Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Hada Labo Tokyo, Rohto Super Hyaluronic Hydrating Cleansing Oil (Olejek do oczyszczania i demakijażu)

Hada Labo Tokyo, Rohto Super Hyaluronic Hydrating Cleansing Oil (Olejek do oczyszczania i demakijażu)

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Pojemność 200 ml
Cena 65,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Nawilżający olejek do oczyszczania i demakijażu twarzy na bazie oliwy z oliwek wzbogacony o kwas hialuronowy.

Cechy produktu

Właściwości
nawilżające
Konsystencja
olejek
Opakowanie
z pompką
Pojemność
>100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 7

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

bardzo dobry olejek cruelty free

Hada Labo zaprzestali testowania swoich produktów na zwierzętach, co wyróżnia ten olejek na tle jego konkurentów z Japonii.

Co do składu olejku, zawartość BHT jest na minus. Częste występowanie BHT w japońskich kosmetykach jest zastanawiające, bo jego nadmiar jest ponoć bardzo niezdrowy.

Konsystencja olejku jest gęsta, mycie bardzo dobre - wodoodporne kosmetyki zmywa świetnie. Skóra po umyciu olejkiem i wysuszeniu jest czysta i nawilżona ale nie lepka, nie zapchana.

Wydajność olejku jest średnia, a cena w Polsce wciąż wysoka.

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ulubiony

Mój ulubiony olejek do mycia. Nie płakałabym jakbym nie była go w stanie dostać, olejki robione samodzielnie z półproduktów kosmetycznych również sprawdzają się dobrze, ale bardzo go lubię. Ma dobry poślizg na twarzy, nie jest za gęsty, dobrze się rozprowadza, nie muszę nic trzeć, rozpuszcza mi bez problemu nawet wodoodporny makijaż i kremy z filtrem, nie ma zapachu, nie jełczeje. Zmywałam nim również bez wysiłku resztki kleju po plastrach. Zmywa się dobrze wodą, choć nie wiem czy nie zostawia po sobie żadnych pozostałości, bo zawsze używam po nim produktu do mycia z detergentem. Nie starcza na długo, choć nie mogę również powiedzieć, że jest mniej wydajny od innych kosmetyków tego typu, których używałam. Do swobodnego umycia całej twarzy, szyi i kawałka dekoltu (jak zmywam krem z filtrem) potrzebna mi jest cała pompka i olejek schodzi wtedy w bardzo szybkim tempie. Jeśli zmywam nim tylko wodoodporny tusz to używam niecałej pompki i przy takim zastosowaniu starczyłby na dłużej.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Dobrze działa

Używałam do: oczyszczania twarzy z kremów i filtrów, po demakijażu. (Makijaż zmywał ok, ale preferuję po prostu inne metody demakijażu oczu)
Na powierzchni: twarz oprócz oczu
Cera: sucha/normalna?

Olejek dosyć lejący, ale za to lekki, a przez to wygodny do masażu twarzy. Oczyszczał wystarczająco, zazwyczaj nie potrzebowałam do tego dodatkowych kosmetyków. Pozostawiał skórę miękką. nawilżoną i gotową do następnych zabiegów.

Ważnym dla mnie plusem jest to, ze oparty jest na naturalnej oliwie z oliwek, a nie zapychającej parafinie. Jak będę chciała się wysmarować parafiną, to kupię za kilka złotych w markecie tekstylnym świeczkę i zapalę lont. Zapach naturalny, neutralny, dosyć olejowy, może delikatnie mdły - ale to świadczy tylko na korzyść producenta.

Zmywanie rzeczywiście nie było idealne. Pilnowałam, by zmywać zawsze ciepłą wodą i powtarzałam zmywanie kilka razy, odczekując chwilę po każdym spłukaniu, do czystej wody skapującej z nosa i podbródka (zazwyczaj 4-6 razy).

Nie zgodzę się, że olejek zużywa się szybko. To był jeden z najbardziej wydajnych kosmetyków w moim życiu, a zużyłam już kilka buteleczek. Po prostu pompka pompuje za dużo kosmetyku, a naciskanie jej "na pół gwizdka" kończyło się przeciekaniem. Kiedy chciałam zabrać go w podróż, musiałam założyć plastikowe zabezpieczenie i na wszelki wypadek owinąć czymś chłonnym.

Cena nie-najgorsza, najgorsza to jest cena przesyłki za sprowadzanie produktu z Azji oraz uciążliwe czekanie.

Ale mimo tych minusów, o ile macie możliwość po prostu go sobie przywieźć - to warto spróbować. W tej cenie dostaje się naprawdę niezły produkt, nie licząc opakowania.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: kilka próbek

Nie mój Ci on

Na fali popularności azjatyckich metod dbania o skórę, postanowiłam zainwestować w olejowe oczyszczanie skóry (i domywać potem ten olejek czymś innym). Wypróbowałam już kilka z tych olejków, no i niestety Hada Labo raczej mi nie podpasował:

- Rzadka, lejąca, jakby zbyt sucha konsystencja nie dająca odpowiedniego poślizgu.
- Co za tym idzie słaba wydajność.
- Dość kiepsko zmywał tusz.
- Przez to, że nie ma odpowiedniego poślizgu po krótkim masażu celem rozpuszczenia produktu twarz była zaróżowiona i widać było, że była zbyt pocierana - radziłam sobie dokładając więcej olejku.
+- Fajnie, że produkt jest nieperfumowany, ale pachnie hmmm.. jakby świeżymi pieczarkami? Bardzo mi ten zapach nie odpowiada, choć nie jest nachalny.
- Dość drogi, jak na nasze warunki.
+ To, co mu trzeba przyznać to to, że dobrze się spłukiwał.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Uwielbiam

Za każdym razem mam ochotę kupić go ponownie :) Idealnie zmywa twarz, nie zostawiając przy tym tłustego i nieprzyjemnego "filmu". Skóra jest po nim miękka i przyjemna w dotyku. Radzi sobie świetnie z wododpornymi kosmetykami. Mogłabym się tylko przyczepić za cenę ;)
Dla mnie jest bezkonkurencyjny.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

miłość i wygoda

Jestem dojrzałym mieszańcem tak na początek. Kupiłam razem z lotionem hialuronowym tej firmy, bez przekonania, bo olejowa pielęgnacja mnie nie kręci..to znaczy wszystko , co kosmetyczne, jakoś kręci, tylko skóra wariuje. No i to jest maestro! Czegoś takiego odpowiedziałnie sie nie pisze, nie przetestowawszy kilku innych tego typu produktów, tylko ja innych póki co testować nie będę- to jest baardzo fajna rzecz. Do momentu, kiedy zaczęlam współpracę z tym olejkiem, stosowałam wyłacznie płyny micelarne,a kiedy ich jeszcze nie było (tak tak, pamiętam te czasy i arkę Noego też): mleczko i tonic. Czyli standard. Przy każdej próbie zmiany na cokolwiek z wodą- żel, piankę łotewer, byłam odwodniona i przesuszona mimo cery mieszanej i kiedys tłustym raczej T. Uznałam,że woda mi szkodzi i tyle. Na codzień używam ciut podkładu jak najbardziej transparentnego i lekkiego, korektor pod oczy i plamkę różu- tyle. Ale wieczorkiem podkładu trochę więcej i tusz do rzęs i jakaś kreska i cień czyli co ? no make up. Z dręzeniem zastosowałam olejek po raz pierwszy jakieś 3 miesiace temu właśnie na full make up. Na suche dłonie trochę (lubie dużo wszystkiego, sprawdzilam potem, że można mniej) i na twarz. Bez wody, bo tak doczytałam w net.Rozpuszcza idealnie wszystko, co najwazniejsze- tusz! Przedtem na zmycie tuszu musiąłam oddać tyle czasu i wacików, że kurczę, firmy wacikowe zrobiły biznes dzięki mnie- jestem przekonana: Zero podrażnienia, a w sumie substancja ląduje w oku, nie da się inaczej. Po "naolejowaniu" zmywam wodą i nie ma suszy- kolejny plus. Minusem jest to, że jako neoficka fanka azjatyckich sposobów pielęgnacji (nie że od razu wszystkich kosmetyków, azjatyckich wychwalanych bb nie lubię, ale sposobów) muszę jeszcze po oleju czymś się doczyścić- doczyszczam się micelarnym i słusznie, bo oczy po olejku są oczyszczone w stu procentach, ale twarz z podkładu niezupełnie- przymierzam się do japońskiej pianki z aha, skoro moje ulubione recenzentki:), używające Paula\'s Choice pisza, że aha można przy kremie z retinolem. To jest ewidentnie olejek kosmetyczny- nie jest totalnie tłusty, skladu nie znam, bo alfabet japoński, ale skóra po zmyciu jest jak lusterko wygładzona.Polecam

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1/3

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Tak!

Wraz z kremami BB trzeba było pomyśleć też o dobrym oczyszczaniu twarzy.
Padło akurat na Hada Labo. Skusił mnie naturalny skład, oliwa z oliwek i przede wszystkim zero olejów mineralnych, które niestety wchodzą w skład chyba wszystkich olejów oczyszczających dostępnych na polskim rynku.
Jak dotąd nie miałam chyba jeszcze lepszego preparatu do oczyszczania twarzy. Wszelkie możliwe mleczka i płyny do demakijażu mogą się schować.
Doskonale usuwa wszelkie możliwe ślady makijażu z twarzy. Podkłady, pudry, szminki, tusze, cienie, eye-linery, wszystko.
Jest delikatny, bez żadnych sztucznych barwników i substancji zapachowych (jedyny zapach jaki posiada to naturalny zapach oliwy z oliwek), dzięki temu w ogóle nie podrażnia twarzy, a wręcz łagodzi. W moim przypadku nadaje się również do demakijażu oczu - w żaden sposób ich nie podrażnia. Bardzo fajna rzecz dla cery zmęczonej po całym dniu w makijażu. No i przede wszystkim jedyna opcja by utrzymać twarz w dobrej kondycji podczas używania kremu BB.
Póki co nie zamierzam się z nim rozstawać na rzecz czegokolwiek innego. Nawet udało mi się przekonać do niego mamę, która jest tak samo zachwycona jak ja ;).

Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 całe, w trakcie drugiego

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    27
    recenzji

    681
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    16
    recenzji

    431
    pochwał

    6,35

  3. 3

    24
    produktów

    96
    recenzji

    185
    pochwał

    6,33

Zobacz cały ranking