Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Naturmedicin, Hudosil, Hud Salva (Natłuszczająca maść dla skóry suchej)

Naturmedicin, Hudosil, Hud Salva (Natłuszczająca maść dla skóry suchej)

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5

Zobacz oferty

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 30,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Silnie natłuszczająca maść opracowana przy współpracy z najwybitniejszymi szwedzkimi dermatologami. Dla każdego do codziennej pielęgnacji skóry (dłonie, stopy, łokcie). Polecana dla osób z łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry (AZS), zrogowaciałym naskórkiem, zaczerwienieniem i pęknięciami. Idealny do zabiegu parafinowego, manicure, pedicure oraz masażu dłoni i stóp. Hypoalergiczna, nieperfumowana.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 24

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie używam na dłonie, lecz na inne części ciała

Maść kupiłam w celu używania nie do dłoni lecz do ramion oraz szyi, tam gdzie mam rogowacenie mieszkowe i stany ostre AZS. Na szyi te stany sa uciążliwe, mam już je podleczone, ale codzienne chodzenie w masce niestety skórę tam mi ciągle podrażnia, więc to trochę walka z wiatrakami, ale i tak jest super.

Maść intensywnie natłuszcza, przez co najlepszym sposobem używania jej i najskuteczniejszym jest posmarowanie zmienionych i zaczerwienionych miejsc na noc. Ja tak robię i polecam. Jest niezwykle wydajna, taka tubka 100 ml myślę, że jest porównywalna to tych 250 -500 ml pojemności kremów, balsamów. I wystarcza na długo.

Ma gęstą konsystencję, i takie specyficzne zabarwienie. Przed rozsmarowaniem ma taki perłowy, mieniący się kolor. Ale co ciekawe, już jak jest rozsmarowana na skórze to tego nie widać, staje się bezbarwna.

Poza działaniem natłuszczającym redukuje zaczerwienienia, podrażnienia i skóra mniej swędzi. Czuję też, że nawilża skutecznie. Dla tych miejsc, gdzie mam skórę podrażnioną, zaczerwienioną i łuszczącą się, jest to druga maść dająca mi ukojenie. Pierwszą wcześniej oceniałam, ta bardziej natłuszcza i mniej się wchłania niż tamta ale równie dobrze działa.

Dla mnie to wybawienie przy takich gorszych podrażnieniach związanych z AZS. I tym samym dla ramion, gdzie mam rogowacenie, też to wybawienie.
Skóra z rogowaceniem jest teraz w dużo lepszym stanie, są dni kiedy na prawdę widać nieznacznie tą taką gęsią skórkę, zaczerwienienia i stany zapalne. A jak nawet podrażnie jakoś tą skórę to i tak stany zapalne się takie już nie pojawiają. Dużo lepiej skóra wygląda i zaczyna przede wszystkim normalnie wyglądać. A nie jakbym miała jakieś mega duże oparzenia, uczulenia, gęsią skórkę, mini krostki, itp.. Nie wstydzę się już tak ramion pokazywać.

Wiem, że większość osób używa maści na dłonie, kolana stopy, ale z taką maścią można zdecydowanie wiecej zdziałać niż z większością kremów.

Także każdemu, kto boryka się z rogowaceniem, azs i łuszczycą to polecam, maść jest skuteczna.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Lubię go

Krem ma natłuszczać i to właśnie robi. Stosuje grubszą warstwę na noc pod rękawiczki . Dłonie po nim są wyraźnie gładsze i te suche placki są jakby bardziej napite.
W okresie jesienno - zimowym mam dłonie jak pergamin. Są napięte ciężko je zgiąć jakby miały pęknąć . Po kremie mogę normalnie zginąć palce. Na pęknięcia nie zauważyłam jakiegoś super wpływu. Uspokaja zaczerwienienia i świąd.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny krem na zrogowacenia

Kupiłam z myślą o suchej i spierzchniętej skórze dłoni. Tutaj faktycznie spisał się świetnie. Ale produkt może być także używany do innych części ciała: stopy, łokcie, kolana. Wszędzie tak gdzie mamy problem z suchą skórą lub AZS.
U mnie bardzo dobrze się sprawdził także na stopach.
Konsystencja jest dość ciężka, mocno odżywcza i natłuszczająca. Lepiej stosować z umiarem i dokładać jeśli mamy za mało, ponieważ nadmiar bardzo cieżko się wchłania. Stosowałam raczej na noc, ponieważ wchłania się długo i pozostawia lekko tłustą warstwę. Nie mniej jednak efekty są bardzo dobre.
Produkt jest bardzo wydajny.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nie tylko na dłonie!

Cudowna maść, nawilżająca baardzo baardzo suche dłonie (popękane, ze strupami i lejącą się krwią). Ale nie tylko dłonie, będąc na wyjeździe poczułam, że mam bardzo przesuszone stopy, oczywiście nie miałam ze sobą żadnego pumeksu, tarki czy innego czegoś do usunięcia suchej skóry, więc na noc użyłam tej maści w sporej ilości i nałożyłam skarpetki. Nie oczekiwałam wiele... Ale rano przeżyłam szok, naprawdę. Moje stopy były gładziutkie, mięciutkie i jak po najlepszych skarpetach złuszczających. REWELACJA.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Trudne cudo do skóry - warte uwagi.

Zacznę od zalet:
-+ poprawia stan dłoni. Naprawdę.
+ nie tworzy tłustej, ślizgającej się po skórze warstwy - jest treściwy i bardziej "tępy" w konsystencji,
+ zapach przypomina mi drożdże. Nie pachnie słodko, dla mnie to atut.
+ wspaniale natłuszcza nie tylko dłonie, ale i łokcie, kolana, nawet skórę twarzy.
+ ma ładną barwę - srebrną, dla mnie na plus.
+ wydajność.

Za jedyne wady uznam:
-/+ cenę - kupiłam za 36 zł, ale przeważnie produkty apteczne tyle kosztują.
- dostępność - dla mnie nie było problemu (apteka ściągnęła krem na drugi dzień), ale wiem, że może być problem z dostaniem go stacjonarnie bądź tak szybko.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Treściwy i skuteczny.

Zakupiłam go rok temu u mojej kosmetyczki. Dobrze się sprawdził na moje suche dłonie, ale zima się skończyła i o nim zapomniałam.
Potem przywłaszczył go sobie mój mężczyzna.
Odkryłam go przypadkowo w jego szufladzie kilka dni temu i znowu mi pomaga na moje bardzo suche dłonie.
To tresciwy gęsty krem, o biało-perłowym zabarwieniu i zapachu hmm właściwie nijakim.
Dość opornie sie go rozsmarowuje , średnio się wchłania i zostawia taką powłokę, która może trochę irytować / mnie irytuje, ale mam obsesję brudnych rąk. Mój facet nic takiego nie czuje ;) /.
Po dwóch dniach już widzę , że jest zdecydowanie lepiej.
Na dzień raczej średnio się sprawdzi. Na noc jest bardzo dobry. Dla "wzmocnienia'" efektu można nałozyć grubszą warstwę i założyć bawełniane rękawiczki nagrzane na kaloryferze.
Nie używam go na inne części ciała. Wiem, że można go też nakładać na usta, ale jakoś wolę lanolinkę zZiaji.

Gdyby ktoś szukał tej maści to zmienili nieco opakowanie . Teraz ma duży biały plus na szarym tle.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dobry

Kremu używałam na suchą skórę: ręce, łokcie, kolana i łydki. Starczył mi na całą zimę, gdy używałam go na te miejsca jakieś dwa razy w tygodniu. Kupiłam stacjonarnie w drogerii w Krakowie, ale było to jedyne miejsce w którym go tak spotkałam. Myślę, że wiele osób będzie go musiało zamawiać przez internet, ale mają go w ofercie niektóre apteki, więc nie jest tak źle.
Krem ma perłowy kolor, po roztarciu w w dłoniach nie ma problemu, by rozsmarować go tam gdzie chcemy. Marze się tylko przez chwilę, by zostawić za sobą taką niby silikonową powłoczkę, która dość szybko znika. Moja skóra dobrze na niego reagowała: brak zaczerwienień, brak przesuszeń, żadnych negatywnych reakcji.
Pozycja warta wypróbowania dla osób o suchej i wrażliwej skórze.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

I want what she has

Wiem, że echa tegorocznych Oskarów już przebrzmiewają oraz cichną - w ogóle wszyscy tam byliśmy gdy Leo dostawał Oscara i płakaliśmy razem z Kate Winslet. Ale właśnie Oscary, a konkretnie jedna z laureatek przypomniała mi, żeby dodać recenzje Hud Salvy. Nie szukajcie w tym rozumowaniu logiki, moje myśli krążą w niekontrolowany sposób, tu nie ma wzoru, już się do tego przyzwyczaiłam.

Chodzi o to, że maść, krem Hud Salva poznałam dzięki Alicii Vikander, zwyciężczyni Nagrody Akademii w kategorii Najlepsza Aktorka Drugoplanowa za film „The Danish Girl”. Oczywiście nie osobiście, aż tyle szczęścia nie mam w życiu. Szkoda... Bo sytuacja jest taka, że jestem dzieckiem wychowanym w kulturze celebrytów i tak ostatniej jesieni dostałam lekkiej crush w stosunku do Pani Vikander – nie dość, twarz Louis Vuitton, że piękna i utalentowana (cholera!) to jeszcze chodzi z Michaelem Fassbenderem (podwójna cholera!). I gdy odkryłam na stronie magazynu Allure krótki artykulik na temat jej favourite beauty buys, musiałam Hud Salvę przetestować – tak samo jak ołówek do brwi Charlotte Tilbury. #Iwanttobeher

Jednak Tilbury jest łatwiej w Londynie znaleźć niż jakąś szwedzki krem do ciała. Pożegnałam się już z pomysłem, aż do chwili gdy przyjechałam do mamy na wakacje i poszłam do mojej, lokalnej kosmetyczki do której chodziłam jeszcze w liceum. Wchodzę do salonu, patrzę i widzę całą półkę Hud Salvy, stoi i się do mnie uśmiecha. Musiałam się zaprzyjaźnić.

Maść jest treściwa, w ogóle nietłusta, a tego się spodziewałam po specyfiku do suchej skóry. Dobrze się rozprowadza, jest dość zbita, więc trzeba coś solidnie cisnąć w tubkę. Ma srebrny kolor, czyli pierwsze wrażenie gna w okolice kosmiczne, czy tak wyglądają kosmetyki dla astronautów... Ale najważniejsze Hud Salva działa, naprawdę działa. Czyli Szwedzi o kosmetykach na zimno, suchą skórę i tym podobne dylematy mogą coś powiedzieć. Choć ja zaczęłam stosować ją we wrześniu, po tygodniu wróciłam i kupiłam kolejne trzy opakowania. I kupię nadal. Tę zimę spędziłam z Hud Salvą i nie żałuję – zajęła się moim dłońmi, piętami, kolanami, łokciami, wystającymi kośćmi. Nawilżyła, utuliła, a przy okazji się nie wytłuściłam. Mam czerwone dłonie z czasów jak o nie nie dbałam, a maść je zlikwidowała, w każdym razie ich nie widać. Moje pięty są dość trudne, tu też dała radę. Nadaje się również do ust, sprawdziłam. Nie testowałam jeszcze maści na twarzy, zapamiętać, aby zrobić to najbliższym czasie, ale podejrzewam, że też zda egzamin.

Polecam, serio, serio. Razem z Skin Food Weledy to mój ulubiony „krem do wszystkiego” i niestety te dwie tubki wypały u mnie wszystkie balsamy do ciała i kremy do rąk i stóp. Problem polega a tym, że te wszystkie niedokończone słoje i tubu leżą w łazience i miejsce zajmują. Kiedyś je zużyję, mam taka nadzieję. Chyba. Pani Vikander, dziękuję i gratuluję Oskara.

Używam tego produktu od: kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: pięć i będą kolejne, oj będą

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie najgorszy

Kupiłam jako krem do silnie przesuszonej, swędzącej i pękającej skóry dłoni i tak też oceniam.

+ gęsty, ale łatwo się rozsmarowuje
+ dość dobrze nawilża i natłuszcza
+ w miarę szybko się wchłania
+ pozostawia podobny do silikonowego film ochronny
+ bardzo wydajny

- nieprzyjemny chemiczny zapach
- film ochronny szybko znika bez śladu i efektu
- uczucie ulgi jest krótkotrwałe
- nie poradził sobie ze spierzchnięciami
- trudno dostępny (kupiłam na allegro)

Odkąd używam rewelacyjnej Mixy, która okazała się wybawieniem dla moich dłoni Hudosil poszedł w odstawkę, pewnie zużyję jako krem do stóp...

Używam tego produktu od: ponad 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

genialny!

Polecam, świetna maść, bardzo dobrej jakości! Zdecydowanie lepsza niż typowe, drogeryjne kremy.

+ natłuszcza
+nawilża
+dobrze się wchłania
+bardzo wydajny
+gęsta konsystencja
+wygodne opakowanie

Minus za wysoką cenę. Krem jest wydajny, więc przy codziennym stosowaniu powinien wystarczyć na ponad miesiąc, ale to kwestia indywidualna.


Używam tego produktu od: pona roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 3

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

To jest to!

Leczył, koił, natłuszczał, łagodził moje suche,piekące dłonie przez całą zimę.
Gęsto-tłusty krem o perłowym odcieniu.
Zapach taki leczniczy,ale nie przeszkadza.
Już po 2 aplikacjach widać trwałą poprawę.
Przy codziennym stosowaniu na noc, starczył mi na cały okres jesienno-zimowy to są jakieś 4 miesiące.
W marcu zakupiłam słynne Regenerum, którego nawet nie da się porównać do tego kremu.
Po niefortunnej zdradzie:)wracam do Hud Salvy.
Polecam,polecam,polecam.


Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 całe

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Druga młodość dłoni :)

Od pewnego czasu (lata lecą;)) skóra moich dłoni zaczęła być wyraźnie starsza niż twarz. Smarowałam się różnymi mazidłami - Neutrogena, Garnier,Palmers, Sally Hansen, olejki, Regenerum, Pat&Rub (kocham ten zapach kokosowo-cytrynowy!). Niestety skóra krótko po posmarowaniu wracała do stanu poprzedniego - była sucha, dzięki pielęgnacji nie szorstka, jednak widać było, że dłonie już nie są tak gładkie jak dawniej i czułam się z tym niekomfortowo.
Już myślałam, że bez jakiejś poważniejszej interwencji nie da się tego satnu poprawić, ale znalazłam cudowną maść Hud Salva i jestem nią zachwycona! :)
Efekty widać i czuć już po kilku dniach i utrzymują się przez długie godziny, za cenę dużo niższą niż ostrzykiwanie kwasem hialuronowym.

PLUSY:
- bogata konsystencja,
- niesamowity perłowy kolor,
- dobrze się wchłania,
- daje duży i długotrwały komfort - nawilża i odżywia suchą skórę. wręcz ją odmładza

MINUSY:
- w trakcie smarowania delikatnie "chemiczny" zapach, który jednak szybko znika

Właśnie za ten zapach odejmuję pół gwiazdki - dla samego zapachu nadal od czasu do czasu po mysiu rąk używam Pat&Rub

Używam tego produktu od: około tygodnia
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    3
    produktów

    234
    recenzji

    322
    pochwał

    10,00

  2. 2

    103
    produktów

    60
    recenzji

    774
    pochwał

    9,80

  3. 3

    26
    produktów

    24
    recenzji

    713
    pochwał

    7,78

Zobacz cały ranking