Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kallos, KJMN, Cherry, Maska do włosów z olejem z pestek czereśni

Kallos, KJMN, Cherry, Maska do włosów z olejem z pestek czereśni

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 1 000 ml
Cena 10,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Kondycjonująca maska do włosów z olejem z pestek czereśni. Maska w kremie o delikatnej teksturze do mocno zniszczonych włosów. Po zastosowaniu włosy staja się odżywione lśniące, aksamitne i miękkie.

Recenzje 116

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Ujdzie

Całkiem fajna maska. Opakowanie jest duże i wystarcza na baaardzo długo. Konsystencja dość gęsta, dobrze trzyma się na włosach. Zapach troszkę dziwny, niby owoce ale nie do końca. Trzymam ją na włosach z godzinę, po spłukaniu włosy są miękkie i dobrze się rozczesują. Poza tym niestety nie zauważyłam jakiś dodatkowych fantastycznych efektów.

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Średnia

Maska jest po prostu średnia: nie robi krzywdy, ale też nie widzę znaczącej poprawy wyglądu włosów. Im dłużej jest trzymana na włosach, tym lepiej.
Jest baaardzo wydajna pomimo częstego stosowania.
Za tą cenę warto spróbować, ale nie kupię jej ponownie ze względu na jej chemiczny zapach.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Gdyby nie ten sztuczny zapach to byłaby to najlepsza maska do włosów

Kallos to chyba najlepsze maski do włosów. Najlepsze w tej cenie. Sama miałam przyjemność używać wielu różnych zapachów tych masek i szczerze prawie żadna z nich mnie nie zawiodła.

Cherry, jak większość jest w kilogramowym opakowaniu, które wystarcza na bardzo długi czas. Ogólnie to opakowanie nie jest zbyt praktyczne, ale mam mniejsze od jakiejś innej maski Kallos, która była dostępna w mniejszym opakowaniu i sobie do niego przekładam. Także nie ma problemu ;-) Sama maska ma bardzo przyjemną formułę. Jest gęsta, ale nie za bardzo, nie spływa z włosów. Łatwo się rozprowadza. Trochę trudniej się ją spłukuje, ale też bez przesady. Nie jest to maska pełna oleju czy silikonów. Jedynym malutkim minusem jest jej zapach. Dla mnie jest to bardzo chemiczna wiśnia czy czereśnia, w ogóle nie przypomina zapachu prawdziwego owocu. Ale na szczęście ten zapach nie trzyma się zbyt długo, więc da się go przez te chwilę znieść.

Działanie czuć prawie od razu po nałożeniu na włosy. Od razu daje się je przeczesać palcami bez splątania. Producent sugeruje żeby maskę trzymać na włosach 5 minut. Ja robię różnie, jak mam dużo czasu to trzymam nawet i z pół godziny, jak nie mam to tylko chwilę i efekt też jest zadowalający. Chociaż oczywiście im dłużej tym lepiej. Po dłuższym używaniu tej maski muszę przyznać, że włosy są w zdecydowanie lepszej kondycji niż wcześniej. O wiele łatwiej się je układa, rozczesuje. Końcówki są w mniejszym chaosie. Włosy są bardziej błyszczące i ogólnie wyglądają zdrowiej. I co ważne, nie są bardzo obciążone i nie zauważyłam żeby się jakoś wyjątkowo szybciej przetłuszczały.

Jeżeli chodzi o Cherry to pewnie do niej kiedyś wrócę, bo jej działanie na moich włosach bardzo dobrze widać. Aczkolwiek! Mam jeszcze kilka innych wersji do sprawdzenia ;-)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cóż za zapach!

Na maskę do codziennego stosowania czaiłam się już jakiś czas. Bardzo mi zależało by spełniała kilka podstawowych elementów: duża pojemność, niska cena, szybkie działanie ułatwiające rozczesywanie. Dlatego też znając od pozytywnej strony inne produkty marki Kallos udałam się do jednej ze znanych drogerii.
Przyznaję bez bicia, stałam przed półką dobre 20 min, a decyzję o wyborze podparłam przeczytaniem opinii w Internecie, ale też...zapachem. No obłędny, nie mogłam przejść obojętnie! Owszem, zgodzę się z przedmówczyniami że sztuczny, ale mimo tego bardzo ładny; przypomina mi mambę wiśniową z dzieciństwa.

Za śmiesznie niskie pieniądze, bo około 11,99 zł otrzymujemy aż 1000 ml treściwej maski, której wcale nie musimy sobie żałować. Czepiając się jednak jest to opakowanie mało poręczne do zabrania pod prysznic, dlatego też przelewam ją sobie do mniejszych pojemników. Również szata graficzna nie zaczarowuje swoim urokiem, ale wszystko to mogę wybaczyć patrząc na cenę...no i działanie oczywiście, Kolorze biały, gęsta aczkolwiek "śliska" konsystencja ułatwia nakładanie, poprawia przyczepność do włosa oraz spłukuje się bez problemu, choć zostawia po sobie niewielki film.

Przechodząc do sedna sprawy, krótko i na temat: sprawia że włosy momentalnie stają się lśniące, dociążone, lejące, przepięknie pachnące, zdecydowanie ułatwia ich rozczesywanie oraz modelowanie. Aczkolwiek należy z nią uważać i nie przesadzać, bowiem potrafi mocno puszyć i elektryzować włosy.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Gdyby nie zapach

Po bananowej masce koniecznie chciałam spróbować wiśniowej. Czekałam na nią cierpliwie aż się pojawiła i kupiłam.

Włosy farbowane nawilża, odżywia, są fajne w dotyku.

Ale ten zapach.... No jakbym do świeżo postawionego TOI TOIa weszła. Bardzo zapach przeszkadzał w użytkowaniu.

Kiedy wiśniowa się skończyła spróbowałam figowej.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Dobra maska

Używam tej maski na przemian z innymi kallosami i uważam, że jest rewelacyjna, dobrze odżywia włosy, nawilża, wygładza sprawia, że włosy po niej robią się takie lejące, gładkie aż chce się je dotykać ????i jest mega wydajna starcza na długo.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ten zapach <3

Maska dobrze się nakłada, jest typowo emolientowa dlatego ładnie wygładza włosy. Rzecz która najbardziej mnie w niej ujęła to zapach. Kocham zapachy wiśniowe itp, wiadomo kosmetyki w opakowaniach pachną z reguły bardzo ładnie. Jednak zapach tej maski towarzyszył mi przez 2 dni po umyciu włosów. To było cudowne!

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Maska Kallos

To druga maska Kallos, którą przetestowałam i również oceniam ją na 4! Ma ładny zapach, a także sprawia, że włosy są miękkie i nawilżone. Ponadto jest w niskiej cenie. Jej minusem jest jednak konsystencja, przez którą maskę ciężko spłukać z włosów. Dodatkowo mimo dużego opakowania maska nie jest zbyt wydajna i szybko się zużywa.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo dobry produkt!

Bardzo fajna maska, ale na pewno trzeba ją potrzymać dużo dłużej niż jest napisane na opakowaniu. Przy regularnym stosowaniu naprawdę widać efekt, włosy miękkie, mniej rozdwojone, błyszczące. Po użyciu bardzo łatwo rozczesać włosy. Konsystencja jest dość gęsta, ale przyjemnie się nakłada. Za takie pieniądze naprawdę się opłaca, a opakowanie wystarcza na bardzo długo.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo fajna maska!

Jest to mój pierwszy Kallos. Maska ma fajny, ale sztuczny zapach. Kojarzy mi się z wiśniowymi lizakami. Jeśli chodzi o efekt po użyciu to jest dosyć dobry. Po wczesaniu maski szczotką i pozostawieniu jej na ok 10 minut moje włosy są miękkie, mniej matowe, bardzo dobrze się rozczesują.

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Jak wszystkie maski Kallos...

Cóż, dla mnie nie ma najmniejszej różnicy która z masek Kallos wybiorę. Wszystkie działają tak samo: dla mnie w porządku jako pierwszy krok w myciu metodą OMO. Nałożone zgodnie z instrukcją dają mi efekt co najwyżej odżywki ułatwiające rozczesywanie. Po masce oczekuję jednak czegoś więcej, chociażby fajnego nawilżenia. Mimo wszystko regularnie wracam do tych produktów, jako czegoś "do codziennego użytku".

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dla mnie najlepsza

Maski kallos sprawdzają się na moich (cienkich, zniszczonych) włosach najlepiej. Z racji na moje lenistwo używam masek jako odżywki. Na początku myślałam, że moim ideałem jest maska keratynowa dopóki nie wypróbowałam tej. Wiem, że niektórzy mówią że zapach jest okropny i sztuczny ale mi bardzo przypadł do gustu, bo lubię słodkie i owocowe zapachy. Maska/odżywka sprawia, że moje suche, zniszczone włosy są mięciutkie w dotyku i nawilżone, a tak naprawdę tylko tyle oczekuję od odżywki- by sprawiły, że moje włosy będą wyglądać zdrowo. Do tego po zastosowaniu odżywko-maski, piękny zapach długo utrzymuje się na włosach w porównaniu do innych odżywek.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    17
    recenzji

    834
    pochwał

    10,00

  2. 2

    27
    produktów

    14
    recenzji

    530
    pochwał

    6,59

  3. 3

    16
    produktów

    24
    recenzji

    438
    pochwał

    5,83

Zobacz cały ranking