Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Jimmy Choo, Exotic EDT

Jimmy Choo, Exotic EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Okazje i pomysły na prezent

Kategoria
Marka
Pojemność 60 ml
Cena 389,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

`Exotic` to trzeci zapach dla kobiet od Jimmy Choo, a zarazem nowa, limitowana edycja wydanych w 2011 roku perfum Jimmy Choo. Opakowanie nowej edycji zdobi seksowne połączenie wstawek koloru fuksji z nadrukiem imitującym skórę pytona, które stanowią znak rozpoznawczy nowej kolekcji. Zapach stanowi istotne uzupełnienie stylu wykreowanego przez ekskluzywną markę, a także integralny element wizerunku kobiety Jimmy Choo. Kobiety niezwykle eleganckiej i zmysłowej z dużą dawka seksapilu, przez co sam zapach zyskał jeszcze więcej owoców i egzotycznych kwiatów.
`Exotic` ma gorący, różowy blask, który łączy orzeźwiające i musujące nuty sorbetu z pikantnymi nutami świeżego czerwonego grejpfruta, do których następnie dołącza passiflora z tygrysią orchideą oraz nuty kwiatowe. Aromat zamyka baza złożona z paczuli i maliny.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: różowy grejpfrut, czarna porzeczka
nuta serca: orchidea, passiflora, nuty kwiatowe
nuta bazy: malina, paczula

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 12

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

1 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Przepiękne

Trafiłam na te perfumy w Sephorze przy okazji jakiejś promocji. Wzięłam praktycznie w ciemno i nie żałuję. Zapach jest śliczny. Nie jest dla mnie zbyt słodki ani przytłaczający, bardzo pasuje na lato. Bardzo wiele osób z mojego otoczenia wypowiadało się o nim pozytywnie, czasem zdarzało mi się wręcz słyszeć takie komentarze od zupełnie nieznajomych osób. Flakonik już się kończy i nigdzie nie natknęłam się już na te perfumy, a bardzo chciałabym kupić kolejną buteleczkę.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Perfumy o zapachu wakacji

Dziewczęce, owocowe, słodkie, lekkie i egzotyczne. Na myśl przywodzą mi przyjemne chwile urlopu. Perfumy typowo na lato, można użyć ich zarówno w dzień, jak i wieczorem, ponieważ są odrobinkę eleganckie :)

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie widzę różnicy ze zwykłym jimmy\'m

moze moje recenzje są mało wysublimowane ale jestem w stanie ocenić ten produkt przez porównanie go z innymi jimmy\'mi które znam. Jak dla mnie ten jest po prostu ludząco podobny do klasyka edp- czuje dokladnie te same nuty itp i trwalosc jest wystarczajaca. Uroczy owocowo słodki. Poprostu mam o nim podobne zdanie do jimmy edp. (o Jimmy\'m edt mam niestety złe zdanie bo ma beznadziejną trwałość i zero mocy)
Kupic bym nie kupiła chyba, bo w międzyczasie znalazłam bardziej perfekcyjne zapachy, ale uwazam ten zapach za udany i oryginalny (pozna się go zawsze, odróżni od innych-co dla mnie zawsze jest plusem w perfumach)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jimmy choo? To nie Escada?!

Zachęcona "ochami i achami" siostry pognałam do niej "na testy" nowego nabytku.

Jak ona daje 5, tak ja 2.5 uważam za wysoką ocenę jak dla tego wypustu.

Kategoria: owocowo-kwiatowa

Wyczuwam: malinę, porzeczkę i grejpfruta

Flakon: jedyne co go odróżnia od edycji z 2011 to kolor. W tym przypadku konsekwencja działa na minus, bo opakowanie jest po prostu brzydkie

Polecam na: lato. Zapach rzeczywiście ma coś egzotycznego w sobie i przynosi na myśl drinki pod palemką

Polecam dla: każdego kto lubi porzeczkowce, Escady letnie itp

Trwałość: jak na edt całkiem dobra, dzień we włosach i na ciuchach, na ciele minimum 5/6h

Ogólna recenzja: nie lubię malin, nie lubię porzeczek. Zestawienie obu nie przekonuje mnie nawet po dodaniu gorzkich i egzotycznych nutek.

Sorry. Nie dla mnie.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: testy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

przepadłam

Zacznę od minusów: butelka. Nie podoba mi się strasznie. Jest banalna, wręcz tandetna. Co prawda, mam tę pomarańczową, ale nie kolor mnie odstrasza, tylko lekka plastikowatość. I po Jimmym miałam prawo spodziewać się więcej. Poza tą kwestią, uwielbiam, przepadłam na amen. Nie jest to drapieżca, ale stanowczo na co dzień jest przyjazny, niekonfliktowy, czarujący - przyjemniaczek taki właśnie;) By odetchnąć czasem od Angela Muglera lub Crystal Noir Versacego, sprawdził się idealnie i zastąpił mi Orange Bossa, czyli mój bezpieczny standardzik codzienny. Bardzo długo się trzyma - na ciele do kąpieli, a czasem i po, na ubraniach przynajmniej do prania. Idealny na upały, bo nie ma szans, by zmęczył. Przyznaję, że nie ma w nim jakiejś ekstrawagancji, ale przecież nie wszystko musi być na siłę wyuzdane;) Jest trochę klasyczny, trochę świeży, trochę owocowy i subtelnie elegancki. Otwarcie trochę za owocowe jak dla mnie (słodki grejpfrut z kwaśną porzeczką w tle), ale ewoluuje szybko we właściwym kierunku ciepła i szlachetności, co głównie zawdzięcza - jak myślę - orchideom. Nie czuję żadnej maliny. Nie rozumiem tego zjawiska, gdyż malinowych rzeczy nienawidzę, a te perfumy uwiodły mnie od pierwszego niucha. Wielbicielkom ciężkich zapachów nie polecam, chyba że w ramach eksperymentu:)

Używam tego produktu od: porządnych kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie drugiej setki

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

początek olśnił, koniec znudził. poddusił?

Początek, otwieram flakonik, wącham - to jest cudowne! Owocowe, słodkie, moje!

Używam zachłannie, codziennie, nie żałując. Przesiąkam tą egzotyką, lekką, owocową, tropikalną wyspą, wakacjami, gorącym latem, kobiecością w bikini i drinkiem z żółtą parasolką.

Mijają tygodnie, niczym znudzona zbyt długim urlopem mam ochotę wrócić do jesiennej pogody, do deszczowej, ciemnej, ciężkiej słoty.

Mam dość tej tropikalnej bryzy, brakuje mi świeżości, brak mi tchu, nie mam czym oddychać w upale tego zapachu.

I nie wiem, czy winna była częstotliwość użycia.
Czy Jimmy Choo postanowiło się na mnie zemścić na zbyt szybki entuzjazm.

Używam tego produktu od: kilku miesięcy.
Ilość zużytych opakowań: jedno. prawie całe.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Obłędne

Zacznę od tego, że z reguły perfumy w kolorach różowych omijam szerokim łukiem:). Przy okazji zakupów w Sephorze, już dosyc dawno temu, dostalam próbkę tego zapachu, a że nie ciągnęło mnie do poznania wersji podstawowej, to i wersja exotic dosyć dlugo czekała na swoje testy. Aż nastał ten dzień - i jakież bylo moje zdziwienie, gdy zapach, który podejrzewałam o landrynkowe klimaty, okazał się dla mnie strzalem w dziesiątkę!
Otwiera się soczyście, amarantowo: właśnie ten kolor "widzę" w pierwszych chwilach po psiknięciu. Malina wystepuje tu wprawdzie w ostatnich nutach, ale ja ją czuję od początku, wraz z kwaskowatym grejfrutem. A potem...potem do głosu dochodzi paczula, która jest jednym z moich ulubionych skladników...i tak sobie ta paczula na malinowym podbiciu trwa i trwa do wieczora...

Mimo że to woda toaletowa, a nie perfumowana, trwalośc jest naprawdę bardzo przyzwoita, a mam wrażenie, że i ogonek jakis się ciągnie...:

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ładna nuda

Kiedy tylko przeczytałam nuty zapachowe, miałam brać go w ciemno. Na szczęście przed zakupem dorwałam odlewke dzięki czemu mogłam przetestować zapach w różnych okolicznościach i powiem tyle - nuda. Przyjemny aromacik świeżych owoców podbitych czymś plastikowym, dominuje tu szczególnie grejpfrut a w tle mizerna, rozwodnione malinka. Faktycznie, pachnie nieco jak malinowa herbata w granulkach albo syrop do których dodano zbyt dużą ilość wody. Exotic? zależy co kto rozumie pod tym pojęciem, dla mnie to żadne exotic. Gdyby na flaszce napisane było Pariś Hilton czy Taylor Swift, nie byłoby żadnego zaskoczenia, po Jimmy Choo spodziewałam się więcej niż tylko do bólu przeciętnego przyjemniaczka

.Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Czysta rozkosz!

Ach, skradł moje serce ten Jimmy Choo! Podstawową wersję bardzo ceniłam, bo wydawała mi się mocna i cudownie skomponowana, ale toffi uniemożliwiało mi jakiekolwiek dłuższe obcowanie z nią niz testowe psiknięcia - nie lubię spozywczych nut na moim ciele i już. Jakaż byla moja radość, gdy okazalo się, że wersja Exotic tegoż toffi zostanie pozbawiona!

Czulam, ze Exotic moze mi sie spodobać, ale całość przeszla moje najsmielsze oczekiwania - do cudownego, mocnego, ale orzeżwiajacego grejfrutowego wstepu dodano cudowne czarne porzeczki, które wzmocniły świezość otwarcia! Potem, po owocowym wstępie, nastepuje wspaniały, znany z klasyka festiwal orchidei i egzotycznych kwiatów, a po nim zamiast mdlącego toffi na ciele zostaje słodka malina w otoczeniu męskiej, ostrej, zwierzęcej wręcz paczuli - wspaniała kompozycja :)

Trwałość na ciele dobra, na ubraniu wieczna - nawet po kilku dniach czuje z szalika tę frapującą, suchą paczulę (przypomina mi tutaj Belle d\\\'Opium...) lekko tylko dosłodzoną malinowym sokiem.

Niby to wersja na lato, ale dla mnie to idealny zapach na zimniejsze miesiące - jest rozgrzewający i egzotyczny, faktycznie przywołuje na myśł tropiki, a jednoczesnie tak rózni sie od banalnych, letnich limitowanek innych marek.

Moje aktualne najwieksze chciejstwo, którego zakup na dniach zamierzam zrealizowac :D

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Piękny zapach

Jimmy Choo Exotic jest edycją limitowaną klasycznych perfum Jimmy Choo, wydanych w 2011r. Ma z nimi wiele wspólnego, jednak to, co go wyróżnia, to soczysty sorbet porzeczkowy na wstępie, który dodaje zapachowi letnią , egzotyczną nutę oraz zastąpienie toffi - gęstym syropem malinowym w bazie.

Pomimo, że jest to tylko woda toaletowa, zapach utrzymuje się na skórze bardzo długo. Po wstępie złożonym z sorbetu porzeczkowego oraz delikatnie wyciśniętego różowego grejpfruta, następuje delikatnie reinkarnacja w stronę klasycznego Jimmy\'ego Choo. Przedostaje się na wierzch akord passiflory i tygrysiej orchidei (znanej z klasyka bardzo dobrze) oraz paczuli i słodkich malin, które zastąpiły w tej wariacji składnik toffi. Dzięki temu zapach w upalnie dni nie męczy, jest lżejszy, ale pozostaje nadal wyrazisty i intensywny. Słodycz pozostaje nadal lepiąca i gęsta, ale nie miejmy o to pretensji-to między innymi dzięki niej Jimmy Choo odniósł tak wybitny sukces.

Używam tego produktu od: dwóch miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 10 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

malinowo herbaciane cudo

zapach cudowny ;)
co ciekawe ja czuję tu głownie malinę i herbatę ;)
na mojej skórze ta wersja jest moim zdaniem bardziej podobna w niektórych momentach do flowerbomb edp, ale tylko momentami ;)
ostatnia faza podobna do Jimmy Choo edp

podsumowując:
malinowa herbata (na mnie zapach rozwija się w kierunku so elixir edt z dużą dawką malin i malutką ilością słodyczy flowerbomb oraz taką samą jimmy choo edp) mnie zauroczyła, mam tylko odleweczke malutką, ale poluję na cały flakonik ;)

trwałość niestety słabsza od klasyka, około 6-8 godzin

polecam, bo warto chociaż przetestować;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

owocowa słodycz

Jest to jeden z zapachów na który urządzałam polowania zastanawiając się czy czekać na premierę w Sephorze czy zamówić ne ebay\'u. ;)

Pierwszy test - oczarowała mnie malina... Dużo maliny - malinowe pole, malinowy ogródek, malinówka. :D

Zapach rozwija się od malinowej eksplozji z domieszką czarnej porzeczki, całość otulona w kwiatową nutę. Malina z grejpfrutem orzeźwia kompozycję, bez tony cukru, raczej pobudzająco. Nuty są bardzo słodkie, ale bez przesady, można było jeszcze upchnąć toffee ;).

Po jakimś czasie zapach przechodzi w podstawową Jimmy Choo EDP, wyczuwam wówczas nuty kwiatowe, orchideę i paczulę. Nie jest jednak to przesłodka wersja, a bardziej stonowana, lżejsza formuła. Osobom, które lubią EDP na pewno bym tę wersję zaproponowała :)

Flakon jest identyczny kształtem jak w zapachach podstawowych Choo, szkło koloru modnej fluo fuksji, a całość opakowana w kartonik z pokolorowaną skórą pytona.

Trwałość jak w przypadku podstawowego EDP - co najmniej 5 godzin.

Używam tego produktu od: kilkakrotne testy
Ilość zużytych opakowań: flakon w drodze do kolekcji

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    95
    produktów

    28
    recenzji

    952
    pochwał

    10,00

  2. 2

    33
    produktów

    161
    recenzji

    535
    pochwał

    9,55

  3. 3

    5
    produktów

    25
    recenzji

    758
    pochwał

    7,71

Zobacz cały ranking