Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Escada, Joyful EDP

Escada, Joyful EDP

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Zobacz oferty

parfumclub.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

www.twoja-perfumeria.com
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.88/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

brasty.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.86/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Kategoria
Marka
Pojemność 75 ml
Cena 300,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Nowy zapach Escady - `Joyful` ma twarz Mirandy Kerr. Jest olofaktorycznym oddaniem radości czerpanej z każdego momentu życia. Chwilą beztroskiej, dziewczęcej radości.
Perfumy zostały zamknięte w różowym flakonie.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: sorbet z czarnej porzeczki, mandarynka, melon
nuta serca: liście fiołka, cyklamen, różowa frezja
nuta bazy: florimoss (syntetyczna nuta mchu), miód, sandałowiec

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 5

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Piękne, zmysłowe, oryginalne... Jednak nasze początki tak się nie zapowiadały... Cierpliwosć i czas swoje zrobiły...

Jest to zapach, który otrzymałam w prezencie za recenzentkę miesiąca- za co pięknie dziękuję. Jest to w zasadzie najlepsza nagroda w mojej paczce. Kto czyta moje recenzje, ten doskonale wie, że wszelkiego rodzaju kompozycje zapachowe przechodzą przez moje ręce w niezliczonych ilościach.
Podejrzewam, że mogę śmiało stwierdzić, że jestem jedną z tych osób, które nadużywają wszelkiego rodzaju wód perfumowanych.... Przyznać się do błędu to duży krok w kierunku uleczenia, poprawy. Ale... |Nie chcieć z nim nic robić w pełnej świadomości nazywa się chyba chorobą :)...

Jednak od początku. Flakonik. Różowa, przeźroczysta buteleczka w kształcie podłużnego klocka- prostokąta. Z różowo- złotą zatyczką. Taki odwrócony okrągły walec na złotym walcowym piedestale. O tak to po mojemu brzmi :) Ogólnie jeśli chodzi o design -tak jak lubię najbardziej. Skromnie, zarazem z charakterem zachęca do zapoznania się z zawartością.

Jest to kompozycja, dziewczęca zarazem energetyzująca w moim mniemaniu.
Nutą przewodnią w tym wydaniu jest sorbet z czarnej porzeczki, mandarynka, melon- zdecydowanie tropikalne, owocowe klimaty. Co jest ogromnym zaskoczeniem niby jakim cudem udało się stworzyć tak kapitalną mieszankę dzięki egzotycznym owocom... Jestem pod ogromnym wrażeniem.

Kolejna nuta serca są to liście fiołka, cyklamen, różowa frezja- taka otulająca poezją, letnim wakacyjnym romansem egzotyczny klimat. Fiołek łagodzi. otula mieszaninę zapachową- zdecydowanie przewodzi w tym romansie.

Ostatnią jest nuta bazy gdzie mamy tutaj florimoss zwana inaczej jako syntetyczna nuta mchu, miód, sandałowiec- na zakończenie tak niewinnie, niby niepozornie. Jednak w całości jest to od lata mój ulubiony zapach na wydanie letnie- zdecydowanie dzienne.
Idealnie komponuje się w moim trybie życia- odzwierciedla mnie samą. Zwraca uwagę, zaraża pozytywnym nastawieniem do życia- zdecydowanie dodaje energii.
Nie jest mdły, nie jest duszący- za co pokochałam go do tego stopnia, że w szale przedświątecznych zakupów zafundowałam sobie kolejne opakowanie. A co... W końcu takie małe a cieszy.

Dodam jeszcze kilka słów na temat trwałości. Jest to woda toaletowa, która wyróżnia się m.in. trwałością. Zapach nałożony na skórę rano jest wyczuwalny i wieczorem, nie wietrzeje <3.
Zaś spryskując nim ubrania pozostaje na nich do momentu, aż nie zostanie wyprane- co tutaj więcej dodać można... |W zasadzie uważam, że temat został wyczerpany.
Jak wspomniałam najlepszym dowodem jest fakt, że kończącą wodę perfumowaną nie zastąpiłam inną- tylko zakupiłam ponownie ten sam zapach.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo piękne

Bardzo piękne, delikatne perfumy. Co do trwałości, trochę pozostawia do życzenia, natomiast nie jest źle. Są wyczuwalne przez kilka godzin. Flakon jest nietypowy, bardzo mi się podoba. Ogólnie jest to piękna, kwiatowa, niezwykle kobieca kompozycja. w

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedna próbka

ładne, słabo wyczuwalne

To jest ładny, delikatny zapach. Niedrażniący, łagodny dla nosa. Nie zachwyca jakoś szczególnie. Już po 2 godzinach po zapachu zostaje ledwie mgiełka.. Może trzeba więcej aplikować? Czytając skład miałam nadzieję, że te perfumy zagoszczą w moim sercu na dłużej, ale tak się nie stanie, ponieważ trwałość na mojej skórze jest bardzo słaba. Nie wyczuwam obiecanej magnolii i piwonii, a na te zapachy najbardziej liczyłam. Czuję rozczarowanie. O Escada Joyful bardzo szybko się zapomina. Nie potrafię przypomnieć sobie tego zapachu, mimo, że używałam go rano. Szkoda. A mogło być tak pięknie.. Flakonik bardzo ładny.

Skropiłam się dziś obficie, faktycznie, zapach jest lepiej wyczuwalny, ale wciąż jest to mgiełka zaledwie, przyjemna, ale baaaardzo delikatna mgiełka.
Dodaję jedna gwiazdkę za zapach. Gdyby tylko był trwalszy..

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

spacer po ogrodzie

Jestem fanką Escady, bo nawet najslodsze sezonowe ulepki rozwijają się ładnie na mojej skórze. Zapachy ze stałych kolekcji są znacznie ciekawsze, niż owocowe coroczne koktajliki i tak samo było tym razem. Pierwsze spotkanie z psikiem na nadgarstku i joyful chodził za mną przez cały dzień. Drugi raz, psik dla potwierdzenia - o dziwo, rozdrażnienie, coś mi tam zaczęło przeszkadzać (melon?). Ale trzeci decydujący psik spowodował zakochanie i zakup 75 ml. Najpierw butelka- klasyczna, smukła, troszkę jak kolumienka z kapitelem w postaci różowo-złotego korka. Kolor wody- delikatny róż, znany mi. z especially. A potem sam zapach. Krótka chwila słodyczy owoców, miła, ale bez omdlenia, a następnie wreszcie wyłania się aromat kwiatów. Ale nie takich z dziewczęcego nieśmiałego wianuszka, tylko kwiatów dojrzałych w cieple słonecznym, z kolorowego ogrodu...Piękne piwonie, magnolie, a do tego po jakimś czasie -przynajmniej na mojej skórze- dochodzi lekka nutka miodowa. Zapach jest dość trwały, trzyma się kilka godzin. Świetnie sprawdza się teraz , w zimowe smętne dni, ale przypuszczam, że i latem będzie odpowiedni, bo nie jest to killer ;-)
Warto dać szansę tej Escadzie i pozwolić jej chwilę pobyć na skórze, a ona odwdzięczy się ciepłem i słońcem.

Używam tego produktu od: 3 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: 1 zaczęte

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

~Radość Jest Peonią~

Na premierę żadnej Escady nie zdarzyło mi się czekać.
To one czekały na półkach i czasem się poznawaliśmy, a często przebiegałam obok.
Wyjątkiem jest legendarna Escada Collection, ale to już odrębna historia.
Na Joyful czekałam z dwóch powodów.
Po pierwsze jak najwyżej cenię styl Mirandy Kerr, która jest twarzą tego zapachu (choć oczywiście nie oceniam zapachu przez pryzmat osoby która pojawia się w kampanii).
Po drugie peonie to też moje ukochane kwiaty.
Zachwyca mnie w nich równowaga przeciwieństw- niewinności i odurzającego rozkwitu.
Mam je we własnym ogrodzie.
Szukam ich w postaci olofaktorycznej w postaci jak najbliższej naturze.
Oczywiście pojawiają się w wielu kompozycjach- kreowanych często &quot;z okazji&quot; zbliżającego się lata.
Ostatnio moje nadzieje obudziła Prada Candy Florale, jednak peonia nie miała w niej zadziorności.
Była cieniem peonii a to w przypadku takiego piękna rozczarowuje.
Joyful budziła też moje wątpliwości.
Byłam sceptyczna bo wiele kompozycji Escada jest utrzymanych w tym samym duchu - &quot;sun - fun&quot;.
Radość - jedno z najważniejszych w życiu ludzkim uczuć nie powinna zostać przerobiona na słodki uśmieszek, który działa jak maska na każdą okazję.
Zamówiłam trzy próbki i czekałam na nie z zakupem (lub nie) flakonu.
Flakon 75 ml już w drodze:)
Zacznę od niego.
Różowy ze złotym akcentem.
Gdybym była miłośniczką mrocznej ascezy, powiedziałabym że brzydki.
Ale...nie jestem.
Flakon mi się podoba.
Nie wzudza zachwytu jaki swego czasu wzbudził flakon Daisy MJ czy ostatnio Angel Sucree.
Kolor nawiązuje do peonii.
A peonia w moim odczuciu w tym zapachu jest.
Nie rozmydlona i słaba.
Ale jednocześnie nie przytłaczająca.
Joyful to wyraz radości i jej rekwizyt.
Nie przyćmiewa ani uczucia radości ani dziewczyny.
Peonia w Joyful jest bardziej dziewczęca niż kobieca.
To peonia która dopiero rozkwitła, nie taka która jest w pełni rozkwitu.
Bardzo chciałam poczuć nutę mchu lesnego.
Mój nos nie jest jednak nosem eksperta.
Nie umiem rozkładać na atomy zapachowe kompozycji.
Jednak nie wiem czy chcę.
Piękna i radości nie trzeba dzielić na warstwy.
Nie muszę zobaczyć nitek tkaniny z jakiej powstała suknia żeby się nią zachywcić.
Mimo to sądzę że to ta nuta czyni peonię taką jaką jest.
Nie mdłą, nie męczącą, nie przesłodzoną.
Bardzo bliską naturze.
Peonię olofaktorycznie najbliższą tej jaką widzi się w ogrodzie.
Zapach nie ma trenu, ale nie wiem czy w przypadku peonii taki tren byłby czymś naturalnym.
Ze mną Joyful pozostało przez cały dzień.
Jego zmierzch jest lekkim zapachem peonii w ogrodzie po deszczu.
Koniec zapachu to jego wizytówka.
Pamięć o nim.
Joyful ma w sobie peonię w moim odczuciu najbliższą ideałowi.
Radość to peonia.
Peonia to Joyful:)

Używam tego produktu od: dwa tygodnie
Ilość zużytych opakowań: trzy próbki

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    33
    produktów

    162
    recenzji

    486
    pochwał

    10,00

  2. 2

    9
    produktów

    28
    recenzji

    831
    pochwał

    9,30

  3. 3

    19
    produktów

    25
    recenzji

    739
    pochwał

    8,33

Zobacz cały ranking