Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańjedno opakowanie
Od kiedy używasz produktukilka miesięcy
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam w prezencie
To pierwszy podkład w piance, który spotkałam. Znamy klasyczne fluidy, musy, w poduszce, prasowane, ale w piance? To pewnego rodzaju odmiana od klasyków i może właśnie dlatego social media na jego punkcie oszalały :) Trudno się dziwić, bo poza innowacją, to naprawdę świetny produkt :)
OPAKOWANIE
Zacznę od tego, że trzeba je wyczuć. Przed użyciem trzeba nim porządnie wstrząsnąć a z pompką nauczyć się pracować. Naciśnięcie pełnej pompki spowoduje, że wydobędziemy o dużo za dużo produktu. Ja to robię w taki sposób, że dozuję go sobie porcjami: trochę wyciskam, rozprowadzam na policzek i tak w kilku punktach na twarzy. Tym sposobem mam pewność, że nie przesadzę z ilością a w razie potrzeby zawsze lepiej dołożyć, niż pozbywać się nadmiaru.
FORMUŁA
To podkład o świetlistym wykończeniu, co bardzo doceniam przy mojej suchej cerze. Lubię formuły nawilżające i rozświetlające, bo przede wszystkim pięknie stapiają się ze skórą i nie obciążają jej. Ten podkład ma napowietrzoną formułę, która podczas rozprowadzania na skórze wytraca te bąbelki tworząc lekki podkład, który nie tworzy maski i praktycznie nie czuć go na twarzy. W gamie są 4 odcienie, swoją drogą, bardzo ładne :) Mój odcień to 02 Vanilla.
KRYCIE
Krycie ma dobre, jak dla mnie takie średnie plus, ponieważ pozwala się delikatnie nadbudować. Wiadomo, większe niedoskonałości czy mocniejsze przebarwienia dalej będą przebijać, ale ja ogólnie preferuję krycie średnie i nie przeszkadza mi, że coś tam sobie przebija. Przynajmniej widać, że skóra żyje a całość wygląda naturalnie.
ZAPACH
Podkład ma delikatny, bardzo ładny zapach. Dla mnie to taki detal, który umila aplikację.
TRWAŁOŚĆ
Bardzo dobra! Na moje potrzeby totalnie wystarczająca. Nie mam problemu z wyświecaniem się skóry, ale w dniach, kiedy noszę makijaż dłużej niż 12h, jedyne co widzę, to delikatne ścieranie się na brodzie i wynika to głównie z tego, że to okolica, którą siłą rzeczy ocieram (swetrem, bluzką, szalikiem, kurtką). Do jego trwałości naprawdę nie mam żadnych zastrzeżeń, przypudrowany trzyma się u mnie cały dzień.
CENA I WYDAJNOŚĆ
Kosztuje 49,99zł a jego pojemność to 50ml, czyli więcej niż standardowe pojemności. Jako, że pracuję hybrydowo, to robię makijaż 3-4x w tygodniu i jedno opakowanie służyło mi prawie pół roku. Czy to dobry wynik? Według mnie bardzo dobry.
Próbowałam znaleźć jakieś wady tego kosmetyku, ale serio - nie widzę ich! Według mnie to idealna propozycja dla cer suchych, normalnych i może nawet mieszanych (tu może z mocniejszym przypudrowaniem strefy T). Marka Lovro bardzo mnie do siebie przekonuje oferując kosmetyki z jakością premium w drogeryjnych cenach. Jeśli będziecie w Hebe to polecam zerknąć na ich półkę, bo te formuły i piękne opakowania są godne uwagi <3
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Trwałość
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie