Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Auriga, Flavo-C Serum (nowa wersja) (Serum z witaminą C 8%)

Auriga, Flavo-C Serum (nowa wersja) (Serum z witaminą C 8%)

Średnia ocena użytkowników: 3,3 /5

Pojemność 15 ml
Cena 80,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Spektakularne rozświetlenie skóry, dodanie skórze blasku, wygładzenie i spłycenie zmarszczek, prewencja przeciwzmarszczkowa dzięki ograniczeniu działania wolnych rodników, wzmocnienie naczyń krwionośnych.
- dla osób ok. 25-go roku życia, aby opóźnić pojawienie się pierwszych zmarszczek,
- w przypadku już istniejących zmarszczek oraz innych oznak starzenia się skóry takich jak utrata elastyczności, plamy barwnikowe,
- dla palaczy, osób przebywających często w klimatyzowanych pomieszczeniach,
- w warunkach miejskich, aby wzmocnić procesy naprawcze skóry,
- w przypadku skóry zniszczonej słońcem.

Recenzje 31

Średnia ocena użytkowników: 3,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo ok przy regularnym stosowaniu

Kiedyś w jakimś magazynie typu Elle przeczytałam o sekretach pielęgnacji. Bardzo fajny artykuł, do dzisiaj stosuje wiele z kosmetyków, które znalazły się na top liście. Między innymi to serum. Bardzo polecam. Warto zainwestować np. w okresie jesiennym czy zimowym. Skóra jest zdrowsza, nabiera blasku, wyrównuje się jej koloryt, jest sprężysta. Efekty utrzymują się jedynie podczas regularnego stosowania kosmetyku. Taki kosmetyk na 4 z dużym plusem :)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Może być...

...ale nie jest to szczyt moich marzeń - to pewne. Serum ma intensywny, cytrusowy zapach, żółtą barwę i wodnistą konsystencję. Całkiem wydajne - połowa zakraplacza wystarczy, by pokryć całą buzię. Wchłania się stosunkowo szybko, nie zostawia filmu, za to czasami powodowało u mnie kilkuminutowe zaczerwienienie skóry - ewidentnie kontaktowe.

Stosowałam je codziennie na noc, pod krem nawilżający. Krzywdy mi nie zrobiło, ale nie zauważyłam szczególnych efektów. Być może, że coś tam udało się wyrównać, ale nie jest to rezultat, na jaki liczyłam. Szukam czegoś lepszego, a tego produktu ani nie polecam, ani szczególnie nie odradzam.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Moje pierwsze

O kosmetykach z witaminą C słyszałam odkąd zaczęłam się interesować pielęgnacją. Mając mniej więcej 22/23 lata widząc podobne kosmetyki na półkach byłam pewna, że dla mnie jeszcze za wcześnie. Rok czy dwa później, po utracie wagi, przerażona swoją smętną twarzą, zaczęłam szukać czegoś odpowiedniego w ramach anti-aging i kupiłam, między innymi, to serum. Ma dość niskie stężenie witaminy (8%) więc uznałam, że się nada na początek.

Pierwsze chwile z nim były zaskoczeniem: śmierdzi, jest brązowo-pomarańczowe i tłuste. Ale robiło z moją twarzą istne cuda, rano miałam efekt 'baby face' i zdrowy, świeższy wygląd. Pierwsze opakowanie zużyłam więc zachwycona produktem. Przy drugim miałam wrażenie, że działa ciut słabiej, nie było 'wow' przy porannym lusterkowym przeglądzie, ale i tak kupiłam kolejne i nadal jestem zadowolona, a jeśli nie ciekawość, nie czułabym potrzeby kupowania czegoś innego na ten moment. Uważam, że to dobry wybór jeśli chcemy zacząć używać czegoś stricte z wit. C. Jest łatwo dostępne, opcja 30 ml bardzo się opłaca, jeśli mamy w planach kurację, a buteleczkę 15 ml warto mieć jako taki bankietowy witaminowy shot, bo pięknie rozświetla skórę. Faktem jest, że zawarta w nim forma witaminy - kwas askorbinowy- nie należy do najstabilniejszych, i dosłownie można to wyczuć pod koniec używania, zmienił się zapach i wiedziałam, że serum się utleniło (choć skończyłam je w 3m, a nie 6, jak sugeruje producent). Dlatego warto używać go regularnie, żeby zużyć w porę. Generalnie jednak, działanie było bez zarzutu. Co za to mogłabym wytknąć to naszpikowany parabenami i konserwantami skład, który nie za bardzo mi się podoba i jest w sumie jedyną konkretną wadą tego produktu.
Nachodzi mnie refleksja odnośnie witaminy c w kosmetykach i jeśli dobrze sięgnę pamięcią, to przed moim pierwszym serum używałam kosmetyków z witaminą c, ale w postaci naturalnych ekstraktów (takim pierwszym produktem ever było serum/krem babuszki Agafii od 35.roku życia, bardzo tanie, a wspaniale pielęgnowało moją jakże wtedy młodą skórę, chętnie bym je jeszcze kupiła). Są olejki z dziką różą, która jest jej świetnym źródłem, są olejki owocowe (np. Alkemie). I takie podejście szczerze polecam, szczególnie osobom bardzo młodym, przed 30 (nie patrzę na wiek na kosmetykach), bo sama będąc we wczesnych 20. popełniłam błąd, myśląc, że jestem na takie kosmetyki za młoda. Natomiast wit. C jest dla wszystkich, w odpowiedniej formie i stężeniu, oczywiście. Ale jeśli decyzja o kupnie czegoś konkretnie z wit.C, to Aurigę polecam spróbować, jest chyba najpopularniejsza na rynku, a daje radę.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Musiałam znaleźć złoty środek

W opisie tego kosmetyku producent wymienił sporo "dolegliwości", na które lekiem ma być właśnie to serum. Ja w wieku 30 lat większych problemów ze zmarszczkami nie mam, ale jak czytamy kosmetyk ma pomóc po 25 roku życia jako kuracja anti-aging, a także jako tarcza ochronna przed zanieczyszczeniami środowiska. Mieszkam w centrum Aglomeracji Śląskiej, w mieście z funkcjonującymi do tej pory kopalnią oraz hutą, więc produkt ma spore pole do popisu.

Mam tłustą cerę, rozszerzone pory i skłonności do stanów zapalnych i jeśli również takową posiadasz, to na wstępie ostrzegam - przygodę z tym serum zacznij ostrożnie.
Serum jest to z zasady kosmetyk mocniej skoncentrowany i przyzwyczajając skórę do każdego z nich powinno się je stosować raz na kilka dni, żeby nie przeciążyć skóry.
Ja na samym początku nakładałam je codziennie, grubą warstwą i dodatkowo pod olej. Takiego tłoku moja cera nie wytrzymała i dorobiłam się sporych stanów zapalnych.
Serum odstawiłam do wyleczenia i zaczęłam od nowa. Tym razem raz na kilka dni, w mniejszej ilości i pod lekki krem na noc. I dopiero wtedy bardzo się polubiliśmy.

Serum zamknięte zostało w nieprzezroczystej buteleczce, która w ten sposób ma chronić swoją zawartość przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, bo jak wiadomo witamina C jest delikatną substancją. Buteleczka została wyposażona w pipetkę, która zwiększa poziom higieny oraz ułatwia stosowanie kosmetyku. Pipeta działa bez zarzutu, chociaż potrafi się tak zakręcić, że ciężko ją później odkręcić. Ale serum zasysa i aplikuje bez problemu.

Samo serum ma pomarańczowo-brunatny kolor i dziwny, ciężki do określenia zapach. Jak lekarstwo z witaminą C. Może nie jest najcudowniejszy, ale mnie nie odrzucił. Nie jestem typem wrażliwca, a czytając recenzję nastawiałam się na coś gorszego.
Konsystencję ma dość lejącą, ale tłustawą, oleistą. Zdecydowanie jest treściwe.
Na skórze rozprowadza się ok. Wchłania się również całkiem sprawnie, chociaż na mojej twarzy delikatny film pozostaje, mimo że wizualnie tego nie widać. Za sprawą swojej barwy zostawia też delikatny pomarańczowy kolor. Mnie to nie przeszkadza, bo serum stosowałam wyłącznie na noc.
Warto również wspomnieć, że jest to piekielnie wydajny kosmetyk.

A z samego działania jestem bardzo zadowolona. Serum samo w sobie w dobrym stopniu nawilża i odżywia, dzięki czemu nawet na noc wystarczy już tylko dołożyć lekki kremik. Cera podczas stosowania tego kosmetyku rozjaśnia się, jest mięciutka, dobrze nawilżona przez dłuższy czas, a wszelkie stany zapalne szybciej znikają, więc działa także regenerująco.
Myslę, że stwierdzenie, iż serum przeciwdziała starzeniu się skóry nie jest chybione, bo przecież zadbana cera wolniej się starzeje.

Skład jest krótki, ale niestety połowa substancji, to wszelkie możliwe konserwanty i to te niekoniecznie dobrze tolerowane przez ludzki organizm. Szkoda, bo początek jest idealny - wysoko ekstrakt z żeńszenia i tytułowa witamina C.

Cena nie jest niska i dlatego nie mogę przeboleć tego składu. Za taką kwotę chciałoby się czegoś lepszego. I z tego też powodu nie zdecyduje się na ponowną butelczynę. Po pierwsze, mam kilka tego typu kosmetyków w zapasie. Po drugie, na rynku jest sporo ser o bezpieczniejszym składzie.
A szkoda, bo po pierwszych wybojach udało mi się z tym wartościowym kosmetykiem dogadać z jakże pozytywnym skutkiem.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Poprawne

Miałam straszą wersję tego produktu i mam wrażenie, że ta jest trochę lepsza, choć nie stała się moim hitem.
Opakowanie jest białe, nieprzeźroczyste z pipetką. Mimo to widać zużycie, ponieważ serum jest ciemno brązowe, więc jak się popatrzy do wewnętrz buteleczki, widać mniej więcej poziom. Aplikacja jest wygodna, nie ma problemu z wydobyciem serum.
Konsystencja jest dość gęsta, ale lejąca. Na twarzy i pod palcami czuć, że jest treściwa i gęsta. Nie wchłania się super szybko, a nawet pozostawia cienka, lekko lepiąca się warstwę na twarzy. Mimo to nie roluje się, a nawet bardzo dobrze się sprawdza pod makijaż, ponieważ podkład dobrze się przykleja.
Zapach nie jest przyjemny, taki trochę apteczny, lekko ziołowy, w jednej recenzji przeczytałam że pachnie jak syrop na kaszel i chyba coś w tym jest.
Działanie jest dobre, choć przyznam szczerze że jestem troszkę zawiedziona. Po pierwszym użyciu spodziewałam się więcej. Bardzo przypadła mi do gustu konsystencja i byłam pewna że po kilku użyciach skóra będzie rozświetlona i pełna blasku. Nie ma takiego rewelacyjnego efektu, ale też nie mogę powiedzieć, że nie robi nic. Łagodzi zaczerwienienia, rozjaśnia przebarwienia i daje lekki blask. Mam już trochę doświadczenia z serami z witaminą C i wiem że można to zrobić lepiej.
Serum jest bardzo wydajne. Gęsta konsystencja pozwala użyć niewielką ilość na całą twarz, co przekłada się na wydajność oraz na cenę. Ta z kolei nie jest super niska i jak na działanie to dla mnie nieco za wysoka.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Poprawne serum

Zużyłam 2 opakowania serum w wieku 21 i 22 lat posiadając cerę tłustą i trądzikową. Nakładając produkt na noc rano budziłam się z uspokojoną i ujednoliconą cerą. Serum pozostawiało delikatnie lepki film, ale przy użytkowaniu na noc nie przeszkadzało mi to ani trochę. Największy minus tego produktu to jego dziwny, chemiczny zapach.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jestem zawiedziona

Czaiłam się na to serum bardzo długo, miałam wcześniej witaminę C z Pharmaceris i niestety Auriga mimo, że dwa razy droższa nie dorasta do pięt Pharmaceris. Właściwie po tym produkcie nie ma żadnych efektów.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Serum z witaminą c

Zużyłam jedno opakowanie tego produktu. Fajna zgrabna fiolka z pipetką wygodna w użytkowaniu.
Jeśli chodzi o działanie tego produktu troszeczkę się rozczarowałam wiązałam z nim większe nadzieje...
Kosmetyk fajnie sprawdza się jako opcja pod makijaż dodam stosowałam 2x dziennie rano i wieczorem. Makijaż fajnie się na nim utrzymuje. Jeśli chodzi o działanie kosmetyk lekko rozjaśnił moją twarz, nie zauważyłam aby jakieś naczynka się wchłonęły. Ze zmarszczkami nie mam do czynienia więc nie wypowiem się w tej kwestii. Natomiast co mi się spodobało produkt na pewno wygładził skórę, stała się bardziej promienna, nie wysusza.
Podejrzewam, jeśli dałabym temu kosmetykowi więcej czasu mógł by zrobić dużo więcej dobrego. Na ten moment po zużyciu jednego opakowania odpuszczam. Dodam zapach bardzo przyjemny delikatny. Po nałożeniu na twarz lekko szczypał co jest zrozumiałe ze względu na zawartość witaminy c.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Anti-age w pełnej krasie!

To jest już moje 3 opakowanie. Działanie jest widoczne już następnego dnia. Pięknie wygładza skórę i moim zdaniem wygląda cera bardziej zdrowo. Jest taka rozświetlona. Dodatkowo zauważyłam rozjaśnienie przebarwień. Muszę wspomnieć, że kosmetyk był stosowany na cerę 25 latki. Podejrzewam, że może być inny efekt na skórze bardzo dojrzałej. Przy stosowaniu codziennym zauważyłam, że trochę mnie kosmetyk podrażniał więc zalecam do stosowania co drugi dzień. Ewentualnie może być codziennie ale w bardzo małych ilościach. Idealnie się nadaje pod krem, podkład. Zapach jest metalicznocytrynowy ale to nic dziwnego ze względu na obecność witaminy C.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Wysoka dawka, poprawny efekt

Był to mój pierwszy produkt z witaminą C. Kupiłam go w promocji -50% bo inaczej cena jest trochę dla mnie za wysoka. Produkt ma straszny zapach, na początku nie oddychałam przy nakładaniu, bo strasznie mi on przeszkadzał. Spodobało mi się wygodne opakowanie z pipetką i miałam tylko nadzieję, że przez stały dostęp do powietrza witamina C zachowuje swoje właściwości. Zapominałam go stosować, bo używałam wtedy innego kremu, ale przy fazach na regularne używanie zobaczyłam poprawę wyglądu skóry. Delikatne rozświetlenie i promienny efekt. Nic mnie nie podrażniło, nie stosowałam szczególnej ochrony, gdyż nakładałam rano makijaż. Stosowałam jedynie na noc. W przyszłości skuszę się na wyższe stężenie, gdyż spodziewam się lepszych efektów.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: kilka opakowań

Ładnie rozjaśnia skórę

Miałam 3 małe opakowania po 3 ml. Sądziłam ,że uporam się z nimi w tydzień. Nic podobnego. Jedno małe opakowanie spokojnie wystarcza na 2-3 tygodnie. Używałam go na twarz, szyję i dekolt.
Używam ponad miesiąc i co mogę napisać:
Twarz jest zdecydowanie jaśniejsza. Miałam sporo przebarwień po lecie , które wyglądały bardzo brzydko. Najwięcej w okolicy żuchwy. Mogę powiedzieć, że wyjaśniały o ok 70 % .
Co do zmarszczek, po 40 stce cudów nie ma ;) Skóra jest ładnie wygładzona po aplikacji, ale efektu WOW po przebudzenia nie ma.
Używam serum również pod oczy i nic mnie nie podrażnia.
Jedynie do czego mogę się przyczepić to zapach -jakiś taki cytrynowo-metaliczny.
Podsumowując: Sam fakt, że rozjaśnił mi twarz stawia go na podium, cała resztę mu wybaczam ;)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jest nieźle, ale zapach odstrasza :)

Zacznę od najważniejszego, czyli od tego, że serum faktycznie pomogło mi spłycić pierwsze zmarszczki mimiczne - więc za to ogromny plus. Niespecjalnie przy tym działało nawilżająco, ale nie oczekiwałam takiego efektu. Nie rozświetliło, w każdym razie nie jakoś zauważalnie, ale to również mogę przeboleć.

Natomiast zapach był dla mnie totalnie odstraszający - coś jakby wyschnięta, lekko zgniła trawa? Przez to każda aplikacja była koszmarkiem, bo ten nieszczęsny zapach dość długo utrzymuje się na skórze. Z tego powodu raczej poszukam innego produktu o podobnym działaniu.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    315
    recenzji

    556
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    163
    recenzji

    657
    pochwał

    7,63

  3. 3

    0
    produktów

    41
    recenzji

    956
    pochwał

    7,17

Zobacz cały ranking