Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Carolina Herrera, 212 Women EDT

Carolina Herrera, 212 Women EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Pojemność 30 ml
Cena 130,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zmysłowe, kwiatowe nuty czerpią inspirację z pełnego życia i zgiełku stalowo-szklanego Nowego Jorku. Innowacyjny design `212` zaspokoi wyszukane potrzeby estetyczne. Dla kobiety spontanicznej i wyjątkowej.

Kategoria: kwiatowa.

Nuty zapachowa:
nuta głowy: kwiat pomarańczy, mandarynka, bergamotka
nuta serca: kamelia, gardenia, biała lilia
nuta bazy: sandałowiec, piżmo.

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Nuty
kwiatowe
Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 119

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Przyjemny i kobiecy idealny na co dzień

Nie jestem znawcą zapachów i zdecydowanie nie umiem ich fachowo opisywać. Próbkę tych perfum otrzymałam w prezencie. Opakowanie jest bardzo ciekawe, proste ale intrygujące. Zapach jest dość lekki, idealny na cieplejsze miesiące. Nosi się go bardzo przyjemnie, nie jest ciężki ale nie ulatnia się szybko.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo je lubię

To jedne z pierwszych moich droższych perfum więc mam do nich duży sentyment i od czasu do czasu kupuje następny flakonik.
Ciężko jest mi dogodzić jeśli chodzi o perfumy, albo mnie drażni zapach albo boli od niego głowa albo to co pięknie pachnie na innych na mojej skórze po prostu śmierdzi.
Nie potrafię pięknie i poetycko opisywać perfum więc napiszę to co ja bym chciała wiedzieć przed kupnem.
Perfumy 212 pachną zdecydowanie kwiatowo i kobieco, a zarazem są świeże czyli takie właśnie jakie lubię. Są lekkie, długo się utrzymują na ciele jak i na ubraniach ( zapach czuć na drugi dzień). To również ulubione perfumy mojego narzeczonego.
Kojarzą mi się zdecydowanie z wiosną oraz latem. Uważam, że są uniwersalne i pasują zarówno na co dzień jak i na randkę.
Opakowanie jest niby proste bez szału i nie zwracające uwagę jednak mi podoba się to, że perfumy podzielone są na dwie części, w każdej kuleczce jest po 50 ml.
Myślę, że spodobają się każdemu kto lubi świeże, dziewczęce i kwiatowe zapachy.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Zapach mojego życia

Od wielu już lat, niezmiennie używam zapachu 212, jest to mój faworyt. Zapach jest bardzo świeży, niesłodki, a przy tym trwały. Polecam dla kobiet, lubiących męskie perfumy, 212 jest zbliżony do ich zapachu, ale pozostaje dalej zapachem typowo damskim. Opakowanie jest bardzo praktyczne, są to dwie kulki, z osobnymi atomizerami

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Ciężki, ale piękny :)

Zapach jest ciężki, kojarzy mi się z pluszową kotarą :) Ale bardzo, bardzo go lubię. Pamiętam, że wujek przywoził te perfumy z delegacji dla mojej cioci. To był koniec lat 90, może trochę później. Psikałyśmy się nimi z kuzynką na wakacjach, a potem szłyśmy na dyskotekę :D Na jednej z takich imprez poznałam chłopaka z którym potem, po wielu latach odnowiłam kontakt. Teraz jesteśmy parą. Swoją drogą - ciekawe, czy jeszcze pamięta ten zapach :) "Swoją" Carolinę miałam tylko raz, na studiach. Perfekcyjnie sprawdzała się w zimie...Kolega stwierdził kiedyś, że 212 kojarzy mu się z takim babcinym zapachem - coś w tym jest, chociaż według mnie pasuje do kobiety w każdym wieku.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Chłodny, czysty i świeży, a przy tym bardzo kobiecy.

Nigdy w życiu sama nie kupiłabym tych perfum. Powód? Ten dziwaczny, wręcz odrzucający mnie flakonik. No bo kurczę, co to jest za dziwadło? Kto wpadł na taki durnowaty pomysł w ogóle?!

Ale...otrzymałam w prezencie 100 ml i widzę, że w praktyce są to dwie kule, każda po 50 ml, które złączone razem tworzą kapsułę. Bardzo futurystyczne, spodziewałam się więc jakiegoś dziwacznego tworu, kompozycji tnącej nozdrza niczym szpikulec wbija się w lód. Bałam się tych perfum, choć dziś w duchu śmieję się sama z siebie. Bo to ładne perfumy są, naprawdę!

Carolina Herrera 212 to przeogromny bukiet białych kwiatów. Na mojej skórze najmocniej wybijają się gardenia, konwaliowy wianuszek, lilia i jaśmin, nawet i piwonia uśmiecha się do nas już od początku. Gdzieś w tle, ale zdecydowanie z tyłu jest nieśmiała róża, tuż obok niej frezja, niemniej jednak, dominują kwiaty białe, zdecydowanie :) Cały ten bukiecik zdaje się być duszny, ale nic z tego - ową duszność i ciężar łagodzą cytrusy i bergamota, nadająca nieco herbaciany charakter całej kompozycji. Wszystkie składniki podbija piżmowa kołderka, miękka i delikatna, a koło niej dumnie kroczy drzewo sandałowe.

No i tak: pierwsze skojarzenia? Wiosna, oczywiście! Ale taka późna, to już właściwie lato...okolice maja i czerwca. Nie jest jeszcze upalnie, ale słońce daje już o sobie znać i to widać, słychać i czuć. Mamy ogród, a w ogrodzie wśród drzew i krzewów, suszy się świeżutkie pranie. Kobieta, która je rozwiesza, sama przed chwilą wyszła spod prysznica - umyła ciało kwiatowym mydełkiem, włosy cytrusowym szamponem, wytarła się świeżo upranym i wysuszonym przez wiatr ręcznikiem i narzuciwszy lekką sukienkę, pilnie dokańczała domowe obowiązki. Pilnie, bo spieszyła się do pracy, i to jakiej pracy!

Już niedługo sukienkę zamieni na elegancki kostium w duecie z białą koszulą, na stopy włoży ekstra szpilki, świeżo umyte włosy zepnie w klasyczny, a jednak nowoczesny kok. Jeszcze tylko makijaż, odrobina perfum, aktówka w dłoń i może ruszać w drogę.

212 to zapach kobiecości, ale takiej chłodnej i zdystansowanej. Kobiety, która jest typową buisnesswoman, która wie, czego chce i z łatwością po to sięga.
Twarda, nieprzystępna i według wielu zimna, ale każdy, kto ją zna wie, że to tylko swego rodzaju przykrywka. Potrafi się śmiać, zwłaszcza w towarzystwie ludzi, których lubi i kocha. Jej głos nie jest tylko od tego, by wydawać polecenia, ale i od tego, by czule przemawiać do najbliższych i by czytać dzieciom bajki na dobranoc. Jest człowiekiem, nie ma serca z kamienia - dba o swój wizerunek tzw.żylety, a i tak w głębi duszy wiemy, że za tymi, którzy są dla niej najważniejsi, skoczyłaby w ogień.

Kocham te perfumy, są idealne dla mnie, stuprocentowej kobiety, którą się czuję i którą jestem. Doskonałe na wiosnę, są zapowiedzią czegoś pięknego, prawdziwego rozkwitu i pełni szczęścia. Choć zimne niczym stal, to jednak pozwalają poznać się od tej ludzkiej, ciepłej i pełnej miłości strony.
Trwałość mogłaby być lepsza - jakieś 4 h i po zawodach, ale jestem wyrozumiała, wszak to perfumy wiosenne, a więc lekkie i nieprzytłaczające :).
To zapach z gatunku bezpiecznych, chyba nie znam osoby, której by nie przypadły do gustu. Harmonia, mydlano-kwiatowy charakter, delikatna, nienachalna słodycz i lekkość to coś, co sprawia, że mogą go używać panie w każdym wieku.

Warto je poznać, mimo tego paskudnego flakonu (ja bym naprawdę zmieniła go na inny, ale co poradzić?). To jedna z piękniejszych metafor kobiety, jakie dane mi było poznać w perfumowym świecie.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Moja wizytówka zapachowa

Kiedy powachalam te perfumy, od razu po spryskaniu nimi nadgarstkow pomyślałam, że są dziwne. "Suche" to było pierwsze słowo z którym skojarzył mi się niuch 212. Wyszłam z perfumerii pachnąc jeszcze 3 innymi zapachami (ach te testy w Douglasie...) i wtedy zaczęła się magia...
Chwilę zajęło mi dojście do tego co to za niebiański zapach panoszy sie na moim nadgarstku, ale kiedy już okazało się, że to 212 NYC wiedziałam, że musi być mój!
Te perfumy to mocno podrasowany zapach mojego ulubionego żelu pod prysznic (oliwkowy Palmolive), zel pod prysznic jest też jak najbardziej trafnym skojarzeniem jeżeli chodzi o te perfumy bo Carolina Herrera pachnie właśnie czystością, świeżością, bezpieczeństwem: to jest ten moment kiedy po całym dniu bierzesz prysznic, ubierasz pachnąca piżame i kładziesz się w czysciutkiej pościeli by odpocząć. Nosząc 212 czuje się spokojna i otulona. Perfumy pięknie rozwijają się na skórze od sterylnej suchosci przez "prysznicowa" świeżość aż do kremowej, białej, otulajacej miękkości. Nie potrafię odróżnić w nich poszczególnych nut zapachowych, na pewno czuć białe pizmo, które odpowiada za "czystość" tego zapachu. Każdy etap ewolucji tych perfum jest dla mnie piękny i bazapelacyjnie ten zapach to dla mnie ideał. 212 nie jest słodkim ulepem, nie są to też perfumy zmysłowe i uwodzicielskie, dadzą raczej wrażenie spokoju, elegancji i profesjonalizmu, tak że raczej słabo wpisuja sie w obecnie panujaca mode na duziciele plywajace w karmelu (i dobrze). Chyba powinnam również wspomnieć o tym, że 212 są bardzo trwałe- ubrania pachną dopóki nie zostaną wyprane, a na ciele zapach utrzymuje się cały dzień mimo że jest to tylko woda toaletowa. Jedyne co bym zmieniła to opakowanie, chociaż jest to z pewnością coś oryginalnego, a kolorystyka bardzo dobrze odzwierciedla to z jaka wonia mamy do czynienia, to obły kształt flakonu, którego nie da się w stabilny sposób położyć na półce jest dosyć klopotliwy- jestem pewna, że gdybym trzymała go na poleczce w łazience, już dawno by się rozbił. Uczciwość jednak nakazuje mi dodać, że podzielenie dużej pojemności na dwie "kuleczki" ułatwia podróżowanie- zabieramy jedna, a reszta butli leży bezpiecznie w domu.

Podsumowujac:

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Faworyt

Ten zapach kojarzy mi się bardzo sentymentalnie i pozytywnie, z przygotowaniami do ślubu i wesela. Zawiera moje ulubione składniki i od dawna mnie urzeka. Kocham jego świeżość, bezpretensjonalność i klasę. Wiem, że zostanie ze mną na długo bo nigdy mnie nie zawiódł. Wyczuwam w nim piękną frezję, gardenię, lilię, piżmo i drzewo sandałowe. Pięknie się rozwija i trwa.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

klasyk

Ten zapach jest bardzo popularny i był jednym z moich pierwszych zapachów i mam do niego spory sentyment.
Bardzo dzienny i uniwersalny zapach.
Według mnie trochę problematyczny flakonik, nie do końca uderza w moje gusta.
Pierwsze skrzypce w tym zapachu zdecydowanie piżmo.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Lubię

Niebanalne perfumy zamknięte w równie niebanalnej buteleczce.

Jest to zapach wyrazisty, z ogonem, ale absolutnie nie przytłaczający. Na początku pachnie trochę jak unisex, później przepięknie rozwija się na skórze, staje się elegancki i kobiecy. Ciężko jest mi opisać poszczególne nuty zapachowe, ale w moim odczuciu są to perfumy inne niż wszystkie. Dobre na każdą okazję, na dzień i na wieczór, do luźnej stylizacji i do eleganckiej sukienki.

Bardzo dobra trwałość, na ciele kilka dobrych godzin, na ubraniach o wiele dłużej.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Idealne na chłody.

Carolina Herrera 2012 to zapach nasycony, słodki, ale nie mdły. Bardziej taki mydełkowy. Czuję w nim odrobinę jabłka i byłam nieco zdziwiona jak się okazało, że w składzie go nie ma. Trochę przypomina mi nuty zapachowe klasycznego dezodorantu Nivea. Wydaje mi się, że to są zbliżone kompozycje.Uwielbiam używać tego produktu zimą, bo jest taki otulający, ciepły, łagodny, ale jednocześnie świeży. Nie męczy intensywnością, nie dusi, jest idealnie wyważony. Bardzo długo się utrzymuje na skórze i ubraniach. Przez to jest też bardzo wydajny. Kurtka powieszona na przedpokoju i spryskana tym zapachem sprawia, że każdy przechodzący obok go czuje. Zdecydowanie jest to mój faworyt na chłodniejsze dni.

Używam tego produktu od: 3 lata
Ilość zużytych opakowań: jedno opakowanie 30 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zdecydowanie mój typ!

Uwielbiam te perfumy, bo są... bezpieczne, przyjemne dla otoczenia, a jednocześnie... nie są nudne. To właśnie sprawia, że są wyjątkowe. Są dla kobiety delikatnej, wrażliwej, ale jednocześnie pewnej siebie.
Jak podkreślały inne recenzentki te perfumy pasują praktycznie do każdej stylizacji i do zwiewnej leniej sukienki i do eleganckiego kostiumu.
Ten zapach pięknie rozwija się na skórze.
Jak dla mnie mógłby być bardziej trwały.
Ciekawe opakowanie, chociaż jak dla mnie mało praktyczne.

Używam tego produktu od: kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Owocowo-kwiatowy unikat

To jeden z moich pierwszych zapachów „na bogato”:) tak go przynajmniej odbierałam około dekade temu, kiedy ja i większość moich znajomych uwielbiała je do klubu. 212 ma damsko-męskiego viba i prawdopodobnie dlatego wersja dla pań i panów podobnie brzmi. Jest zapachem intensywnym, na początku świeżym, z krążącymi wodnymi nutami, cytrusowym i delikatnie mydlanym. Później słodkim i upojnym. Sprawdza się nie tylko w nocy, również pasuje do biura: zabierany podmuchami powietrza w ciągu dnia cudownie poprawia atmosferę. Wyciszenie jest również piękne: kremowo-sandałkowe;). Przez wiele lat moje KWC.

Używam tego produktu od: wiele lat:)
Ilość zużytych opakowań: 3 X 100 ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    108
    recenzji

    302
    pochwał

    10,00

  2. 2

    12
    produktów

    17
    recenzji

    552
    pochwał

    9,70

  3. 3

    0
    produktów

    48
    recenzji

    465
    pochwał

    9,70

Zobacz cały ranking