Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Escentric Molecules, Molecule 01

Escentric Molecules, Molecule 01

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Pojemność 100 ml
Cena 522,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Sztuczne składniki chemiczne są używane w nowoczesnych zapachach, aby odtworzyć zapach jaśminu, fiołka, cedru lub innych pokrewnych im zapachów. Molecule 01 jest pierwszym zapachem, który składa hołd tylko jednemu z tych składników - Iso E Super, w niespotykanej koncentracji 100%.
Iso E Super jest jak słodki zapach drewna sandałowego/cedru (nuta bazowa obecna w wielu legendarnych perfumach) - w Molecule 01 wreszcie zaczyna błyszczeć własnym blaskiem. Aksamitna nuta drzewna jest bardzo wrażliwa na chemię skóry i przeobraża się w miarę rozwoju zapachu, kusząc nosiciela efektem podobnym do feromonów.
Teraz, kiedy rozwój perfumiarstwa przeżywa pełen rozkwit, pewne jest, że ten drewniany zapach zachwyci tych, którzy lubią zapuszczać się dalej i odkrywać zapachy obrazoburczo unikalne. Nie ma podobnego zapachu na świecie.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 30

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
75% jesień/zima 25% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Zaskakujący i tajemniczy.

Próbkę tych perfum otrzymałam od zaprzyjaźnionej blogerki (pozdrawiam ją jeśli czyta tą recenzję).
Wiele słyszałam o tym zapachu i byłam go autentycznie ciekawa. Kiedyś nawet szukałam go w stacjonarnej perfumerii, ale go nie było (podobno już nie produkują i trzeba szukać w niszowych miejscach).
Zapach mnie autentycznie zaciekawił, to pierwsze perfumy, które naprawdę zaintrygowały mnie zapachem i to już od pierwszej aplikacji.
Zapach jest nietypowy, nieporównywalny do żadnego konkretnego zapachu ani znanych mi perfum.
Chemiczny, ale jednocześnie naturalny, jakby drzewny. Nie jest jednolity.
Na pewno nie jest słodki ani też orzeźwiający. Nie jest kobiecy, ani też męski.
Taki w 100% unisex w których nie przeważa zdecydowanie żaden z pierwiastków męskich ani żeńskich.
Intrygujący, tajemniczy, leśny, drzewny.
Ja w nim wyczuwam też akordy "metalowe". Takie jak w sklepie z metalowymi akcesoriami albo w garażu sąsiada, który ustawicznie naprawia coś w swoim Harleyu, kojarzy mi się z zapachem.... motocykla.
Mój mąż wyczuwa w nim z kolei jałowiec, zapach korzenny i nuty czekolady.
Zapach wielowymiarowy, ciekawy.
Długotrwały, z tym, że nierówny, gdy już myślałam, że wywietrzał nagle poczułam "powracającą" falę.
Zapach surowego seksu, bez cukierkowatości i słodyczy tylko "tu i teraz", bardzo zmysłowy.
Ciekawy, mocno intrygujący jak kobieta o nietuzinkowej urodzie i jeszcze bardziej tajemniczym charakterze. Albo surowy tajemniczy mężczyzna w typie agenta wywiadu, bo wszak to zapach dla obu płci.
Na jaką porę roku? Obstawiam jesień/zimę. Zarówno na dzień, jak i na noc.
Jeżeli uda mi się zdobyć chętnie zakupię kilka próbek, bo pełnowartościowy flakon chyba już jest niedostępny, poza tym cena również wysoka (choć moim zdaniem warta tego zapachu).

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Magiczne!

Czaiłam się na to cudo kilka tygodni.Upolowałam tester w fajnej cenie.Mam dość mainstreamowych słodziaków.Wszystko jest takie podobne Flowerbomb,Si,La Vie Est Belle.Mam zboczenie,że mega podobają mi się wonie męskich perfum. Wybieram sobie pod prysznic aromat cedru czy werbeny.Może zacznę od tego jaką mam skórę.Tłusta ogólnie,dość męska.Dobrze i długotrwale trzyma perfumy.Po umyciu się wyrównuje PH szyi tonikiem bezalkoholowym-to ważne!Po aplikacji zaczyna sie magia struganych ołówków,palonych liści jesienią i aromat męskich perfum.Ale mi sie podoba.Jest świeżo,leśnie czuć runo.Unisex.Te perfumy maja bardzo subtelną woń.Delikatną.Jak dojdę do momentu gdy zniknie i nagle sie pojawi to edytuje recenzje.Uważam,że warto było kupić pierwszy flakon niszowych perfum.Wyczuwam subtelny zapach po 14h.Gdy je wącham,to tak jakbym nosem połykała zapach bo ciężko jest sie ich nawąchać.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Wabik na facetów

Uwielbiam je odkąd pierwszy raz powąchałam. Cudne, ja odbieram je jako drzewno-piżmowe, drapią mnie po nosie cudowną aromatyczną mgiełką. Jako że składnik tych perfum jest używany zwykle w bazie, podbijają naturalny zapach skóry i to właśnie sprawia, że są tak niesamowite i odbierane jak feromony.
Z tego co się zorientowałam po recenzjach muszą się po prostu zgrać z zapachem skóry właścicielki/właściciela i jeśli tak się stanie, dzieją się cuda!
Może Was to zaskoczy, ale to jeden z moich komplemenciarkich hitów. Uwielbiam go nosić na imprezy, bo gdy mam go na sobie faceci nie mogą się ode mnie odkleić, a w tańcu nie jeden wwąchiwał mi się w szyję haha. Słyszę, że pachnę niesamowicie, pięknie, delikatnie i świeżo. Kobiety też często się dopytują, czym tak pięknie pachnę.
Na mnie trwały, choć czasem niemal nie czuję go na sobie. Ujawnia się w podmuchach wiatru albo w ciepłe. To, że jest trwały wiem po tym, że jak myślę, że już go nie ma, nagle ktoś go komplementuje. Raz usłyszałam od faceta o 6 rano po całej nocy tańczenia "jakim cudem o tej godzinie tak świeżo pachniesz?" :D
Mój hit! Właśnie do mnie dotarła kolejna butelka. Kocham go a on kocha moją skórę.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Świdrujący męskością zalotnik

Och jak mi się one podobają! Od pierwszego psiknięcia po prostu przepadłam - świdrują mój nosek ostrą, męską, drzewną nutą. Unosi się wokoło i kusi przy każdym ruchu coraz mocniej i mocniej...nagle przykładam nos do nadgarstka by zaciągnąć się jeszcze raz...a tu nie ma ich, nie ma...i sekundę później przy ruchu ręką znowu się pojawiają wiją, wzdłuż i dookoła ciała...Przyjemnie mi, błogo i dość świeżo...czuję się jakoś tak wyjątkowo - bezpiecznie i drapieżnie zarazem... Nie mogę się zdecydować, czy jest mi w nich gorąco, ciepło, zimno czy wręcz lodowato...

Jedyny minus, że dla mojego otoczenia są jednak zbyt męskie - ładne ale zupełnie niekobiece...cóż może gdyby chociaż pod koniec, chociaż odrobinę dodać tutaj kobiecości...?Może byłoby lepiej a może właśnie cała ta magia gdzieś by znikła...? Zastanawia mnie jeszcze jedno...Molecules bardzo przypominają mi pewien zapach, niestety chyba już wycofany ale na pewno dużo, dużo tańszy i zadam sobie trud by może jeszcze go odszukać i porównać.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedna próbka

Zapach byle jaki ,ale trąca drewnem...

Zakupiłam próbkę tego wynalazku po przeczytaniu wszystkich za i przeciw. Próbka dotarła do mnie i oczywiście od razu namiętnie ją otworzyłam i użyłam na nadgarstku .Cóż... czułam nuty drzewne, a nawet spaloną oponę czułam :( Nic więcej do mnie nie dotarło , więc uznałam ,że trzeba poczekać . Kolejny raz po kilku dniach ... Zupełnie to samo czułam , tyle że nie spaloną oponę tylko kredki szkolne i ołówek . To koszmarne nieporozumienie, bo kiedy kupuję perfumy ,to CHCĘ je czuć i chcę czuć jak się zmieniają , ewoluują na mojej skórze ,a nie jakieś kredki sredki ,albo opony . Sama chemia . Chyba to nie moje klimaty ,wolę naturę jednak :) Nie polecam !

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Faktycznie,nie ma podobnego na swiecie.

Kupilam odlewke od zaufanego sprzedawcy na ebayu.
Naczytalam sie o nim ochow i achow, dziewczyny z wymiankowego wizazu wymienialy go za kilka dobrych butelek perfum. Hmm, co to,ze tak sie o to bija?
Moglabym kupic te perfumy u siebie na miejscu-droga impreza,ale w Stanach zawsze mozna zwrocic produkt juz napoczety,wiec nic nie tracilam;ale zebym sie latwo nie zniechecila jesli zapach mi sie nie spodoba,zamowilam odlewke aby postosowac dluzej,nawet jesli za pierwszym razem bedzie odruch "a kysz".
Tego dnia bylam na zakupach wiec nadgarstki juz mialam spryskane czym sie dalo,gdy wrocilam do domu,doebralam paczuszke i spryskalam zalamania lokci.
Pierwsze wrazenie- Serio? To nad tym wszyscy pieja? Za kazdym razem jak przystawialam nos czulam sie jak choinka w Boze Narodzenie:) Lubie nietuzinkowe zapachy i nie cierpie pachniec jak polowa ludzkosc<nigdy nie kupie Chanel>ale to, co to ma byc? No dobra, pomecze troche,niby 10ml ale tanie nie bylo.
Zaczelam ogarniac chalupe,zmachalam sie jak glupia i niuchnelam. WOW. Nadal nuta drzewna,ale slodka,niby prosta ale nie skserowania,byc moze moj pot tak na to podzialal;)
Prosty, ciekawy, lekko zmyslowy.,pachnie dzikim seksem? Trwalosc-jak narazie mnie zadowala. Nie wiem czy skusze sie na pelna flaszke,ale nie mowie Nie,poki co-lubie,moze nawet pokocham:)

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Pachnieć czy nie pachnieć? Oto jest pytanie.

O tym zapachu usłyszałam od mojej mamy.Powiedziala,ze mijała kobietę ,która tak cudnie pachniała,że nie omieszkała jej się zapytać o zapach.
Postanowiłam go nabyć ,oczywiście najpierw próbkę bo wiadomo -drogie i nie wiadomo czy przypadną mi do gustu.
W piątek otrzymałam zawiniątko i odrazu w te pędy popsikałam na rękę. Moje zmysły oszalały -zapach piękny ,cudowny,poprostu nie do opisania .Lekko drzewny z nutką słodyczy i jakiegoś orzezwiającego aromatu.I tak wąchałam co chwilę rękę i się cieszyłam ,że trafiłam na swój zapach.Na następny dzień wypsikałam się i poszłam na zakupy.Dumna jak paw mijałam inne kobiety i czekałam kiedy któraś mnie zaczepi i zapyta czym tak pięknie pachnę. Oczywiście nic takiego nie miało miejsca.I ja też przestałam ten zapach czuć.Ulotnił się jak kamfora albo nos już się przyzwyczaił- pomyślałam.
Dziś też się ubrałam w tenże zapach bo szłam do szwagra na urodziny.Postanowiłam ,ze więcej zaaplikuje tego eliksiru- a co mi tam -niech wszyscy czują jak pięknie pachnę. Kiedy dotarłam do siostry poszłam się z nią przywitać ale ona nic nie powiedziala .Pomyślalam ,ze pewnie przesiąknęla kotletami więc nic nie poczuła.Poczekam na mamę -w niej cała nadzieja. Jakież było moje zdziwienie kiedy i ona nic nie poczuła! Nie wytrzymałam już tej ignorancji i zapytałam czy coś czują.One zdziwione mówią ,ze nie. Tego było już za wiele, nie na moje nerwy.Jeśli nic nie czuć to po co się tym dziwadłem pryskać? Niby jest a jakby go nie było .Widmo.
Tak więc kończę przygodę z Molecule .


Używam tego produktu od: 3 dni
Ilość zużytych opakowań: nie cała próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

lep na.....Wszystko :) czyzby

otych perfumach słyszałam już ponad rok temu,ale po 10000000 recenzji jedna mnie do nich odrzuciala &quot;smierdziałam jak krowie....odch...&quot; haha no to sobie pomyśłałam ZA NIC W SWIECIE...I TAK MINAL KOLEJNY ROK I ZNOWU KTOS O NIC WSPOMNIAL...wiec mowie sobie raz kozie smierc kupilam 30ml za 27.oo funtów:)
\\\\\\\\ni nie załuje NIGDY nie lubialam korzennych drzewnych zapachow,ale jak to mowia z wiekiem smaki i przyzwaczejania sie zmieniaja:p
\\\\\\\\nJak tylko odpakowalam przesylke juz poczulam zapach przez karton.Piekny drzewny sandalowy taki nie wiem do czego je porownac bo innych tego typu zapachow nie uzywalam.
\\\\\\\\nJak dla mnie sa piekne....
Po kilku tygodniach uzywania nastapilo rozczarowanie:( przestalam je czuc na sobie I mysle,ze sa PRZREKLAMOWANE przez blogerki.Ale coz takie mamy czasy internet,blogi I ja tez kupuje pod ich wplywem niestety.Czas sie &quot;ogarnac&quot;

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

To jest TO!!!!

Staję po stronie tych co Molekuły pokochały..Moja ukochana Visa RP staje na równi z nim i tupie zazdrośnie nogą. A ja nie wiem czy na bezludną wyspę jednak nie złapałabym Molecules 01. Dowiedziałam się, że kocha je Natasza Urbańska..Ja stosuję je solo nie mieszam z niczym, szkoda go zniekształcać..Na każdym zachowa się inaczej i to jest w nim najbardziej intrygujące. Moja chemia i feromony współgrają z nim idealnie. Każdy pyta co to za zapach...Zostawia ogon i pachnie nim całe biuro. To mój zapach.. Działa na mężczyzn jak afrodyzjak!
Poniżej trochę teori z ulubionej neoperfumerii Galilu: &quot;Molecule 01 to zapach złożony wyłącznie z Iso E Super i alkoholu. Mimo pozornej prostoty jest jednym z najbardziej zaskakujących zapachów, jakie wyszły spod ludzkiej ręki. Pachnie, nie pachnie &#8211; oto jest pytanie? Molecule 01 ma zdolność zamiany aromatu w wiele różnych akordów w zależności od nas samych i otoczenia, bo na sposób ekspresji Iso E Super wpływa wiele różnych czynników. Ba! Czasami Molecule 01 potrafi nie pachnieć wcale dla naszego nosa, choć nasze otoczenie będzie wyraźnie czuło swoistą aurę, jaką roztoczy ta mikstura.&quot;
Na mnie pachną obłędnie. Drewnem, zamszem, pudrem, lilią Nie wiem czym jeszcze ale mnogość projekcji jest codziennie inna..Nawet po prysznicu nadal czuję ich piękny ogon..Ubrania pachną 3 dni, cała szafa owiana jest aurą Molekuł..Niesamowite i aż niemożliwe. Dziwię się, że tak długo zwlekałam z zakupem..BOSKA MIKSTURA!

Używam tego produktu od: dwóch tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Miłość mojego życia!

Zapach nie dla każdego.

Albo się go nienawidzi, albo kocha.

Ja go kocham, używam od 3 lat i nie zamierzam przestać. Najlepiej działa wiosną i latem, kiedy skóra jest naturalnie rozgrzana.

Kombinuję go czasami z minimalnym muśnięciem FlowerBomb. Bardzo często ludzie na ulicy, w metrze lub w pracy mnie zagadują, czym pachnę. Najwyraźniej moje feremony do niego idealnie pasują i wydobywają to, co najlepsze.

W zależności od nastroju zapach zmienia swoje oblicza. Cedrowo-drewniany, czasem pachnie słońcem, czasem wiatrem. Czasami nagrzaną skórą, czasami lasem. Jest absolutnie magiczny. Przy złym nastroju i kiepskim samopoczuciu znika. Także zimą się mało przebija i szkoda go wtedy psikać.

Niekiedy jak go poczuję na sobie (a zdarza się to rzadko), to mam sama na siebie ochotę ;)

Kocham te perfumy ponad życie, mój must have, KWC, absolutny cud nad cuda. Cena nie gra roli, sprzedam za niego nerkę.

Używam tego produktu od: trzech lat

Ilość zużytych opakowań: 2,5 butelki po 100ml

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tyle czekania i takie rozczarowanie

Chyba pierwszy raz wypowiadam się na jakimkolwiek forum, ale aż musiałam... pierwszy raz zobaczyłam recenzję owych perfum na blogu niessi25 (którą bardzo lubię i polecam:), tam jej koleżanka mówiła o nich z takim zachwytem, że już miałam chęć je kupić. Ale cena zmuszała mnie do zagłębienia się w temat. Obejrzałam jeszcze kilka recenzji, poczytałam fora, porównałam. Mimo, iż rozsądek podpowiadał mi, że osoby mówiące o totalnym nieporozumieniu mogą mieć rację, to te, które mówiły o tych perfumach z takim zachwytem przeciągnęły mnie na swoją stronę. Po prostu byłam ciekawa tyk &quot;poetyckich&quot; opisów, że jakaś mgiełka się roztacza, że zmieniają się z nastrojem, że nie da się opisać zapachu, że ludzie cię wąchają, że pytają się czego używasz, że twój facet ciągle będzie się do Ciebie kleił. Albo jestem jakaś dziwna, albo to wszystko ściema. Zamówiłam małe opakowanie, gdy kurier je przywiózł, to otwierałam je z takim podekscytowaniem, że o mały włos ich nie stłukłam (normalnie się tak nie zachowuje, ale naprawde te wszystkie opisy tak na mnie wpłynęły). Od razu dodam, że jestem osobą dość tolerancyjną jeśli chodzi o zapachy, lubię przekrój od bardzo lekkich cytrusowych, do ciężkich, czesem używam nawet męskich:) ale do rzeczy, oczywiście zaraz się spryskałam i...hmmmm powiem, że mi samej się zapach nie spodobał, faktycznie nie był wyczuwalny bezpośrednio na ręce i nie był tak mocny jak w przypadku tradycyjnych perfum, ale zapach jest strasznie cięzki i przedziwny:/ pomyślałam - dobra, ja mogę być dziwna i tego zwyczajnie nie czuć, pobiegłam do męża i mówię &quot;niunia jak Ci się podoba&quot;, mój mąz zapytał się co to i zaraz dodał, że strasznie śmierdzi i czuć -UWAGA-&quot;starym kartonem&quot; ( o cokolwiek mu chodziło):) ale pomyślałam, dobrze może jesteśmy dziwni... więc wyjdę do ludzi, pryskałam się tym od niechcenia i ruszałam. Bilans jest taki, że nikomu się nie podobały, nikt mnie nie zapytał czym pachne, jakich perfum używam, nikt nie zwaracał na mnie inaczej uwagi, nie chciałam &quot;wyjśc za siebie&quot;, ogólnie straszne rozczarowanie, a najgorsze jest to (chociaż to akurat powinna byc zaleta perfum), że kąpałam się w dzień kilka razy aby zmyć z siebie ich zapach, bo już nie mogłam go znieść, a on dalej tam był...Więc jedyne co podziwiam, to ich trwałość! może to taki trochę okrutny wpis, ale tak się rozczarowałam, że aż mi przykro i czułam potrzebę podzielenia się tym, nie wyczuwam w nich nic, co mogłoby mi się spodobać. Naprawdę chciałabym poznać osobę, która uważa inaczej, musi być fenomenem, chemią zalatuje na kilometr, naprawdę widząc te ochy i achy aż mi głupio, że ja napisałam coś takiego, ale już używając zwykłej mgiełki ludzie mówili mi więcej komplementów:(

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

król nie nagi, ale śmierdzący :)

Ci , którzy mówią, że &quot;król jest nagi&quot; i Molekuły nie pachną muszą poprostu zbadać swój zmysł węchu. To, że ktoś go nie czuje nie znaczy, że go nie ma , tylko, że wy go poprostu nie czujecie. Iso E Super to jedna z największych wielkościowo molekuł w perfumiarstwie i nie każdy jest w stanie ja wyczuć. Jesli czyjś nos nie rejestruje Iso-E to w innych perfumach jeszcze pół biedy, bo wyłapujecie za to inne nuty zapachowe...natomiast w tym iso jest jedynym składnikiem więc jeśli wasze receptory nie są tak rozwiniete jak u innych to nie poczujecie nic. Nie znaczy to natomiast , że produkt jest wadliwy, tylko wasz nos nieczuły :)

Ale nie o tym moja recenzja. Zamówiłam próbkę Molecule 01 (2,5ml) i zaczełam wypróbowywać. Pierwsze wrażenie - zdecydowanie nie mój zapach. Ja lubię perfumy świeże, czyste, energetyzujące a ten tutaj jest raczej słodko-kadzidłowo-mdły.
Myslałam , że zapach dzrzewny który wszyscy opisują będzie świeży - tak jak wyobrażamy sobie, świeży, pzyjemny zapach lasu. Niestety. Owszem, zapach pachnie drzewnie ale jest to bardzo &quot;ciepło&quot; pachnący zapach, wyjątkowo słodko co sprawia , że całośc jest bardzo mdła.
Pytałam wszystkich domowników jak to pachnie ( na papierku i na skórze - 2 próby żeby nie było że ktoś powie że pachnie źle bo zmienił sie tak niefortunnie na mojej skórze, na papierku pozostaje zawsze taki sam więc nie ma wymówki).
Komentarz babci:
- Mieliśmy kiedyś takie kadzidło leśne. Tak to pachnie...albo mszalne. O , pachniesz mszalnie :D (zgadzam się, pachnie jak kadzidło o zapachu jakiś iglaków więc jeśli ktoś nie lubi kadzidlanych woni to nie jest to zapach dla niego)

Komentarz siostry- najlepszy:
- Pachnie jak jakaś stara drewniana chata...taka zatęchła. Jakoś tak biedą mi pachnie ( :D ). Niefajnie.

Fakt, pachnie stęchłym , słodkim drewnem. Jakby w starej stęchłej chacie palił sie kominek i ta woń drewna + dymu dałaby chyba efekt jak w molekułach.

Komentarz taty (który ma świetny gust jeśli chodzi o perfumy i dobrze się na nich zna) był bardziej dosadny więc uniknę cytowania.

No cóż, ja pachnieć biedą ani stęchłym drewnem ani kadzidłem raczej nie chcę więc napewno nie kupię pełnowymiarowego produktu :D Jesli ktoś lubi natomiast słodkie , ciepłe lekko &quot;zadymione&quot; i lekko mdławe zapachy to będzie dla niego jak znalazł. dodatkowe pół gwiazdki dałam za fakt , iż nie jest to najgorsza rzecz , która wachałam. Zdecydowanie wieksza tragedia jest bennetton energy man ;P Szkoda, bardzo chciałam polubić ten zapach. Naprawdę chciałam bo cala idea wydawała się fajna.

Edit: Tata jeszcze dodał, że pachnę jak odświętnie udekorowany cyrkowy koń. (sprecyzował, że taki z piórami na głowie :D ) Faktycznie, woń trochę cyrkowa :P

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    52
    recenzji

    484
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    50
    recenzji

    478
    pochwał

    9,81

  3. 3

    3
    produktów

    12
    recenzji

    496
    pochwał

    8,31

Zobacz cały ranking