazję, kupię te perfumy, zeby zachwycać się owocami swojej wybujałej wyobraźni... nieważne, że komuś może się nie podobać. a, i nawet mam pewne skojarzenia z ...pogrzebem, ale takie pozytywne :)

Używam tego produktu od: próbki
Ilość zużytych opakowań:

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kosciol

w sumie mialam bzika na pukncie tego zapachu,dostalamw prezencie od kolegi ze stanow,i hmmm niewiem...jakos mesko mi pachnie ;/ n apoczatku ostro drzewnie ,iglasto,potem troche slodziej,i czuje sie jakw kosciele wlasnie,ogolnie pale w domu kadzila koscielene,i chyba mi tyle wystarczy,moze zmienie zdanie kiedys,ale na dzieje ,pisze ze nie wiem czy kupie ponownie:)

Używam tego produktu od:15 ml
Ilość zużytych opakowań:niecale 1

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    21
    recenzji

    422
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    99
    recenzji

    181
    pochwał

    9,86

  3. 3

    1
    produktów

    86
    recenzji

    202
    pochwał

    9,49

Zobacz cały ranking