Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

L'biotica, Evolet, Scar Cream (Krem z masy perłowej i olejku z nasion dzikiej róży)

L'biotica, Evolet, Scar Cream (Krem z masy perłowej i olejku z nasion dzikiej róży)

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 120 ml
Cena 30,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Scar Cream to nowoczesny, o unikatowej formule krem z masy perłowej i olejku z nasion dzikiej róży. Oba składniki wykazują silnie regenerujące właściwości. Olejek różany w połączeniu z masą perłową redukuje nawet poważne blizny, np. potrądzikowe czy pooperacyjne, a także rozstępy, blizny po oparzeniach, plamy po radioterapii czy łuszczącą się skórę na łokciach. Przyspiesza odnowę zdrowej skóry, pomaga zredukować nadmierną pigmentację i uniesienie tkanki bliznowej. Stymuluje tworzenie nowych komórek skóry i wzmaga zdolności regeneracyjne tkanki skórnej, przyspieszając proces różnicowania keratynocytów. Polepsza ukrwienie skóry poprzez intensyfikację angiogenezy.
Regularne stosowanie kremu pozwala na utrzymanie skóry, nawet z dużymi problemami dermatologicznymi, w doskonałej kondycji.

Wskazania:
- blizny (również potrądzikowe),
- rozstępy,
- oparzenia, plamy po radioterapii,
- zmarszczki,
- regeneracja skóry,
- fotostarzenie (plamy na twarzy i szyi),
- zmęczona i wiotka skóra,
- problemy ze skórą na łokciach,
- łuszczenie się i przesuszenie skóry.

Rosa Mosqueta - w latach pięćdziesiątych XX wieku odkryto w jej owocach dużą zawartość witaminy C, a wiele lat później również i witamin A, E, B1 i B2 z wyjątkowymi właściwościami regeneracyjnymi i gojącymi. Odkryto też, że tłoczony na zimno olej z nasion znajdujących się w owocach jest bardzo bogaty w wielonienasycone kwasy tłuszczowe Omega 6 i Omega 3.
Olejek różany (Rosa Mosqueta Oil) zawiera wysokie stężenie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT (39% kwasu linolowego i 41% linolenowego), które są odpowiedzialne za mechanizmy naprawcze skóry (rozstępy, blizny, oparzenia, owrzodzenia). Olejek różany utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia skóry. Poprawia wygląd i opóźnia proces starzenia się (zmniejsza zmarszczki, rozjaśnia, ujędrnia). Zawiera naturalną tretinoinę - pochodną wit. A, która opóźnia efekty starzenia się skóry. Przyspiesza odnowę komórkową, zwiększa poziom kolagenu i elastyny, ujędrniając i wygładzając skórę.
Formuła tego preparatu daje natychmiastowy efekt upiększający, eliminując oznaki zmęczenia, napina, rozświetla, sprawia, że skóra wygląda zdrowo i świeżo. Pomaga zredukować nadmierną pigmentację i uniesienie tkanki bliznowej, przyspieszając odnowę zdrowej skóry i oddziałując wygładzająco na stare blizny. Stymuluje tworzenie nowych komórek skóry i wzmaga zdolności regeneracyjne tkanki skórnej poprzez przyspieszenie różnicowania keratynocytów. Z drugiej strony polepsza ukrwienie skóry poprzez intensyfikację angiogenezy.

Cechy produktu

Rodzaj
uniwersalne
Opakowanie
w słoiczku
Struktura
bogate
Konsystencja
krem
Pojemność
50 – 100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Wprawdzie nieco gorszy od Noscaru, ale warty wypróbowania

Krem kupiłam z myślą o moich bliznach na udach, które zostały mi po samookaleczaniu. Blizny mają ponad 2,5 roku obecnie, z upływem czasu są więc już nieco bledsze, ale ja postanowiłam trochę temu czasowi pomóc, bo nie mogę na nie patrzeć.
Oczywiście nie wierzę, że jakikolwiek krem sprawi iż blizny magicznie znikną-to nie chirurgia estetyczna czy laser(lub inne bardziej inwazyjne zabiegi), aby nagle zniwelować skutki przerwania ciągłości skóry, ran. Niestety ślady zostaną zawsze, można co najwyżej zmniejszyć ich widoczność.
Na początku używałam próbek kremu Noscar z którego byłam całkiem zadowolona, ale cena troszkę mnie zniechęcała. Postanowiłam więc najpierw spróbować tańszego odpowiednika-Evolet wyniósł mnie jakieś 25 złotych za słoiczek, który jest niesamowicie wydajny-używam go dzień w dzień(niestety mam na to czas tylko wieczorem), nie oszczędzam sobie i tak od początku grudnia, a dopiero teraz widzę, że on chyba może się kiedyś tam skończyć :D

Walkę z moimi koszmarnymi bliznami staram się toczyć zażartą i kompleksową, czyli oprócz kremu robię pod prysznicem masaże ostrą gąbką, aby pobudzić krążenie, dbam o duże ilości kolagenu i białka w diecie, zaś przy aplikowaniu kremu robię sobie masaż, aby produkt lepiej zadziałał.
Konsystencja to ułatwia-jest dosyć tłusta, ładnie się smaruje i daje doskonały poślizg do dłuższego masażu. Jest całkiem ciekawa-z jednej strony gęsta i zbita, z drugiej taka jakby lekka i napowietrzona-coś jakby nieco gęstsza bita śmietana. Pierwszy raz się z taką spotykam :)
Jedynie zapach ma dziwny-jak stary puder, czuć taką dziwną słodką stęchliznę, ale dla mnie liczą się efekty, więc na to oko i nos przymykam.

Bo efekty są naprawdę niezłe. Tak jak mówiłam-nic nie odwróci skutków przerwania ciągłości skóry(czyli jej uszkodzenia), ale Evolet ładnie mi wygładził blizny oraz skórę w ich rejonie. Kiedy przejeżdżam dłonią po tych miejscach to czuję gładką i jednolitą skórę-nie czuć żadnej nierówności, nie czuć, że tam może być jakikolwiek defekt(a wcześniej blizny było nieco czuć przy dotyku). Same blizny teraz bardziej stapiają się z otaczającą skórą i nie rzucają w oczy-myślę, że z czasem(nawet po zaprzestaniu stosowania kremu) ten efekt zlewania się blizny ze skórą pogłębi się. Zapewne bez pomocy Evoleta też by się tak stało, ale jednak produkt znacznie,, znacznie przyspieszył ten proces :)
Oprócz rozjaśnienia i wygładzenia blizn krem poprawił też ogólną kondycję skóry w tym obszarze-ładnie ją nawilżył, wygładził i poprawił jej koloryt.
Oczywiście efekty nie przyjdą od razu-ja swoje zauważyłam tak mniej więcej na początku lutego, czyli po dwóch miesiącach regularnego stosowania. Ale w przypadku blizn cierpliwość i czas są jednak najważniejsze :)

W życiu bym nie pomyślała o stosowaniu Evoleta na twarz, bo zawarty tutaj Isopropyl Myristate w jakichkolwiek produktach do twarzy od razu go u mnie skreśla-ten składnik u mnie powoduje bolesne gule na twarzy, które nigdy mi się nie robią same z siebie. Troszkę się bałam, że Evolet może mnie zapchać też na udach, ale na szczęście tak się nie stało.

Myślę, że gdybym nie miałam porównania do Noscaru to Evolet oceniłabym jeszcze wyżej, ale jednak ten pierwszy moim zdaniem działa nieco silniej i szybciej(a do tego pachnie bardzo ładnie).
Jednak nie żałuję zakupu recenzowanego produktu, bardzo mi pomógł w rozjaśnieniu blizn dzięki czemu są mniej widoczne. Co bardzo mnie cieszy :)

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

bardzo dobry!

Krem kupiłam ponieważ szukałam czegoś na blizny dla chłopaka. Wyczytałam że można również stosować na przebarwienia i wszelkie niedoskonałości więc czasami kładę go na noc jak chcę zregenerować skórę i faktycznie bardzo dobrze nawliża i regeneruje, cera po nim jest delikatna i wyraźnie poprawiony jest koloryt.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

dobry krem

krem z powodzeniem nadaje sie do niwelowania i rozjasniania blizn , troszke gorzej spisuje przy stosowaniu na twarzy bo jest ciezki i zapycha po dłuzszym stosowaniu , krem jest bardzo wydajny , zapach jest w miare znosny . Ja stosuje Evolet na twarz w celu redukcji przebarwien po opalaniu , w tym sezonie zaczełam uzywac juz wczesna wiosna i przebarwienia sa zdecydowanie jasniejsze takze działa i cena bardzo atrakcyjna . krem mozna stosowac nie tylko na blizny ale równiez na rozstepy lub jako krem wyrównujacy koloryt

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Może być

Krem kupiłam jako tańszy zamiennik kremu Noscar. Jednakże, do twarzy w ogóle mi się nie sprawdził, jest zdecydowanie za ciężki, zapchał mnie konkretnie i miałam po nim spory wysyp trądziku :-(
Krem ma kolor biały i jest bardzo gęsty. Trzeba go dobrze rozsmarować na skórze, a potem porządnie wklepać/wsmarować. Wchłania się powoli ale skóra dzięki niemu jest miękka i nawilżona.
Zużyłam go na brzuch, a dokładniej na bliznę po cięciu cesarskim. Przy regularnym stosowaniu przez kilka miesięcy, rano i wieczorem jestem zadowolona z efektów. Blizna jest dużo jaśniejsza i mniej widoczna.

Mimo pierwszego rozczarowana, ostatecznie jestem bardzo zadowolona, że go kupiłam i polecam.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Na rozstępy nie pomaga

Krem kupiłam z nadzieją, że pomoże pozbyć się świeżych rozstępów. Stosowałam dwa razy dziennie. Owszem, po wsmarowaniu rozjaśniał je ale to tylko chwilowy efekt, być moze dlatego ze jest biały i rozjaśnia skórę, taki efekt placebo. Nie zadziałał kompletnie na zmniejszenie widocznosci rozstępów, nie spłycił ich. Przyjemnie się stosuje, nawilża skórę, ładnie pachnie ale to by było na tyle. Za tą cenę nie warto.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dobry krem!

Kosmetyk zakupiłam na allegro :) Jeśli miałabym go stosować jedynie i wyłącznie na jedną partię ciała np. tylko twarz byłyby to produkt niewątpliwie wydajny, jednak na całe ciało to jednak kończy się szybko ;(

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka próbek

Najlepszy krem na blizny

Uwielbiam korzystać z naturalnych składników i w mojej kuchni (wiadomo, to co jemy ma wpływ zdrowie i na wygląd skóry, włosów, paznokci), ale także w kosmetyce. Na blizny stosuję hydrolat z kocanki (nie jestem zbyt systematyczna, bo trochę przeszkadza mi zapach), za to systematycznie stosuję olejek i krem Evolet L'biotica, który zawiera olejek z nasion dzikiej róży. Pozostalości po trądziku powoli znikają, strarsze blizny są dużo jaśniejsze. Liczę, że ta systemtyczność się popłaci

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Świetnie poradził sobie z blizną po cesarce, jak i po trądziku

Kupiłam go przede wszystkim na bliznę po cesarce (ok 6 miesięcy po operacji). Wcześniej smarowałam ją różnymi innymi maściami (m.in. Palmer's scar serum, plastry Sutricon) i słabo działały. Ten cudowny krem sprawił, że zaledwie po miesiącu stosowania zauważyłam znaczną poprawę. Kolor z czerwonego pięknie wyblakł, miejscami mam już kolor skory, gdzie nie gdzie jeszcze lekko czerwonawe. Ale i tak jest świetny postęp! Postanowiłam go również punktowo nakładać na blizny po trądziku na buzi - mnie ani nie zapycha, ani nie podrażnia, a dodam że mam wrażliwą cerę i czasem łapię alergiczne podrażnienia lub trądzik.
Bardzo polecam, przede wszystkim jest także bardzo wydajny - ledwie co z wierzchu go zużyłam, a cena jak na taki kosmetyk - ok 25 zł również niska. I pięknie pachnie różami!

+ Po miesiącu zauważalne wyblaknięcie blizn
+ Punktowo nakładany na buzię - mnie nie zapycha, ani nie podrażnia (mam wrażliwą cerę)
+ Super wydajny
+ Aksamitna konsystencja
+ Zapach róż

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nigdy więcej!

Kupiłam krem, ponieważ chcialam zmniejszyć widoczność moich blizn po trądziku. Co prawda, nie są to jakieś głębokie blizny, ale chciałam chociaż trochę sobie pomóc.
To była jedna z najgorszych decyzji w moim życiu.
Krem ma tłustą, \'ciężką\' konsystencję i specyficzny zapach. Cena nie jest jakoś specjalnie wygórowana.
Oczywiście nie zauważyłam zmnejszenia widoczności blizn, w zamian na twarzy pojawiły się niespodzianki... A myślałam, że ten etap mam już za sobą. Moja twarz została zmasakrowana przez ten krem, jest on bardzo zapychający.
Nie mogę sobie poradzić z trądzikiem do tej pory, a od stosowania kremu minęły ok. 2 lata...

Nie polecam! :-(

Używam tego produktu od: Ok. 2 lata temu
Ilość zużytych opakowań: Niecałe opakowanie

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Świetny na bliznowce

Krem ma dość specyficzny zapach, ale da się przyzwyczaić. Ja smarowałam go na bliznowca, bliznowiec znacznie się zmniejszył i zmienił kolor na naturalny kolor skóry. Niedawno zaczęłam smarować także dekolt, nic mnie nie wysypało i mam nadzieje że tak pozostanie

Używam tego produktu od: Dłużej niż 3 miesiące
Ilość zużytych opakowań: 1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

tyle szkodzi co i poprawia

Krem ma specyficzny zapach, jest tłusty i gęsty. Działą tylko na świeże blizny. Smarowałam nim dekolt i plecy-fakt blizny poznikały ale krem tak zapycha że miałam wysyp okropnych krost w przerażającej ilości. Nie polecam tego kremu.

Używam tego produktu od: około roku temu
Ilość zużytych opakowań: prawie całe

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    27
    recenzji

    685
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    18
    recenzji

    451
    pochwał

    6,65

  3. 3

    26
    produktów

    102
    recenzji

    188
    pochwał

    6,58

Zobacz cały ranking