Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Ava, Aktywator Młodości, Peptyd biomimetyczny `Argireline`

Ava, Aktywator Młodości, Peptyd biomimetyczny `Argireline`

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5

Zobacz oferty

jokasklep.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.80/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Pojemność 30 ml
Cena 29,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Serum - aktywator Ava zawiera peptyd biomimetyczny - Argireline - innowacyjny hexapeptyd wysoce efektywny w walce ze zmarszczkami mimicznymi. Przeznaczone jest dla skóry dojrzałej, ze zmarszczkami oraz jako profilaktyka przeciwstarzeniowa.
Argireline - to bezpieczniejsza, łagodniejsza i tańsza alternatywa dla toksyny botulinowej. Rozluźnia napięcie mięśni twarzy zapobiegając powstawaniu zmarszczek mimicznych. Niewielka cząsteczka peptydu pokonująca barierę naskórkową zapewnia wysoki procent skuteczności w krótkim okresie systematycznego stosowania. Spłyca głębokie linie zmarszczek oraz moduluje owal twarzy. Badania dowiodły, że najskuteczniejszą formą aplikacji peptydów jest postać żelu. Aktywator został wzbogacony w Koenzym Q10 o silnym działaniu antyoksydacyjnym i przeciwzmarszczkowym.
Lifting bez skalpela - redukcja głębokości zmarszczek już po 15 dniach.

Recenzje 13

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Fajny produkt

O MNIE
Mam 30 lat. Moja buzia w strefie T jest jednym błyszczącym obszarem nie do opanowania, już po kilku minutach od umycia świeci się. Dodatkowo mam problem z naczynkami i rozszerzonymi porami. Wypryski zdarzają się u mnie sporadycznie (oczywiście najczęściej w okresie miesiączkowania). Często po użyciu jakiegoś kosmetyku mam uczucie niekomfortowego ściągnięcia. W okolicy ust mam zmarszczki mimiczne.

WARUNKI TESTU
Serum używam dwa razy dziennie.

O KOSMETYKU
Produkt zakupiłam w drogerii Hebe na promocji za 16,99zł.
Jest to moje pierwsze opakowanie.

Opakowanie:
W kartonikowym opakowaniu jest szklana buteleczka o pojemości 30 ml. Buteleczka jest z ciemnego szkła z wygodnym zakraplaczem. Buteleczka jest opatrzona złotawą etykietą dzięki czemu ładnie prezentuje się na półce. Produkt wygląda na ekskluzywny. Na kartoniku znajduje się przystępny opis w języku polskim i angielskim oraz lista składników. Na buteleczce nie znajdziemy składu produktu czy opisu. Mamy jedynie nazwę produktu. Na obu opakowaniach znajduje się data ważności, numer serii oraz informacja, że produkt zachowa swoje właściwości przez 6 miesięcy od otwarcia.

Produkt:
Produkt jest w formie lekkiego żelu. Bardzo przyjemnie się nakłada i jest bardzo wydajny. Jedno opakowanie wystarcza na ok 2 miesiące w zależności od częstotliwości stosowania i ilości nanoszonego kosmetyku.
Kosmetyk jest praktycznie bezzapachowy i o lekko mlecznej barwie.

JAK STOSUJE
Rano: twarz myję, żelem do twarzy, następnie tonizuję twarz wacikiem nasączonym tonikiem. Po oczyszczeniu nanoszę serum na twarz szyję i dekolt delikatnie wklepując. Nanoszę krem i wykonuje delikatny masaż.
Wieczorem: Zmywam makijaż, a następnie myję twarz żelem oczyszczającym. Tonizuję twarz wacikiem nasączonym tonikiem. Po oczyszczeniu nanoszę serum na twarz szyję i dekolt delikatnie wklepując. Po chwili nanoszę niewielką ilość kremu i delikatnie masuje twarz.

UŻYWANE KOSMETYKI
- Żel oczyszczający: It’s Skin, Have a Eggshell, Cleansing Foam (https://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,137151,its-skin-have-a-eggshell-cleansing-foam.html).
- Tonik: Le Cafe de Beaute, Oczyszczający żel-tonik do skóry tłustej i problematycznej (https://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,302343,le-cafe-de-beaute-oczyszczajacy-zel-tonik-do-skory-tlustej-i-problematycznej.html)
- Żel micelarny: Bielenda, Fresh Juice - żel micelarny do mycia twarzy z bioaktywną wodą cytrusową, detoksykujący (https://bielenda.pl/produkty/fresh-juice-detoksykujacy-zel-micelarny-do-mycia-twarzy-limonka)
- Krem: AVA, ALGA Kompleks nawilżający na dzień (https://ava-laboratorium.pl/sklep/kosmetyki/kompleks-nawilzajacy-na-dzien/)

DZIAŁANIE I EFEKTY
Serum daje efekty już po kilku użyciach, naprawdę widać poprawę wygładzenia skóry. Skóra staje się delikatna i gładka, a zmarszczki mimiczne są mniej widoczne. Dodatkowo skóra staje nawilżona i ładnie napięta. Efekt utrzymuje się podczas stosowania kosmetyku po odstawieniu jeszcze przez pewien czas widać efekty, ale będą one coraz słabsze.
Serum ma lekką konsystencję i szybko się wchłania. Fajnie sprawdza się pod makijaż, gdyż nie powoduje rolowania i ważenia się kosmetyków do makijażu. Dodatkowo nawet wysuszające podkłady czy pudry nie powodują nieładnego efektu przesuszenia. Twarz podczas stosowania serum znacznie mniej się przetłuszcza. To serum sprawdza się u mnie bardzo fajnie, choć nie u każdego może być ten sam efekt.

PORÓWNANIE DO INNYCH KOSMETYKÓW
Bardzo fajne serum przeciwzmarszczkowe wrócę do niego, ale za kilka lat :)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

słabe działanie

Regularnie używam tego produktu już ponad miesiąc i nawet jeśli on działa, efekt jest na tyle ulotny, że ja go nie widzę.

Na korzyść serum przemawia natomiast fakt, że nie zapchało ono mojej cery, nie wywołało żadnych podrażnień, jest lekkie, szybko się wchłania, nie ma nieprzyjemnego zapachu. Niestety dla mnie to zbyt mało, ponieważ od kosmetyków pielęgnacyjnych wymagam przede wszystkim skutecznego działania. Dlatego nie powrócę już do tego produktu.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

zero efektów

Pokładałam w nim nadzieje a tu nic. Dosłownie zerowe efekty. Na moją skórę nie zadziałał. Zupełnie jakbym aplikowała wodę. to trzeci z tej serii produkt który stosowałam i zdecydowanie najsłabszy. to już ta witamina C była lepsza, nie mówiąc o hydranov... Nakładałam mało nic, nakładałam 3 pipety (pełne) też nic. Mam lekki wysyp niedoskonałości ale nie będę tego zwalać na karb serum bo zaczęłam stosować w tym czasie inne nowe kosmetyki.
Ale u mnie kosmetyk zdecydowanie nakładany po nic. Żeby wykończyć buteleczkę :(

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Zawiedziona

Podkładałam w tym produkcie naprawdę sporo nadziei miedzy innymi prze z opinie na wizazu. Jestem strasznie zawiedziona, bo tka jak dziewczyny pisały, produkt działa tylko na chwile ! Po miesiącu brak ciekawy efektów oraz minimalne wypryski w okolicach stosowania. Raczej nie wrócę do tego serum.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Naprawdę widać działanie!

Zakupiłam z myślą o masażu twarzy oraz jodze twarzy. Produkt nakładam przed masażami.
Używam go na noc, po kąpieli. Wprowadzam go w skórę ruchami masującymi.
Z jednej strony wchłania się w skórę, ale skóra po użyciu świeci się i sprawia wrażenie tłustej, mimo że w dotyku tak nie jest. Nie zapycha buzi, nie zauważyłam po nim żadnych „niespodzianek”. Po jakimś czasie rzeczywiście widać jakby zmarszczki były spłycone, buzia gładsza, świeższa, bardziej promienna. Nadaje jej blasku. Dobrze też wpływa na okolice oczu, nie szczypie, nie podrażnia. Bez wątpienia jest to produkt do częstego stosowania, inaczej poprzedni stan wraca, ale to normalne – w końcu to kosmetyk, a nie cud w płynie lub operacja plastyczna. Na pewno świetnie sprawdza się z masażami twarzy, nadaje „poślizg” i nie doprowadza do rozciągnięcia skóry, przy czym nie wchłania się aż tak szybko aby nie dokończyć masażu.
Nie należy do najtańszych, ale i tak cena jest bardzo przystępna, biorąc pod uwagę wiele innych produktów zawierających takie składniki. Jest wydajny, starcza na długo. Dostępny w niektórych drogeriach oraz w internecie – nie jest więc trudno go dostać.
Na pewno polubiłam ten produkt, dobrze mi służy, jestem z niego zadowolona. Patrzę oczywiście na ten produkt jako kosmetyk wspomagający, a nie cud medycyny estetycznej.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Trzeba sprawdzić samemu

W pewnym momencie człowiek dochodzi do takiego momentu, że zaczyna rozglądać się za czymś bardziej „aktywnym”: np. retinol, czy kwasy oraz na przykład właśnie peptydy. Zakupiłam więc ten peptyd – argirelinę - jako rodzaj „wspomagacza” w pielęgnacji.
Oczywiście to raczej nie będzie tak, że po tygodniu używania zobaczymy cudowne rozprasowanie zmarszczek mimicznych, bo tego typu produkty wymagają czasu, aby zadziałać.
Obecnie kończę pierwsze opakowanie. Kosmetyk jest bezzapachowy, wydaje mi się, że bazą jest gliceryna (wyrzuciłam kartonik i niestety nie pamiętam). Jest lekki, wchłania się całkowicie, dobry pod krem i podkład. Używam go na dzień (rano) na jeszcze wilgotną po toniku twarz (a właściwie czoło i okolice pomiędzy oczami – tam lubi powstawać tzw. „lwia zmarszczka”). Ponieważ stosuję od lat pielęgnację warstwową (oleje czy różnego rodzaju sera), dzięki temu zmarszczki są pod kontrolą, więc nie mam jakiegoś efektu „wow”. Ale widzę, że ten peptyd utrzymuje dobry poziom wygładzenia skóry. Trudno mi powiedzieć jak będzie działał w przypadku osób mających głębsze zmarszczki.
Podsumowując: jestem z niego zadowolona, ale widzę, że jest to ten rodzaj kosmetyku, który ma skrajne recenzje. Czyli tak naprawdę jedyna możliwość sprawdzenia jego działania, to zakup i przetestowanie na własnej skórze. Nie jest drogi, warto spróbować

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nie polecam

mam wrazenie ze od czasu gdy stosuje ten produkt to pojawiły mi się bardziej widoczne zmarszczki pod oczami, a mam zaledwie 20 lat. mało wydajny produkt, w suchych miejscach piecze jak się go nałoży

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

kończę pierwsze opakowanie

... i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! może od początku - mam cerę b. suchą, a najgorsze rejony zmarszczkowe" znajduja się pod oczami. skórę mam cienką i mam bardzo duże zmarszczki - efekt zaniedbania w przeszłości + niewyspanie + ciąża. kupowałam to serum już ze zrezygnowaniem, jak do tej pory żaden kosmetyk mnie nie zadowalał. Pomimo że nie widzialam efektów po 1, 2 czy też 3 tyg postanowiłam dokończyć opakowanie - stosowałam je pod krem pod oczy na noc i na dzień, Konsystencja super, nie szczypie, makijaż ladnie sie trzyma. po ok miesiącu zauważylam pierwsze oznaki działania serum - zmarszczki sie spłyciły, nie były juz tak bardzo widoczne. Teraz - ok 2 mies. stosowania - jestem zachwycona, Zmarszczki gdy sie nie uśmiecham w ogole nie istnieją - podczas uśmiechania są bardzo subtelne i wręcz "urocze" :) taka moja opinia, no mam swoje lata ;) polecam każdemu, gdyż na pewno przy dłuższym stosowaniu pomogą w zapobiedaniu zmarszczek

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

ściema

Mam cerę w dobrym stanie, kilka mikrozmarszczek mimicznych, które żeby dostrzec, trzeba się dobrze przyjrzeć. Nie wierzę, że jakiekolwiek kosmetyki usuwają widoczne zmarszczki, dlatego szukam bardziej czegoś prewencyjnego, co by minimalnie zatrzymało młody wygląd skóry i zadziałało na pierwsze oznaki starzenia skóry.
Serum Ava nie działa kompletnie, nawet na moje malutkie zmarszczki, nie zauważyłam kompletnie żadnego działania na skórze. W zasadzie za taką cenę, ciężko by było się czegoś spodziewać, teraz zainwestowałam w sporo droższe serum i jestem ciekawa co z tego będzie. Ogólnie nigdy nie lubiłam firmy Ava, ale zobaczyłam kosmetyk z hexapeptide i chciałam zbadać skąd ten zachwyt nad tą substancją.

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Działa, choć na krótko

No cóż ... jeśli na kogoś Argirelina nie działa, to mogę mu tylko serdecznie współczuć, bo efekty jej działania są tyleż spektakularne, co ... (niestety) krótkotrwałe.
Zmarszczki wyprasowane niemal jak żelazkiem, ale jedynie na jakieś 4 godziny.

Kosmetyk ma postać dość rzadkiego, przezroczystego żelu. Opakowany jest w buteleczkę z ciemnego szkła z pipetą do dozowania. Producent zaleca nakładanie na całą twarz - jednak to raczej nie jest najlepszy pomysł. Ja nakładam go na czoło, bruzdy nosowo-wargowe i POD oczy (na mięśnie wokół zmarszczek - ściągawka na fotce dołączonej do recenzji).
Najlepiej spisuje się na czole: poziome, płytkie zmarszczki - efekt ciągłego zdziwienia Marsjanki absurdami ziemskiej rzeczywistości - znikają jak wymazane gumką. Potężna pionowa "lwia zmarszczka" - efekt irytacji w/w absurdami - robi się płytsza (ale nie znika). Na pozostałe miejsca już nie działa tak spektakularnie - tam zmiany są minimalne ale czy zauważyłabym np. 15% lub 20% różnicę w "kurzych łapkach"?
Obiecanki producenta, że to alternatywa dla Botoxu i lifting bez skalpela to raczej sfera zaklinania rzeczywistości, ale spróbować warto, nawet jeżeli po 4 godzinach wszystko wraca do stanu poprzedniego.
Co jeszcze warto wiedzieć i pamiętać?
Heksapeptyd zwany Argireliną - jest jednym z neuropeptydów. Ma przeciwdziałać miostarzeniu, czyli powstawaniu zmarszczek mimicznych (jak się to dzieje wiadomo: emocje -> impuls dociera do włókna nerwowego -> wydziela się acetylocholina -> skurcz włókien mięśniowych - często powtarzany = zmarszczki mimiczne). Mechanizm działania Argireliny polega na powstrzymaniu (uczenie zwanym "inhibitowaniem") uwalniania acetylocholiny i blokowaniu informacji o tym, że mięśnie mają się kurczyć. W efekcie robią to mniej intensywnie, a to przekłada się na zmniejszenie zmarszczek i poprawę wyglądu skóry. Badania in-vivo, na które powołuje się Lipotec wykazały, że 10% stężenie w emulsji O/W, przy stosowaniu 2 razy dziennie/30 dni zmniejszyło zmarszczki o 30%. I tu przechodzimy do kryterium skuteczności - sama obecność substancji w składzie nie gwarantuje, że kosmetyk zadziała zgodnie z zaklęciami producenta. W Aktywatorze Argireliny jest 7% - przyzwoicie, bo oficjalnie minimalne efektywne stężenie wynosi 5% (bardziej nawiedzeni mówią o 25). Kolejnym kryterium jest czas - "Lifting bez skalpela - redukcja głębokości zmarszczek już po 15 dniach"? Tere fere... W badaniach efekty działania Argireliny były widoczne po miesiącu, a preparatu Syn-Coll dopiero po 84 dniach. I nie są trwałe.
Ale gdyby to na mnie Argirelina nie działała, a wiedziałabym jakie efekty może dawać u innych, pewnie spróbowałabym innego neuropeptydu, np. SNAP-8 (podobno nawet o 30% skuteczniejszego) lub Syn-ake. Czy zadziała, to oczywiście zupełnie inna sprawa...

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

fajne, działa

Dojrzała skóra, wrażliwa, mieszana. Zmarszczki mimiczne na czole sztuk 2. Jedna krótsza, druga sie wydłuża:)reszta nie liczona, bo niewazna- malutkie, króciutkie. To ja. Zgadzam się z recenzją Poprzedniczki, więc gdyby nie prawa autorskie, byłoby kopiuj wklej:):):)
Kupiłam w hebe, bez przekonania i jestem bardzo zadowolona, bo to zapobiegło inwestycji w jad żmiji, pszczoły, osy, węża i tak dalej. Peptyd to peptyd, pomyślałam, najwyżej będzie skucha- przeboleć dwadzieścia parę zet łatwiej niż ponad stówkę albo dwie za modne specyfiki z syn-ake. Miła niespodzianka, że zadziałało. Serum ma formę bardzo rzadkiego żelu, jest w ciemnej buteleczce z apteczną pipetką- używam miejscowo na zmarszczki na czole i na wszelki wypadek na ewentualne nosowe i mikroskopijne na czole:)- kto to wie, co będzie:). Najpierw nakładam na twarz lotion hada-labo, potem dopiero to serum- kiedy zdarzyło mi się użyć bez lotionu, zaczerwieniłam się i szczypałam- może to uroki wrazliwej cery, ale wolę myslec, że peptyd działa:). A działa- nie jak botoks, ale po tygodniu zmarszczki się wygładziły, a ta, która się wydłużała:)- skróciła się do stanu z parę miesięcy wstecz. Jestem zadowolona, to całkiem wystarczy póki co:)

Używam tego produktu od: 1,5 miesiąca
Ilość zużytych opakowań: pół

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zamiast żmii

Ze zmarszczkami mimicznymi na czole walczę już od wielu lat. Orężem, które jak do tej pory okazało się najskuteczniejsze był krem żmijowy z Mizon z peptydem syn-ake. Krem dawał spektakularne efekty rozkurczając zaciśnięte mięśnie i wygładzając moje dwie zmarszczki poprzeczne i jedną podłużną mniej więcej do połowy drugiego opakowania. Jego działanie powoli słabło a w końcu ustało całkowicie oporne motywacje w postaci częstszych i obfitszych aplikacji.
Zmarszczki na czoło wróciły i rozsiadły się na nim wygodnie.

Ostatnio wyczytałam gdzieś, że acetyl hexapeptide ma mocniejsze działanie niż syn-ake i niebawem w moje ręce wpadło serum Avy. Cena i prosty skład zachęca do eksperymentów.

Serum ma postać bezbarwnego żelu, wchłania się dość szybko, po aplikacji skóra piecze lekko przez dłuższą chwilę. Moja cera jest podrażniona retinoidami, może stąd to wrażenie.

Jestem w połowie pierwszego opakowania- stosuję preparat jedynie na czoło- i widzę zadowalające efekty, moje trzy zmarszczki mimiczne spłyciły się wyraźnie. Podejrzewam, że jest to wynik trzech synergicznych działań: acetyl hexapeptide z serum Avy, masaży skóry i face fitness, które od niedawna uprawiam z żołnierską dyscypliną oraz retinoidów stosowanych zamiennie z Avą.
Nie wiem jak trwały będzie ten efekt i czy działanie Peptydu Biomimetycznego nie osłabi się z czasem tak jak syn-ake ale póki co jestem zadowolona.

Używam tego produktu od: Miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    27
    recenzji

    685
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    18
    recenzji

    451
    pochwał

    6,65

  3. 3

    26
    produktów

    102
    recenzji

    188
    pochwał

    6,58

Zobacz cały ranking