Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Elie Saab, Le Parfum EDP Intense

Elie Saab, Le Parfum EDP Intense

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 90 ml
Cena 469,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Specjalnie dla kobiet, które wolą bardziej zmysłowe i uwodzicielskie perfumy, Elie Saab stworzył nową, bardziej intensywną wodę perfumowaną.
Magiczna chwila zmierzchu to pora jaką odzwierciedla nowa edycja perfum `Le Parfum Intense` wylansowana jesienią 2013. Zapach jest niczym zachodzące słońce, które majestatycznie unosi się pod horyzontem. Kompozycja odzwierciedla tajemniczą i zachwycającą osobowość kobiety oraz wspomnienie jej wyjątkowej aury. Zapach zmysłowy, o charakterze orientalno-kwiatowym. Twórcą kompozycji zapachowej jest Francis Kurkdjian. Nutę głowy stanowi kwiat pomarańczy, w sercu ukryte zostały akordy ylang - ylang, róża i miód. Bazę stanowi paczula i ambra.

Kategoria: orientalno - kwiatowa

Nuty zapachowe:
nuta głowy: kwiat pomarańczy
nuta serca: ylang - ylang, róża, miód
nuta bazy: paczula, ambra

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 8

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
50% jesień/zima 50% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Zmysłowy zapach

Po pierwszym psiknięciu perfum w drogerii pomyślałam sobie jaki podobny zapach do Lancome . Uwielbiam je wiec zaryzykowałam i kupiłam je , w całe nie żałuje na początku są intensywne po chwili unosi się piękny zmysłowy zapach , bardzo kobiecy.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piękne

Kupiłam je niedawno na wyprzedaży w Douglasie. Zawsze mi się podobały, ale jakoś nie było mi z nimi po drodze. Tym razem wzięłam, bo czemu nie.

Zapach jest przepiękny! Ciężki, gęsty, odurzający. Trochę jak kreacje Elie Saaba, z jednej strony pretensjonalne, ale jednak mające w sobie dużo uroku. Na samym początku czuję białe i żółte kwiaty. Miód wychodzi dopiero później, słodki, odurzający, zmieszany z ambrą i paczulą. No, boska mieszanka. Mam wrażenie, że to taka złagodzona wersja perfum przeznaczonych na rynek Bliskiego Wschodu.

Trwałość bardzo dobra, czuję je na sobie cały dzień. Tak samo projekcja. Mam wrażenie, że niedługo mogą już nie być dostępne, a szkoda, bo jest to bardzo przyjemny zapach i cieszę się, że trafił do mojej kolekcji.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

słodki, mdły i nudny

Zakup w ciemno, niestety tym razem nietrafiony.
Jest bardzo słodko, prawie dusi, mój synek wyczuł w nich winogrona, nie ma ich w składzie, ale jak się zastanowiłam to można te kandyzowane w miodzie kwiaty tak odebrać.
Pomimo intensywności tego syropu wcale nie są jakoś szczególnie trwałe i na mnie się zbytnio nie rozwijają. Brak charakteru, dla jakiejś wywarzonej, spokojnej pani w średnim wieku, ciepłej, miłej i eleganckiej, zadowolonej z siebie i z życia.
Tak najbardziej kojarzą mi się z Hermesowską Faubourg - kupiłam kiedyś, odstały swoje na komodzie po czym sprzedałam bez żalu i sentymentu - te spotka ten sam los - nie moja bajka...

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zapach perfum kobiety mówi o niej więcej niż jej charakter pisma - Ch. Dior

Perfumy Le Parfume Intense EDP powstały w 2013 roku. Elie Saab i tym razem zaprosił do współpracy nad zapachem Francisa Kurkdjiana.
Flakonik recenzowanej EDP jest identyczny jak w Le Parfum – elegancki i barokowy, wyciosany jakby z jednego kawałka kryształu klejnot skrywający w sobie znakomitą kompozycję w odcieniu drogiego trunku.
Recenzowaną EDP (30 ml kosztuje 239 zł – sprawdzałam cenę) dostałam w prezencie na dzień kobiet w tym roku. Od pierwszej chwili zapach ten urzekł mnie swoją wyszukaną słodkością i intensywnością. Sama nie wiem, czemu dopiero po ponad pól roku zabrałam się do zrecenzowania go? No, może po trochu z lenistwa i po trochu z braku czasu.

Le Parfum Intense EDP ma niewiele wspólnego ze swoją starszą siostrą. Owszem łączy je słodycz róży oraz słodko – owocowy aromat kwiatu pomarańczy. Dzieli je natomiast narkotyczna woń jaśminu zastosowana w Le Parfum przełamana cedrem a także intensywność.

Le Parfum Intense EDP od samego początku zaskakuje nosicielkę i to jak.
Otwiera się bowiem harmonijnym aromatem kwiatu pomarańczy, który to łączy w sobie zapach kwiatu i owocu pomarańczy. Jest on z jednej strony słodki i promienny, z drugiej zaś przyjemnie odświeżający i delikatnie gorzkawy.
Kwiaty pomarańczy są białe, bardzo ładnie pachnące i dość duże. Mają drobny kielich, białą 5-płatkową koronę, 1 słupek i liczne pręciki.

Kwiat pomarańczy jest pozyskiwany z gorzkiej pomarańczy Citrus aurantium L. subspecies amara, z rodziny rutowatych – Rutaceae.

„Zapach kwiatu pomarańczy jest wonią bardzo specyficzną. Nie ma w sobie nic z delikatnej woni fiołków ani z powiewnego oddechu frezji, jest bardzo konkretny. Dyszy spełnieniem."

(J. Iwaszkiewicz- prozaik, poeta, eseista)

Woni kwiatu pomarańczy towarzyszyć zaczyna dość prędko ylang ylang - co w wolnym tłumaczeniu oznacza "kwiat wszystkich kwiatów". W Indonezji tradycyjnie wykorzystuje się go do ozdabiania wezgłowi łóżek nowożeńców. Jego egzotyczny aromat jest słodko - balsamiczny, narkotyczny, niesłychanie przyjemny dla powonienia – to miks zapachu: jaśminu i gardenii.
YLANG - YLANG - to egzotyczny kwiat przypominający orchideę z wysp Oceanu Indyjskiego, kwitnący przez cały rok. Obficie pokrywa drzewa o tej samej nazwie rosnące na Borneo, Komorach, Jawie i Filipinach. Wstanie naturalnym drzewo osiąga 15 m wysokości, ale do celów perfumeryjnych przycina się go 1,5 - 2 m i dlatego bardziej przypomina krzew Szczególnie ceniony jest ten rosnący na Komorach. Własne plantacje kwiatu kwiatów ma Guerlain na wyspie Mayotte. Aby uzyskać kilogram esencji zapachowej potrzeba 50 kilogramów kwiatów.

Po około 30 minutach zaczyna robić się jeszcze słodziej za sprawą róży, która jest tu podana w towarzystwie miodu. Róża albo raczej absolut różany: słodko-miodowy, różany, głęboki, kobiecy zapach tętniący zmysłowością. Ten aromat kojarzy mi się z miodem różanym przywożonym mi z Bułgarii przez znajomych. Pudrowa słodycz róży przełamana słodko – cierpkim aromatem najprawdziwszego miodu z dziewiczych regionów Bułgarii.

Ponadto długiego pazura i charakteru dodaje opisywanej kompozycji zapachowej paczula, która pojawia się we wczesnych godzinach przed południowych. Jej aromat jest głęboki, cierpkawy, drzewno - korzenny, mszysty i nieco wilgotny w odbiorze – no, bo w końcu paczula to olejek eteryczny pozyskiwany z listków i łodyg pokrzywy amerykańskiej, byliny lub krzewu.

Po pewnym czasie wyłania się ambra. Nadaje ona Le Parfum Intense ciepły, zmysłowy, aksamitny aromat. Zapach ambry jest tu niezwykle wyczuwalny dla mojego nosa, łączy w sobie jej pylistą suchość z ciepłą rodzynkowo - żywiczną słodyczą. To dla mnie ambra prawdziwa. Taka wydalana przez wieloryby – sorry za skojarzenie.
AMBRA (ang. ambergris, fr. ambre) – woskowata, szarobrunatna substancja wydalana przez wieloryby. Początkowo miękka i krucha o morsko – feralnym i niezbyt przyjemnym zapachu. W miarę upływu czasu, podczas unoszenia się na powierzchni wody, z udziałem soli morskiej, wiatru oraz słońca – ambra utlenia się, nabierając właśnie takich słodkich, żywicznych, czasem słonych nut. Z biegiem lat zmienia się również jej konsystencja do suchej, twardej i przypominającej zaschniętą glinę.
Ambra wzmacnia i utrwala słodycz kwiatu pomarańczy i kwiatu ylang – ylang. Znakomicie komponuje się z ich słodyczą, wzbogacając ją właśnie słodko – żywiczno – balsamiczne akordy. Dzięki jej zapach jakby pulsuje na skórze. Aromat kwiatów: ylang – ylang i pomarańczy staje się intensywniejszy. W tle pobrzmiewa mszysta i wilgotna paczula. Jednak to kwiaty w towarzystwie ambry grają w Le Parfum Intense główną rolę czyniąc go kompozycją niesamowicie intensywną, ciepłą, otulającą, zmysłową i taką ...aksamitną w odbiorze.
Zapach jest intensywny i ogoniasty. Utrzymuje się na mnie ponad 10 godzin.
Na pewno nie nadaje się do noszenia przez wrażliwe nosy. Dla mnie to coś w rodzaju Angel Thierrego Muglera, tyle tylko, że pozbawiony ulepkowatej i infantylnej słodkości.

To zapach dla kobiety lubiącej podkreślać swoje atuty, mającej silny charakter, dobrze wychowanej, mającej własny styl, zadbanej, inteligentnej, która potrafi „ubrać” się w zapach i doceniać jego piękno. To zapach dla kobiety pięknej ciałem i duszą. Słodkiej ale nie „pustej” i „płytkiej”. Nie dla panienki w króciutkiej mini, z dekoltem po pępek, karnacją - solarka minimum 3 razy w tygodniu po 20 minut, chichoczącej z byle powodu, nie umiejącej się zachować, agresywnej w sposobie bycia, spryskującej się perfumami od stóp do głów.


Używam tego produktu od: marzec b.r
Ilość zużytych opakowań: 1/3 z 30 ml flakonika

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

DLA ODWAŻNYCH

Z zasady nawet nie zbliżam się do zapachów w tak tradycyjnych butelkach i o barwie bursztynu. Kojarzą mi się z ciężkimi staroświeckimi perfumami typu Chanel nr 5. Najogólniej mówiąc, z killerami, w których gustowały starsze damy z minionych epok.

Instykt mnie nie zawiódł również i tym razem (zaszwankował jedynie rozum, bo jednak przetestowałam). Ten zapach to morderca. Ciężki jak tona ołowiu, staromodny, duszący. Zabójcze kwiecie przemieszane z ostrą, świdrującą nutą ciemnego, scukrzonego miodu, który drapie w gardle. Dla mnie ten zapach nie ma ani jednego ładnego momentu. Trwa całymi godzinami, nie straszny mu prysznic, żel, ostra gąbka. Dla amatorów takich nut, dla koneserów, nie wiem jak to inaczej określić. Dla mnie na pewno nie.

Co ciekawe, twórcą wszystkich zapachów Elie Saab jest Francis Kurkdjian, spod ręki (nosa) którego wyszły dziesiątki kompozycji, między innymi takie zapachy jak (z tych bardziej znanych): Green Tea Elizabeth Arden, Armani Mania Giorgio Armani, wszystkie Narciso Rodriguez, cała armia zapachów Jean Paul Gaultier oraz chociażby tegoroczny Collection Ete 2014 od Yves Rocher. Jak widać, pełen rozrzut od jednej skrajności do drugiej.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Młodsze Poems. Kawał dobrego zapachu! Eksplozja pomarańczy i kwiatów

Po psiknęciu perfumy wręcz wybuchają a nie rozkwitają! Wszystko dookoła prawie świeci pomarańczowymi migotliwymi drobinkami zapachu. A jest on wyrazisty, silny, trwały, zostawia nie tyle ogon, co wytwarza wokół Nosicielki poświatę :D Naprawdę efektowne. Jedyny minus dla mnie jest taki, że bardzo długo miałam Poems Lancome, potem próbki Just Precious, wiec chyba jeszcze nie czas na nie. Absolutnie nie wykluczam zakupu w niedalekiej przyszłości. Na pewno nie są nowością, bo to w zasadzie zapach pokrewny choćby ze wspomnianym nowym a cudnym Just Precious (La Perla), który również przypomina klasyczne już przecież Poems i także jest jakby jego odmłodzoną, lżejszą, mniej poważną wersją. Jednak w zasadzie to są już kulisy, to co najważniejsze, czyli sam zapach olśniewa, jest bardzo bogaty, efektowny, charakterystyczny i po prostu zwyczajnie piękny. Robi ogromne wrażenie, choć na pewno dla osób wrażliwych może się okazać trudny ze względu na moc. Jego wewnętrzne bogactwo zapewne też wtedy nie pomaga On cały czas zaczepia, absorbuje uwagę, przypomina o sobie, ba, w ogóle nie daje zapomnieć ;) Niezwykle optymistyczny zapach!

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

uwielbiam!

Pierwsze wrażenie po rozpyleniu zapachu? Toż to ciut łagodniejsze "Poeme" od Lancome! Faktycznie przez pierwsze 15 min nuty zapachowe przypominają tamte perfumy ale z czasem stają się jedyne w swoim rodzaju. Kwiat poarańczy, ylang-ylang i miód pachną początkowo najmocniej, później wyczuwam miód i coś takiego miękkiego, słodziutkiego....oh! to taka piękna przestrzenna, elegancka, bardzo trwała, charakterystyczna i charakterna kompozycja zapachowa. Prawdziwe "Intense" w stosunku do klasycznej "Le perfum" - swoją drogą też pięknej perfumy. No no..a już myślałam że ja, wybredna wielbicielka perfum raczej nie zachwycę się tak bardzo żadną nowością a tu proszę!

Używam tego produktu od: 2 tyg
Ilość zużytych opakowań: 50 ml i perfumetka 10 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Mage kobiecy, mega zmysłowy, mega trwały!!!

Dawno mnie nie zauroczył tak zapach z serii "intense".
Ten mnie powalił! Dla mnie "the best" z całej serii Ellie Saab Le Parfum- przynajmniej na razie, bo ma na wiosnę wejść najlżejsza, zielna wersja (też może być indywidualistką)
Zapach wibruje, otacza niesamowitą kobieca mgłą, stanowi taki sensualny woal, nie dający o sobie zapomnieć przez cały dzień.
Prawdziwa magiczna chwila zmierzchu, wprowadzająca w stan wyjatkowej, magicznej aury!
I ciągle te pytania: co tak niesamowicie pachnie?? :)

Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 x 50ml

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    106
    recenzji

    474
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    66
    recenzji

    546
    pochwał

    9,39

  3. 3

    84
    produktów

    21
    recenzji

    630
    pochwał

    9,26

Zobacz cały ranking