Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Zielone Laboratorium, Maska głęboko oczyszczająca z białą glinką

Zielone Laboratorium, Maska głęboko oczyszczająca z białą glinką

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5

Kategoria
Pojemność 100 ml
Cena 38,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Głęboko oczyszczająca maska stworzona na bazie białej glinki, która eliminuje zanieczyszczenia, absorbuje z powierzchni skóry nadmiar sebum, łagodzi podrażnienia i rozjaśnia.
Biała glinka (kaolin) – oczyszcza skórę pochłaniając zanieczyszczenia i toksyny. Łagodzi zaczerwienienia i wspomaga gojenie stanów zapalnych oraz stymuluje regenerację skóry.
Olejek rozmarynowy – działa ściągająco i normalizujące.
Woda miętowa - działa nawilżająco i odświeżająco, oczyszcza, chłodzi, koi, przywraca skórze blask i poprawia mikrokrążenie
Ekstrakt z nagietka - regeneruje skórę, nawilża, likwiduje podrażnienia skóry.
Witamina E - wzmacnia i odbudowuje skórę. Poprawia gospodarkę wodną naskórka i skóry właściwej, zapewniając tym samym miękkość i elastyczność skórze.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 10

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jest okej

✅Duża pojemność
✅Gęsta konsystencja
✅Dobrze nakłada się ją pędzelkiem
✅Nie pachnie ładnie, ale do przyzwyczajenia
✅Nie podrażnia skóry i nie zapycha
✅Dobrze oczyszcza skórę
✅Delikatnie eliminuje nadmiar sebum
✅Nałożona na podrażnione okolice, łagodzi je
✅Cera jest rozjasniona i promienna

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Recenzja po użyciu saszetki

Długo się zbierałam by użyć tej saszetki, aż w końcu znalazłam jakieś natchnienie. Zaraz po otwarciu ukazał mi się super mentolowy zapach, który nie drażni, a moim zdaniem koi zmysły. Produkt idealnie nakłada się pędzelkiem na twarzy, ale jest problem ze zmywaniem. Pamiętajcie, że maseczki z glinką należy zwilżać w trakcie aplikacji. Po zaaplikowaniu maseczki na twarz, miejsca które miałam trochę podrażnione zaczęły mnie piec, ale to uczucie z minuty na minutę ustawało, więc w przypadku cer wrażliwych to raczej nie polecam jej używania.
Z jakimi efektami miałam doczynienia?
- usunięcie sebum
- delikatne rozjaśnienie
- oczyszczenie (ale czy takie głębokie to bym nie powiedziała)
- delikatnie złagodzenie zaczerwienienia
- wygładzenie
Natomiast łagodzenia podrażnień na drugi dzień nie zauważyłam niestety, więc tutaj minus. Na minus jest jeszcze delikatnie uczucie ściągnięcia, które powstało nawet, że zwilżałam maseczkę.
Chętnie bym i tak spróbowałam większej wersji, bo jest to produkt dosyć ciekawy.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Lekkie oczyszczenie

Maska głęboko oczyszczająca z białą glinką zamknięta jest w poręcznym opakowaniu o pojemności 100 ml. Szata graficzna jest minimalistyczna jest charakterystyczna dla produktów marki Zielone Laboratorium.

Maska posiada kremową konsystencję o neutralnym ziemistym zapachu, który dosyć szybko ulatnia się po nałożeniu na twarz. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze przy użyciu pędzla i dosyć szybko wchłania.
Dzieki kremowej konsystencji również łatwo ją zmyć, co przy glinkowych maskach czasem zajmoje sporo czasu.

Głównym składnikiem jest biała glinka która posiada właściwości ściągające, odżywiające oraz regenerujące, łagodzi podrażnienia oraz rozjaśnia koloryt skóry. Producent wzbogacił maskę jeszcze o olejek rozmarynowy, wodę miętową, ekstrakt z nagietka oraz witaminę E, co ma dodatkowo wspomóc działanie samej glinki.
Maseczka miała głęboko oczyszczać, łagodzić podrażnienia i rozjaśniać. Rzeczywiście oczyściła trochę skórę, i to na tylę, przy stosowaniu 3 razy w tygodniu, nie zauważyłam rozjaśnienia, czy głębokiego oczyszczenia, cera stała się gładka i miła w dotyku, i to na tyle.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Wcale nie oczyszcza!

Już na wstępie trzeba podkreślić jedno - ta maska ma niewiele wspólnego z oczyszczaniem, a już na pewno nie z głębokim, tak jak zapewnia producent. Zatem jeżeli czytasz tą recenzję, bo masz w zamiarze kupić produkt z naturalnym składem do oczyszczenia cery, to polecam sprawdzić inne kosmetyki, tutaj niestety tego nie znajdziesz.

Na całe szczęście miałam tylko próbkę tego produktu, która starczyła mi na dwa zużycia. Jakbym kupiła pełnowymiarowy produkt, to byłabym wkurzona. Na maseczce wyraźnie jest napisane, że ma głęboko oczyszczać, a wcale tego nie robi! Czuję się oszukana przez producenta i to jest już drugi produkt tej marki, którego przeznaczenie mija się z prawdą. Więcej nie zaufam....

Jednak do rzeczy, bo na razie wiesz, czego ta maseczka nie robi. Więc to tak właściwie finalnie otrzymujemy?

Podczas nakładania maseczki byłam zdziwiona jej konsystencją. Już wtedy przeczuwałam, że będą problemy ze zmyciem. Produkt jest gęsty, tłusty i ciężko było mi go nałożyć, bo zachowywał się jak krem, który zamiast zastygnąć na twarzy, chciał się w nią wtopić. Jak próbowałam dołożyć maseczki, to wtedy produkt się przemieszczał.

Zmywanie tej maseczki było tragedią. Tyle się namęczyłam, że aż szkoda to opisywać ;/ Tragedia.

Po zmyciu jedyne co zauważyłam to zredukowanie zaczerwienień, lekkie nawilżenie i znormalizowanie cery. Niestety taki efekt trwał tylko chwilowo. I tak jak wspominałam na początku, produkt nie oczyszcza!

Nie polecam. I odradzam zakupy produktów tej marki.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: kilka próbek

Ma plusy, ale...

Maska firmy Zielone laboratorium dotarła do mnie w postaci kompletu saszetek, z których każda wystarczyła na 3 użycia. I myślę, że taka ilość w zupełności pozwala na wystawienie recenzji.
Konsystencja produktu jest dosyć gęsta, ale kremowa. Po nałożeniu na twarz nie zastyga, jak w przypadku niektórych masek. Niestety zmycie jej inaczej niż wacikami stanowi problem. Bardzo ciężko ją usunąć...
Natomiast nie zostawia na twarzy tłustego filmu. Przeciwnie, skóra jest miękka, lekko nawilżona, gładka. Nie powoduje podrażnień, właściwie nadaje się do każdego rodzaju cery.
Jeśli chodzi o efekty, to tyle... Maska niestety nie radzi sobie zbyt dobrze z oczyszczaniem. Kosztuje sporo i myślę, że za tę cenę mogłybyśmy znaleźć coś innego, co skutecznie rozwiązałoby również sprawę oczyszczenia cery.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Maska oczyszczająca Zielone Laboratorium

Maska ma tłustą konsystencję, co jest zarówno zaletą bo nie wysycha na twarzy jak większość masek z glinką, jak i jej wadą bo ciężko ją zmyć.
Maska nie podrażnia, nie przesusza skóry. Nie zauważyłam żandnych negatywnych rezultatów jej stosowania.... niestety pozytywnych również. Ta maseczka "nic nie robi". Na rynku jest wiele dobrze oczyszczających masek z glinką za znacznie niższą cenę.
Plusem jest wydajność maski, chcoć dla mnie to był minus bo nie magłam się doczekać aż ją wykończę ;-)

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Zielone Laboratorium

Maseczkę otrzymałam w pudełku ShinyBox w formie saszetki. Nazwa w ogóle mnie oczarowała, dodatkowo wspieranie schroniska, fajny gest.
Maseczka sama w sobie jest ok, ma delikatną konsystencje, po nałożeniu nie czuję żadnego ciężaru na twarzy. Po 15 minutach zmyłam ją pod bieżącą wodą, trochę zastyga na twarzy i chwilę zajmuje usunięcie jej. Po zastosowaniu zauważyłam jedynie, że moja twarz jest wygładzona i gładka. Nie widzę żadnego oczyszczenia, niestety

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

okey ;

Maseczka ma lekką konsystencje, jest bardzo wydajna, pachnie naturalnie ponieważ jest produktem wegańskim. Nie powoduje alergii. Ogólnie jej zastosowanie to niedoskonałości czyli moja twarz. Oczyściła moją twarz ale z nosem niestety nie poradziła sobie za dobrze. (na mój nosek tylko plasterki pomagają hihi

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedna próbka

bardzo dobrze wygładza

Maskę poznałam dzięki ShinyBox, gdzie trafiła mi się saszetka 10 g, którą miałam na trzy użycia. Firmy Zielone Laboratorium nie znam i nigdzie nie widziałam ich produktów.

Mam cerę mieszaną. Strefa T lubi się świecić, ale też łatwo ją wysuszyć i podrażnić. Mam problem z zaskórnikami, rozszerzonymi porami. Policzki są normalne.


Maska jest gęsta, ale kremowa. Biała. Bezproblemowo się nakłada. Pachnie trochę mentolowo.

Producent zaleca ją zmyć po 10-15 min i tak też robiłam.
Maska po tym czasie zastyga na buzi. Nie jest już taka biała, tylko pół przeźroczysta. Na twarzy robi się sucha, jednak nie ściąga kompletnie skóry.

Najlepiej zmywać przy pomocy wacików, bo przy zmywaniu jest trochę śliska i zmywanie jej pod bieżącą wodą zajmuje trochę czasu.

Ogromny plus za to, że na skórze nie zostawia żadnego filmu-nie znoszę gdy maski zostawiają na skórze film.

Po zmyciu buzia jest cudownie gładka, bardzo miękka, taka nawilżona, rozjaśniona i napięta. Czuć, że jest oczyszczona, chociaż nie jakoś bardzo. Nie widać by pory były czystsze czy zmniejszone.

Dodatkowo skóra nie jest ani trochę zaczerwieniona, co często mi się po maseczkach zdarza.

Fajna maska, chociaż bardziej wygładzająca niż głęboko oczyszczająca. Specjalnie całego opakowania nie zamawiała przez internet, ale jakbym w jakieś drogerii zobaczyła czy przy zamawianiu czegoś widziała, że jest dostępna w saszetkach, to chętnie bym kupiła.

Mnie wystarczyła na 3 razy saszetka 10 g.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

cieszę się, że spróbowałam, ale jeszcze bardziej cieszy mnie, że już widzę dno w moim opakowaniu

Do produktów Zielonego Laboratorium podeszłam z mieszanymi uczuciami. Popieram działania firm, którym nie jest obojętny los zwierząt. Zarazem nie lubię kupować "czystej chemii" - wiem, wiem, chemia to przecież wszystko, co nas otacza i co wewnątrz nas, ale ufam, że rozumiecie, o co mi chodzi.
Niemniej przez długi czas unikałam nawet łagodnych detergentów i składy ZL wcale nie wydawały mi się idealne. Z czasem postanowiłam jednak nieco obniżyć poprzeczkę i sprawdzić, czy nie warto sięgnąć po produkty tak naturalne, jak to tylko możliwe przy masowej produkcji i długich terminach trwałości.
Początkowo każdy produkt ZL, poza szamponem, budził tylko zachwyt, ale teraz patrzę na nie nieco bardziej krytycznie.
Recenzowana maseczka jest przyjemna, ale nie zauważyłam, żeby cokowliek zmieniała jeśli chodzi o moją skórę. Nie nawilża, nie wybiela, nie wygładza... nie pamiętam, co jeszcze miała robić, ale naprawdę, dużo lepsze efekty dawało mi mycie twarzy pastą Angels on Bare Skin Lusha, przynajmniej skóra pozostawała czyta i leciutko nawilżona.
Stosuję ją teraz 2-3 razy w tygodniu tylko po to, żeby w końcu zużyć i więcej nie kupić. Do niewątpliwych zalet należy wydajność :)

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    106
    recenzji

    474
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    66
    recenzji

    546
    pochwał

    9,39

  3. 3

    84
    produktów

    21
    recenzji

    628
    pochwał

    9,23

Zobacz cały ranking