Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Issey Miyake, L`Eau D`Issey EDT

Issey Miyake, L`Eau D`Issey EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 295,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Issey Miyake marzył o stworzeniu zapachu `czystego jak źródlana woda`, łącząc świeżość wodospadu z zapachem kwiatów i wiosennych lasów. Od momentu pojawienia się na rynku Issey Miyake L`Eau D`Issey` zyskała status zapachu kultowego, dzięki swoim przejrzystym, choć nie morskim nutom, które modne były w Stanach w latach 90.
`L`Eau d`Issey` jest zapachem z rodziny kwiatowo - wodnej, z przejrzystym powiewem lotosu, frezji i cyklamenów. Nuta serca, z piwonią, lilią i goździkiem, uwydatnia jego charakter. Nuta głębi to wyrafinowany, drzewny zapach.

Kategoria: kwiatowo - wodna

Nuty zapachowe:
nuta głowy: lotos, frezja, cyklamen, melon
nuta serca: piwonia, goździk, lilia, konwalia
nuta bazy: cedr, piżmo, ambra, drzewo sandałowe

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 158

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

pościelowy

Jest to rodzaj zapachu, który według mnie jest do niczego. Właśnie można się nim wypsikać i iść spać, jest tak bardzo nijaki.
Muszę przyznać, że jest to czysty i przyjemny zapach, ale niestety mi nie przypadł do gustu, wolę coś cięższego i intensywniejszego.
Czuć wszystkie kwiaty wymienione w nucie zapachowej, natomiast zapach bardzo szybko wietrzeje, jest nietrwały.
Perfumy zdecydowanie za drogie, już mają za sobą dawny hype.
Flakon ładny.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Wspomnienia juwenaliowych toitoi-ów czyli o toalecie słów kilka

Cały czas poszukuję szałowego zapachu, który urzeknie mnie od pierwszej nuty. Zamówiłam garść próbek, aby nieskrępowanie, bez maseczki móc je testować. Kryterium wyboru była luźna interpretacja podobieństwa do dawnego Sunny Skies Avon.

O MNIE
Lubię owocowe zapachy ale z nutą świeżości. Nie cierpię duszących, przesłodzonych, kwiatowych aromatów. Jestem fanką DKNY Be delicious, wycofanych Outspoken by Fergie lecz wytwornością Little Black Dress też nie pogardzę.

ZAPACH
Bezpośrednio po aplikacji jest cudownie, kwiatowo i świeżo, czuję skąpaną w rosie konwalię. Jak zapach osiada, mam wrażenie jakby ciężka chmura zawisła nad moją głową i przygniotła tą radosną konwalię. Robi się duszno i przytłaczająco. Przed moimi oczami staje... przenośna publiczna toaleta. Nie wiem jakich mieszanek zapachowych używają w toi toi- ach, ale ta opcja ma z nią wiele wspólnego. Nawet po paru szansach, to skojarzenie nie zniknęło, a nawet się wzmocniło. Co prawda takie toalety wiążą się z beztroską koncertów na świeżym powietrzu, pamiętam te kolejki na imprezach (tanie piwo+ student= wzmożona diureza ;-)), można było wtedy pogadać, nawiązać nowe znajomości ;-). Niemniej jednak nie chcę pachnieć jak toaleta, więc zapach jest dla mnie totalną pomyłką. Do tego, na moje nieszczęście utrzymuje się dość długo na skórze.

Perfumy polecam osobom, które nie znają aromatów toi toi-a, może im skojarzy się lepiej. Ewentualnie słynna Agnieszka może mieć dobre wspomnienia. Jak śpiewają Łzy w swej piosence "Ostatniego dnia tych pamiętnych wakacji kochali się namiętnie w męskiej ubikacji"... :D

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wspaniały... :)

Jestem oczarowana tym zapachem. To są moje klimaty, sam zapach jest mroźny, świeży z dodatkiem kwiatów.
Trwałość jest fantastyczna. Od momentu kiedy odkryłam Isseya nie mogę się nadziwić jak piękne wonie wychodzą z Jego warsztatu :)
Nie pędzi ślepą ścieżką za obecnymi trendami tylko tworzy piękne, charakterystyczne na swój sposób kompozycje.

L`Eau D`Issey jest rześkim, dziennym zapachem. Pozostawia po sobie ogonek który sprawia, że otoczenie jest bardzo zaciekawione co to za zapach.
Nie mogłam się nadziwić, że jest to prawie 21letni zapach... a jest taki na czasie.

Cudowny. Trwałość znakomita, czuje na drugi dzień na ciuchach, natomiast na ciele utrzymuje się u mnie 10/12h (zaznaczam, że jest to świeżak).
Niebywałe!

Daję hit.
Dawno mój nos nie czuł tak pięknej czystej woni. :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Co za cudowny zapach….

Co za cudowny zapach…. Niby świeży, delikatny ale z wyraźną nutą kwiatową. W dodatku jest bardzo trwały, co przy lekkich zapachach jest trudne do uzyskania. Zakochałam się od pierwszego momentu, kiedy go poczułam. Jak dla mnie jest bardzo uniwersalny: na każdą porę roku, dnia i dla każdej kobiety. Dla mnie flakon jest mylący: trochę wieje nudą i nie oddaje swojej zawartości. Ale może o tym chodziło, aby zapach zaskakiwał?

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Rzecz dyskusyjna

Zapachy Issey (których nie potrafię nawet wymówić :D) jakoś nigdy mnie nie przyciągały, nawet do testów. Pewnego razu, czytając jedno z plotkarskich, damskich pisemek, rzuciło mi się w oczy, że to jest ulubiony zapach jednej z gwiazd. Przy najbliższych zakupach w mojej ulubionej perfumerii internetowej dorzuciłam próbkę 5 ml tejże kompozycji - a zobaczymy w końcu co się tam kryje.
Przyszła próbka, przyszły testy - i nie wiem właściwie jakie mam zdanie. Zapach określiłabym jako potężną dawkę białych, mocnych kwiatów w mocnym stężeniu, takich wilgotnych, bagiennych i wilgotnych. L'Eau D'Issey są chyba zbyt mocnym zawodnikiem dla mnie, chociaż mają coś w sobie. Bardzo kwiatowe, bogate, upajające, ale nie są one dla mnie kobiece, zmysłowe. Nie wiem dlaczego, ale ta kompozycja kojarzy mi się z "naturą" w szerokim słowa znaczeniu :D Czując je mam przed oczami wodospad, zieloną trawkę i intensywnie pachnące, białe kwiaty. Są tak kwiatowe, że dla wielu z nas będą zbyt stęchłe, wręcz babciowe.
Kompozycja ciekawa, rozwijająca, ciągnąca się ogonem, ale tak nie do końca wiem do czego miałabym je "nosić" i na jaką okazję.
Na razie poprzestałam na próbeczkach, zobaczymy co będzie kiedyś, może się przemogę do całego flakonu!

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo bezpieczny

Zapachowi nie można nic zarzucić: nie jest słodki, mdły, nieciekawy, nadaje się na każdą okazję. Można rzec, że jest uniwersalny przez swoją świeżość i kwiatowe nuty. Jest całkiem trwały jak na edt, ale efektu wow u mnie nie powoduje.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo fajny produkt

Używam tego od około 2000 roku, to jeden z moich ulubionych na lato, odświeżający, czysty i lekko kwiatowy. Wciąż masz trochę balsamu do ciała w sprayu, który świetnie nadaje się do układania z edt. Wystarczająco delikatny do noszenia w ciągu dnia, suchość jest jak woda różowa na mnie i uwielbiam to!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Długo poszukiwany ideał

Wiele czasu zajęło mi odnalezienie tego wspaniałego zapachu. Dla mnie jest absolutnym hitem i zwycięzcą kategorii zapach niepowtarzalny.
Subtelny, delikatny, świeży, jednocześnie kwiatowy, ale jednocześnie nie nudny i pretensjonalny. Zapach, wobec którego nie potrafię przejść obojętnie, kojarzący się z nowoczesną elegancją, która pozostawia w tyle konwenanse takie jak ciężkie, przyprawiające o ból głowy zapachy. Nie odnajduję w nich tyle romantycznej kobiecości, ile obiecują sprzedażowe opisy w perfumeriach, co uważam za ich ogromny plus.
Zapach lekki, jednocześnie intrygujący, kobiecy - aczkolwiek chłodny i pozostawiający dystans. Nie określiłabym siebie jako delikatnej i romantycznej, a dla mnie ten zapach jest jak druga skóra.
Zapach ukryty w minimalistycznym, eleganckim flakonie przywodzącym na myśl nowoczesną architekturę pełną mrożonego szkła i metalu dla mnie w takiej formie doskonale opisuje swą zawartość.
POLECAM!

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

delikatny

Chociaż jestem zwolenniczką świeżych zapachów, udało mi się do niego przekonać. Typowo kwiatowy zapach, o lekkim powiewie świeżości. Dostałam go w prezencie i początkowo byłam przerażona, że to zapach nie dla mnie i totalnie mi nie leży, pierwsze psiknięcie i był bardzo intensywny, duszący. Po jakimś czasie na ubraniu czy na poduszce wyczuwam ładny przyjemny zapach z nutką delikatności. Nawet moja mama raz popryskała się nim i pytam co to za ładne perfumy a tu okazało się, że to właśnie Issey Miyake. Bardzo fajny flakonik. Polecam na wiosenno - letnie dni ze względu na jego delikatność.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka próbek

Trwała woda toaletowa pełna kwiatów

Osobiście używam próbkę ale miałam je 5 czyli łącznie ponad 5mil. Zatem znam tą wodę toaletową i zadecydowałam kupić ją mamie na Gwiazdkę. Owszem ona też zna ten zapach bowiem dostała ode mnie jedną próbkę i była zachwycona: lekkością i trwałością zapachu .A teraz czas na moje odczucia.

Spryskuję się L’EAU D’ISSEY, zamykam oczy i widzę łąkę pełną kwiatów. Stoję tam w białej jedwabnej lekkiej sukience a rosę z kwiatów czuję na swych gołych stopach. Na ciele czuję powiew wiatru, z którym unoszą się delikatne zapachy kwiatów. Tak, właśnie tak, tak delikatny romantyczny, świeży, tak może pachnieć tylko łąka z kwiatami o poranku. Otwieram oczy: łąka, rosa wiatr znikają lecz pozostaje ten piękny zapach kwiatów. Tak delikatny, świeży ale wbrew pozorom pozostanie na mej skórze, ubraniach jeszcze przez wiele godzin.

Niewątpliwie L’EAU D’ISSEY jest zapachem kwiatowym, w którym to możemy odnaleźć lotos, frezje, goździk, piwonie, lilie, konwalie. I nie trudno w tym zapachu wyczuć te: piwonie, lilie, konwalie, przynajmniej ja czuję je bardzo dobrze.
Czy kupię flakonik tych perfum? Choć są piękne, na pewno nadawały by się na upały i miałabym pewność , że będę nimi pachnieć przez wiele godzin to jednak ich nie zakupię bowiem po prostu nie pasują do mojej osoby. Nie jestem romantyczką, dziewczyną, która będzie chodzić po trawie z gołymi stopami. Dla mnie zbyt dziewczęcy , lekki zapach, Zdecydowanie wolę inne perfumy ale polecam je wszystkim, którzy to kochają lekkie kwiatowe zapachy. Warto go poznać i doceniam jego atuty
Ps. Flakon? Osobiście nie w moim guście. Bardzo prosty, skromny ale z drugiej strony pasuje do zapachu.
Oceniam na 4 gwiazdki bowiem, zapach owszem ładny ale po prostu czuję, że do mnie nie pasuje. Dla mnie za mało wyrazisty. A że flakonik mi się nie podoba to inna sprawa bowiem najbardziej liczy się zawartość dlatego daję 4 gwiazdki a nie 3.
Dla mnie ocena to zapach i trwałość. Dlatego 4 bowiem odejmuję gwiazdkę , że do mnie nie pasuje. Zbyt lekki perfum
Jeśli by mnie zmuszono i ocena miała by zawierać: trwałość, zapach, flakon (flakon może się nie podobać a zapach cudny i się kupuje takie perfumy) to dałabym 3 gwiazdki. Czyli gwiazdka odjęta za flakon.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka próbek

Biel.

Ma coś w sobie.
Coś czystego, świeżego, mlecznego.
Delikatnego.
Nie będę jedyna, która widzi w nim duże podobieństwo do Pur Blanki Avon, tudzież odwrotnie.
Tylko, że tutaj czuć charyzmę. Osobowość.
Białe woale, długie ciągnące się suknie. Nimfy wodne. Wróżki.
Spokój.
Ja nie czuję tutaj zmrożonych kwiatów, w moim sercu i umyśle są one gorące. Wiosenne. Rześkie.
Lilia, konwalia, frezja, biała róża, akordy wodne, deszcz, mleko, bawełna.
Zielona nuta dla równowagi. Coś metalicznego.

Flakon ciekawy, wpisujący się w charakter zapachu.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedna próbka

z żalem daję max dwie gwiazdki

Z żalem - ponieważ miałam ogromną nadzieję poczuć frezję, melon, piwonię, lilię i konwalię.. Znalazły się w składzie zapachy, które uwielbiam, a Issey Miyake mnie zasmuca.
Pierwsze wrażenie to mydło toaletowe z lat 80.tych.
Nie czuję nic z wymienionych wspaniałości, nic a nic, smutek jedynie, zimno i surowość. Zapach jest nieprzyjemnie ostry.

Bardzo chciałam przekonać się do tych perfum.
Niestety nie trawię ani EDP ani EDT. Nie poprawiają mi nastroju, nie czuję się w nich dobrze.
Jak to możliwe, że mając taki cudowny skład, efekt jest aż tak niepożądany..?
Nie pojmuję..

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    3
    produktów

    230
    recenzji

    314
    pochwał

    10,00

  2. 2

    89
    produktów

    60
    recenzji

    756
    pochwał

    9,75

  3. 3

    1
    produktów

    30
    recenzji

    683
    pochwał

    7,69

Zobacz cały ranking