Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Rochas, Lumiere EDT

Rochas, Lumiere EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 150,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Stworzony w 2000 roku kwiatowo - orientalny zapach dedykowany młodym, pełnym życia i optymizmu kobietom. Zapach bardzo kobiecy i romantyczny. Woń Lumiere jest świeża, jasna, płomienna, erotyczna...

Nuty zapachowe:
nuta głowy: kapryfolium, konwalia
nuta serca: turecka róża damasceńska, morela
nuta bazy: piżmo, wanilia, drzewo sandałowe

Cechy produktu

Nuty
kwiatowe
Pojemność
50 - 100ml
Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 14

Średnia ocena użytkowników: 3,3 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przyjemny :)

Dołączam do grona lubiących Lumiere. nie jest to może jakiś odkrywczy zapach, ale na pewno przyjemny i w moim odczuciu bezpieczny. POłączenie nut kwiatowych z waniliową słodyczą. Doszukać się tu można róży połączonej z fiołkiem plus wspomnianą przeze mnie wanilią. Dla mnie to trochę takie uosobienie kobiecości ;) Nie kupię ponownie tylko dlatego, że tyle jeszcze zostało mi do przetestowania ;)
Trwałość słabiutka - 2 h. Dlatego odiełam 1*.
Flakon - nic specjalnego -> 0,5* w dół.

Używam tego produktu od: listopad 2011
Ilość zużytych opakowań: sampler 2,5 ml

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kopalnia melasy

Kumpela dała mi buteleczkę Lumiere w ramach prezentu urodzinowego, gdyż była święcie przekonana, że skoro lubię "dziwne i ciężkie" zapachy, to tym powinnam być zachwycona.

No dobrze, lubię zapachy, których prawie nikt - poza ich twórcami - nie kocha, ale z tym akurat nie trafiła.

Wiciokrzew, hiacynt, jaśmin, konwalia, irys, róża, tuberoza, ylang-ylang w nucie serca z wanilią w bazie - w jednym pachnidle, to zdecydowanie ciężka przesada, nawet jak dla mnie.
Słodycz oślepia i okleja swoją ciężką, lepką, ciągnącą się mgłą wszystkich i wszystko co znajdzie się w jej polu rażenia.
I to na bardzo długo.

Nie jestem w stanie przebrnąć przez nie w czystej postaci. Ale za to połączenie kilku kropel z bezzapachowym balsamem tworzy całkiem znośną słodko-kwiatową miksturę, odpowiednią na chłodne i deszczowe dni.


Używam tego produktu od: ponad 2 lat
Ilość zużytych opakowań: nadal w trakcie 30 ml

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Konfitury morelowe

Zaliczam się do grupy lubiących "Lumiere" :)
Mimo, że nie wyczuwam na początku konwalii (szkoda), bardzo podoba mi się ciąg dalszy: róża z cudowną, słodką konfiturą morelową ;)
Zapach mimo że słodki, jest rzeczywiście "jasny, radosny".
Moim zdaniem nie na specjalne okazje, ale na codzień idealny!
Zaznaczyłam opcję, że nie wiem czy kupię ponownie, nie z powodu samego zapachu, ale dlatego, że jest jeszcze tyle innych do wypróbowania!!!

Używam tego produktu od: niedawna
Ilość zużytych opakowań: początek 50ml

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

przyjemna różyczka

Bardzo delikatny i kobiecy zapach.
Na mojej skórze poczatkowo pachnie płatakami róży z odrbiną soku z cytryny. Bardzo ładny zapach. W klimacie limitwanek Stelli Sheer. Niestety jest bardzo deliukatny a po 2-3 godzinach pachnie jakąś delikatną trudną do zidentyfikowania mieszanką. Wciąż pobrzmiewa tam róża ale jest tylko tłem dla jakichś nijakich nutek. Trochę szkoda, bo początek naprawdę śliczny.
Aczkolwiek oryginalnością to ten zapach nie grzeszy ;)

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Czasem piękne czasem męczą

Po opiniach widać, że Lumiere albo się lubi albo nie, być może jest to zaletą tych perfum? Poprzednie dziewczyny pisały, ze jest to zapach delikatny - hm, ja mam wręcz odwrotne zdanie. Według mojego nosa to raczej killer. Jeden psik i basta, inaczej może odpaść głowa. Lumiere mają w sobie dziwną zmienność, bo czasami pachną obłędnie, właśnie z taką delikatną miodowa nutką, a czasami tak, że jak najszybciej chciałoby się ich pozbyć - ostro i przenikliwie bez tej miękkiej otoczki. Nie wiem od czego to zależy, na pewno nie od pory roku! Ogólnie jest to typ zapachu już nieco przestarzałego, bez wewnętrznego oddechu, są wypełnione aromatem od A do Z. Poza tym te perfumy są zarówno silne jak i trwałe, także pod tym względem pełna ekonomika używania! ;)
Buteleczka żadne cudo, ale fajnie pasuje do dłoni! :D
Ale, podsumowując całość, to udana kompozycja. Jednak nie radzę kupować w tzw. ciemno, nie każdemu się ona spodoba.


Używam tego produktu od: oj! kiedy to było!
Ilość zużytych opakowań: połowa z 50 ml

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Delikatny

Sam zapach bardzo delikatny. Nuty obiecują miedzy innymi: konwalie, różę, drewno sandałowe, wanilie i piżmo. Jednak mój nos nie potrafił zidentyfikować żadnych pojedynczych nut. Całość lekka, świeża, kwiatowa, zupełnie nieprzeszkadzająca. Od razu skojarzyły mi sie z młodą dziewczyna, chyba właśnie przez to świeżość i delikatność. Dosyć wdzięczny zapach, chociaż mojego serca nie podbił.

Flakon bardzo prosty.

Edit 16/11/2007
NIE KUPIE, ponieważ perfumy te należą do firmy, która testuje na zwierzętach.

Trwałość słaba.
Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Cyrusowe mydło...

Bylejakość do kwadratu. Oj, ktoś się nie wysilił. :(
Kolejne, już nawet nie wiem które, mydliny tyle że tym razem doprawione cytrusami.

Ból głowy murowany. :/



Używam tego produktu od: paru dni
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Miód na skórze

Dlugo go poszukiwalam, w koncu trafilam na allegro. dawniej uzywala go moja kolezanka i wtedy jeszcze nie czulam do niego mięty, kiedys przypadkiem psiknelam sobie na reke i to bylo TO! Uwielbiam go bezkrytycznie, jest spelnieniem moich wyobrazen o zapachu idealnym na dzień. Na mnie czuc leciutko miodowy zapach, smakowity i kobiecy, ulotny ale - co w jego przypadku ważne! - trwały. Bo ja go czuc chce i chce - ciagle! Od czasu do czasu wyczuwam w nim zalotną cierpkość, ktora tym mocniej podkresla niejednoznaczna słodycz. Choc mam na skladzie sporo perfum, Lumiere obok LouLou, jest moim numerem 1.
Lumiere - czyli światełko, w takie mniej wiecej rejony mnie przenosi jedno psikniecie Rochasa. I czego chciec wiecej?

Używam tego produktu od: 3 miesiecy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1 (50ml)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nijaki

Cóż to ma być? śmierdziuszek pierwszej wody...zapach absolutnie bez wyrazu, pachnie jak szampon do włosów, słodki, składa się z wielu nut, które zlewają się w całość, nie wibrują na skórze, nie żyją...zdecydowanie nie mój typ, jest taki martwy, nijaki.
Do tego trwały, na moje nieszczęścia, bo zmyć tego drania nie potrafiłam z nadgarstka, uch:(
Zdecydowanie najgorsza pozycja wśród wód wylansowanych przez Rochas.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mydło, przeciętny :)

Pamiętam ten zapach, a raczej jego wygląd kiedy codziennie wracałam ze szkoły /liceum/ przechodziłam koło drogerii, gdzie na wystawie stała ogromna butla tego zapachu, o pojemności liczonej w litrach!
Oczywiście była to tylko taka wersja reklamowo-prezentacyjno-ozdobna. Jednak przykuwała uwagę...Każda z nas chyba chciałaby mieć taka butle perfum o pojemności ok. 5 litrów ??!! ;)

Dość wspomnień, do konkretów.

Sam zapach mnie nie zachwyca.
Jedt mdły, słodkawy, ma w sobie jakąś denerwującą nutę. NIestety nie wiem co to jest.
MNIe osobiście zapach kojarzy się tylko z zapachem mydła. Normalnego zwykłego mydła, tylko, że za dużo większe pieniądze.
Utrzymuję się tak średnio, z czasem po około 4 godz. wietrzeje i pozostaje ta mydlana nuta!
NIe zachwycił mnie i na pewno nie kupie więcej.

Flakon, prosty przeźroczysty, bez udziwnień i wymysłów.
Da się znieść.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ble

Wcześniej wygłaszałam tu peany pod adresem tej wody, ale.. kupiłam sobie 30 ml w grudniu i stoi praktycznie nietknięta do dziś, bo MNIE PO PROSTU ODRZUCA na sto kilometrów od tego zapachu.. nie mam pojęcia jak mógł mi się wcześniej podobać, po prostu jest straszny - duszący, czuć w nim różane nuty, których nienawidzę, ostatnio popsikałam sobie nim nadgarstek i myślałam, że zwariuję.. niestety trwały jest, nie da się go szybko zmyć.. osobiście nie polecam i cały czas będę się zastanawiać co mnie napadło, że mi się kiedyś podobał..

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niesamowity...

Początkowo śmierdział, ale stopniowo rozwija się na skórze - zapach przeradza się w pięny i zmysłowy stopniowo staje się delikatny i romantyczny. Utrzymuje się bardzo długo ... Czuję go przez cały dzień :-) I o to chodzi :-)

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    103
    produktów

    60
    recenzji

    858
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    237
    recenzji

    351
    pochwał

    9,76

  3. 3

    26
    produktów

    25
    recenzji

    741
    pochwał

    7,61

Zobacz cały ranking