Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Christian Dior, Poison EDT

Christian Dior, Poison EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Zobacz oferty

izapachy.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.89/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

luxe24.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.69/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

e-belle.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.83/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

aptemax.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.85/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

douglas.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.01/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Kategoria
Pojemność 30 ml
Cena 200,00 zł
Pojemność 50 ml
Cena 300,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Śmiała, prowokująca, enigmatyczna i tajemnicza kompozycja zapachowa. Zadaniem tego oślepiającego swoją ostrością zapachu jest: uwodzić i wprowadzać w zakłopotanie. Doskonały dla kobiety, które pragnie intrygować i być zauważoną wszędzie, gdzie tylko się pojawi. Nikt nie jest w stanie ignorować tak pobudzającego zapachu.

Nuty głowy: anyż gwiaździsty, śliwka, drzewo, kolendra
Nuty serca: róża, ylang-ylang, konwalia, tuberoza, jaśmin
Nuty bazy: opoponax, wetiweria, cedr, piżmo, wanilia, heliotrop, drzewo sandałowe

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 146

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Trucizna? Antidotum!

Żadne perfumy nie potrafią przenieść mnie w inny wymiar tak bardzo, jak te. Dior wypuścił zapach, który jest uzależniający, jeśli raz spróbujesz, będziesz jak w transie dążyć, żeby zawsze mieć go w pobliżu. Jest jak koktail dopaminy+serotoniny. Ma doskonale wyważoną słodycz i drapieżność. Poza zniewalającymi doznaniami olfaktorycznymi ma też solidne walory techniczne jak nieprzyzwoicie duża projekcja i tak duża trwałość, że będziecie mogły/mogli wyczuć na sobie nawet po prysznicu.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Upiorna trucizna

Poczułam ostatnio jakiś zapach w markecie i naszło mnie pytanie, kto w sklepie rozbił ten mdlący, anyżowy olejek do ciasta? O Matko! Otwórzcie okno, chyba zaraz stracę przytomność... Kurcze, w tym markecie nie ma okien! Trzeba uciekać w stronę drzwi! Nagle olśnienie, rozpoznaję! To trucizna! Okazało się jednak, że to dziewczyna przede mną, tak biła mnie po nosie perfumami Poison. Czuję anyż, anyż i jeszcze raz anyż. Zapach ten nie rozwija się wcale, może kiedyś nie było zbyt wielu składników, że stworzono tak upiorne perfumy. Dziwne, bo chwali się starą szkołę perfumiarstwa. Zapach w stylu uciekaj, bo się udusisz. Można śmiało zastosować jako wziewny środek wymiotny przy zatruciach, więc z jednym się zgodzę - z nazwą. Kolejne plusy to gigantyczna moc i siła rażenia, więc może zniosą go zmanierowane nosy.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Jedyny niepowtarzalny

Dla mnie to jeden z dwóch zapachów , bez których nie mogę się obejść. Mimo , ze szukam wciąż nowych inspiracji, nic nie może go przebić, jeśli chodzi o zapach na wieczór. Ciężki, początkowo nieco duszący cudnie się rozwija. Zauważam, że kusi i prowokuje ale w najlepszym tajemniczym znaczeniu. Odpowiedni dla silnych , ciemnowłosych kobiet. nie wyobrażam go sobie na delikatnej blondynce.

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mocne, intrygujące i tajemnicze

Dostałam je w prezencie jakieś dwa lata temu. A z perfumami to właśnie jest tak, że trudno jest trafić w czyjś gust.
Na początku gdy je powąchałam stwierdziłam "oooooj nie, to nie są perfumy dla mnie!". Wydały mi się zbyt mocne, agresywne, ciężkie.
Ale zapach ten zapadł mi w pamięci i jakoś nie mogłam się go pozbyć z mojej kolekcji.
Przekonałam się do nich, spsikałam się i teraz wiem, że na skórze wypadają o wiele korzystniej. Zapach dobrze miesza się z moją skórą i nie jest już aż tak nachalny. Jest słodki, kobiecy, tajemniczy, seksowny. Ja najbardziej wyczuwam w nich nuty śliwkowe.
Nadal używam ich tylko na wieczorne wyjścia, na codzień wolę jednak zapach lekkie.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Drapieżny, urzekający, adekwatny do nazwy

Trzymając się przez długi czas zapachów o słodkich, pudrowych nutach, postanowiłam delikatnie zboczyć z dotychczasowej ścieżki, i postawić na nieco już odważniejsze, charakterne perfumy. Tym, który najbardziej urzekł mnie w swoim rodzaju, jest właśnie Poison, czyli klasyka sama w sobie i prawdziwe arcydzieło zatopione w pięknym, eleganckim flakonie. "Odurzający" i "tajemniczy", to chyba te dwa słowa, które idealnie określają zmysłowy charakter tej 'trucizny', który trudno opisać słowami. To niezwykle trwała oraz silnie uzależniająca wiązanka typowo orientalnych nut zapachowych, idealna na wieczorowe wyjścia. Poison jest doskonałym wyborem dla silnych, śmiałych i odważnych kobiet, kochających stylizacje z pazurem!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Piękny klasyk, nie dla wszystkich

Zapach jest bogaty, piękny. Zależny od pogody, nastroju.....niesamowite jest to jak może zmieniać swoje oblicze. Kupiłam próbkę....zapach był cudowny. Współgrał z moją skórą, był miodowo-dymno-śliwkowy z domieszką kolendry. Zakupiłam 100 ml w perfumerii internetowej (zaufanej) i gdy pierwszy raz psiknęłam byłam załamana....śmierdziel jakich mało. Co się stało z tamtym zapachem? Może kupiłam podróbkę? Może są stare? Włożyłam do szuflady....może chodzi o porę roku? Po kilu miesiącach przechodząc przez pokój poczułam cudowną woń, zapach utrzymywał się przez kilka dni a ja zastanawiałam się co tak pachnie. Olśniło mnie, zbliżyłam nos do butelki i poczułam.....to Poison. Psiknęłam....nieee, to nie to. Poczekałam.....nie, to nie to. O co chodzi?
Już wiem! Chodzi o ilość. Próbka była malutka i był mniejszy strumień, automatycznie dozowałam mniej niż przy psiku z butelki. Spróbowałam dozować oszczędniej (niepełny psik za każde ucho i koniec)......uwierzcie.....to magia.
Co do trwałości....
Ostatnio wzięłam butelkę by sprawdzić ile zostało i przez chwilę wwąchiwałam się w korek. Nie otworzyłam butelki.
W miejscu, w którym to robiłam (przy laptopie) zapach Poison unosi się od dwóch dni. Jestem ogromnie zaskoczona, butelka została odniesiona do szuflady chwilę po powąchaniu.
Genialne!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Kusząca woń trucizny- na początku słodkiej niby łagodnej, przykretej płatkami róż... Jednak róża lubi koleć, wydanie zadziorne, niespotykane towrzysz na lata....

Kusząca woń trucizny. To zapach ,który mam od lat i delektuje się jego niespotykaną wonią.
Jak wiadomo w przypadku doboru perfum kobieta kapryśna jest i każda z nas w swojej kolekcji posiada perfum tyle co szpilek... Oznacza to, że butów stos zaś perfum kolejny... Jednak nie znieczula to nas przed zakupem kolejnego zapachu. Tak właśnie mam. Moja słabość...

Jestem miłośniczką zapachów Diora. Kompozycje te wręcz urzekają swą niepowtarzalnością, klasyką i oryginalnością. Te, też oczarowały moje nozdrza i mimo dużej ceny musiałam je mieć w swojej kolekcji. Był to wydatek dość kosztowny bo ponad 100 euro podczas moich wakacji. Jednak po naszym wspólnym czasie- nie żałuję dokonanego zakupu.

Jest to kompozycja dość wyrazista- sam zapach mający za zadanie uwodzić swoją zmysłowością i niepowtarzalnością . Nie sposób, nie zwrócić uwagi na kobietę, używającą tych niespotykanych kompozycji zapachowych.
Miałam przyjemność sama tego doświadczyć.
Spotkałam się z miłym komplementem ....jak pani przejdzie korytarzem to, aż miło za panią podążać .

Ten zapach, ten romantyzm, ta klasyka, aż miło się robi . Jest to zapach ,który może zawrócić w głowie, jak trucizna,która uderza do głowy. Jak Eleni śpiewa -Miłość jak wino uderza tak -Poison wodzi za nozdrza.

Zapach ten to kompozycja bogatych, korzennych, kwiatowych nut w połączeniu ze zmysłowymi akordami miodu i piżma i drzewa sandałowego.Nuty serca to miedzy innymi róża, ylang-ylang, konwalia, tuberoza, jaśmin.
Kobieta używająca tych perfum to kobieta śmiało stąpająca po ziemi,odważna taka romantyczna ,uwodzicielska.

Na zakończenie kocham te perfumy za:
-niepowtarzalność i wyjątkowość
-za kuszący zapach,uwodzicielski zawrót głowy gdzie dominuje anyż gwiaździsty, śliwka, drzewo i kolendra
-za kuszący zapach bicia serca gdzie dominuje róża- łagodna ze spojrzenia jednak zadziorna z dotyku, ylang-ylang, konwalia, tuberoza, jaśmin
-kompozycja trwała zarówno na ciele jak i na ubraniach, nie wietrzeje w ciągu dnia,
-flakon klasyk w najczystszym wydaniu, jak wiadomo elegancja tkwi w prostocie,
-sam atomizer lekka kusząca chmurka nie zacina się d samego końca- jak na Diora przystało

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Trucizna ehh perfumy, które wodzą na pokuszenie .....

Trucizna nie jest tania, ale te perfumy musisz mieć lub przyjemniej powąchać. Osobiście uwielbiam zapachy od Diora choc są z serii trudnych, ale naprawdę pięknych i niepowtarzalnych zapachów. Trucizna tez taka jest : Jedni mówią, ze tego sie już nie nosi, ze duszą etc. Fakt, te perfumy to klasyka, a raczej awangarda lat 80, a wiec sensualne i dojrzałe kobiety musza je znać i kochać namiętnie, bo te perfumy są jak romans. I jak nasz kochanek, do którego mamy słabość, bo zawsze przyprawia nas o ekstazę i ferie barw.
Trucizna jest niepowtarzalna, aby ją nosić trzeba być silną, odważną kobietą, świadomą swej kobiecości i wyłamująca sie ogólnoprzyjętym trendom, bo to nie jest eteryczny zapach, to nie sa słodkie kwiatuszki. I to nie jest nastoletnia miłość. To jest trudne dojrzałe, namiętne uczucie. Ten zapach jest dosłownie jak trucizna. A ona zabija cicho i niepostrzeżenie obezwładnia przeciwnika. Ta woń jest intrygująca. A intryguje i zniewala już od lat 80 rzesze kobiet, i nic sie w tej kwestii nie zmienia !!!
Te perfumy pomimo upływu lat wyłamują sie trendom, bo ani to mydełko, ani kwiecista łąka. Nie są to też świeże kwiatki, ani cytrusowe nuty. Ot nie jest i nie było to typowe, i bezpieczne kwiatowe pachnidło jakich wile mamy na rynku. A jakie jest hmmm ?
Po prostu jedyne i niepowtarzalne. Wyróżniające się na tle innych pachnideł, a nosząca je kobieta wyróżnia sie świadomie z tłumu. Zna swoja wartość i czerpie satysfakcje z swojej sensualnej mocy. Coż ten zapach cie ubiera i definiuje. Nosząc go czujesz sie i jestes taka jak on : Pewna siebie, zmysłowa, orientalna, ciepła, tajemnicza i sensualnie kobieca. Otulona woalem kadzidła kusisz lekko dusząca wonią. Jesteś pewnym siebie drapieżnikiem. Świadoma swej kobiecości posyłasz otoczeniu wodzącą na pokuszenie won trucizny, która sunie delikatnie po ziemi niczym woal. Intrygując tym otocznie. Ot prawdziwa famme fatale, która jest jak te perfumy : po prostu intrygująca, ciepła, zmysłowa klasyka ! Choć ciągle odważna i rewolucyjna - trzeba przyznać. Pomimo upływu lat, te perfumy nadal sa rewolucją jeżeli idzie o linię zapachową i to jakie akordy wygrywają, i jak brzmią. Były i są to odważne tony. Obecnie porównałabym je do fenomenu i istoty małej czarnej, kiedyś i dziś, acz skromne i niewinne, to one nie są, oj nie ! Ten zapach jest raczej jak efekt małej czarnej: czysty styl i zmysłowość. One kusza i wodzą na pokuszenie. I choć zaraz po aplikacji mogą wydawać sie duszące dla otoczenia, to po chwili ta intensywna woń ustępuje, a perfumy bardzo pięknie egzystują - wręcz kusza i uwodzą głęboko intensywną słodyczą anyżu, nutami drzewa i tuberozą. Poison to zapach, który cię definjuje, albo i nie - i wtedy bedzie cie męczyć. Te perfumy sa bowiem, tym czym ty jesteś - albo je kochasz i one wyrażają twój styl, albo daj sobie spokój. Bowiem jesteś tym czym one sa. Nosząc je uwodzisz, intrygujesz. Jesteś esencją zmysłowości i świadomą swego stylu i siły kobiecej kobietą. Sensualną esencją Poison nasycasz powietrze swą zmysłową wonią. Zostawiając za sobą intrygujący otocznie woal : ciepłą słodycz & zapach korzenny, a w to wplecione sprytnie dymne drzewne akordy. Przemieszane to jest z tuberozą i dojrzała słodyczą śliwki, a wszystko jeszcze z kwiecistym motywem w tle i ludzka trucizną. Dlatego trucizna od Dior, to jeden z moich ukochanych zapachów. Pokochałam go od pierwszego psiknięcia i tak już zostało. Uwielbiam je nosić oczywiscie w te dni kiedy chcę poczuć sie kobieco, zmysłowo, pewnie, drapieżnie...... Zazwyczaj wieczorem. Szczególnie kocham ją nosić w egzotycznej scenerii lub gdy chce obezwładnić przeciwnika . Do jeansów i swetra była by to, profanacja. Kiedy je noszę chce powiedzieć : Tak jestem, jestem kobietą . Narobić bałaganu i wyjsc zostawiając za sobą wszystko i wszystkich.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zapach absolutny

Jest to miejski, futurystyczny zapach. Tak bym go określiła. Chemiczny, nowatorski, zimny. Idealny. Z grupy tych tzw trudnych, ale piękny. Tuberoza zanurzona w spirytusie.
Mówi się o nim często, że trąci myszką (lata 80-te) ale paradoksem jest -moim zdaniem- właśnie to, że zapach ten jest wciąż za dobry jak na dzisiejsze czasy. Nie mówię, że jest on do noszenia na codzień (jeżeli w ogóle istnieje taki zapach, który można nosić codziennie). Ewidentnie zobowiązujący, na pewno nie do swetra i jeansów. Do minimalistycznych strojów, ponieważ sam w sobie już "ubiera" tego, kto go nosi.
Ja nie wyobrażam sobie, że nie mam go w swojej szufladce pachnideł, tak jak nie wyobrażam sobie mojej szafy bez czarnej marynarki.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kusząca "trucizna"

Z początku perfumy mogą wydawać się duszące, lecz po chwili to poczucie znika. Cudowne, głębokie i intensywne. Wyczuwalny zapach anyżu to coś wspaniałego! Absolutnie warte swojej ceny. Uważam, że każda kobieta powinna ten zapach wypróbować.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nieziemskie

Kuszące i uwodzicielskie perfumy Poison Christian Dior to jeden z moich ulubionych zapachów. Pokochałam je od pierwszej chwili, gdy otworzyłam je i się nimi popsikałam. Zapach ten to kompozycja bogatych, korzennych, kwiatowych i ambrowych nut w połączeniu ze zmysłowymi akordami miodu i piżma. Zapach jest lekko duszący, słodki, bardzo egzotyczny, ale łagodnieje w połączeniu z moją skórą, by stać się delikatny, a zarazem intrygujący. Na skórze aromat perfum utrzymuje się cały dzień a na ubraniach ponad tydzień. Śliczna, buteleczka perfum jest ozdobą mojej łazienki.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mocna i uzalezniajaca Trucizna

Zapach mocny, intensywny, słodko - kadzidlowy, może odrobinę męski... kompozycja raczej na wieczór gdyż na dłuższą metę może męczyć otoczenie więc do pracy nie polecam.
Zdecydowanie wyróżnia się wśród modnych kwiatowo -słodkich pachnidel i chyba to w nich lubię najbardziej.
Kojarzą mi się z kobietą, która zna swoją wartość i znajduje satysfakcję w wyróżnianiu się z tłumu
...piękny Zapach. ..

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    3
    produktów

    213
    recenzji

    290
    pochwał

    10,00

  2. 2

    84
    produktów

    52
    recenzji

    727
    pochwał

    9,94

  3. 3

    24
    produktów

    23
    recenzji

    662
    pochwał

    7,98

Zobacz cały ranking