Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Nacomi, Natural Body Butter Argan Oil & Butter Shea `Fresh Green Tea` (Masło do ciała `Zielona Herbata`)

Nacomi, Natural Body Butter Argan Oil & Butter Shea `Fresh Green Tea` (Masło do ciała `Zielona Herbata`)

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 17,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Naturalny kosmetyk łączący w sobie intensywnie ujędrniające właściwości masła Shea i olejku arganowego oraz orzeźwiający aromat zielonej herbaty.
- Masło karite - intensywnie nawilża, zapobiega utracie wody przez skórę. Dzięki niemu skóra jest miękka i odżywiona. Przyśpiesza regenerację i zapobiega starzeniu się.
Przywraca elastyczność i jest dobrym składnikiem na rozstępy, cellulit i wysuszenie skóry. Masło jest naturalnym filtrem słonecznym UVA i UVB, chroni przed czynnikami atmosferycznymi oraz zanieczyszczeniami powietrza i wody.
- Olej arganowy - intensywnie nawilża skórę i regeneruje.

Cechy produktu

Opakowanie
w słoiku
Struktura
bogate
Konsystencja
masło
Pojemność
100 – 250ml
Skóra
normalna, sucha
Rodzaj
balsamy
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

  • Butyrospermum Parkii Butter,
  • Argania Spinosa Kernel Oil,
  • Tocopherol Acetate,
  • Parfum
Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 26

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Hit

WSTĘP

Maseł shea od Nacomi używam od lat. Nic więcej nie dodaję. Chyba tylko mydeł w kostce i szamponów Johnsons Baby używam dłużej.

ROZWINIĘCIE
Co tu dużo mówić, produkt jest wybitny. Niezależnie od zapachu i wyglądu słoiczka. W tym wydaniu, z zieloną herbatą, w leciutkim, dużym, płaskim, plastikowym słoju, masło shea od Nacomi nadal pozostaje cudeńkiem.

ZALETY
Prześlicznie pachnie. Słodko-świeżo, przypomina perfumy Elizabeth Arden "Green Tea". Czyli nie jest to zapach prawdziwej, czystej zielonej herbaty, którą zaparzamy sobie w domu. Bardziej to taki kosmetyczny zapach zielonej herbaty. Ale nie drażni ani nie męczy, nic z tych rzeczy. Umila korzystanie z tego masła na co dzień, dodaje energii i optymizmu.

Samo masło regeneruje skórę, przyspiesza gojenie ran, odżywia. Nie znam żadnego innego kremu, maści ani innej substancji, która działa na skórę tak jak masło shea (może poza pastą cynkową z apteki, która też działa na drobne niedoskonałości). Przy czym to akurat nie jest cecha wyłącznie tego produktu z marki Nacomi, ale ogólnie wszystkich maseł shea. Jeśli kupicie jakieś tańsze, bez zapachu i dodatkowych składników, zadziała dokładnie tak samo. Czyli rewelacyjnie :)

Przy czym warto pamiętać, że jest to produkt wielofunkcyjny:

1) używam go na całe ciało, kiedy naprawdę potrzebuję natłuszczenia, odżywienia i regeneracji. I kiedy mam czas na bawienie się we wsmarowywanie tego masła. Jego konsystencja jest na tyle gęsta, że trzeba je najpierw nieco roztopić w dłoniach i masować nim skórę dokładnie i długo. Potem jeszcze warto pochodzić bez ubrań, żeby wszystko zdążyło się jako tako wchłonąć, a skóra i tak pozostanie tłusta. Tylko że nie będzie to niewygodne ani irytujące i nie zapcha nam porów jak balsamy do ciała z parafiną. Masło shea ma to do siebie, że po prostu goi i leczy. Dla osób ze skórą suchą będzie prawdziwym ukojeniem.

2) używam go też... na noc pod oczy. Miałam ostatnio straszne problemy ze skórą wokół oczu, bo zaczęłam taką pracę, że muszę wstawać codziennie o 4:40 i wracam przed 20:00. No i ogólnie przeżywam życiowe wzloty (ostatnio brak) i upadki (ostatnio bardzo dużo). Wewnętrznie umieram i moja skóra również zaczęła powoli smutnieć. W ostatnie trzy miesiące przybyło mi tyle zmarszczek, jakbym była co najmniej 10-15 lat starsza. Powoli myślę o zmianie pracy i życia po pandemii. A na razie zaczęłam używać odrobineczki tego masła na noc, pod oczy... Dopiero to sprawiło, że tych zmarszczkowych kreseczek pod oczami przynajmniej mi nie przybywa. A rano skóra jest świetlista, wygląda zdrowo, jakby czas się na chwileczkę cofnął. Ponieważ jednak to masło jest bardzo tłuste, nie ma mowy, żebym używała go pod oczy w dzień. Dlatego to metoda doraźna, coś jakby jednorazowa maseczka pod oczy, a nie krem

3) używam go też na usta. Ale w tym przypadku mam od lat taką zasadę, że odrobinę masła shea z większych, oryginalnych opakowań Nacomi, przekładam do starego, czystego opakowania po jakimś kremie do twarzy. I dopiero z takiego mniejszego słoiczka nakładam masło shea na usta. Dzięki temu unikam zabrudzenia większej ilości produktu w oryginalnym opakowaniu i wszędzie tą małą ilość mogę ze sobą nosić. Chociaż i tak noszę ją raczej po domu, bo nie ma mowy, żebym w pracy albo na mieście nakładała sobie coś na usta palcami, "wyjściowo" używam tylko sztyftów ochronnych do ust

4) jestem osobą z problemami skórnymi. Kiedyś miałam duże problemy na tym tle. Trądzik to był tylko jeden z takich problemów. Dzisiaj, kiedy mojej cerze zdarzają się gorsze okresy, używam maseł shea z Nacomi również na twarz.
Czasem punktowo, na pojedyncze pozostałości po wypryskach.
Czasem na większe powierzchnie, np. przesuszone policzki.
Czasem na noc na całą buzię cieniuteńką warstwą. Nie mogę tego robić codziennie, bo wtedy skóra mi się buntuje (tak już mam, że czasem potrzebuję tłustych kremów, a czasem czegoś lekkiego). Ale jak raz na jakiś czas posmaruję się tym masłem na noc, to zawsze rano mam piękną skórę. Jakby ktoś wygumował z mojej twarzy niedoskonałości.

Wielką zaletą maseł shea z Nacomi jest też cena, wydajność i różne wersje zapachowe.

Fajne jest to, że te produkty mają odrobinę innych dodatków, ale to nigdy nie jest czysta chemia, tylko jakieś dodatkowe oleje, np. z winogron czy arganowy, plus zapach. Masło shea pozostaje u nich masłem shea. Ma swoją strukturę, konsystencję, działanie, właściwości. Te drobne dodatki tylko umilają jego stosowanie, ale nie niszczą. I za to masła z Nacomi kocham i kupuję je we wszystkich kolejnych wydaniach.

PODSUMOWANIE

Polecam z czystym sumieniem, każdemu. To jeden z tych niewielu produktów, z którego każdy, w każdym wieku i z każdymi potrzebami, będzie zadowolony. Jest tak uniwersalny, że powinien być w każdej łazience. Tak jak kiedyś krem Nivea: na wszelki wypadek, na co dzień.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobry, ale...

Gdyby ten produkt łatwiej się rozsmarowywał! Dla mnie w ogóle nabranie go do ręki to nie lada wyzwanie. Mimo że świetnie nawilża, pięknie pachnie i poradził sobie z moim zimowym przesuszeniem skóry to nie wiem czy kupię go ponownie. Kiepsko się wchłania i zostawia tłustą, klejącą warstwę na skórze, więc nadaje się raczej tylko na noc. Poza tym dobra cena i wydajność.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie wiem...

Kurczę ja nie wiem, niby masło jest tłuste i powinno nawilżyć a ja następnego dnia mam jeszcze bardziej suchą skórę niż miałam, tak samo jest z innymi produktami do nawilżenia z nacomi, po wszystkich skóra schodzi mi płatami

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

bardzo dobre

Masło do ciała od nacomi ma świetny skład. Zapach delikatny, bardzo przyjemny - zielona herbata - odświeżający. Masło jest dość twardej konsystencji, po wzięciu na dłonie rozpoczyna się topić i przypomina olejek - skład mówi o sobie. Słabo się wchłania (pozostawia tłusty film na skórze) ale to mały minus przy efekcie jakim daje . Świetnie nawilżą - wystarczy raz posmarować i widać efekt nawet na skórze przesuszonej. Regeneruje oraz ujędrnia - skóra po nim przy regularnym stosowaniu jest jędrna. Jest bardzo wydajny produkt.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

dobry skład/ słabo się rozsmarowywuje

Mam z natury zimne ręce i ciężko mi to rozsmarować. Skóra się po tym klei, także lepiej na noc. Skład ma super, bio. Produkt przypomina mi smalec w konsystencji, nie masło. Stosuję to mieszając z balsamem, inaczej nie ma mowy żebym to dobrze rozsmarowała.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piękny zapach

Masło kupiłam jakiś czas temu w Hebe. Pomyślałam że jeśli pachnie zielona herbata to musi być super. Kocham zapach zielonej herbaty. I rzeczywiście masło pięknie pachnie i długo utrzymuje się zapach na skórze. Masło ma bardzo gęsta i zbita konsystencję, natomiast bardzo przyjemnie rozprowadza się po skórze i jest bardzo wydajne. Naprawdę wystarczy niewiele produktu na całe ciało. Skóra jest po nim dopieszczona, naprawdę gładka i miękka. Jedyny minus to tłusty film który zostawia na skórze , który długo się wchłania. Wolę maska które szybciutko się wchłaniaja i mogę je stosować i rano i wieczorem. A to niestety tylkp na wieczór i dość długo trzeba stać żeby nigdzie nie zostawić śladu.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudo

✔️Dobry skład
✔️Pojemność 100 ml
✔️Cena około 15zl
✔️Wygodne opakowanie
✔️Do każdego rodzaju skóry
✔️Orzeźwiający herbaciany zapach, bardzo ładny i przyjemny
✔️Intensywnie nawilża i odżywia suchą skórę
✔️Daje długotrwały efekt nawilżenia
✔️Konsystencja bardzo gesta, trzeba rozgrzać w dłoniach żeby rozsmarowac masło po ciele
✔️Wydajny, wystarczy niewielka ilość
✔️Idealnie sprawdzi się na noc, bo pozostawia tłusta warstwę

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Uwielbiam!

Masło najczęściej nakładam wieczorem, przez jego treściwą, wręcz tłustą konsystencje. Jest to bardzo zbity produkt, dlatego w celu zaaplikowania go na ciało, należy na początku rozgrzać go w dłoniach, a następnie nanieść na skórę.
Dzięki takiej wieczornej pielęgnacji, rano budzę się z pięknie nawilżoną i mięciutką skórą, która pięknie połyskuje w naturalnym świetle - efekt najbardziej widoczny jest na nogach. Jego kolejną zaletą jest przepiękny, świeży zapach, który bardzo długo utrzymuje się na skórze. Jedyną jego wadą jest - wydajność. Produktu używam niecałe dwa tygodnie, a już widzę jego dno. Mimo tego małego minusa - zdecydowanie polecam ten produkt ze względu na jego świetne działanie!

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

nie przekonało mnie

Masło rzeczywiście jest masłem, konsystencja zbita, trzeba rozgrzać w dłoniach. Dla mnie nie było zbyt wydajne, może za szybko wsmarowywałam, zanim całkowicie się rozpuściło. Nawilżenie jakieś było, ale spodziewałam się efektu wow, nie była to żadna rewolucja, znam lepsze produkty, więc raczej wybiorę co innego przez brak komfortu w użytkowaniu i brak wchłanialności oraz tłusty film na skórze.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Idealnie!

Z takim masłem moje nogi są piękne w lato! Wystarczy rozgrzać trochę masła w dłoniach i aplikować na skórę, zostawia dość tłusty film, długo się wchłania ale badzo przyjemnie pachni. POlecam zwłąszcza wieczorem, by rano obudzić się jak nowo narodzona :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piękny zapach

Masło pięknie pachnie. Szybko się nakłada. Tworzy tłusty film więc najlepiej użyć go wieczorem. Rano skóra jest miękka w dotyku. Spełnia swoje zadanie w 100%.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Herbaciana ulga dla suchej skóry

plusy:
+ piękny herbaciany zapach
+ po ogrzaniu dobrze się rozprowadza
+ intensywnie nawilża i odżywia
+ długotrwały efekt nawilżenia

minusy:
- pozostawia tłustą i lepką warstwę

inne cechy, których nie biorę pod uwagę przy ocenie:
- słaba dostępność
- wysoka cena
+ wygodne opakowanie
+ wysoka wydajność

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    27
    recenzji

    760
    pochwał

    10,00

  2. 2

    33
    produktów

    128
    recenzji

    310
    pochwał

    8,40

  3. 3

    19
    produktów

    22
    recenzji

    617
    pochwał

    8,19

Zobacz cały ranking