Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

St.Tropez, Self Tan Bronzing Mousse (Mus brązujący)

St.Tropez, Self Tan Bronzing Mousse (Mus brązujący)

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Pojemność 240 ml
Cena 120,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

St.Tropez, Self Tan Bronzing Mousse to superlekki, łatwy w aplikacji, aksamitny mus brązujący, który zapewnia piękną, naturalną, nieprzesadzoną w kolorze i intensywności opaleniznę. Nie pozostawia smug, wysycha w 60 sekund po aplikacji dając natychmiastowy efekt, więc można używać go zawsze i wszędzie.

St.Tropez, Self Tan Bronzing Mousse zawiera w składzie aloes oraz zaskakująco ładnie - w porównaniu do innych samoopalaczy - pachnie. Nie brudzi ubrań. Efekt opalenizny utrzymuje się około 5 dni. Zmywa się równomiernie i nie pozostawia przy tym żadnych plam na skórze.

Przydatny tip: mus brązujący St.Tropez, Self Tan Bronzing Mousse najlepiej nakłada się rękawicą przeznaczoną do aplikacji samoopalaczy. Przed użyciem warto zrobić peeling i nawilżyć łokcie, kolana, dłonie (nadgarstki) i stopy balsamem.

Cechy produktu

Pojemność
100 – 250ml
Konsystencja
balsam
Właściwości
koloryzujące
Opakowanie
z pompką, w butelce
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 38

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Masakra

Dałam się namówić na ten samoopalacz w douglasie, ze niby najlepszy itp. Kupiłam. Byłam zachwycona aplikacja specjalna rękawica. I tu mój zachwyt się skończył. Byłam POMARAŃCZOWA. Nieprzyjemny zapach skory przez 2 dni, pościel pofarbowane na pomarańczowo i co najgorsze plamy! Nie jestem nowicjuszem w tej kwestii- od wielu lat używałam samoopalacza, kiedyś clarins i był całkiem Ok. A ten okazał się strata pieniędzy niestety.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nowa skóra

Kupiony z ciekawości przez polecenie Pani obsługującej w Douglasie i zachwalającej ten produkt, a każdy wie, jak to jest z doradcami w tego typu drogerii...
Jest to mój pierwszy samoopalacz i już mogę stwierdzić, że ostatni. Zakochałam się w nim już od pierwszego użycia.
Przez brązowy kolor pianki od razu widać go na skórze przez co nie nakładamy produktu drugi raz w tym samym obszarze. Nie robi smug i zacieków. Z rękawicą przeznaczoną do samoopalacza aplikacja jest bardzo wygodna.
Po nałożeniu dobrze jest odczekać dłuższą chwilę żeby się dobrze wchłoną/wysechł, żeby nie powstały plamy.
Kolor schodzi bardzo równomiernie, nie robią się zacieki ani plamy. Przy jasnej karnacji kolor jest dość ciemny, ale to kwestia przyzwyczajenia.
Kolor utrzymuje się do tygodnia.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo naturalna opalenizna

Pianka jest w plastikowej butelce z pompką co ułatwia aplikację. Zanim przystąpiłam do nakładania pianki na nogi zrobiłam dokładny peeling, a następnie dokładnie nawilżyłam skórę balsamem nawilżającym. Następnie przystąpiłam do aplikacji pianki. Aplikacja jest bardzo łatwa, przypomina nakładanie zwykłego balsamu nawilżającego.
Produkt ma bardzo delikatny zapach. Po aplikacji pianki na ciało wystarczy odczekać kilka minut na wyschnięcie i można zakładać ubrania nie martwiąc się, że zostaną one ubrudzone. Ostateczny kolor na skórze pojawia się po kilku godzinach. Skóra wygląda na delikatnie opaloną. Muszę przyznać, że opalenizna wygląda naprawdę bardzo naturalnie. Utrzymuje się na skórze około 5 dni. Schodzi ładnie i równomiernie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

HIT! Mój ulubiony samoopalacz. Łatwy w aplikacji, nie jest mokry, a opalenizna utrzymuje się nawet 1,5 tygodnia! A i najważniejsze - stopniujemy stopień opalenia według uznania. <3

Uwielbiam St. Tropez. Dla mnie to najlepsza marka wśród samoopalaczy. Stosowany przez celebrytów w USA. Chwalony w książkach urodowych i prez youtuberów. Self Tan Bronzing Mousse używam już ponad rok i nie wymienię go na żaden inny. Dostępny w dwóch pojemnościach, klasycznej (240 ml - ok. 120 zł)i podróżnej do samolotu (50 ml - ok. 25 zł). Kupimy go w Internecie lub w Douglasie. Naprawdę warto go kupić pomimo wysokiej ceny.

OPAKOWANIE

Opakowanie to biała butelka z niebieską zakrętką. Wygodna pompka ułatwia aplikację. Produkt ma konsystencję pianki, samoopalacz ma kolor błota, jest lekko perfumowany, ale zapach samoopalacz czuć mimo to podczas aplikacji. Czuć go również następnego dnia, dlatego warto użyć go dwa dni przed ,,wielkim wyjściem", bo po dwóch dniach efekt jest naprawdę łał, już bez smrodku.

SPOSÓB UŻYCIA

Konsystencja musu gładko rozsmarowuje się po ciele, ale uzyskamy jeszcze lepszy efekt aplikując go rękawicą St. Tropez. Samoopalacz zastyga z kilka minut, choć trzeba uważać, by nie wybrudzić mebli w domu. Trzymamy go godzinę, 2 lub 3 w zależności jak mocną opaleniznę chcemy uzyskać. Ja czekam zawsze 3 godziny, bo lubię mocny efekt. Możemy aplikować go na całe ciało lub poszczególne partie. Bardzo ważne, by nie zapomnieć o posmarowaniu łokci, kolan i stóp balsamem nawilżającym, a dopiero później samoopalaczem, by uniknąć ciemnych plam w miejscach, gdzie skóra jest cienka. Następnie spłukujemy go samą wodą i codziennie po umyciu smarujemy ciało balsamem, by utrwalić opaleniznę i zapobiec przesuszeniu, bo każdy samoopalacz jednak trochę wysusza.

OPALENIZNA

Opalenizna tworzy się tak naprawdę w ciągu kilku godzin od zmycia samoopalacza. Najlepiej jest wykonać ,,zabieg" wieczorem, a rano budzimy się z pięknie opaloną skórą. Zapach całkowicie ulatnia się w drugim dniu po użyciu tego samoopalacza. Efekt jest naprawdę oszałamiający, opalenizna nie jest pomarańczowa, a pięknie muśnięta słońcem w odcieniu brązu. Wygląda to bard naturalnie, jakbyśmy dopiero co wróciły z egzotycznych wakacji. Efekt utrzymuje się bez poprawek ok. 1,5 tygodnia. Schodzi równomiernie, nie brudzi ubrań. Jak dotąd to najlepszy samoopalacz, jaki używałam. Uwielbiam go! <3

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

ST. TROPEZ

Samoopalacz w piąnce równomiernie się rozprowadza za pomocą rękawicy widzimy ile produktu i gdzie trzeba wsmarować. I już po 2 godzinach możemy cieszyć się piekną opalenizna. Polecam dla osob takich jak ja które unikaja słońca i solarium. Zapach zminimalizowany smażony kurczak

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo fajny ale...

Zaczne od tego, że moja skora bardzo nie lubi się z samoopalaczami, mój nos również. Wszystkie balsami, mgiełki, kremy czy olejki za każdym razem zamienialy mnie w żyrafę tworząc okazałe plamy. Mimo peelingow i nawilzania efekt zawsze ten sam. Wtedy w Douglasie trafilam na tą piankę. Skuszona promocją pomyślałam... raz kozie smierc.
Oczywiscie od razu zakupilam tez dedykowaną rękawicę.
Pianka ma podejrzanie dziwny kolor i to mnie trochę zaskoczyło ale ostatecznie nałożyłam na nogi. Jako, że bylo zimno pokisilam się nawet o test. Jedną nogę posmarowałam bardzo dokladnie a drugą juz nie ( pani w sklepie zapewniala, ze bez znaczenia jak nałozę plam nie bedzie).
Po odczekaniu zalecanego czasu okazalo sie ze:
- faktycznie plam jako takich nie bylo ale widac bylo gdzie się bardziej przylozylam
-kolor faktycznie calkiem ladny zupelnie nie taki jak w innych samoopalaczach
- skora taka jakby nawet bardziej nawilzona

Ogólem wszystko super gdyby nie zapach. Zapachu samoopalacza nie znosze serio! Ale gak na maxa nie znosze. Tu moze nie jest on jakos super intensywny ale jednak jest. Czulam go przy kazdym ruchu oraz podczas kazdej kapieli.

Co do zmywania tu wielki plus schodzi ladnie, delikatnie i dosc rownomiernie.
Moglby byc moim ulubionym samoopalaczem gdybym nie znalazla 3 razy tanszego mniej smierdzacego zamiennika w drogeri. Ale na szczescie znalazlam.
Niemniej jesli ktos moze sobie na niego pozwolic i nie irytuje go zapach samoopalacza to serdecznie polecam bo to bardzo dobry produkt!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

istny hit samoopalacz

nie robi plam pozostawia na długo równą bez smug piękną brązową opaleniznę
która nie wygląda sztucznie starcza na długo około 2 miesiace
testowałam sporo opalaczy i zaden nie był tak dobry
na prawde za taką cene warto sie przekonac i juz wiecej nie eksperymentowac

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Rewelacja

Wszystko zostało napisane w tej długiej recenzji:) ja tylko potwierdzam rewelacyjne efekty po tym samoopalaczu. Jest dość drogi, ale warty swojej ceny. Miałam do na ślubie i jak najbardziej zdał egzamin. Utrzymuje się dość dlugo. Do czasu aż nie zrolujemy naskórka razem z produktem czyli około 5 dni. Jest to mój zdecydowany faworyt jeśli chodzi o pieknie wyglądającą, zdrowo opalona, naturalna skore.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Opalenizna od zaraz

Praktyczna pianka, przydająca sie w sytuacjach nagłych, np wesele lub inna impreza okolicznościowa. Efekt jest natychmiastowy - równomierna, zloto-brązowa opalenizna, o ktorej każda kobietka marzy. Stosuję ją na noc a z rana zmywam. Podczaa aplikacji zapach jest przecudny jednak gdy kosmetyk się wchlania zaczyna troszkę śmierdzieć. Aczkolwiek po kąpieli niemalże znika a dodatkowo po posmarowaniu sie jakimś balsamikiem jest niewyczuwalny. Opalenizna jest trwała jak na taki produkt - max 4 dni ale to wg mnie dużo. Najlepiej smarowac pianke w rekawiczkach bo bardzo brudzi skórę dłoni, którą później jest ciężko odmyć. Atutem dodatkowym jest to, że można stosować ją w ciąży i przy karmeniu piersią. Sama ją używałam jak nosiłam dzidziusia w brzuszku.
Ma dobry skład więc bez obaw można stosować. Wydajniść praktycznie znikoma, gdyż użyłam ją kilka razy a mam wrażenie, że nic jej nie ubyło. Ogólnie super pianka na ratunek w opałach hihi.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: kilka opakowań

Tragiczna pianka!!!

Nie wiem, skąd biorą się te cudowne opinie, dla mnie ten produkt kompletnie nie przypomina samoopalacza. To jest coś czym pastujemy skórę, czyli malujemy po wierzchu, schodzi bardzo nierównomiernie (używałam z welurową rękawicą), zapach śliczny ale ten produkt to totalna porażka! To jest coś w rodzaju cieniutkiej błonki, która później wyciera się miejscami. Nie nadaje się na dłonie i stopy oraz szyję, w późniejszym czasie w obrębie ramiączek biustonosza, pasków przy butach i innych tego typu rzeczach, zbiera się nie wiedzieć czemu pigment. Prawdziwy samoopalacz wchodzi w reakcję ze skórą i ją barwi i nie można go zetrzeć ot tak sobie, jeśli tak się dzieje to nie jest to prawdziwy samoopalacz tylko coś, co po wierzchu farbuje czy barwi nam skórę. Dlatego w samoopalaczach tego typu jest zastosowany kolor, który niby ma nam pomagać przy aplikacji produktu, tylko dlaczego im intensywniejszy efekt na skórze ma nam dać pianka tym i kolor pianki jest bardziej głęboki, a dlaczego? Czy nie mógłby zostać ten sam we wszystkich produktach typu pianki? Efekt jaki daje ten produkt, zaraz po nałożeniu, faktycznie jest brązowo oliwkowy (ale to od koloru pianki), po zmyciu jest już brąz z domieszką pomarańczy i to bardzo mało intensywny. Im mocniej się wyciera tym gorzej, bardziej żółto i pomarańczowo wygląda i potrafi zrobić plamy przy stopach. Ogólnie też nie podoba mi się efekt jaki daje - poświata niby opalonej skóry a pod spodem prześwituje biała. Dziwny samoopalacz za grube pieniążki. Kupiony w Douglasie, dwie małe 120 ml butelki. Stosowałam razem z córką i nasze odczucia co do tego produktu są takie same. Raczej więcej nie kupię, może kiedyś jeszcze spróbuję balsamy Gradual Tan ale jeszcze nie teraz. Nie mam teraz ochoty robić sobie krzywdę tym produktem.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mój hit na lato

Ten mus jest dla mnie czymś obowiązkowym na lato. Najpierw robię pożądny peeling całego ciała rękawica z rossmana później dokładne usunięcie włosków i nawilżenie zwykłym kremem stóp, kolan i łokci. Na koniec aplikuje mus specjalna rękawica tej samej marki. Widzimy dokładnie gdzie ja aplikujemy wiec nie ma mowy o zaciekach i smugach. Po dokładnym wtarciu czekam chwilkę i ubieram długie spodenki oraz koszulkę z długim rękawem by nie ubrudzić pościeli. Zazwyczaj kładę się tak spac wiec po przebudzeniu szybko biorę prysznic. Opalenizna jest obłędna w pięknym brązowym kolorze, idealna dla bladziochow takich jak ja i osób które unikają słońca. Opalenizna przy dobrym nawilżaniu u mnie utrzymuje się koło tygodniu i z każdym myciem nieco słabnie. Dla mnie idealny nie zamieniam na nic innego.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Polecę każdemu !!

Nie używałam nigdy wcześniej takich kosmetykow do czasu gdy w moje posiadanie wpadł w/w produkt . Chodziło mi głównie o stosowanie na nogach ponieważ ogólnie posiadam ciemna karnację a jednak moje nogi zawsze białe . Efekt mnie zaskoczył ponieważ jest natychmiastowy. Wysycha dokładnie po kilku minutach, ubieram się i jestem gotowa do wyjscia . Nie brudzi ubrań. Efekt utrzymanie się około 5 dni. Zmywa się równomiernie i nie pozostawia przy tym żadnych plam . Zapach neutralny. Aplikacja bardzo przyjemna, ponieważ jest konsystencji piankowej łatwo rozprowadza się specjalna rękawica.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    1
    produktów

    10
    recenzji

    273
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    5
    recenzji

    243
    pochwał

    8,53

  3. 3

    18
    produktów

    27
    recenzji

    161
    pochwał

    8,27

Zobacz cały ranking