Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Issey Miyake, A Scent EDT

Issey Miyake, A Scent EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

Zobacz oferty

brasty.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.88/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 160,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Poezja minimalizmu - zarówno w doborze nut zapachowych, jak i w nazwie, jak i we wzornictwie flakonu
Kompozycja zainspirowana zapachem gór w Japonii, określana jako drzewno - roślinno - cytrusowo - zielona. Premiera - sierpień 2009 w USA, reszta świata - wrzesień tego roku. Skomponowany przez Daphne Bugey.

Kategoria: drzewno - zielona

Nuty zapachowe: galbanum, werbena, jaśmin, piżmo, hiacynt, drzewo cedrowe

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 27

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudowne!

No i wkońcu trafiłam na zapach inny niż te wszystkie kwiatkowo/landrynkowe ulepy.
Trzyma się na mojej skórze 8/9h, projekcja do ramion, cena przystępna.
Jestem zachwycona tym zapachem, dawno mój nos nie trafił na tak oryginalne dzieło. Bardzo ładny flakon - prosty bez udziwnień, sztucznego jarczmarcznego blichtru. Jak dla mnie idealny na każdą porę dnia i roku. Daję hit.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

wręcz ziolny

cytryna,werbena, jaśmin hiacynt, galbanun tworzą wręcz zielony zapach. Bardzo swieży i rześki, coś typu stary chanson d`eau. Przyjemny, ale ta zioloność jest aż męcząca. Zapach ma średni czas trwania. RAczej jako mgiełka odświeżająca niż woda toaletowa . Za to podoba mi się flakon

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

pomyłka, ale nadaje się do odświeżenia WC :D

Przy różnych zakupach w Douglasie Pani na siłę wciskała mi kilka razy próbki tych perfum, więc postanowiłam je w końcu wykorzystać. I to była pomyłka. Początkowo kilka minut po naniesieniu perfum czuć delikatną zieloną trawę, ale potem jest już tylko coraz gorzej. W końcu kończy się na zapachu, tak jak tu wcześniej pisano, zwietrzonego prania. Ani to seksowne, ani pociągające. Koszmarem było to, że nawet mój mąż powiedział kiedyś, że czuje jakiś odświeżacz powietrza do WC i .... na tym skończyła się moja przygoda z tymi perfumami. Resztę faktycznie zużyłam do odświeżania toalety :D Niestety zapach dośc długo utrzymuje się na skórze i na ubraniach. Zapach jest mdlący, dusi i może wywoływać migreny

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

moja miłość na wiosnę

A Scent to moja najnowsza miłość perfumeryjna. Zapach chociaż tak różny od tych przeze mnie uwielbianych Miss Dior Le Parfum czy Rogue Rihanny, czy nawet Un Jardin Sur Le Nil.

Zamówiłam pod wpływem pięknych recenzji na fragrantica oraz chęci na coś świeżego lekkiego, powiewnego.

Pierwsze wrażenie było nieprzyjemne, bo A Scent na początku jest bardzo silny, uderza werbeną i hiacyntem. Jednak po kilku minutach uspokaja się i przez kilka kolejnych godzin towarzyszy mi jego delikatny subtelny trawiasto-zielony zapach. Nie jest już cytrusowy, ale właśnie zielony. Trzyma się blisko skóry. Mimo że to tylko woda toaletowa utrzymuje się na ubraniach do następnego dnia.

Mój hit w kategorii zapachów zielonych.

Przyjemna i odmienna propozycja w zalewie waniliowo-owocowo-paczulowych trendów.

Niewątpliwie mój najlepszy perfumiarski zapachowy zakup w ciemno.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszych 50ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dziwactwo

Kiedyś kupiłam wodę Balmya vetiver. Według opisu miała tylko dwa składniki - ylang-ylang i cytrusy. Pachniała dziwacznie i męcząco, a ponieważ cytrusy wiadomo jak pachną, to tą nieznaną mi nutkę, kojarzącą się ze skórką (tą zewnętrzną styropianową) dojrzałego kwiatu słonecznika kiedy dłubiemy pestki przypisałam właśnie do ylang-ylang. I właśnie w "a scent" na otwarcie poczułam najdobitniej tą nutę.
Na szczęście przemija po pół godzinie i pachnie tak jak piszą wizażanki czystym utlenionym praniem.
Nie jest to zapach seksowny ani pociągający, nie jest stricte kobiecy - dla mnie podchodzi pod unisex.
Nie jest zbyt mocny. Ewaluuje, zmienia się - dlatego daję mu 3,5 chociaż mi się nie podoba.
Jest inny od wszystkich, jest zmienny, ciekawy ale co z tego? Nie cieszy mnie, nie chcę nim pachnieć.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: próbki

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Totalny błąd...

Ten zapach w przejrzystym opakowaniu zdawał mi się idealnym dla mnie - chciałam patrzeć powietrzem i naturą, czuć się jak jakaś driada, pachnieć lekko i mimo prostoty zapachu z duuużą klasą.

Miałam szczęście, że kupiłam jedynie odlewkę, a nie całą buteleczkę, choć mnie korciło. Nigdy wcześniej nie miałam alergii na perfumy - na te mam. Ilekroć zbliżałam rękę do nadgarstka zaczynałam kichać. Prawie nos mi urwało ;)

Pierwsze wrażenie robił dobre, bo pachniał lekko... dopiero po ok 30 minutach zaczyna ewoluować w stronę pralni, detergentów... I żeby choć było to czyste pranie suszone wiatrem, na słońcu! Nieeee, mamy ordynarny, tani proszek.

Odlewka wędruje. I nikt, absolutnie NIKT jej nie chce. Bo kto chciałby pachnieć jak współczesna praczka?

Jedną gwiazdkę daję za śliczne opakowanie... i to by było na tyle.

Używam tego produktu od: kilka dni to trwało
Ilość zużytych opakowań: z 2 ml kilka psików

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Biedny

Sama go sobie wybrałam na prezent i niestety nie trafiłam. Zapach beznadziejny. Kwiatkowo, wodno, dusząco - mdlący. Nie zaskakuje niczym, słabo się rozwija, wydaje mi się nijaki. Na dodatek wywoływał u mnie katar i migrenę. Trwałość też nie była porażająca.
Nie jest wart swojej ceny.
Po kilku tygodniach sprzedałam na allegro za grosze, byle tylko mieć go "z głowy".

Używam tego produktu od: używałam latem
Ilość zużytych opakowań: 1/4 dużej butli

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Gorzka gorycz cytryny i farmacji

Tak się czaiłam, tak wiele sobie obiecywałam. Na szczęście przed zakupem w ciemno powąchałam w perfumerii. I .. ło matko i córko !!!! Gorzko, z dużą dozą goryczy - to pierwsze uderzenie,drugie to odświeżacz powietrza, cytrynowo , cytrusowy i apteka . A ja łazienką ani apteką pachnieć nie chcę. Może gdzieś później jakoś to pachnie, może nawet ciekawie, kto wie, ale początek jest trudny do zniesienia. I chyba odpuszczę sobie takie udziwnione perfumy jak Issey, bo nijak się w nich czuję, ani seksownie, ani kobieco ...

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

filozofia zdzbla trawy

Z japonskimi zapachami u mnie dziwna sprawa. Fascynuje sie tamtejsza architektura i kosmetykami (ach te wybielajace serie), perfumy jednak tworza dziwne. zapachy Kenzo sa dla mnie za duszne, Menard z kolei zyczy sobie kase za perfumy, ktorych na sobie nie czuje. Mgielki zapachowe Sala Kanebo sa slabe...Annayake, Shiseido - znam dosc slabo.

Odyseje odrzucily mnie juz dawno. Okazyjnie kupilam sobie Scent (woda toaletowa plus mleczko do ciala) i zakochalam sie calkowicie. Pierwsze uderzenie to stezony apach swiezych lodyg zielonych roslin, nastepnie jasmin, potem zas wyraznie czuje drzewna kore. Faktycznie skondensowany zapach lasu, ale daleko mu do odswiezaczy powietrza ;) Zapach mocny, ale do zniesienia, oczywiscie nie nalezy za duzo wylewac. Po 15 minutach robi sie otulajacy i pudrowy, czuje swiezosc zielonych czesci roslin wraz z takim hmmm debowo-mchowym podszyciem. Super. Jakos tak kojarzy mi sie z ascetycznym jasnym wnetrzem :)



Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego 50 ml

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Bubel

Zapach mdły i kompletnie bezbarwny. Zero pazura. Gdyby choć kojąco działał na zmysły - mogłabym brak rzeczonego pazura wybaczyć, ale niestety nie działa. Banalny, przesłodzony - taki komercyjny ulep.

Używam tego produktu od: tydzień i puszczę go w obieg, bo dłużej nie zdzierżę
Ilość zużytych opakowań: początek miniaturki 7,5 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wspaniałe zielsko

Z zielonych zapachów, ten jest moim numerem jeden. Soczyste zielsko na upalne dni jest idealnym rozwiązaniem. Zapach porannej rosy o wschodzie słońca - tak kojarzy mi sie ten zapach. Chętnie zabiorę go na wakację. Działa na mnie relaksująco i orzeźwiająco. Zapach utrzymuje się na mnie niecałe 3 godziny po zaaplikowaniu 4 psików :)

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: połowa butelki 30 ml, druga butelka 30 ml w drodze :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dla minimalistki z duszą outsidera

Próbowałam wcześniej niesamowitego zapachu Le Feu Issey Miyake i jestem zwolenniczką wszystkiego co będzie wypuszczone przez tę markę.
\\n
\\nA Scent - nazwa pewnie od Ascezy ;) nie narzucającego się zapachu natury - dla kobiety pragnącej być częścią całości, elementem wszechświata.
\\n
\\nbutelka faktycznie jest niesamowita
\\n
\\nzapach lepszy niż La Lune 18 D&G

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    256
    recenzji

    432
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    41
    recenzji

    884
    pochwał

    8,37

  3. 3

    1
    produktów

    153
    recenzji

    523
    pochwał

    8,17

Zobacz cały ranking