Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Jean Patou, Enjoy EDP

Jean Patou, Enjoy EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 200,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Perfumy nazwą i flakonem nawiązujące do legendarnego zapachu "Joy", obecnego na rynku od 1929 roku. Reklamuje je Chiara Mastroianni, córka sławnego reżysera Marcello i równie sławnej matki, Catherine Deneuve. Wpaniała, uwodząca mieszanka bergamotki, róży, jaśminu i wanilii, teraz w nowym wydaniu, odzwierciedlającym ducha czasów początku dwudziestego pierwszego stulecia. Wspaniały, nowoczesny, żywy zapach dla kobiet pełnych pasji, młodych duchem.

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 28

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
50% jesień/zima 50% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Romansujemy ze sobą od wielu lat

Enjoy marki Jean Patou, szyprowo – kwiatowy zapach rodem z Francji, to najdłużej używany przeze mnie niedrogeryjny perfum. Po drodze wiele razy go „zdradzałam”, ale zawsze do niego wracałam, bo mam do niego duży sentyment. Na swoją obronę powiem, że trudno go dostać w normalnej sprzedaży. Zazwyczaj kupuję go w serwisie aukcyjnym lub zamęczam znajomych, by mi go przywieźli z zagranicznych wojaży.

Poznałam go siedemnaście lat temu w sytuacji służbowej, gdyż pachniała nim jedna ze znanych i lubianych osób. Tak mnie zauroczył, że następnego dnia rozpoczęłam jego poszukiwania. Od tamtego czasu trwa nasza znajomość.

Jest to zapach, który powoli pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Trzeba na to cierpliwie poczekać kilka chwil. Ale, gdy już rozwinie wachlarz swoich możliwości, to uwodzi swoim pięknem i „nieoczywistością”. Nie jest duszący, choć nie można go nazwać świeżym. Ma klasę, siłę uwodzenia, a przede wszystkim nie jest banalny. Wysoko oceniam też jego trwałość. Pachnie cały dzień, albo i dłużej. A to w zapachach lubię i cenię.

Nutę głowy tworzą w nim: Banan, Liść czarnej porzeczki, Gruszka, Pomarańcza, Bergamotka i Mandarynka. Nutami serca są natomiast: Kardamon, Indyjski jaśmin, Róża bułgarska, Róża turecka. Nuty bazy to: Paczula, Piżmo, Wanilia i Bursztyn.

Zapach ten pasuje na ważne spotkanie, ale też na zwyczajny dzień. W moim odczuciu jest ponadpokoleniowy. Skoro podoba się też starszym paniom w mojej rodzinie. Polecam wypróbować, gdy nadarzy się okazja!

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Za dużo alkoholu przy kwiatach

Zapach ma w sobie ładne delikatne kwiatowe nuty, ale ma w sobie za dużo wyczuwalnego alkoholu, dlatego nie kupię więcej i nie polecam. Lepiej sprawdzi się Chance Eau Tendre.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Od lat mnie uwodzi....

Żałuję, że tak trudno go dostać w normalnej czyli sklepowej sprzedaży, bo mamy za sobą dość długi romans - kilkanaście lat. O gustach się nie dyskutuje, ale kiedy czytam, że jest to zapach tandetny, którym pachną damulki w Niedzielę Wielkanocną(chyba tak to leciało), to myślę sobie, że recenzja ta musi chyba dotyczyć jakiejś bazarowej podróbki, której każe się pretendować do miana oryginału. Bo przecież nie może dotyczyć mojego Enjoya, którego poznałam w pierwszych latach nowego stulecia. Zdziwiłybyście się w jakich okolicznościach i kto nim wówczas pachniał:). Ale do rzeczy. Jest to zapach wyrafinowany, który nie od razu pokazuje swoje najlepsze strony . Trzeba poczekać na to cierpliwie. A wtedy zawieramy z nim znajomość na długi czas. Jest trwały, nie pachnie nim cała ulica, bo jak wspomniałam nie stoi na sklepowych pólkach(przynajmniej ja go tam już od dawna nie widuje), jest niebanalny, skomponowany w doskonałych proporcjach, nie duszący, choć na pewno nie należy do zapachów zdecydowanie świeżych. Pomarańcza, bergamotka, gruszka, mandarynka etc. Cudne połączenie, które daje niesamowity efekt. Pasuje na ważne spotkanie, ale też na co dzień. Lubię go, choć sięgam też po inne zapachy. Pamięta też go moja mama, która ostatnio nawet poprosiła, abym go dla niej kupiła. Taki jest ponadpokoleniowy....a nawet ponadczasowy:).

Tak sobie teraz myślę....Pod szyldem Jean Patou funkcjonuje jeszcze drugi zapach - JOY, bez przedrostka En. Ma kolor żółtawy. Może ci, którzy tak krytykują ten zapach, o czym czytałam powyżej, po prostu krytykują tę drugą wersję? Miałam okazję ją wypróbować. Jest beznadziejna, dusząca i bardzo prozaiczna:). I w niczym nie przypomina EN JOYA:). Kiedyś przez pomyłkę stałam się jego posiadaczką na chwilę, ale go odesłałam. Nie było nam po drodze...

Używam tego produktu od: Chyba 12 lat:)
Ilość zużytych opakowań: 10

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

trawa cytrynowa

wesoły, zielony zapach. coś jak trawa cytrynowa, drapiący nos. kwaskowy, lemonkowy. prosty, trochę elegancki, czysty. bardzo na lato, świeży, casual. bez udziwnień. ładny.

Używam tego produktu od: pora letnia
Ilość zużytych opakowań: 1 butelka

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Moja druga skóra

Baaardzo lubię Enjoy. Jest tak skomponowany, że wszystko mi w nim pasuje: szyprowa elegancja, nowoczesność, przestrzeń, słodycz i cierpkość. Nadaje się na każdą okazję, ale najbardziej do pracy - czuję się w nim profesjonalnie i czysto. Nie zabija otoczenia, jest intrygujący, chociaż jednowymiarowy.
Przetestujcie go koniecznie, bo w zlewie tysięcy zapachów trudno go zauważyć. Odejmuję gwiazdkę za opakowanie i średnią trwałość, ale zawsze można się dopsikać:)


Używam tego produktu od: kilku mięsiecy
Ilość zużytych opakowań: 50ml i próbki

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ale to juz bylo

Nie porwaly mnie, z tego typu poslodzonych kwiatow mam innych faworytow. Zadna nutka nie jest oryginalna czy zaskakujaca. Rozwijaja sie plynnie, sa cieple, kobiece ale to juz bylo. Dominujaca nuta jest roza, doprawiona jasminem, owocami i pizmem. Lekko przebija sie ambra.Trudno nawet stwierdzic czy sa ladne, im dluzej pozostaja na skorze tym bardziej sie wyostrzaja i zapach staje sie po prostu niemily. Ewoluuje od milusiego kwiatowego zapaszku w strone kamforowo-aldehydowa. Szybko sie o nich zapomina.


Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: probka

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

tragedia

Zachęcona dobrymi opiniami wizażanek, nabyłam próbkę.I przeżyłam totalne rozczarowanie.
Po prostu odrzuciło mnie od tego zapachu, moją drugą połowę też :-(. Coś jakby połączenie tandetnej taniej jakby kwaśnej wody toaletowej z kiosku czy bazaru z maścią kamforową. Dla mnie jest to zapach dla leciwych dam niż młodszych kobiet. Pachnie mi to jak niektóre damulki w Wielkanocną Niedzielę. Z przykrością stwierdzam, że moim zdaniem jest to beznadziejny zapach. I diabelstwo to jest niestety trwałe, więc trudne do usunięcia. KOszmar. Zdecydowanie jeden z najbrzydszych zapachów jakie próbowałam.

Używam tego produktu od:nigdy więcej tylko próbowałam
Ilość zużytych opakowań:próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nic specjalnego

A na mnie Enjoy nie zrobil wrazenia, bo mam Libertine i w porownaniu do niej Enjoy wypada po prostu slabo, choc rzeczywiscie moga sie te dwie kompozycje kojarzyc.
Bardziej dostepny na rynku i bardziej przystepny dla nosa niz Libertine, bardziej masowy i mniej ciekawy.
Ale warto poznac.

Używam tego produktu od:proby
Ilość zużytych opakowań:probki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Moj KWC.

Kupilam ten zapach zupelnie w ciemno.
Wiedzac, ze Vivien grajaca moja kochana Scarlett OHare, cale zycie byla wierna Joy, pomyslalam sobie, ze warto byloby miec odnowiona wersje tego zapachu: Enjoy. Starszej nawet nie mam zamiaru wachac, nie przepadam za zapachami z tamtej epoki ;)

Jestem oczarowana Enjoyem. Pachnidelko jest dosc intensywne, pierwszymi nutami az kreci w nosie. Potem robi sie lagodniejszy. Pachnie przepieknie najpierw cytrusowo, potem rozami..ach te roze..uwielbiam je.
Dosc slodki.

Perfum ladnie budzi sie pod wplywem emocji, mozna wyczuc jego niespodziewany "wybuch" pod koniec dnia :) Trwaly!!
Czuje sie w nim jak panienka Scarlett, elegancka, kokieteryjna i z pazurem.
Zapach jakby znajomy.
Wydaje mi sie troszke bardziej wyrafinowanym, pozbawionym marmoladowej nuty, RoseAbsolu YvesRocher, ktore rowniez bardzo lubie.
Na koniec dodam, ze zapach nie jest pod zadnym pozorem duszacy, czy migrenowy,

Cena zabujczo wysoka (chociaz perfumik bardzo wydajny), jednak kupujac z netu mozna oszczedzic .Używam tego produktu od: miesiac
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 30ml, czekam na kolejne :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nonszalancko-eleganckie

Fajne te Enjoy! Ciekawe...Rozwijąją się długo i interesująco: od owocowości z dominującą nutą czarnej porzeczki ,po ciepłą waniliowo-ambrowo-piżmową bazę. Od początku do końca, obok zmieniających się nut, stale czuję bergamotkę i zieloność - drobne, zgniecione listki i młody mech. Czyli Enjoy to szypr, ale szypr lekki, ażurowy, migotliwy. Dla mojego nosa to nie owocówka, ani świeżak, ale perfumy zwiewne, elegancko - nonszalanckie niczym fantazyjnie, jakby od niechcenia zawiązana na szyi jedwabna, markowa apaszka . Są bardzo zmysłowe. Przypominają Libertine.
Tyle pierwsze wrażenia. Czuję, że Enjoy kryją jeszcze jakąś niespodziankę...Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań:próbka
edit: Nie myliłam się przeczuwając, że Enjoy są niby dość proste, a niezwykłe. To naprawdę świetny zapach - używam go non stop, od kilku dni i wciąż tak samo mnie ekscytuje, co dziwnym jest zjawiskiem, gdyż w zapachy przebieram się często, poza tym to perfumy lekkie, które z defincji nie powinny być zbyt złożone, a one są bardzo wielowątkowe. Teraz dopiero czuję w nich także słonawą nutę, która dodaje zapachom przestrzeni i szlachetności. Cóż za dyskretny, a wspaniały charme mają te Enjoy!

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

niesamowity

Dla mnie jest to radosny zapach z grupy bardzo eleganckich świeżaków. Jest cytrusowy, szczególnie na początku wyczuć można cytrynę, czy raczej limetę połączoną ze słonawo-gorzkim zapachem rozwijających się wiosną pączków brzóz i topól. To całkiem jak spacer po wiosennym parku.

Zapach jest wielowymiarowy, pobudzający, krystaliczny, rzeczywiście radosny. Ma coś wspólnego ze Skin Trussardi - chodzi o charakter, o jakąś ekskluzywność, o te cytrusowe nutki wychodzące z intymnego, przytłumionego tła.

Po czasie pojawiają się inne nuty - piękna róża, a pod koniec znany mi z Libertine akord mszysty, jakby "wafelkowy" wtedy już na tle piwonii. Cały czas daje o sobie znać cytrusowe ostrze.

To kolejne obok perfum Hermesa (prawie wszystkich), Cabaret Gres, Eau de Cartier i Skin luksusowe perfumy "pachnące pieniędzmi"

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań:

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

marzenie

Ja go w tej cenie na pewno nie kupię... ale zużyłam próbkę i ilekroć koło niego przechodzę w perfumerii muszę go mieć na swoich nadgarstkach. Kojarzy mi się z kobiecością, z elegancją, ale nieprzesadzoną, z radością życia. Wyczuwam przede wszystkim czarną porzeczkę. Ten zapach jest moim marzeniem...

Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: jedna próbka i wiele testów

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    9
    recenzji

    685
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    53
    recenzji

    521
    pochwał

    9,58

  3. 3

    52
    produktów

    19
    recenzji

    512
    pochwał

    8,36

Zobacz cały ranking