Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Thierry Mugler, Innocent EDP

Thierry Mugler, Innocent EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Pojemność 25 ml
Cena 160,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Thierry Mugler Angel Innocent to delikatny owocowy zapach dla kobiet i dziewcząt, które chciałyby wydawać się miłe i lekkie. Stań się subtelną nimfą. Wkrocz do świata kryształowej świeżości i daj się rozpieszczać jasnobłękitnemu koktajlowi wybranych zapachów Angel Innocent. Zaskoczy Cię każda nowa chwila z wyjątkowymi perfumami znanej marki Thierry Mugler.

Subtelne połączenie soczystej mandarynki i bergamotki z początku otuli Twoje zmysły świeżym, uwodzicielskim akordem natury. Potem otworzą się tony słodkiego miodu, jerzyn i tajemniczej czarnej porzeczki. W finale poczujesz delikatne migdały a beza przypomni Ci delikatesowy smak ulubionego ciasteczka. Ciepła esencja bursztynu i piżma utrzyma się na Twej skórze przyjemnie długo.

Perfumy Thierry Mugler każdego dnia zyskują tysiące fanów wśród pań i panów. Ich zapachy są popularne z powodu słodkich kwiatowo-owocowych tonów. Również zwolennicy świeżości i lekkości znajdą coś dla siebie. Właśnie takie są też perfumy Angel Innocent. Stań się subtelną a jednocześnie uwodzicielską, pociągającą kobietą, która podbija świat wokół siebie. Pokochaj zapach Thierry Mugler Angel Innocent i pokochaj niewinność.

Nuty zapachowe: bergamotka, mandarynka, miód, czarna porzeczka, słodki migdał, piżmo, amber.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 138

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
50% jesień/zima 50% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Zapach krainy lodu

Tak jak Angel EDP doceniam, ale nie przepadam, tak Angel Innocent EDP intryguje mnie przeogromnie i mogłabym wąchać nadgarstek non stop, rozmyślając, fantazjując i wyłapując kolejne nuty. Jest to zapach powszechnie odbierany jako owocowy, słodki, cytrusowy, orzechowy, migdałowy (tak podaje Fragrantica). Mnie, pierwsze co staje przed oczami po zanurzeniu nosa w nadgarstku, to kraina lodu ze złą, ale piękną królową. Nie wiem, czy tylko ja to tak odczuwam?? Jest to dziwne, no ale tu na wizazu zawsze piszę szczerze tak jak czuję, więc postanowiłam podzielić się z Wami tymi fantazjami :D Wyczuwam jakieś morskie nuty do tego. Jak się dłużej wwącham, to oczywiście wyczuwam owoce- przede wszystkim czarną porzeczkę.
Perfum ten ma śliczną butelkę, odzwierciedlającą to, jak czuję ten zapach. Trwałość i projekcja na bardzo wysokim poziomie.
Podsumowując, zapach ten potrafi być odczuwany inaczej przez różne osoby (moja znajoma twierdzi, że to przede wszystkim wanilia, orient). Jest moim zdaniem fascynujący, to pierwszy zapach, którego nie używam tak po prostu, żeby nim pachnieć, tylko nakładam na nadgarstek i wącham i wącham i wącham... Polecam!

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Sympatyczny banał

No dobrze, może nie taki zupełny banał, ale perfumy zdecydowanie odbiegają od tego, co z reguły proponuje nam ta marka, której zapachów generalnie nie lubię. Jedynym (przynajmniej z tych, które miałam okazję poznać), o którym mogłabym powiedzieć coś pozytywnego, był Angel, ale tylko do powąchania, jednak nie chciałabym go używać.

Zauważam zresztą spore podobieństwo do Angela, jednak tutaj mamy zupełnie inny kaliber. Angel jest zapachem ekstremalnym pod każdym względem, a Innocent to taki lekki, słodki kompot. Wyraźnie wyczuwam słodkie nuty, takie jak czekolada i wanilia, a także owoce, przede wszystkim czarną porzeczkę. Dość ciekawie łączy się to wszystko z cytrusami i - uwaga - jakimiś bardzo męskimi akcentami. A jednak całość jest bardzo dziewczęca i lekka.

Z jednej strony jest to słodki zapach jakich cała masa na rynku, z drugiej strony ma w sobie coś, co go wyróżnia, jak chyba wszystkie perfumy Muglera. Natomiast trwałość zupełnie nie do końca muglerowska, powiedziałabym, że średnia, ale jest w porządku. Flakon całkiem ładny.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

jESTEM NA TAK

Jako perfumoholiczka musiałam kupić ten zapach Muglera.Kocham jego twórczość.Za ekscentryczność,oryginalność i wyczucie.Innocent to dla mnie wersja letnia Angela.Bardzo łagodny,ale wciąż słodki.W tym zapachu jest magia skojarzeń,emocji.Dla mnie są one bardzo pozytywne i optymistyczne.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

delikatna slodycz

mlodsza swiezsza i subtelniejsza wersja Angela, zdecydowanie milszy dla otoczenia, ciezko go przedawkowac, ma w sobie cos dziewczecego ale i odwaznego i kuszacego; dyskretnie seksowny, po prostu uwielbiam do niego wracac

Używam tego produktu od: Dłużej niż kilka lat
Ilość zużytych opakowań: Więcej niż 2

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

waniliowy deser polany męską wodą

czego ja nie wyobrażałam sobie o tym zapachu... zwłaszcza, że z Muglera dotychczas jako jedyny pożądany i akceptowalny zapach uważałam klasycznego Aliena. zaś jesli chodzi o Innocent, moja imaginacja nasuwała mi same negatywy: że z martwym kotem, ziemią, piwnicą, zgnilizną etc. czytając wpisy na forum w Internecie serio można wyobrazić sobie czasem nie wiadomo co. dotyczy to również mnie. w końcu pomówienia te zrewidowałam. na korzyść dla Innocenta. wyszło, że tak naprawdę, to zupełnie dobry zapach. nowoczesny, z męską nutą. zimno - ciepły. fajny. czysty, bez przypraw, bez kwiatów. kojarzy mi się bardziej z wanilią w jakimś budyniu, z domieszką alkoholu, z jakimś deserem. a tak w ogóle, to kojarzy mi się z Bvlgarii Notte. nie jest to zapach duszący, nie jest jakiś super rozwijający się. na mnie mało trwały, choć testowałam EDP. pod koniec dnia wyzwala dziwną nieprzyjemną nutę, nie wiem co to jest. coś jakby kurz z wanilią. myślę, że kupię flaszeczkę.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Odjazd!

To są perfumy, za którymi tęskniłam latami, a na które nie było mnie długo stać, jak wiadomo cena do najniższych nie należy, a dla studenckiej kieszeni każdy grosz sie liczy. Ale jaki to jest piękny zapach! Taki wyrafinowany, złożony i wibrujący jeśli tak można powiedzieć. Bardzo wyczuwalny, taki nawet nachalny, z ostrzejszą nutą może grejpfruta może to coś innego??? Mega trwały!!! Myślę, że jest wart każdej wydanej na niego złotówki. Polecam serdecznie! To jest mój ulubiony górnopółkowy zapach :)

Używam tego produktu od: niedługo :)
Ilość zużytych opakowań: zaczęłam pierwsze

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pot!

Dzisiaj testowalam ten zapach. Nie lubie Angeli ale slyszalam, ze wersje Innocent sa lagodniejsze, wiec postanowilam sie przelamac. Chwile po psiknieciu poczulam calkiem przyjemny, acz zbyt mocny, charakterystyczna dla aniola zapach. Wiem, ze trzeba chcile odczekac i tak tez zrobilam. Po ok 2 godzinach nie moglam wytrzymac w swoim towarzystwie! Moj nadgarstek smierdzial potem! Zapach jest tak intensywny, ze bylo to czuc na odleglosc. Od razu popedzilam do lazienki idokladnie wyszorowalam, ale odrobina "zapachu" nadal zostala. Sa perfumy ladne i brzydkie, w moim i nie w moim guscie, ale te sa poza kategoria. Moze tylko na mnie sie tak utleniaja dlatego daje 2 gwiazdki a nie pol.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

po krótkim romansie... rozczarowana

Kiedyś kochałam Innocenta. Potem był Angel i kolejne wariacje tego zapachu. Potem przerwa od Muglera. I teraz chciałam znów kochanego Innocenta i niestety... zawód.
To już nie jest dzieło sztuki. Nie wiem, czy to produkt się zepsuł z czasem, czy po Angelu EDP Innocent tak słabo wypada.
Trwałość beznadziejna - bardziej jak produkty z półki 50-60zł niż Mugler.
Flakonik jak na Muglera też nie zachwyca.
Niestety - jak w przypadku Angel EDT - Innocent to kolejne popłuczyny po Angelu EDP.
Może perfumy same w sobie nie są banalne, ale wciąż czegoś im brakuje.
Odrywając się od Angela, kompozycja nie jest najgorsza: świeże, gorzko cytrusowe otwarcie, niespospolite, ale za mało, by nazwać je szlachetnym. I potem lekkie ocieplenie, obłożenie mchem i dosłodzenie i ... koniec. Bo trwałość (jak już wspomniałam) odbiera mi możliwość romansowania z tym zapachem dalej.

Szkoda.


Używam tego produktu od: kiedyś i teraz od miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 2x50ml

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kraina łagodności

A mnie Innocent rozczarował i to dosyć mocno. Wszystkie zapachy Thierrego Muglera, które dotychczas poznałam,były "jakieś": intensywne, oryginalne, bardzo charakterystyczne i nie pomylenia z niczym innym. Innocent jest nijaki. Myślę, że gdybym poznała te perfumy jako pierwszy zapach Muglera, nie pomyślałabym nawet, żeby sięgnąć po Angel, Alien, Womanity. Nazwa faktycznie dobrze oddaje klimat zapachu: Innocent to stuprocentowa niewinność. Czytając recenzje tego zapachu, widziałam sporo opinii, że Innocent to taki młodszy braciszek Angela, dużo, dużo delikatniejszy, ale jednak podobny, że Innocent to taki Angel bez paczuli. Wyobrażałam sobie, że Innocent będzie brakującym ogniwem bogatej historii, która opowiedział mi Angel, historii słodkiego życia, w którym pojawiły się cierpienie i śmierć. Wyobrażałam sobie, że Innocent opowie mi o dzieciństwie Anioła, słodkim i niewinnym, ale jednak angelowatym. Moim zdaniem, Innocent nie ma wiele wspólnego z Angelem. Angel aż kipi od słodko-metalicznych nut, Innocent po prostu pachnie: słodko, przyjemnie, ale nijak i bez wyrazu. Wyczuwam w nim delikatną mleczną czekoladę, mleko z miodem, troszeczkę owoców. Psiknęłam, przetestowałam i szybko zapomnę.

Używam tego produktu od: dwóch tygodni
Ilość zużytych opakowań: testy

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kocham

Ten zapach pozwolil mi znowu uwierzyc ,ze mozna sie zakochac w zapachu.
Tak.. to jest zapach, w ktorym zakochalam sie od pierwszego sztachniecia!
Jaki jest a jaki nie jest? Nie jest to zapach rozowy, landrynkowy, w ogole nie jest slodki. Nie jest dymny, ani kadzidlany. Nie jest orientalny. Jaki jest? Jest grejpfrutowa bomba energii. Mamy tu polączenie cierpkiej woni skorki rozwego grejpfruta i wilgotnych, nagrzanych słoncem, lecz nie do konca jeszcze nagrzanych - mandarynek. Grejpfrut stanowi jednak nute przewodnia zdecydowanie. Stanowi o cierpkosci i kwaskowatosci. Dodaje wigoru zapachowi i czyni zen cos niesamowicie radosnego i dynamicznego! Ale prawde mowiac nie wyczuwam tu ani porzeczek ani migadlow, ale jakie ma to znaczenie skoro zapach jest wyjatkowy...
Kompozycja jest zywa, zyjaca wlasnym zyciem, niemonotonna wibrujaca, niebanalna. Dosyc swieza, ale nie doslowna. Zero nudy. (Swieza - aczkolwiek nie jest to typowa cytrusowa kompozycja typu odswiezacz powietrza - nie myslec tak!!!) Swiezy, ale zdecydowany, z charakterem, z pazurem. Jest to zdecydowanie zapach inny, nie podobny do zadnego. I na początku co prawda dosc mocno i intensywnie uklada sie na ciele dajac po nosie, ale to nie szkodzi bo musisz być zauważona...Chcesz.
Wg mego nosa jakis taki nie bałdzo jest mleczny czy miodowy tudziez migdalowy wiec zazonkowaly mnie niektore recenzje (ale no coz - al gusto...). Kompletnie zaszokowaly mnie stwierdzenia o mleku. gdzie? jak? co? kiedy? 176785 lat bym myslala i bym na to nie wpadla:)
To nie sa perfumy dla grzecznej dziewczynki, raczej dla lekkoducha z pazurem. są filuterne, puszczaja oko. Sa bardzo ekscentryczne - z jednej strony niby takie swieze ale z pewnoscia zaczepne! Maja w sobie cos niepoprawnego, zagadkowego.
Sa baaardzo orzezwiajace. Malo tego to zapach baaaaardzo energetyzujacy, dający kopa, mysle ze podskoczyc mu moze poranna kawa albo chocby Red Bull albo nawet sam Tiger Michalczewski w puszce ;)
Preferencje zapachowe, wiadomo, rzecz indywidualna, ale mysle, ze temu zapachowi latwo sie poddac. Ja już dawno wywiesilam biala flage. Co prawda jestem dopiero w polowie pierwszej buteleczki, ale juz zaopatrzylam sie w druga!
Z moich doswiadczen wynika, ze zapach podoba sie wszystkim, a zwlaszcza mezczyznom.....To w przewazajacej wiekszosci oni reaguje na nie ochami i achami. Bardzo dobrze (bardzo!) jest przez nich odbierany ;> Pamietają go. Wspominaja nawet!
Innocent jest doskonale skomponowany, przepieknie sie rozwija tracac na cierpkosci, zyskujac delikatna slodycz. Poza tym na mojej skórze naprawdę pieknie ewoluuje (niech żyje skromność!!!). W sumie niby nic szczegolnego:grejpfrut??...ale ma w sobie klase i nie wnikam co tam Mugler zmajstrowal z ta kompozycja, ale udalo mu sie to nad podziw. Nie drazni mnie w niej nic, od poczatku do konca jest idealna. Zero przytloczenia, a w przypadku przedawkowania otacza nas jeszcze piekniejsza chmura zapachu <3
A dlaczego Innocent? Dlatego, ze nie jest to ekstrawagancki, namietny i zmyslowy kochanek. To raczej taki wspanialy i dyskretny przyjaciel, ktory zawsze bedzie obok nas.(i ktory czasem miewa glupie pomysly.) - Trwalosc na mnie fantastiko.
Flakonik rownie fajny. Podoba mi sie ta polyskujaca gwiazdeczka :) Bling! Bling!
Dla mnie to juz produkt niezastapiony, absolutne KWC. Zdecydowanie zasluguje na komplet * ode mnie.

Kocham ten zapach, dla mnie ma on wiecej z tajemnicy niz niektore rozgrzewające killery.
Kocham bezustannie..... Milosci nigdy dosc!
Bo jak nie kochac? Kocham Pana, Panie Mugler!
Polecam polecam polecam zakup, just do it!
Ja sie totalnie uzaleznilam (damn it) !
Moje male cacko i wielki majstersztyk w jednym.

Używam tego produktu od: poczatku roku
Ilość zużytych opakowań: w polowie 1

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Delikatniejszy od Angel... ból głowy

Nic dobrego nie można o nim powiedzieć. Ból głowy i nudności murowane. Zostaje w głowie, jakby mi ktoś wbił w nią gwoździa. Charakterystyczny dla Muglera zapach mydła zmieszany z czymś słodkim, może lekko kadzidlanym. Nie mogę go znieść, szczególnie, że jest zabójczo trwały.

Używam tego produktu od: listopad 2012
Ilość zużytych opakowań: 1*15 ml

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Niby nie mój, a może?

Podebrałam mamie. Psikałam na wyjścia z pewnym mężczyzną, który stwierdził że pachnę bardzo charakterystycznie. Gdy randki się skończyły, przestałam psikać. Po 2 latach wyjęłam znów perfumy, psiknęłam i poczułam.... woń papierosów i odświeżacz do samochodu. Wspomnienia randki. Facet przesiąknięty papierosami. Mają w sobie coś męskiego. Czsem przyprawiają o ból głowy.

Używam tego produktu od: 3 lat
Ilość zużytych opakowań: 100 ml, jedno nie skończone

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    103
    produktów

    60
    recenzji

    858
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    237
    recenzji

    351
    pochwał

    9,76

  3. 3

    26
    produktów

    25
    recenzji

    741
    pochwał

    7,61

Zobacz cały ranking