Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Geoffrey Beene, Bowling Green EDT

Geoffrey Beene, Bowling Green EDT

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Kategoria
Pojemność 120 ml
Cena 179,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Świeża, cytrusowa woda toaletowa wprowadzona przez Geoffrey'a Beene w 1986 roku, czyli 10 lat po premierze legendarnej 'Grey Flannel'.

Nuty zapachowe: cytrusy, werbena, mięta, lawenda, przyprawy, drzewo różane, paczula, mech.

Cechy produktu

Pojemność
>100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 1

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

cytrus świetny na letnie dni

Polowałem na ten zapach od długiego czasu. Był nie do dostania w Polsce (nawet na allegro!). Zapach rzekomo wycofany z produkcji. Chciałem go nabyć w ciemno, znając jedynie opinie internautów z całego świata (opinie miał z regułu doskonałe). W końcu mam okazję stanąć z nim "twarzą w twarz". Trudno ocenia się ten zapach, bo skojarzenia z mistrzowskim Grey Flannel muszą się nasuwać. Oba zapachy osobiście stworzył Geoffrey Beene. Jednak dzieli je aż 10 lat. Gery Flannel jest świetnym przedstawicielem laty 70tych - cierpko-cytrusowo-mchowo-fiołkwym bezkompromisowm, mocno męskim zapachem. Bowling Green wprowadzony został w 1986/87 roku, czyli miał prawo być jednym z przesadnie skodnesowanych, ciężkich zapachów lat 80-tych. Jednak taki nie jest. Wyprzedzał swe czasy i był już jedną nogą w latach 90-tych. Początek - świeży, oszałamiająco słodko-cytrusowy, pozbawiony syntetycznych nut, bardzo przyjemny. Potem minimalna mięta i werbena (kojarząca się nieco z apteką, jednak nie przesadnie) , aż w końcu stopniowe dojrzewanie zapachu, kończące się długo utrzymująym się 100% męskim aromatem ziół, piżma, paczuli.
Co łączy Bowling Green z Grey Flannel (oprócz kreatora oczywiście)?
1) naturalne aromaty, brak syntetycznych nut (zaleta!). 2) zapach rozwija sie w czasie i pięknie zmienia od nut ostrych do ciepłych i otulających. 3) Flakon - identyczny jak Grey Flannel, tyle że tym razem z białego szkła, 4) równie zwyczajna, by nie powiedzieć prymitywna, etykieta. No i cena - bardzo przystępna jak na zapach tej jakości (co może wynikać własnie z prostoty opakowania).
Dlaczego jednak tylko 3,5 gwiazdki? Nie jest to aż tak mistrzowska kompozycja jak Szara Flanela, aczkowliek jest to piękny i bardzo męskich zapach który polecam na letnie dni.
Używam tego produktu od: 1 tygodnia
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 120 ml

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    113
    recenzji

    550
    pochwał

    10,00

  2. 2

    5
    produktów

    70
    recenzji

    671
    pochwał

    9,92

  3. 3

    85
    produktów

    24
    recenzji

    735
    pochwał

    9,53

Zobacz cały ranking