Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Thierry Mugler, Angel EDP

Thierry Mugler, Angel EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Kategoria
Pojemność 15 ml
Cena 150,00 zł
Pojemność 25 ml
Cena 250,00 zł
Pojemność 50 ml
Cena 315,00 zł
Pojemność 75 ml
Cena 600,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Żaden zapach nie pachniał nigdy tak jak `Angel`. Thierry Mugler kierując się bardziej instynktem niż trendami mody, stworzył `Angel` dla kobiety, która jest w połowie aniołem, w połowie diablicą. Zapach pełen kontrastów, lodowaty błękit flakonu, symbol nieba i marzeń, kryje zaskakujący żar zmysłowości. Jak mawiał Mugler `strzeżcie się aniołów`. Wykreowany w 1992 r.
Zamknięty we flakonie z ręcznie szlifowanego szkła. Występują 3 kształty flakonów - najbardziej znana gwiazda (25, 50 ml), wysmukły (15, 100 ml), kolekcjonerski 75 ml. Można też nabyć zwykłe, nieozdobne opakowanie do uzupełnienia.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: słodkie owoce, jeżyna, nuty morskie, miód
nuta serca: czekolada, karmel, kumaryna
nuta bazy: wanilia, paczula

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 605

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
75% jesień/zima 25% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Słodziusi, milusi

Nie rozumiem tych wszystkich recenzji typu "albo kochasz, albo nienawidzisz". Zapach jest przyjemny, ciepły, kobiecy, słodki, bezpieczny. Nie wyczuwam żadnych metali, piwnic czy trupów. Może akurat działa tak na moją skórę, ale od początku czuję dużo słodkości. Najpierw pierniczek, później pralinki, karmel, miód. Na koniec, gdy już zaczyna się ulatniać zaczyna się robić lekko męski, ale dalej przyjemny.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Top of the Top!

Najlepszy zapach ever ... zawsze wracam do niego ..najtrwalszy ,najpiękniejszy... Niekonwencjonalny. Inny od wszystkich . Nieoczyswisty.
Francuski projektant mody skomponował w roku 1992 kultowy zapach Angel, co w tłumaczeniu oznacza ,,Anioł". Thierry Mugler Angel to woda perfumowana dla kobiet, które pragną czegoś ekskluzywnego i niezwykłego. Perfumy te oferują swoim właścicielkom wielkie hausty marzycielskiego piękna orientu.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Mój Nr 1!

Perfumy Angel towarzyszą mi od lat i nigdy się z nimi nie rozstanę! Mocny, zmysłowy i intrygujący zapach - nie da się go pomylić z żadnymi innymi perfumami. To zdecydowanie jedne z tych perfum, które się kocha lub nienawidzi, ale nigdy nie pozostają obojętne... Niezwykle trwały i intensywny zapach, który jest ze mną cały dzień i do tego na długo wypełnia moją szafę i całe mieszkanie. Na ubraniach utrzymuje się nawet kilka dni.

Zapach dla kobiet z charakterem, odważnych i pewnych siebie. Jeżeli ktoś nie lubi ciężkich, intensywnych, czasami nawet duszących zapachów, to zdecydowanie odradzam. Nie polecam również zakupu perfum jako prezent, bo to zapach nie dla każdego. Ja jestem w nim totalnie zakochana! <3

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Nietuzinkowy

Zapach z serii tych, które albo uwielbiamy albo nienawidzimy. Zaliczam się do pierwszej grupy, aczkolwiek są momenty, że muszę się z nim rozstać, żeby potem zdać sobie sprawę jak przyjemnie jest do niego wracać. ;-)
Zapach idealnie sprawdza się na wszelkie wieczorne wyjścia, jest mocny, urzekający i tajemniczy a przy tym bardzo trwały.
Obłęd :-)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Wyjątkowy

Zapach z gatunku tych co się kocha lub nienawidzi. Bardzo bogaty skład ale dla mnie to głównie paczula, czekolada i karmel. Wszystkie inne nuty zostały przez nie zdominowane i stłamszone. Angel to niesamowicie intrygujący zapach, bardzo charakterystyczny, nie do pomylenia z żadnym innym. Początek ostry i świdrujący w nosie ale później zapach ewoluuje i jest czekoladowo-karmelowy. Gdy jestem w niego ubrana czuję, że zdobywam świat. Ale muszę mieć na niego dzień i nastrój. Nie zawsze jestem w stanie go udźwignąć. Bo Angel to perfumy ciężkie, dominujące wręcz nachalne ale jakże piękne! Zapach niesamowicie trwały, kiedyś wychodząc na spacer spryskałam się delikatnie za uszami. Szłam i czułam jak pachnę aniołem ja i cały świat wokół mnie. Radzę używać w rozsądnych ilościach, jest naprawdę zabójczy, ale przy tym seksowny i kobiecy. Po przedawkowaniu dusi i zabija otoczenie.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wieczorowy

Piękny, świeży zapach, który ujmuje swoją "siłą". Jeden z tych, do których wracam co jakiś czas. Delikatnie przeszkadza mi opakowanie, ale to tylko kwestia gustu, bo przy użytkowaniu wcale ono nie przeszkadza.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ulubiony zapach

Stary, elegancki zapach do którego wracam co jakiś czas. Ładny, kobiecy zapach. Polecam każdej kobiecie która chce się poczuć wyjątkowo. Długo utrzymuje się na skórze i ubraniach. Nawet po praniu czuć go nadal także starcza na długo.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Niedocenione

Do tego zapachu musiałam dorosnąć. Kiedyś co teraz jest dla mnie nie dopomyślenia i krwawi moje serce UWAGA robił za odświeżacz w toalecie razem z Chanel No5. Nie bijcie ale tak wyglądała rzeczywistość kiedy byłam w gimnazjum i razem z moją mama nienawidziłyśmy tego zapachu (ona dalej go nieznośni).


Teraz kiedy mija te X lat jestem w nim zakochana, uwielbiam, kocham i szaleje. Kiedyś te ciężkie pudrowe perfumy, powodowały duszności, teraz mogę wylać na siebie flakon i wciąż mi mało. Kiedy czuje je na ulicy powoduje to u mnie skręt szyi w stronę zapachu.

Rada: jeśli uważasz, że to smierdziuch może tak jak ja musisz poczekać kilka lat i dorosnąć do nich? Jeśli tak się stanie gwarantuje MIŁOŚĆ piękna i bezwarunkową.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ponadczasowe perfumy z charakterem

Perfumy są z kategorii tych mocnych orientalnych i bardzo trwałych. Nie będą dla każdego. Albo kochasz albo nienawidzisz, nie ma uczuć pośrednich.
Myślę że w pewnym czasie uchodziły za synonim luksusu. Obecnie nadal są bardzo popularne i zapach można często wyczuć na innych.

Perfumy są bardzo intensywne i z szacunku do otoczenia najlepiej używać ich w rozsądnych ilościach. Zapach jest bardzo złożony, rozwija się z czasem i można wyczuć zarówno słodkie nuty jak i ostrzejsze co sprawia że zapach nie jest cukierkowo słodki. Można wyczuć wiele nut np: bergamotka, ananas, wanilia, karmel, paczula, piżmo, miód, maliny, konwalia, czekolada.
Jest tak mocny, że używam tylko na jakieś wieczorne wyjścia i specjalne okazje.
Przyjemnie otula i dodaje pewności siebie, nie polecam kobietom które chcą zniknąć w tłumie, bo ten zapach na to nie pozwoli.

Lubię używać w chłodniejsze dni, w lato ten zapach jest zbyt duszący.
Trwałość perfum jest porażająca, zapach utrzymuje się długo i tak naprawdę nie ma potrzeby używać perfum ponownie. Na ubraniach zapach pozostaje wiele dni.

Flakon to dopełnienie całości, coś zupełnie innego, oryginalnego.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Miód i spółka

Mam z tymi perfumami szczególne skojarzenie - używały go kobiety mafii w latach 90-tych w Polsce :) Są mocne, charakterystyczne i jak dla mnie troszeczkę niedzisiejsze.
Przez pierwszą godzinę czuję bardzo wyraźnie miód - i to niestety nie jest dla mnie przyjemne. Czasami zapach przechyla się w kierunku wanilii, jednak to budzi moje skojarzenia z tanimi aromatami do ciasta. Później jest lepiej, zapach nieco łagodnieje i wyczuwam inne nuty. Mimo wszystko dla mnie zbyt intensywne.
Trwałość jest niesamowita, ale zapach dla mnie zbyt mocny i zbyt słodki.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ukochany

Cała marka TM jest w stanie zawrócić mi w głowie. Zapach Angel to zamknięty w cudownym flakonie ideał. Doskonale pachnie, idealny do stosowania cały rok, długo utrzymuje się na ciele i garderobie. Jest moim ideałem

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Prawdziwa gwiazdka z nieba

Znam ten zapach od ponad 10 lat! Pierwszy raz w liceum miałam przyjemność zakochać się w Angelu. No to teraz meritum :
w moim odczuciu otwarcie jest dość trudne. W jednej chwili uderza w nas jakby eksplozja wszystkich użytych składników, dosłownie wielkie zapachowe bum! Wręcz ma się wrażenie, że jest się atakowanym całą masą aromatów, a określenie jakiejkolwiek nuty jest niemożliwe na tym etapie. Dopiero po kilkunastu sekundach, na pierwszy plan wysuwa się paczula – ziemista i wilgotna, przesycona całą masą miodu z dodatkiem waty cukrowej. Tutaj chciałabym się na momencik zatrzymać... mianowicie według mnie Angel ma w sobie trupią nutę. Tak, dobrze przeczytaliście xD. Z tego co widzę, to niektóre recenzentki także mają takie odczucie, że jakby trochę trup, cmentarz czy kostnica, a nawet prosektorium, ale mi nos ewidentnie podsuwa opcję numer jeden. Ta właśnie podmokła i bagienna paczula powoduje delikatny zapaszek zgnilizny, na szczęście świadomie oblany miodem, który ratuje sytuację i sprawia, że mimo wszystko chce się więcej, a ta lekka mroczność wręcz zaprasza do świata Aniołów… . Ale ale, przestrzegam, bo przesadzenie z ilością psików oraz użycie Angela w upalne dni spowoduje, że paczula wyda na świat swoją cmentarną woń w pełnej krasie i będzie kaplica, wówczas nie pomoże nawet najsłodsza słodycz. Podejrzewam, że temperatura ma tu kluczowe znaczenie – może to właśnie stąd ta reklamowa, lodowa otoczka? Zdecydowanie tak.

Kontynuując… gdy już mamy paczulę oblaną miodem po paru chwilach pod słodki nektar trafiają kolejne składniki (jeżyny, ananas, jagody, kokos… ). Jest ich taka mnogość, że współtworzą magię, za którą kobiety pokochały te perfumy. Po paru godzinach paczula łagodnieje i do głosu dochodzi baza, o której tak głośno – kakao, gorzka czekolada, karmel, wanilia. I tutaj Gwiazda znowu zaskakuje, o dziwo nie mamy tu do czynienia z landrynkowością, której można by się spodziewać – wszystko zostało tak cudnie skomponowane, że dosłownie czuć specyficzny, mroźny klimat. Uważam, że to zasługa paczuli, która przez całą projekcję otula swym chłodem i ujarzmia wszystkie komponenty, szczególnie słodkie nuty dając efekt krystaliczności. Wręcz śmiem stwierdzić, że ta słodycz jakby jest, ale jej nie ma. W bardzo subtelny sposób przebija spod paczulowego płaszcza.
Dopiero przy samym końcu zapach staje się blisko skórny, czasem wyłoni się warstwa słodziaków, a innym razem zamkowy chłód zostanie z nami już do końca. Czary :).
Dodam jeszcze, że są to jeden z nielicznych zapachów, gdzie ja nie wyczuwam w ogóle nut kwiatowych.

Trwałość – kosmiczna. Na skórze do zmycia, na ubraniach do wyprania. Zostawia po sobie dłuuuugi ogon… .

Z jednej strony mocno się kochamy z Angelem, a z drugiej potrafimy prowadzić „ciche dni” i zapomnieć o sobie na jakiś czas. Na mojej skórze Anioł wchodzi raczej w klimat Upadłego Królestwa (akurat mi to odpowiada), dając upust paczuli, szczególnie w cieplejsze dni, zimą natomiast tworzymy parę idealną, a ja faktycznie mogę poczuć się nieziemsko, dlatego też mocno polecam używanie perfum w okresie jesienno-zimowym, z naciskiem na zimowy, w lato jest dla mnie nieakceptowalny.

Zapach z serii: albo go pokochasz, albo znienawidzisz :)

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    52
    recenzji

    484
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    50
    recenzji

    478
    pochwał

    9,81

  3. 3

    3
    produktów

    12
    recenzji

    496
    pochwał

    8,31

Zobacz cały ranking