Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Herbfarmacy, Mallow Beauty Balm (Balsam piękności z prawoślazem)

Herbfarmacy, Mallow Beauty Balm (Balsam piękności z prawoślazem)

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 67,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Balsam piękności z prawoślazem sprawdzi się jako krem na noc, krem pod oczy - wyraźnie zmiękcza skórę i poprawia jej stan już po pierwszym użyciu.
Głównym składnikiem tego ekskluzywnego balsamu do twarzy jest oleju z prawoślazu lekarskiego o właściwościach łagodzących i głęboko nawilżających. Połączenie go ze zmiękczającą zmarszczki i bruzdy dziewanną sprawia, że stan cery wyraźnie się poprawia. Balsam wnika w skórę, pozostawiając ją nieskazitelnie gładką i dobrze chronioną.

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie.

Taki procent pozytywnych opinii, a taki kiepski produkt.
Tak kiepski, że nie mam siły na rozpisywanie się, więc pokrótce wymienię minusy:

(-) siedzi na skórze, nie wchłania się.
(-) natura nie zawsze jest dobra, naturalne składniki mogą bardzo podrażnić, co też stało się w moim przypadku. Za każdym razem miałam podrażnioną skórę, nie było to uczulenie, po prostu była zaczerwieniona bardziej niż zwykle. Łagodzi? Phi!
(-) zapycha pory
(-) nie nawilża - a) nie wchłania się b) siateczka zmarszczek na przesuszonej skórze jak była tak jest.
(-) zapach - bardzo mocno ziołowy. Nie mam nic do ziół, lubię delikatny ziołowy zapach, ale to aż gryzie w nos
(-) nie nadaje się na końcówki włosów po umyciu, bo je tłuści.

Nie nadaje się do niczego. Chyba wyrzucę resztę, bo i tak zbliża się już termin zużycia otwartego słoiczka.

Radzę uważać osobom, które rzadko testują naturalne kosmetyki, bo można się przejechać.


Używam tego produktu od: marca
Ilość zużytych opakowań: połowa pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ratunek dla przesuszonej skóry

Nie sądziłam, że jeden krem może tak bardzo poprawić stan skóry. Beauty Balm polecam przede wszystkim osobom, które mają suchą i odwodnioną cerę żeby zapewnić jej komfort i naprawdę dobre nawilżenie/odżywienie.
Skład idealny.
Kosmetyk zdecydowanie wart swojej ceny.


Malutkim minusikiem jest zapach, który akurat nie za bardzo mi odpowiada.

Używam tego produktu od: tydz.
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

na suche skórki!!!!!

Balsam o dziwnej konsystencji, na początku miałam wrażenie, że jest bardziej stały, w kontakcie ze skórą robi się bardziej płynny.
Skład genialny :) kupiłam z myślą aby stosować na CAŁĄ twarz tj skórę twarzy, okolice oczu, usta i rzęsy :)
akurat zamówiłam podczas moich zabiegów kwasem migdałowym (kosmetykami chantarelle). To złuszczanie zrobiło mi masakrę na twarzy. O ile moje policzki wróciły do normalności (miałam całe w czerwonych bolących gulach) o tyle skóra na całej twarzy łuszczyła mi się jak nigdy. Poza tym skóra była niemiłosiernie ściągnięta, niczym nie mogłam jej uspokoić tylko tym balsamem :)
Wszystko byłoby cacy gdyby nie to, że balsam delikatnie mnie zapychał :( Radził sobie genialnie z suchością po zabiegu, ale niestety moją trądzikową cerę (nawet okolice ust!) zapychał (malusienkie krosteczki w dużej ilości).

Ale mimo wszystko kosmetyk jest ze mną, czasem stosuję na włosy, skórki paznokci. Jest dosyć wydajny i trzymam go na wypadek kolejnego przesuszenia skóry :)

zapach cytrusowy, jak dla mnie na plus :)
Cena... pewnie, że mogliby sprzedać taniej, ale nie żałuję zakupu :)

Używam tego produktu od: 5 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: prawie 1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

jestem odporna na tę piękność

Wygląda na to, że popsuję pozytywną tendencję Balsamu Piękności, bo albo jestem na tę, dostarczaną przez balsam, odporna, albo to z nim coś jest nie tak...

Nie mam specjalnych problemów z cerą, skórą, kupiłam balsam z ciekawości, no taki piękny skład, jak tu się nie skusić... na miniaturkę. ;) I całe szczęście!

Stosowałam ten balsam w kilku miejscach: pod oczy, na usta, na skórki, i suche, łuszczące się dłonie.

Pod oczami - miałam nadzieję, że będzie fajnym środkiem natłuszczającym, uelastyczniającym i choć odrobinę nawilżającym, ale tak się nie stało. Tak jak go nakładałam wieczorem, tak z nim budziłam się rano, nie wchłaniał się w ogóle, właził w zmarszczki, o których istnieniu nie wiedziałam. Potem go zmywałam i żyłam dalej, jak gdyby nigdy nic. Nie, nie, nie.

Na usta - to samo. Zimą moje usta mają tendencję do wyjątkowego wysuszanie, pewnie jak u większości ludzi, normalne. Dlatego bardzo staram się ich nie doprowadzić do stanu ściągnięcia, przechodzącego w spierzchnięcie i łuszczenie, bo wtedy strasznie świerzbią mnie łapki i te odstające skórki odrywam, często przy okazji robiąc sobie ranki. A wtedy to już jest grubo, nietrudno sobie wyobrazić. Na takie skrzywdzone usta balsam nie działał, a próbuje się wtedy wszystkiego. Myślałam, że je podgoi, uelastyczni, nawilży, ale tutaj podobnie jak pod oczami. Pozostawiony na noc, nie robił z nimi niczego dobrego, mam obecnie podobny \'naolejkowany\' po brzegi balsam do ust i rano są gotowe na kolorową pomadkę. Nie, znowu nie.

Na skórki - uszedł... Wmasowany poprawiał nieco ich kondcyję i nie zadzierały mi się tak często. Na paznokcie zero rezultatu.

Na suche dłonie - najlepiej się sprawdził. Pomiędzy palcami zimą robią mi się takie suche zadziorki i na to nawet mi pomagał, skóra przestawała być biaława i wracała do normalnego stanu. Potwierdzeniem tego będzie dla mnie fakt, że pożyczyłam go kiedyś współlokatorce, posiadaczce suchej skóry, która zimowym wieczorem po powrocie do domu, narzekała na szczypiącą od mrozu, skórę. Nałożyła go na buzię i pokazały się na niej czerwone kropki, ale rankiem stwierdziła, że jej pomógł, dlatego resztkę, która mi została oddałam jej.

Dochodzę więc do wniosku, że to jest tak naprawdę środek na ekstremalnie przesuszoną skórę, kiedy zmiany widoczne są gołym okiem, łokcie, kolana, ale nie jako środek wspomagający. W większości przypadków u siebie odniosłam wrażenie, że nic nie robił, bo się po prostu nie wchłaniał.

Oprócz tego nie podobało mi się zupełnie jak pachniał, zdecydowanie bardziej spodobał mi się jego brat Skin Rescue Balm, i przez zapach, i przez właściwości.

Kupiłam swoją miniaturkę w sklepie internetowym i z czystym sercem mówię, że starczyła mi ona na więcej niż pół roku, naprawdę setki użyć. Mini opakowanie jest poręczniejsze, jest też świetną okazją, żeby sprawdzić czy produkt nam odpowiada. Ja zdecydowanie do niego nie wrócę.



Używam tego produktu od: używałam ok. pół roku
Ilość zużytych opakowań: jeden mini słoiczek (ok.5ml)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Balsam Wspaniały

Balsam piękności - jak się nie oprzeć takiej nazwie ;)
Upolowałam podczas jakiejś zniżki w sklepie online - stacjonarnie chyba nie jest w ogóle dostępny. Skusiła mnie firma - produkująca certyfikowane i organiczne kosmetyki. To jest to, co lubię! I zdecydowanie było warto:)

Balsam piękności Herbfarmcy:
* zamknięty w słoiczku z ciemnego szkła - opakowanie bardzo mi się podoba
* pachnie przepięknie - tak naturalnie:)
* jest bardzo, bardzo wydajny (zatem cena przy takiej wydajności nie wydaje się aż tak wysoka)
* balsam ma konsystencję tłustej maści. pod wypływem dotyku byłyskawicznie się rozpływa (to bardzo przyjemne uczucie podczas jego stosowania)
* ok - jest tłuścioszkiem. ale dla mojej mieszanej, niedoskonałej cery jest naprawdę ukojeniem
* działanie: skóra jest i odżywiona i nawilżona. ślady po niedoskonałościach szybciej znikają. balsam daje ukojenie skórze. regeneruje. uelastycznia skórę i ją ujędrnia
pomimo tego, że jest "tłusty" - absolutnie nie zapycha!

Używam:
** do twarzy - głónie na noc
** pod oczy - nie podrażnia i odżywia
** jako balsam do ust - jeden z najlepszych specyfików do ust jakie znam
** do skórek paznokci

To naprawdę wszechstronny kosmetyk ze wspaniałym składem. Do niczego naprawdę się nie mogę przyczepić :)
W przypadku tego kosmetyku nazwa "balsam piękności" - to nie żaden chwyt marketingowy - to czysta prawda :)

******
Używam tego produktu od: kilku miesięcy

Ilość zużytych opakowań: jedna miniaturka + część pełnowymarowego opakowania

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

genialna prostota

Balsam piękności ...jak to działa na wyobraźnię ;)
Przed pierwszą aplikacją miałam wrażenie,że dzierżę w dłoni słoiczek z kremem Azazella z piekła rodem.Po otwarciu uznałam ,że są pewne podobieństwa do magicznego mazidła....Balsam to żółty, tłusty specyfik o konsystencji maści.Pachnie geranium , raczej nienachalnie.Mnie to odpowiada.Określiłabym ten produkt mianem kosmetyku-opatrunku.Przynosi ulgę w przypadku przesuszonej skóry.Przyspiesza gojenie krostek wszelkiego autoramentu.Zmiękcza skórę, odżywia ją i uelastycznia.Stosuję go również pod oczy.
Szczególnie zadowolona z tego balsamu jest moja strefa T.Po tygodniu używania stwierdziłam ,ze te rejony mojej twarzy są czystsze, pory niezapchane.
Jest tylko jedno małe ale.Czas wchłaniania....trwa to wieki.Raz po aplikacji chciałam zmierzyć czas , ale po upływie 20 minut dałam sobie spokój.Dlatego jest to w moim przypadku kosmetyk na noc, ewentualnie na dzień gdy nie muszę opuszczać domu w pośpiechu.Mimo tego nie obniżam oceny,bo już jak się wchłonie to do idealnego matu.
Skład też zasługuje na uwagę, jest rewelacyjny.Krótki i treściwy, bez zbędnych paskudztw.
Sądzę ,że zagości u mnie na dłużej, bo wydaje się być stworzony dla mojej ponad 30 letniej kapryśnej cery.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

WOW!

Przy okazji zakupów na LoveLula dostałam mini słoiczek (15g) tego balsamu. Pierwsze, co mnie oczarowało, to jego zapach.
Akurat miałam wtedy okropny wysyp niedoskonałości na czole, co oczywiście nie wyglądało zbyt dobrze. Skoro producent reklamuje ten produkt jako "balsam piękności" to użyłam go bezpośrednio jako kremu na noc.
Rano budzę się, i nie wierzę własnym oczom- moje czółko jest w o niebo lepszym stanie, zaczerwienienia się zmniejszyły, drobne zmarszczki wygładziły... Przyznam że to chyba jedyny kosmetyk do pielęgnacji twarzy, który zrobił na mnie taki pozytywne wrażenie w tak krótkim okresie czasu- a używałam ich setki.
Stosuję go również jako krem pod oczy- absolutnie nie podrażnił mojej bardzo wrażliwej, skłonnej do alergii cery. Najlepiej sprawdza się u mnie jako krem na noc, albo do stosowania miejscowo tam, gdzie pojawiają się niedoskonałości- o ile się pojawiają, bo zaledwie po tygodniu używania stan mojej cery wyraźnie się poprawił.
Kolejny plus- marka nie testuje swoich produktów na zwierzętach.
Moje odkrycie kosmetyczne ostatnich miesięcy- już kupiłam pełnowymiarowe opakowanie! Polecam!

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: w trakcie słoiczka 15g

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Idealna nazwa!

Świetny balsamik!
Tłusty, zgodnie z tym czego można oczekiwać po składzie :). Ślicznie pachnie, jest miękki i szybciutko rozpływa się pod wpływem ciepła skóry. Nie jest twardy jak np. masło shea, jego konsystencja przypomina maść.
Z uwagi na tłustość stosuję na noc, albo w formie nawilżająco odżywczej maseczki.

Działanie na paszczę jest naprawdę fantastyczne:
- wspaniale odżywia
- cudownie nawilża
- łagodzi podrażnienia
- przyspiesza gojenie uszkodzonej skóry
- wyrównuje koloryt
- zmiękcza
- wygładza
- wzmacnia
- ujędrnia
- uelastycznia

Rano buzia jest promienna, o ładnym i równomiernym kolorycie, niedoskonałości zredukowane, pozostałości po niedoskonałościach podgojone. Bardzo miękka i gładka, można się zagłaskać na śmierć z zachwytu :) Różnica w wyglądzie skóry widoczna gołym okiem po zaledwie kilku dniach regularnego stosowania.
Balsam jest bardzo wydajny, nie zapycha.
Odkąd go mam nie kupuję i nie potrzebuję maseczek nawilżających ani odżywczych - balsam piękności działa na mnie o wiele lepiej! Nakładam grubszą warstwę i trzymam pół godzinki. Potem nadmiar balsamu z twarzy rozsmarowuję na szyję, dekolt, bo przecież go nie zmyję! Szkoda go tak beztrosko marnować! A poza tym on nie wymaga zmywania :).

Jestem nim oczarowana! Nazwa "balsam piękności" idealnie trafiona - skóra po jego stosowaniu jest naprawdę piękniejsza :) i lepsza :)

Na wypróbowanie można kupić balsamik w wersji mini (pojemność ok. 4-5 ml).

Używam tego produktu od: ok. 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    29
    produktów

    19
    recenzji

    563
    pochwał

    10,00

  2. 2

    1
    produktów

    5
    recenzji

    416
    pochwał

    7,08

  3. 3

    7
    produktów

    16
    recenzji

    363
    pochwał

    6,49

Zobacz cały ranking