Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kat Von D, Tattoo Liner (Konturówka w płynie)

Kat Von D, Tattoo Liner (Konturówka w płynie)

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 0,55 ml
Cena 95,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Wysoce napigmentowy liner, 24-godzinna trwałość, wodoodporny i pozostający na miejscu. Możesz zrobić nim kreskę jaką chcesz, końcówka jest precyzyjna i składa się z elastycznego włosia, które zbite może tworzyć cienkie linie. Pędzelek gładko sunie po powiece, zarówno początkujący użytkownik jak i zaawansowany będzie zadowolony. Sama Kat używa go codziennie.
Produkt wegański oraz 100% cruelty free.

Cechy produktu

Rodzaj
w pędzelku
Efekt
matowe
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 79

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Maluje wszystkie kreski świata

Jest to bardzo dobra konturówka w płynie, którą maluję kreski zarówno na powiece jak i pod powieką. Jest cieniutka i sztywna jak kredka a sam koniuszek jest miękki. Do tej pory używałam dwóch, jedną nad powieką a drugą pod powiekę, albo kredkę, efekt dużo gorszy. Tu mam jedną czerń na całym oku i szybki sprawny makijaż.
Moja już kończy swój żywot, bo jest to wersja mini 0.2 ml z Travel-Size Superstars. Zimą używałam jej codziennie, bo jako jedyna wytrzymywała mróz, śnieg i wiatr i nie sądzę, żebym do kolejnej zimy znalazła lepszą.
Pierwsza moja konturówka, która ma w środku sprężynę i nie ma możliwości żebym zapomniała jej domknąć. Ta jakość wykonania to mistrzostwo wśród kosmetyków do makijażu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo go lubię, ale jako miniaturkę

Miałam już 2 opakowania tego eyelinera i go po prostu uwielbiam. Jedyny który trzyma mi się w kąciku oka cały dzień.
Jest to intensywnie czarny, wyrazisty eyeliner. Czasami zdąża mu się „zaciąć” ale wystarczy przejechać nim po czystej ręce i z powrotem wraca jego intensywność.
Plusem jest również jego grubość, końcówka jest idealnej wielkości, dzięki czemu zrobimy nawet najcieńszą kreskę.
Miniaturka starcza mi na około 2 miesiące regularnego używania.
Uważam jest to naprawdę dobra wydajność za taką cenę.
Dużej pojemności bym raczej nie kupiła, bo obawiałabym się, że wyschnie nim go zużyję.
Jeśli robisz kreskę, szczególnie blisko wewnętrznego kącika oka, mega polecam ❤️

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najgorzej wydane pieniądze

Tragedia. Czerń ładna i intensywna ale co z tego jak tym linerem praca jest 6x bardziej utrudniona? Powątpiewam w swoje zdolności makijażowe. Ściera się,kruszy(mino dobrze przygotowanej powieki(która nie jest tłusta). Baaaaaardzo suchy,bardzo ciężko się nim maluje. Gruby pędzelek uniemożliwia zrobienia cienkiej kreski.
Nie kupie ponownie.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Idealny do prezycyjnych makijaży

Nie robię kresek eyelinerem jakoś często, więc sama z siebie bym go raczej nie kupiła, ale ten dostałam w prezencie.
To jest eyeliner w pisaku, bardzo precyzyjny i banalny w obsłudze. Pigment ma, kolor to bardzo głęboka czern, nawet bez wprawy kreski robi bardzo szybko. Idealnie nadaje się do graficznych makijaży - różnego rodzaju kresek w załamaniu powieki i ponad, kropek, innych zygzaków. W tym celu go głównie stosuje.
Eyeliner jest bardzo trwały i wodoodporny, ale jak jest bardzo wilgotno, może się zetrzeć. Nie rozmazuje się, zastyga niemal od razu.
Nie umiem ocenić wydajności, bo nie używam go często.
Z pewnością jest najlepszym eyelinerem, jaki kiedykolwiek miałam (a mialam przygody z tak zwana wyzsza polka w postaci Lancome i Estee Lauder).
Nie wiem, czy jest wart swojej ceny. Żaden drogeryjny produkt, który próbowałam, się do niego nie umywa (a było ich troche - przez lata kreski definiowały mój makijaż).

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Pewny kosmetyk na dłuższe wyjścia

Osobiście używam linera do robienia mocniejszego makijażu, kiedy szczególnie zależy mi na tym, żeby został na swoim miejscu przez dłuższy czas. Pozwala na precyzyjne zrobienie ładnych kresek na oku poprzez cienką końcówkę, na której nie zbiera się nadmiar pigmentu. Bardzo łatwo operuje się pisakiem i szybko można zrobić pożądany wzór. Ponadto liner nie rozmazuje się, ani nie kruszy po pewnym czasie noszenia.
Pigment jest kryjący i ciemny, więc to też zaliczam do plusów. Do minusów dorzuciłabym fakt, że liner nie daje rady przy zbyt dużej warstwie brokatu czy cieni na powiece. Po prostu przestaje pisać. Nie da się go odświeżyć wkładając do kałamarza czy przekręcić, bo nawilża się on automatycznie. Nie jest to jednak wielki problem bo pomimo chwilowych trudności, zawsze udawało mi się dokończyć makijaż w taki sposób, w jaki chciałam.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Piękna czerń - jest, wodoodporny - jest, ale cena przy tak kiepskiej wydajności jest znacznie przesadzona!

Niedawno na fali promek w Seph zdecydowałam się na zakup zestawu miniatur od Kat - nie było toto drogie, a jako, że jestem alergiczką i do tego nigdy nie miałam nic tej marki, to wybrałam najbezpieczniejsze moim zdaniem rozwiązanie, czyli miniatury. W zestawie znalazłam m.in. ten oto eyeliner, w przepięknym, nasyconym odcieniu czerni (Trooper Black).
Używałam go średnio 2 razy w tygodniu, od połowy listopada, wczoraj zdenkowałam i cóż mogę rzec... Niby wspaniały kolor, niby efekt daje świetny, ale jednak nie jestem w stanie pojąć jego ceny przy tak śmiesznej pojemności! No nie i już!

Zaczynając od plusów:
+Świetna szata graficzna, tak bardzo w stylu samej Kat -czerń, srebrne napisy, prostota, a jednak jest w tym pazurek - samo opakowanie jest solidne i wygodne, nawet w mojej mini wersji.
+Świetna końcówka - ni to pisak, ni pędzelek, grunt, że operuje się nim niezwykle łatwo,a kreski są precyzyjne. Jaskółkę wykonamy nim bez żadnego problemu!
+Odpowiednia konsystencja - niezbyt gęsta, nie wodnista, eyeliner jest dobrze napigmentowany (nie przerywa, używam go zawsze wraz z cieniami do powiek), szybko wysycha i nie odbija się.
+Przepiękny, nasycony odcień czerni. Samo wykończenie nie jest stricte matowe, to bardziej satynowy mat, ale do codziennego makijażu jest doskonały i czerń jest czernią, a nie wyblakłą, wypłukaną szarością czy grafitem.
+Rzeczywiście jest wodoodporny, niestraszne mu łzy, deszcz czy wilgoć.
+Łatwo go zmyć - czy to micelem Biodermy, czy olejkiem Resibo - schodzi pięknie i bez niepotrzebnego pocierania powiek.
+Nie uczula mnie, a to rzadkość wśród tego typu produktów.
+Nie podrażnia oczu.

WADY:
-Mikroskopijna pojemność! Pełnowymiarowa wersja ma ledwie 0,55 ml! Moja miniatura ma 0,2 ml (i dlatego już się skończyła, mimo nieregularnego używania), a dla porównania - eyeliner Affectu, który wielbię i wielbić będę, ma 1,2 ml, a kosztuje 1/3 ceny linerka od Kat...
-Zawyżona cena, biorąc pod uwagę pojemność - 95 zł za 0,55 ml produktu?! Taka jest jego aktualna cena w S. i dla mnie to niepojęte, zwłaszcza że przy codziennym robieniu kresek on starczy raptem na 3 tygodnie...

Podsumowując - choć jakość tego eyelinera jest naprawdę wysoka, nie kupię go ponownie ze względu na wydajność, małą pojemność i znacznie zawyżoną cenę. Wspomniany eyeliner z Affectu ma dokładnie te same właściwości i daje identyczny efekt, a kosztuje około 30 zł - a skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać? ;)

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Love/Hate relationship

Ciągle zmieniam zdanie na temat tego eyelinera. Na początku byłam w nim zakochana. Potem zauważyłam, że nie da się go stosować bez cieni do powiek (przynajmniej u mnie). Kreska wtedy totalnie nie wychodzi, zostają raczej tłuste kropelki :D Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam. Jednak na cieniach malowało mi się świetnie i aplikator był bardzo przyjemny w użyciu, więc dalej byłam z niego zadowolona. Niestety z czasem zaczął się jakby zatykać cieniami, albo po prostu jest mało wydajny. Koniecznie musiałam trzymać go pisakiem do dołu. Nie maluje też od razu pięknej jednolitej kreski, trzeba się trochę namachać. Raczej będę dalej szukać mojego numeru 1. Znam lepsze linery w niższej cenie. Szkoda, bo bardzo duże nadzieje w nim pokładałam.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Słaby i bardzo drogi

Oglądałam kiedyś ten program z Kat Von D i jej salonem tatuażu. Jak dowiedziałam się, że ta osoba robi kosmetyki to bardzo mnie to zaintrygowało. Odłożyłam trochę pieniędzy i postanowiłam kupić przynajmniej jeden produkt z jej marki. Nie rozumiem zachwytu tym produktem. Krycie tego eyelinera jest słabe, trzeba kilka razy przejechać po kresce żeby była czarna. Trwałość też nie jest specjalna, eyeliner rozmywa się po kilku godzinach. Myślę, że nie ma różnicy między tym eyelinerem, a takim tanim z drogerii. Cena zabija, nie wiem co mnie podkusiło, żeby dać za liner 70zł.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Perfekcyjny

Do momentu kiedy kupiłam ten eyeliner myślałam, że nigdy nie znajdę idealnego. Po zakupie i użyciu go - wiedziałam, że jednak mi się udało.
Mój odcień to Trooper.

Eyeliner ma wygląd typowy dla eyelinerów w pisaku - podłużny pisak w kolorze czarnym z zatyczką. Jedyne co go wyróżnia to gotycka czcionka napisów na nim i nadrukowane przeróżne ozdobniki na opakowaniu - róże i gwiazdki w białym kolorze. Dzięki temu zwykłe opakowanie zyskuje niebanalny wygląd.

Pędzelek w tym eyelinerze zasługuje na dużą pochwałę - mocno zbite włosie, które jest trochę elastyczne na końcu. Pozwala to na precyzję i namalowanie kreski na całej powiece bez odrywania ręki no i oczywiście na namalowanie ultra cieniutkich kreseczek. Ponadto końcówka nie strzępi się mimo tego, że eyelinera używam już 3 miesiąc - jest nadal w idealnym stanie.

Pigmentacja eyelinera jest raczej normalna - po prostu klasyczna, zwykła czerń z satynowym wykończeniem.
Jego trwałość za to jest bez zarzutu. Po kilku godzinach noszenia kreska nie kruszy się ani nie odbija na górnej powiece. Wygląda po prostu idealnie.

Mam go już 3 miesiące i wątpię, że szybko się skończy. Jedyne co bym zmieniła to cena regularna. 90zł za eyeliner w pisaku to potwornie dużo, ale cena nie wpływa na moją ocenę, ponieważ jest to zbyt dobry produkt, żeby odjąć mu gwiazdkę za cenę (przynajmniej w moim odczuciu). Jeśli pociągnie jeszcze dwa miesiące - jestem w stanie wydać 90zł raz na kilka miesięcy na tak dobry produkt.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

oh sztos

Wydaje mi się , to najlepszy eyeliner jaki miałam. Pędzelek którym nakłada się po prostu bezbłędnie, nie ma szans zrobić sobie krzywdę.
Kolor czarny jest bardzo intensywny, jedna warstwa jest zupełnie wystarczająca.
Jedyny minus to wysoka cena...za wysoka jak na liner.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Sama nie wiem co o nim myśleć

Polecało, go tyle osób, że skusiłam się i ja. Zużyłam cały i przyznaję, że nie wiem co o nim myśleć. Przede wszystkim na plus pędzelek, który pozwala rysować precyzyjne kreski, ładny, czarny kolor, dosyć wydajny jak na tak małą pojemność. Na minus oczywiście cena, no i fakt, że na metalicznych cieniach nie pisze i trzeba go dużo rozpisywać, żeby zechciał dalej ciągnąć linię.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zawód, rozczarowanie, ale...

Internety nie mogły się nachwalić, więc skusiłam się i ja.
Po pierwszym zachwycie nad pigmentacją przyszło rozczarowanie trwałością. Nie wiem, czy wynika to z tego, że mam tłustą cerę, czy liner nie jest tak super, jak go malują, ale nie jest u mnie zbyt trwały.
Jeśli ktoś nie jest wprawiony w malowaniu kresek to na początku ciężko będzie się nim pracować... ale trening czyni mistrza, więc można się wprawić w kreseczkach. Pigmemtacja jest fajna, kolor intensywny. Gdyby nie ta trwałość.
Jestem w trakcie pierwszego linera, więc nie wypowiem się na temat wydajności.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    266
    recenzji

    440
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    41
    recenzji

    887
    pochwał

    8,14

  3. 3

    1
    produktów

    155
    recenzji

    526
    pochwał

    7,99

Zobacz cały ranking