Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Bayer, Bepanthen baby, Maść ochronna

Bayer, Bepanthen baby, Maść ochronna

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5

Zobacz oferty

e-ZikoApteka.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.91/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

wapteka.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.86/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

blizejciebie.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

matopat24.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Apteka Polska APTE.PL
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.89/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

zobacz więcejzwiń
Kategoria
Marka
Pojemność 100 g
Cena 34,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Wspomaga naturalne procesy regeneracyjne, odżywia oraz chroni skórę przed odparzeniami pieluszkowymi.

Specjalna formuła Bepanthen Baby Maść Ochronna chroni skórę niemowląt przed podrażnieniami i odparzeniem pieluszkowym.

Po ukończeniu 12. miesiąca życia skóra dziecka jest już mniej wrażliwa na czynniki zewnętrzne. Jednak ciągle należy pilnować, aby pupa była zawsze czysta i dobrze nawilżona. Gdy dojdzie do podrażnienia skóry, najlepiej stosować Bepanthen Baby Maść Ochronną.

Dzięki przezroczystej i lekkiej konsystencji, Bepanthen Baby Maść Ochronna pielęgnuje skórę, pozwalając jej jednocześnie oddychać. Jest łatwa do nakładania i usuwania. Zawiera prowitaminę B5, która przyspiesza proces naturalnej regeneracji skóry i wzmacnia jej barierę ochronną.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 97

Średnia ocena użytkowników: 4,8 /5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

niezawodna

U nas w rodzinie maść stosowana była przy każdym dziecku i sprawdzała się świetnie. Nie mieliśmy powodu by sięgać po inną bo ta jest sprawdzona. Nie było przypadku aby nam kogoś uczuliła. Produkt jest wydajny i bardzo dobrze dostępny. Osobiście polecam

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Maść regenerująca

Maść została mi zalecona do zagoijenia tatużu. Sprawdziła się idealnie i od tej pory się z nią nie rozstaję. Jest idealna na wszelkie podrażnienia, zarówno na twarzy jak i ciele. Wspomaga też fajnie gojenie pozadzieranych skórek.
Polecam do każdego domu!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Genialna na odpieluszkowe zapalenie skóry

Zacznę od tego, że obecnie jestem mamą 9-miesięcznej dziewczynki :) Maść ochronna Bepanthen Baby towarzyszy nam od chwili narodzin. Pamiętam, że już jadąc na porodówkę, miałam ją w torbie. To oczywiście za sprawą pozytywnych opinii tutaj, na Wizażu - dziękuję, za polecenie tak fantastycznego produktu. Dziś przyszła pora na moje wrażenia odnośnie maści - a więc zapraszam poniżej.

Maść została umieszczona w poręcznej, miękkiej tubce z zamknięciem na klik oraz w kartoniku z analogiczną grafiką - ładną, błękitno-różową, wizualnie naprawdę dopracowaną. Jej cena w aptekach stacjonarnych lub drogeriach jest niestety dość wysoka - za opakowanie o pojemności 30 g zapłacimy nieco ponad 20 złotych, a za opakowanie o pojemności 100 g aż 40-50 zł. W aptekach internetowych ta cena jest bardziej atrakcyjna (100 g za ok. 25 zł), ale czasami potrzebowałam jej na już, więc najczęściej był to dla mnie spory wydatek w aptece. Czasami w sprzedaży można spotkać opakowanie promocyjne 100 g + 30 g gratis.

Jeżeli mowa o konsystencji, to jest naprawdę konkretna, tłustawa, dzięki czemu tworzy barierę ochronną na skórze maluszka. Świetnie się rozsmarowuje, ale uwaga - lubi osiadać na pieluszce, nieco w nią wsiąkając. Z tego powodu zawsze nakładam jej trochę więcej. Maść ma ponadto delikatnie żółty kolor, jest bezzapachowa. Dość łatwo można ją usunąć ze skóry poprzez wacik z wodą, mokrą chusteczkę lub podczas kąpieli.

Efekty? Są super! Zarówno przy zapobieganiu, jak i leczeniu już powstałych odparzeń, otarć, podrażnień czy odpieluszkowego zapalenia skóry. W połączeniu z wietrzeniem okolic intymnych dziecka, maść naprawdę czyni cuda i potrafi błyskawicznie przywrócić skórze zdrowy wygląd. Skutecznie i widocznie niweluje zaczerwienienie, łagodzi, regeneruje i odżywia. Do tego jest bardzo wydajna i wystarcza na długo, nawet przy aplikacji grubą warstwą.

W ostatnim czasie po antybiotykoterapii, moja córeczka nabawiła się po raz pierwszy odpieluszkowego zapalenia skóry. Lekarz polecił nam Bepanthen - który po raz kolejny nie zawiódł. Byłam zaskoczona jak błyskawicznie wyleczył skórę mojego dziecka - dwa dni regularnego i sumiennego smarowania (oraz wietrzenia) skóry i zapalenie zniknęło. Szczerze polecam, u nas na wykończeniu już 4 opakowanie, na pewno nie ostatnie. W pełni zasłużone 5/5 gwiazdek.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Niezastąpiona

Maść, którą poznałam przy okazji ciąży. Można ją używać w leczeniu bądź zapobieganiu różnych podrażnień, jako ochronę przed pieluszkowym zapaleniem skóry, a nawet na popękane brodawki. Jest delikatna, nie piecze, nie podrażnia w żaden sposób. Nawilża i koi skórę. Polecam link

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Łagodzi delikatne zaczerwienienia

Maść dostałam po urodzeniu dziecka w ramach wyprawki w szpitalu. Ucieszyłam się bo czytałam naprawdę dobre opinie o tej maści.
W naszym przypadku również była skuteczna ale nie w każdej sytuacji i nie od razu się do niej przekonałam.
W pierwszych dniach po narodzinach dziecka borykaliśmy się z zaczerwieniem pupki i krostkami, sporadycznie odparzeniami (okres letni ehh...) Smarowanie maścią miałam wrażenie, że tylko potęguje problem. Skóra zamiast oddychać to raczej się zapychała. Dopiero wietrzenie i puder zlikwidowały problem.

Po kilku miesiącach znów dałam szansę tej maści. I smarowałam pupę w razie pojawienia się lekkiego zaczerwienienia ale naprawdę niewielką ilością. I pomaga. Więc mam wrażenie, że ta maść skuteczna ale na lekkie zaczerwienienia i bardzo łagodne przypadki.
Zdarzały się nam odparzenia pod paszkami ale nie odważyłam się smarować tą maścią, używam wtedy pudru więc niestety mogę podzielić się tylko opinią na temat skuteczności na skórę pupy.
Skład maści myślę, że jest w porządku. Główny składnik to woda i lanolina, więc wydaje mi się, że maść jest bardziej na nawilżenie zmienionej skóry aniżeli jej leczenie. Ale to takie moje prywatne zdanie :D
Poza tym maść ma wygodne, łatwe w wyciskaniu opakowanie. Tubka po dłuższym okresie stosowania przestaje się domykać ale już myślę, że nie ma co się nadmiernie czepiać :D Maść jest bardzo wydajna. Wystarczy niewiele produktu aby pokryć spory obszar skóry. Łatwo się rozprowadza, ma delikatny i praktycznie niewyczuwalny zapach.

Szczerze mówiąc to nie wiem czy kupię ponownie... Wydaje mi się, że produkt trochę przereklamowany ale wiadomo, jest to moje prywatne odczucie.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bepanthen maść

Bardzo dobra maść, która pomaga w przypadku atopowego zapalenia skóry u dorosłych osób, łagodzi podrażnienia, suchość i świąd skóry. Dużym minusem jest cena.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Nr JEDEN!

Jedyny taki krem, a właściwie maść. Nie ma drugiej takiej.
Wiele zastosowań, jeden cel - zdrowa skóra!

Polecają ją tatuażyści, pielęgniarki, dermatolodzy.
Od pierwszych dni życia, na każdą skórę, bez względu na wiek.

- łagodzi
- zabezpiecza
- nawilża
- natłuszcza

Niewielka ilość wystarcza, by pokryć dość sporą powierzchnię. Nie lepi się i nie brudzi ubrań. Pomaga zregenerować skórę i przynosi ulgę. Ta maść jest trudna do zmycia, więc na okolice pieluszkowe czy na bardzo spierzchnięte usta idealna.

POLECAM!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Do gojenia tatuaży

Mam bardzo dużo tatuaży i rozumiem przez to... naprawdę bardzo dużo. Ta maść jest polecana do gojenia tatuaży w niemalże każdym znanym mi studio tatuażu. Wszystkie moje tatuaże są niej gojone (nie licząc starych tatuaży, ale to zupełnie inne czasy i inne zasady dbania o tatuaż), od pierwszych chwil po zrobieniu i wszystkie wygoiły się cudownie.

+maść jest naprawdę ochronna, tatuaż nią posmarowany jest zabezpieczony,
+przynosi ulgę, tatuaż boli/piecze/swędzi, kiedy jest suchy, w tej maści po prostu do tego nie dochodzi,
+warta swojej ceny, nie ma drugiego takiego środka,
+wygodna tubka,
+wydajna,
+ostatecznie można ją zużyć także do stóp, zawsze tak robiłam, kiedy zostawała mi zaczęta tubka, a nie planowałam następnego tatuażu w najbliższym czasie,

-ciężko ją zmyć, poniekąd jest to pewnie plus, bo znaczy, że zabezpiecza skórę, ale jednak, po smarowaniu ciężko umyć ręce (polecam najpierw wytrzeć je w chusteczki dla dzieci, potem umyć mydłem), ciężko ją usunąć nawet po całym dniu z tatuażu

Wszystkie przyszłe tatuaże też będę na niej goić, bo jestem bardzo zadowolona.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najlepszy wybór!

Maść używamy od pierwszych dni , najczęściej gdy zaczyna pojawiać się jakieś zaczerwienienie. Bardzo fajna konsystencja łatwo się rozprowadza. Jak dla mnie jest bardzo wydajny. Bardzo fajne opakowanie, łatwo się wydusza produkt. Plusem są różne wielkości opakowania oraz dostępność . Pomogl mi nawet przy problemach sutkowych podczas kp.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

fajne smarowidełko na dziecięcą pupkę.

Mój maluch ma już 14 miesięcy i od jakiegoś czasu zupełnie nie ma potrzeby stosowania tego typu produktów. Ale przychodzę z recenzją tej maści ochronnej dopiero teraz, tak późno- bo choć używaliśmy od pierwszych miesięcy życia malucha, tak dopiero się nam skończyła. Wow! Pioruńsko wydajny produkt :) A było to tylko 30 g. Zaznaczam jednak, że używaliśmy naprzemiennie z kilkoma innymi kremami, bo ten tu zawiera olej mineralny i wazelinę. Ale o składzie dalej.

To bezzapachowa tłusta maść. Nazwać trzeba go prawidłowo maścią, ze względu właśnie na tłustą konsystencję. Jest barwy lekkożółtej-kremowej.

Tubka jest poręczna, malutka (nasza) z korkiem zamykanym na zatrzask i otworem dozującym z odpowiednią wypustką. To zamknięcie na zatrzask to wybawienie- kto przewijał wijącego się bobasa, lub nawet takiego malutkiego, ale płaczącego, ten wie. Dozownik również pochwalę, bo pozwala na precyzyjne wydobycie niewielkiej ilości produktu. Tubka nie zasysa powietrza, wraz z zużyciem maści płaszczy się. Wykonana została z takiego materiału, który łatwo się odkształca i bezproblematycznie dociska.

No i działanie.
Niewielka ilość maści rozsmarowanej na skórę okolicy podpieluszkowej początkowo ma kremową barwę. Ta potem się nieco wchłania, na skórze pozostaje tłusta warstwa, ale już bezbarwna. Nie pachnie.
Jej działanie jest stricte ochronne. Tworzy okluzję zabezpieczającą przed szkodliwym działaniem moczu i kału. I w takiej roli sprawdza się dobrze. Wątpiłabym jednak, że może mieć działanie pielęgnacyjne, bo raczej żadne wartościowe składniki nie przedostaną się do skóry przez tę tłuszczową warstwę: lanoliny, oleju parafinowego, wazeliny, wosku białego. alkoholu cetylowego, alkoholu stearylowego, alkoholu lanolinowego, ozokerytu.
Pielęgnacyjnie mamy tu tylko Panthenol i olej ze słodkich migdałów.

Przez cały rok stosowania i tej maści, i innych kremów (już bardziej pielęgnacyjnych) nie mieliśmy do czynienia z tzw. `odparzoną` pupą. I chwała za to, ale myślę, ze to dzięki naszej racjonalnej pielęgnacji również.

Maść w swojej roli ochronnej sprawdziła się bardzo dobrze, należy tylko pamiętać, że tworzy ochronną okluzję, tak. Ale i może też wpływać na zahamowanie transpiracji skóry danej okolicy, właśnie ze względu na tę okluzję. Więc warto mieć to na uwadze.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka próbek

Nie zachwycił mnie

Próbki tego produktu otrzymałam w szkole rodzenia. Przetestowałam kilka próbek. Nie zachwyciłam się. Na rynku uważam , że jest ogrom tego typu produktów i każdy jest w stanie wybrać co mu bardziej odpowiada. Nie odpowiada mi konsystencja jest jakby kleista lepka. Daje efekt jakby sztuczności i jest wysuszająca.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Ratunek dla pieluszkowych okolic

Dostałam dwie próbki tego produktu w szpitalu po urodzeniu mojego malucha. Prawdę mówiąc nie sądziłam, że mi się to przyda – miałam już przyszykowane produkty pod pieluszkę z innej firmy. Jednak oczywiście życie zaskakuje i stało się inaczej – do tego stopnia, że próbki zużyłam ekspresowo, mam też już za sobą pierwsze pełnowymiarowe opakowanie.

Tak więc opakowanie, które posiadam to zgrabna tubka zawierająca 100 gramów produktu. Jest bardzo poręczna i wygodna w użyciu. Wykonana z dobrej jakości plastiku, łatwo tubkę ścisnąć, żeby wydobyć zawartość. Posiada bardzo wygodne otwieranie na klik, również wykonane porządnie, nic się nie oderwało, nie ułamało. Dozownik super wyprofilowany, nie brudzi się kremem. No i szata graficzna w odcieniach niebieskości i bieli, kojarzy się z czymś leczniczym. Są dostępne różne pojemności, to również super sprawa jeśli chcemy produkt przetestować i boimy się, że się nam nie sprawdzi.

Krem ma postać dość gęstą, treściwą o kolorze białym. Konsystencja jest zwarta, jednak bardzo łatwo się rozsmarowuje, wytracając biały kolor. Tworzy się przezroczysta, tłustawa bariera ochronna. Łatwy do zmycia, da się go usunąć samą wodą i wacikiem. Nie ma zapachu, co zaliczam do plusów, w takim produkcie nie ma sensu pakować do składu substancji zapachowych. Wydajność jest bardzo dobra, używam bardzo często, przy każdej zmianie pieluszki mojego niemowlaka i naprawdę wolno go ubywa. Skład nawet niezły, co prawda nie mam przekonania do tej parafiny, ale poza tym jest ok. Krem dostaniemy w każdej aptece w przystępnej cenie.

Jak już wspominałam używam na okolice pieluszkowe mojego niemowlęcia. Trafiłam na jego próbkę w Niebieskim Pudełku, i kiedy pojawiły się odparzenia postanowiłam wypróbować. Poradził sobie z tym problemem w 2 dni. Później jeszcze raz wracałam do innego kremu pod pieluszkę i jeszcze raz musiałam leczyć odparzenia Bepanthenem. Póki co więc zostaję przy nim, ponieważ nie tylko świetnie leczy, ale też zapobiega powstawaniu podrażnień.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    164
    recenzji

    587
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    200
    recenzji

    348
    pochwał

    8,77

  3. 3

    53
    produktów

    22
    recenzji

    723
    pochwał

    7,54

Zobacz cały ranking