Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Le Petit Marseillais, Gel Douche Extra Doux Peche Blanche Bio & Nectarine Bio (Żel pod prysznic `Biała brzioskwinia bio & nektarynka bio` (nowa wersja))

Le Petit Marseillais, Gel Douche Extra Doux Peche Blanche Bio & Nectarine Bio (Żel pod prysznic `Biała brzioskwinia bio & nektarynka bio` (nowa wersja))

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Pojemność 400 ml
Cena 19,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Le Petit Marseillais Biała Brzoskwinia Bio i Nektarynka Bio to więcej niż wymarzona delikatność dla Twojej skóry i planety! W pełni dojrzałe owoce białych brzoskwiń i pachnących nektarynek zachwycają soczystym miąższem oraz bogactwem witamin, które regenerują i ujędrniają skórę.

- pH neutralne dla skóry
- Testowany dermatologicznie
- Biodegradowalna baza myjąca w 99%
- Wzbogacony o składniki myjące i nawilżające pochodzenia roślinnego
- Butelka w 100% nadająca się do recyklingu

Recenzje 2

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie zachwyca

Rozczarowanie. Nie odpowiada mi zapach żelu, który pachnie jak plyn do naczyn. Zapach nie jest intensywny, ani trwały. Dobrze się pieni. Nie podrażnia, nie wywołuje reakcji alergicznych. Jest wydajny. Nie kupię ponownie tego produktu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Przyjemny żel pod prysznic o zapachu soczystej brzoskwini.

Le petitki znam od lat i wydaje mi się, że przez moją łazienkę przewinęły się ich praktycznie wszystkie wersje zapachowe. Do niektórych regularnie wracam. Dlaczego po nie sięgam? W mej ocenie są to SLS – owe klasyki o najbardziej naturalnie oddanych nutach. Truskawka przypomina prawdziwą truskawkę, brzoskwinia – prawdziwą brzoskwinię itd. Charakteryzują się łatwą dostępnością, po za drogeriami stacjonarnymi można je znaleźć także w wielu hipermarketach. Często bywają w bardzo niskich i promocyjnych cenach.

Do dziś pamiętam reklamę, dlatego że dzięki niej nauczyłam się (w miarę poprawnie) wymawiać nazwę firmy. Wcześniej był to dla mnie długi zlepek liter z francuskiego słownika. Owo Leee Petiii MaaaHsszeLjeeeee ;) delikatnie wyszeptane przez aktorkę, na długu utkwiło mi w pamięci. Obietnica nawilżenia i zawartość naturalnych substancji kuszą. Tym bardziej, że firma zmodyfikowała skład, stawiając obecnie bardziej na naturę.

Od pierwszych zakupów upłynęło już sporo czasu, więc nie pamiętam od którego rozpoczęłam poznawanie serii. Jednak na tyle mnie zaciekawiły że kupowałam kolejne. Czasem z efektem końcowym:" meh nie moje nuty", a innym razem: "wow co za zapach".



OPAKOWANI I WNĘTRZE
Cała seria ma charakterystyczny kształt, opakowanie przypomina prostopadłościan. Tak trochę nawiązuje do tej bryły, co prawda z zaokrąglonymi ale jednak zdecydowanie prostokątnymi ścianami. Butla jest płaska,wąska, wyposażona w małe zamknięcie typu klik, o pojemności 400 ml. W tym miejscu pojawia się pierwszy plus. Wąska podstawa umożliwia umieszczenie produktu w każdej, nawet najmniejszej, części łazienki. Idealnie zmieści się na krawędzi prysznica czy też wąskiej półce przy wannie. Taka a nie inna budowa, pozwala podczas wykańczania żelu, na stabilne odwrócenie "do góry nogami". Lubię też samo zamknięcie. Zbudowano je w taki sposób, że można bez problemu odkręcić całość lub jednym palcem (kciukiem) podnieść malusieńki korek. Przez swoje centralne położenie i niewielki rozmiar, równo wkomponowuje się w wieczko. Klika wybitnie głośno i solidnie. Genialne rozwiązanie, z jednej strony łatwo – jedną ręką – się otwiera, z drugiej szczelnie zamyka i umożliwia bezpieczny transport. Nie ma obaw o niekontrolowane otwarcie w podróży.

Na froncie naklejka, z długą nazwą firmy i charakterystycznym dla niej, wymalowanym ludzikiem w czapce i pasiastej koszuli. Niżej napisy w obcym języku i mała grafika brzoskwini. Kolor butli nawiązuje do zapachu, jest taki kremowo – łososiowy. A sam zapach ... obłędny. Gdybym miała zawiązane oczy, a pod nos podłożono by mi żel i świeżo przekrojoną, dojrzałą w słońcu, soczystą brzoskwinię, nie byłabym w stanie znaleźć różnicy. Wyraźne i apetyczne nuty najpierw wraz z parą wodą unoszą się w całej łazience, a na końcu (szkoda że tylko przez chwilę) otulają ciało po kąpieli.

Sam żel ma lekką i przyjemną konsystencję. Raczej luźną, chociaż niewielka jego ilość tworzy spektakularną pianę. Półprzezroczysty kolor nawiązuje do zapachu, ze względu na dorzucony łososiowo/brzoskwiniowy pigment.



DZIAŁANIE I SKŁAD
Według obietnic, żel ma nawilżać i faktycznie w składzie zostały zawarte substancje wykazujące się takim działaniem. Początkowo skóra wydaje się być gładka, jakby nawodniona, tyle że dla moich potrzeb, jest to nadal za mało. Start typowy: SLS i jego stabilizator /Cocamidopropyl Betaine/ co na dłuższą metę mnie podrażnia i wysusza. Nawilżającą glicerynę umieszczono przed substancją koksystencjonotwórczą /Sodium Chloride/, a zaraz po nich wyciąg z owoców brzoskwini /Prunus Persica Fruit Extract/ i nektarynki /Prunus Persica Nectarina Fruit Extract/. O mniam ;) chociaż zapach jest delikatnie podkręcony, to i tak żel sam w sobie pachnie nad wyraz naturalnie. Otula, orzeźwia i koi zmysły.

Kolejne na liście to: syntetyczny polimer /Polyquaternium – 7 /PQ – 7/, konserwanty, regulatory pH, syntetyczne kompozycje zapachowe i barwniki.



PODSUMOWANIE
Bez względu na to ile by nie było % naturalnych ekstraktów, zawartość silnych substancji pieniących, przy długotrwałym stosowaniu, będzie wysuszać moją skórę. Więc i owszem Le Petit Marseillais początkowo zdaje się być delikatniejsze od innych, tyle że finalnie i tak robi to samo co reszta mocno pieniących się żeli. Nie ma rady ... mając tą świadomość na co dzień wybieram lżejsze formuły. Nie unikam SLS - owców ale stosuję je bardziej okazjonalnie, a po każdej takiej przygodzie stawiam na sprawdzony balsam. Czasami po prostu potrzebuję otoczenia odpowiednich nut zapachowych, które umilają kąpiel.

W moim odczuciu żel dużo zyskuje dzięki zawartości naturalnych ekstraktów. Uczucie nawilżenia potęguje też, umieszczona wysoko na liście, gliceryna. Przede wszystkim te dwa czynniki wybijają produkt. W pewnym sensie wyróżniają go na tle konkurencji. Brzoskwiniowa kąpiel sprawia mi nie lada przyjemność, dlatego od czasu do czasu wracam. Dodatkowo doceniam zaistniałe zmiany na liście INCI, jest dużo lepiej od poprzedniej wersji.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    66
    produktów

    19
    recenzji

    498
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    79
    recenzji

    327
    pochwał

    9,63

  3. 3

    6
    produktów

    21
    recenzji

    488
    pochwał

    9,42

Zobacz cały ranking