Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Foreo, Luna Mini 2, Soniczna szczoteczka do oczyszczania twarzy

Foreo, Luna Mini 2, Soniczna szczoteczka do oczyszczania twarzy

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Zobacz oferty

douglas.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 3.49/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

REKLAMA
Marka
Pojemność 1 szt
Cena 629,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Soniczna szczoteczka oczyszczająca Luna mini 2 posiada udoskonaloną technologię T-Sonic oraz 8 regulowanych intensywności dla maksymalnego komfortu oczyszczania dopasowanego do twoich preferencji. Ulepszona 3-strefowa szczoteczka jest odpowiednia dla wszystkich typów skóry i występuje w 5 barwnych wersjach kolorystycznych.

Recenzje 62

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Trwałość / wykonanie:
Łatwość obsługi:
Design produktu:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kocham ją

Jakbym miała wybrać jedną rzecz do pielęgnacji która ze mną zostaje a resztę wyrzucić to zostawiłabym lunę. Używam jej od około 8 lat i jest niezawodna. Nie psuje się, ładowanie wciąż działa, silikonowe włoski są niezniszczone - technicznie 10/10.
Samo oczyszczanie łuną jest bardzo przyjemne: nie podrażnia, nie skrobie nie boli a przyjemnie masuje i jest to zwyczajnie bardzo miłe kilka minut dla siebie. Jeśli chodzi o efekty to skóra jest wyraźnie oczyszczona, miękka i taka jakby „pobudzona”: gotowa na wciągniecie serum kremu i wszystkiego co położę - kosmetyki wchłaniają się dużo lepiej.
Przyznam szczerze ze jak już się skorzystało z tej szczoteczki to nie ma powrotu - jak myłam twarz rękami to wciąż miałam wrażenie ze buzia jest brudna i niedomyta.
Luna jest wodoodporna wiec można korzystać z niej w wannie czy pod prysznicem - ja lubię myć twarz gdy nakładam odżywkę na włosy.
Na plus jest to ze jest dość mała (ale nie za mała) i okrągła wiec do kosmetyczki na podróż jak znalazł.
Jak dla mnie to produkt bez wad - drogi ale w 100% wart swojej ceny i na pewno zostanie na DŁUGIE lata.

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Spełniła moje oczekiwania

Gadżet pielęgnacyjny, jakim jest szczoteczka Foreo była na mojej liście do przetestowania od lat, nie jest to zresztą dziwne, gdyż reklama tego produktu była naprawdę z rozmachem :) odrzucała mnie zawsze cena, gdyż na gadżety wydaje zdecydowanie mniej niż na niezbędniki:)

Czytałam mnóstwo recenzji i tych złych i tych dobrych i stwierdziłam, że dopóki nie spróbuję to się nie przekonam i w końcu dostałam ja w prezencie. I mogę stwierdzić jedno: cieszę się, że nie kupiłam jej sobie sama :)

Po pierwsze: sam dizajn, jakość wykonania produktu, miękkość silikonu jest jak najbardziej na plus. Dwa rodzaje wypustek, krótsze i dłuższe, kształt pozwalający dotrzeć w kąciki obok płatków nosa również są dużym +

Po drugie: wibracje, są delikatne ale intensywne i czuć na skórze, że coś się dzieje, nie mając przy okazji wrażenia, że zaraz odpadnie nam głowa (jak przy podrobach).

Po trzecie: efekt. Mam cerę mieszaną, mnóstwo otwartych porów. Dbam o nią od lat, oczyszczam dwuetapowo, nawilżam, stosuje toniki, sera, peelingi. Do tej pory żaden produkt nie spowodował, że moja skóra była tak mięciutka i gładka jak po oczyszczaniu Foreo :) Naprawdę jestem miło zaskoczona.
Używam szczoteczki max 2 razy w tygodniu i uważam, że tyle wystarczy mojej cerze :)

Czy kupiłabym ją teraz, wiedząc jak działa na mojej skórze? Nadal nie, bo uważam że cena produktu jest zdecydowanie wygórowana.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Super

Długo się Zastanawiałam nad zakupem tego urządzenia. Nie należy do najtańszych... jest to dość duży wydatek. Jednak muszę stwierdzić ze jest on wart swojej ceny :) widzę różnice odkąd zaczęłam go stosowa. Moja cera faktycznie się poprawiła , pory są wygładzone i buzia wyglada ładnie i świeżo. Produkt jest mały poręczny a niteczki krótkie i delikatne. Bardzo miło masują skore. Dodatkowo bardzo wydajna , tyle używam a jeszcze nie musiałam wymieniać baterii.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

niesamowita

Jestem po prostu zachwycona tą szczoteczką, ma tak wiele przydatnych funkcji, które sprawiają, że oczyszczanie jest bardzo zabawne. Uwielbiam dobór kolorów i ładny design, silikonowy materiał jest miękki i łatwy do utrzymania w czystości i bez względu na to, jak często jej używam, nie wykazuje oznak potrzeby ładowania.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zdecydowanie nie przereklamowana

Kiedy w sieci pojawiało się wiele dobrych recenzji tych szczoteczek nie byłam przekonana. Ale ostatecznie skusiłam się na kompaktową wersję. Zdecydowanie nie żałuję.

Szczoteczka wykonana jest bardzo solidnie, z dbałością o szczegóły.
Z jednej strony drobniejsze z drugiej grubsze wypustki. Materiał to delikatny dla skóry silikon o matowym wykończeniu. Nie jest ani tępy ani śliski.
Wypustki są miękkie i elastyczne, ale wystarczająco twarde, żeby dawać działanie.
Używam strony z mniejszymi wypustkami, ale zawsze na najwyższej mocy wibracji. Mam 33 letnią cerę mieszaną, mocno rozszerzone pory na nosie, przetłuszczanie w strefie T i okresowe problemy z niedoskonałościami.

Szczoteczka świetnie wygładza i dokładnie oczyszcza cerę - jest ogromna różnica pomiędzy myciem twarzy tradycyjnie, a użyciem szczoteczki.
Pianka, która jest dedykowana do szczotek Foreo, faktycznie sprawdza się w celu oczyszczania świetnie, ale z innymi żelami i piankami też daje radę.

Dodatkowo używam szczotki z peelingami drobnoziarnistymi - i to jest MEGA ścieranie. Świetne rozwiązanie dla tych co lubią takie domowe mikrodermabrazje.

Innym użyciem szczotki dla mnie jest też wpracowywanie olejów i masek w skórę (np. serum z Propolisem od Esthedermu) Takie sesje (żel, peeling a potem olej/maska) od czasu do czasu z użyciem szczotki rewelacyjnie oczyszczają i odżywiają skórę.

Używam z przyjemnością i dobrym efektem tej szczotki od prawie 2 lat i do tej pory nie miałam z nią żadnych problemów. W ostatnim czasie dopiero zaczęła jakby tracić moc. Wchodzi na wyższe obroty dopiero po kilkunastu sekundach, czasem po minutach. I chyba nie osiąga maksymalnej mocy takiej jak dawniej. Nawet jak się ostatecznie zepsuje - raczej kupię kolejną. Być może w większej wersji, choć ta MINI też jest wystarczająca.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Przereklamowany gadżet, który ładnie wygląda w łazience.

Nie rozumiem fenomenu i zachwytów nad tą szczoteczką. Skusiłam się na nią w promocyjnej cenie i tylko to w jakimś stopniu ratuje sytuację. Jest drogim gadżetem. Twarz domywa podobnie jak przy zwykłym demakijażu. Jestem zawiedziona.


ZALETY:

- Mała, poręczna. Sprawdza się w podróży.

- Bardzo łatwa do utrzymania w czystości przez co higieniczna.

- Prosta w obsłudze.

- Miękki silikon, nie podrażnia.

- Delikatnie poprawia koloryt poprzez pobudzanie krążenia (co można uzyskać masażem twarzy).

- Szybko się ładuje a bateria wystarcza na długie użytkowanie.

- Kilka wersji kolorystycznych do wyboru.


WADY:

- Mocno przereklamowany produkt.

- Cena bardzo zawyżona.

- Nie zauważyłam poprawy stanu skóry przy regularnym używaniu.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie mam przekonania. W mojej pielęgnacji zbędny gadżet

Foreo dostałam w prezencie - mi od lat szkoda było kasy. I w sumie muszę stwierdzić, że słusznie. Uważam, że to urządzenie nie jest warte swojej ceny.
Mam cerę mieszaną, reaktywną. Nie jest wrażliwa i trudno mnie podrażnić, ale bardzo łatwo przesuszyć. Mam zaskórniki, ale bardzo rzadko dzieje się na mojej cerze coś więcej.

Po pierwsze, od lat używam dwuetapowego oczyszczania twarzy z użyciem różnych produków. Najbardziej podstawowa wersja to oczywiście praca własnych dłoni ;) ale korzystałam też z gąbek konjac. I przyznam szczerze, że konjac w moim przypadku sprawdzał się lepiej, niż Foreo. Jest znacznie delikatniejszy i przyjemniejszy w użyciu!

Używam Foreo na różnych prędkościach, ale najczęściej na najniższej, bo wszystkie wyższe mocno podrażniają mi skórę, co zazwyczaj się nigdy nie działo. Po użyciu szczoteczki odczuwam nieprzyjemne napięcie skóry - nakładam więc więcej kremu nawilżającego. Dlatego teraz używam jej raz na kilka dni, żeby sobie nie zrobić krzywdy.

Po drugie - nie zauważyłam jakiegoś lepszego działania, niż przy myciu twarzy dłońmi i peelingu raz na jakiś czas. Nie widzę różnicy w stanie zaskórników. Nie mam poczucia, że twarz jest "czystsza".

Trzy - zwyczajnie nie mam przyjemności z jej używania, ale to już bardzo osobiste odczucie. Po prostu te wibracje na mojej twarzy nie sprawiają, że mi przyjemnie i używanie szczoteczki nie jest dla mnie jakimś fajnym rytuałem.

Podsumowując: jeśli ktoś nie stosował dokładnego oczyszczania twarzy wcześniej, to najpewniej z Foreo zauważy różnicę, bo po prostu ta szczoteczka zmusza do dokładnego mycia. Ale jeśli używacie gąbeczek, czy choćby wacików z płynem micelarnym a potem dobrego żelu i myjecie twarz dokładnie, to najpewniej nie zauważycie różnicy w oczyszczeniu.

Bałabym się też używać tej szczoteczki na otwarte rany potrądzikowe. Jak zdrową skórę Foreo potrafi podrażnić, to aż mi źle na myśl, co robi z krostkami :D Co jest na plus to fakt, że dużo łatwiej utrzymać szczotkę w czystości niż gąbkę konjac - to z pewnością. Ale na tym plusy się raczej kończą.

Nie kupiłabym jej sama, ale cieszę się, że mogłam się o tym przekonać na własnej - nomen omen - skórze. Bo nie ukrywam, że ten cały marketing mnie nęcił i poważnie rozważałam wydanie takiej kasy, ale teraz cieszę się, że tego nie zrobiłam. W mojej łazience ten gadżet okazał się jedynie gadżetem, zupełnie zbędnym. W sensie spoko że jest, ale jakby jej nie było, to nie odczułabym braku.

4 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Moja żółta pszczółka

Posiadam moją szczoteczkę ponad rok.

Kiedy szukałam szczoteczki do twarzy przewertowałam chyba cały Internet...
Chciałam kupić coś co posłuży mi na długo i super oczyści twarz, oraz pomoże zlikwidować niedoskonałości.
Wybór padł na foreo oraz inna markę z wymienna główka z niesilikonowym włoskiem...

Aż w końcu po obejrzeniu kolejnych filmów decyzja padła na foreo.
Czemu❓
Ponieważ po pierwsze wymieniać główkę co jakiś czas .. Ok to jeszcze rozumie, ale pomyśleć ile bakterii siedzi w tym włosiu,... O nie dziękuję.

Więc wybór padł na foreo Luna mini 2.
Żółciutka zagościła u mnie na dobre, tak! I tak narazie zostanie.

Owszem nie wyobrażam sobie oczyszczania twarzy bez niej. Cudownie masuje, twarz jest taka mięciutka... Delikatna i oczyszczona.
Jak tylko mam dłużej czas nakładam nią serum bądź krem, super relaks...

Po użyciu przepłukuje i tyle bez zbędnego szorowania i czyszczenia szczoteczki, brudu.

Bateria trzyma długo.
Ładowanie przez port usb super sprawa.


Wada jest cholernie droga.
Owszem znajdziesz mnóstwo innych szczoteczek silikonowych, które podobnie oczyszczą twarz.
Tylko pytanie ile posłużą??? Tutaj masz pewność że długo, z długoletnią gwarancją i super jakością.
Jedyna wada to opakowanie plastikowe i nie zbyt poręczne.

Oraz kwestia wypustek, ale to moja opinia, jak dla mnie powinny być również na górnym brzegu w celu lepszego oczyszczania...

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

PR zdał egzamin na 6, ale sama szczoteczka nie jest warta swojej ceny

Marka wydała chyba ogromną kasę na PR, bo o ich szczoteczkach jest głośno i większość "popularnych influencerek" zachwala ich produkty, aczkolwiek jak dla mnie cena jest z kosmosu i nie wiem co musiałaby robić ta szcoteczka, abym kupiła ją w cenie regularnej.

Zacznę od tego, że po obejrzeniu paru filmików z udziałem foreo chciałam zobaczyć czy to faktycznie tak cudownie działa i zakupiłam początkowo jakiś tani zamiennik, który niestety po około miesiącu przestał działać,. Postanowiłam wtedy troszkę więcej zainwestować i kupiłam szczoteczkę Xiaomi in face i ta służy mi do dziś, aczkolwiek będąc na zakupach w TkMaxxie zauważyłam tę słynną Foreo Mini 2 w całkiem przystępnej jak na nią cenę (£40) i zaczęłam rozważać jej zakup.
Dalej nie uśmiechało mi się wydawać takich pieniędzy na szczoteczkę, ale postanowiłam sprawdzić na własnej skórze czy będzie w ogóle zauważalna jakaś różnica pomiedzy szczoteczką za £10, a tą - już nieco przestarzałą wersją Foreo.
Śmiało mogę stwierdzić, że jak dla mnie nie ma jakiejś większej zauważalnej, czy też wyczuwalnej różnicy, choć przyznam, że Xiaomi poszła w kąt (nie dlatego, że była gorsza, ale Mini 2 po prostu wygodniej mi trzymać na półeczce pod prysznicem).

Co do oceny samej szcoteczki to tak jak już mówiłam zdaję sobie sprawę, że jest ona już dość wiekowa i gdy ja ją kupiłam niecały rok temu, na rynku były dostępne ze 3 może nawet i więcej nowszych wersji, ale jeśli chodzi o zasady działania są podobne.
W Mini 2 mamy 2 stopnie regulacji mocy, taki dość słaby którego ja używam do oczyszczania okolicy oczu i mocniejszy, który stosuję do reszty twarzy. Co bodajże 15 sek. szczoteczka wibruje informując, aby zmienić partię twarzy i na końcu po 1 min. usłyszymy 3 krotny puls, który informuje o upływie 1 minuty. To jest na plus ponieważ ułatwia to podzielenie sobie tego oczyszczania na etapy i mamy pewność, że każdej partii twarzy poświęciłyśmy tyle samo czasu.
Jeśli chodzi o te "włoski" to mają one bodajże 2 stopnie grubości są one szersze i twardsze na czubku szczoteczki, a w stronę dołu są takie cieńsze i bardziej miękkie. Powierzchnia tych wypustek nie jest zbyt duża, aczkolwiek jest ich wystarczająco aby umyć twarz.
Co do działania to ja tu liczyłam na jakieś spektakularne efekty (w filmikach nasłuchałam się samych ochów i achów) więc liczyłam na zmniejszenie widoczności porów i blizn, wygładzenie cery, mniej wyprysków, itp, itd niestety nie zauważyłam aby szczoteczka wpłynęła w jakiś sposób na którykolwiek z moich problemów. Mam chociaż nadzieję, że jej stosowanie opóźni procesy starzenia i pojawiania się zmarszczek ponieważ jakby nie było jest to jakiś masaż skóry.
Bateria trzyma bardzo długo i szczoteczka jest wodoodporna to jej największe plusy.
Ale jak widzę jej cenę, czy ceny jej "nowszych sióstr" to mi się włos na głowie jeży. W życiu nie zapłaciłabym tyle za taki w sumie zbędny gadżet. I jak dla mnie tańsze odpowiedniki/zamienniki są porównywalne jeśli chodzi o działanie, Ja nie czuję jakiejś różnicy jeśli chodzi o materiał z którego zostały wyprodukowane, więc ja na pewno nie kupiłabym jej ponownie.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

gadżet, z którego używaniem należy uważać

w grudniu będzie dwa lata, jak używam mojej Foreo, dlatego chyba już czas na właściwą ocenę urządzenia. strasznie zachorowałam na tą szczoteczkę, kiedy tylko ją zobaczyłam, a że moja buzia lubi mnie czasem czymś nieładnym zaskoczyć, stwierdziłam, że będzie to świetny produkt właśnie dla mojej cery.

na początku odstraszała mnie cena, ale byłam akurat w słabym momencie mojego życia i po prostu stwierdziłam, że zrobię sobie prezent na Święta dla poprawy humoru. dałam za nią jakieś 500zł z kawałkiem - wtedy akurat była promocja w Douglas, bo chyba normalna cena na początku to jakieś 600+. wybrałam kolor żółty - szczoteczka prezentuje się naprawdę przepięknie.

sprzęt ma opcję ustawienia różnych mocy pulsowania - ja, zachłanna, pragnąca szybkich efektów, oczywiście zaczęłam oczyszczanie na najwyższych obrotach. tak naprawdę nie wiem co dokładnie chciałam osiągnąć, bo nie mam jakiś przerażających problemów z cerą - zdarzają się wypryski, zapychanie, może jakieś wągry. mam skórę mieszaną, naczynkową, skłonną do podrażnień - i tutaj się zaczęło... używałam szczoteczki codziennie rano i wieczorem, co, po jakimś czasie, poskutkowało po prostu potwornym wysuszeniem skóry. i przed tym bardzo mocno chcę przestrzec! dziewczyny, uważajcie, stopniowo, bo naprawdę można zrobić sobie krzywdę.

aby dokładnie oczyścić buzię, wystarczy minuta. nakładam na nią żel do mycia twarzy z Neutrogeny, dodaję wody i zaczynam rytuał. dzielę cerę na cztery partie - broda, nos, policzki, czoło - każda po 15 sekund (po tym czasie szczoteczka charakterystycznie wibruje, dzięki czemu wiemy, że możemy przejść do kolejnej partii). po użyciu skóra jest gładka, odświeżona, czysta (potrafi być przez moment zaczerwieniona).

później, kiedy już zobaczyłam jakie skutki uboczne może nieść ze sobą jej używanie, stopniowo zmniejszałam obroty. obecnie korzystam na najniższych i to jest w zupełności dla mnie ok. w pewnym momencie ograniczyłam się do oczyszczania raz dziennie, a na tę chwilę sięgam po nią po prostu raz na jakiś czas - szczególnie, kiedy cały dzień noszę pełny makijaż (czyli okres jesienno-zimowy).

dobrego oczyszczania temu urządzeniu nie można odmówić, ale zaczęłam się w pewnym momencie zastanawiać, czy nie jest to aż za dużo. działanie szczoteczek sonicznych zaczęło być również mocno krytykowane przez kosmetologów, którzy twierdzą, że nie najlepiej wpływają one na barierę lipidową. wydaje mi się, że obecnie kobiety mniej chętnie sięgają po te urządzenia, o czym świadczy w mojej opinii również spadek cen. mimo iż lubię do niej wracać, dla mnie nie jest to must have, raczej sporadyczny dodatek.

jeśli chodzi o jakość wykonania, absolutnie nie można nic zarzucić - wszystko na tip top. super, że jest wodoodporna, ja żadnego problemu z nią do tej pory nie miałam (tfu tfu). bateria trzyma pół roku, czasem ponad! i stwierdzam to właśnie po używaniu jej przez pierwsze pół roku dwa razy dziennie.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jest w porządku i tyle

Na Foreo szał jest już od kilku lat. Sama w zeszłym roku skusiłam się na wersję Play Plus z baterią wymienianą i szczerze jakiegoś wow nie było, ale był to fajny gadżet. Na tyle fajny, że jak po kilku miesiącach mi się zalała i zepsuła, to jakoś mi jej trochę brakowało i zdecydowałam się na tą wersję. Już ładowaną kablem.

Na pewno szczoteczkę trzeba pochwalić za naprawdę bardzo solidne wykonanie. Wszystko wygląda idealne. Silikon jest miękki i przyjemny.
Miałam akurat kiedyś jeszcze podróbkę tej wersji Luna Mini 2 i pod względem silikonu niebo a ziemia. Oryginał jest miękki i delikatny dla skóry a podróbki mimo że wyglądają niemal identycznie to są naprawdę twarde.

Szczoteczka ma kilka mocy, ja używam tej najmocniejszej i szczerze jeszcze mi tu czegoś brakuje i od razu po zakupie żałowałam, że nie zainwestowałam w Lunę Mini 3 by miała więcej programów.

Szczoteczka przyjemnej masuje twarz, ale jednak wolałam Play Plus, ponieważ miała dłuższe wypustki i ta skóra była bardziej gładka. Coś było czuć. I rzeczywiście było to pulsowanie a nie wibracje. Ta szczoteczka według mnie bardziej wibruje niż pulsuje. Chociaż i tak nie ma porównania z podróbką z która wibruje na maksa i jest bardzo głośna. Ta działa całkiem inaczej niż Play Plus. Obie zostały kupione oryginalne, więc nie wiem od czego to zależy.
Przy Luna Mini 2 w ogóle nie czuję różnicy w dotyku na skórze czy umyję buzię że szczoteczka czy bez.

Dodam, że bardzo dbam o skórę. Używam peelingów kwasowych, dobrze nawilżam, robię dwuetapowy demakijaż z olejem, do tego koreańska pielegnacja... Na takiej zadbanej skórze nie ma żadnych efektów używania szczoteczki. Nie widzę naprawdę by skóra była ładniejsza, by pory były oczyszczone czy coś.
Być może jak ktoś nie zbyt dba o skórę i robił dotychczas demakijażu po łebkach, byle jak, to gdy zaczął używać tej szczoteczki to widzi jakieś wow na skórze. Ale ja nie.

No wiadomo, jest to fajny masaż dla skóry. Być może wpłynie na jędrność skóry w przyszłości, ale uważam że dobre kosmetyki wystarczą do odpowiedniego zadbania o skórę i nie potrzeba nam koniecznie szczoteczki.

Fajnie, że jest kilka kolorów do wyboru i każdy znajdzie coś dla siebie. Ja mam fuksję.

Cerę mam mieszaną i dosyć wrażliwą i szczoteczka nie podrażnia mnie kompletnie i nie powoduje zaczerwienień. Używam raz dziennie i nie uważam by to było za dużo.
Niektórzy teraz twierdzą, że powinno się używać Foreo 2/3 razy w tygodniu. Gdyby używać jej 2/3 razy w tygodniu to chyba kompletnie nie warto ją kupować. Według mnie ona działa na maksa delikatnie, więc spokojnie używam codziennie, ale raz dziennie. Już używanie kilka razy dziennie jak pokazują dziewczyny na YT czy Instagramie to chyba przesada.

Szczoteczkę mam kilka miesięcy i jeszcze jej nie ładowałam, więc bateria trzyma naprawdę długo.
Poza tym do szczoteczki dołączony jest magnez w kształcie Foreo z kodem szczoteczki, który możemy zarejestrować na stronie producenta by mieć gwarancję. Fajna sprawa, bo mamy to na stronie i do tego ładny gadżet czyli magnez.

Jak się człowiek przywyczai to sięg owszem chętnie po Foreo ale żeby to wow robiło to nie.
Więc jak nie macie na nią kasy to naprawdę nic nie tracicie w sumie.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetna żółta psiapsiułka :)

Od dwóch lat posiadam szczoteczkę foreo luna mini 2 jestem z niej bardzo zadowolona trzyma bardzo długo bez lansowania świetnie oczyszcza twarz jest mięciutka Nie powoduje podrażnień i świetnie czyści No wszystko to Trzego oczekujemy od szczoteczek sonicznych :)

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    12
    recenzji

    1069
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    66
    recenzji

    788
    pochwał

    8,94

  3. 3

    68
    produktów

    32
    recenzji

    762
    pochwał

    8,07

Zobacz cały ranking