Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Christian Dior, Dune Woman EDT

Christian Dior, Dune Woman EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Zobacz oferty

faldo.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.81/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

E-Glamour.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.89/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

superperfumeria.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 1.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

izapachy.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.90/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Perfumy.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.94/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

luxe24.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

e-belle.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

aptemax.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

douglas.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 2.59/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

zobacz więcejzwiń
Kategoria
Pojemność 30 ml
Cena 130,00 zł
Pojemność 100 ml
Cena 260,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Dior Dune Woman to zapach Diora, który pachnie namiętnym letnim wieczorem, zachodzącym słońcem, uśmiechem i seksem. Przenoszą w inny świat, czarują, uwodzą.

Nuty zapachowe:
Nuta głowy: lilia, żarnowiec.
Nuta serca: lak wonny, piwonia.
Nuta bazy: pałecznik chiński, ambra.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 222

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
80% jesień/zima 20% wiosna/lato

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Pół światu tego kwiatu.

Perfumy przetestowałam w formie próbki, którą otrzymałam od zaprzyjaźnionej blogerki specjalizującej się w tematyce perfumeryjnej.
Zapach jest mocno kwiatowy, słodki, lekko mdlący, z gatunku tych, które należy ostrożnie aplikować by nie ciągnąć za sobą mocno mdlącego, kwiatowego zapachu.
Zapach ten jest popularny, zdecydowanie nie są to perfumy unikalne, ciekawe, nietypowe.
Czuję w nich głównie nuty słodkich kwiatów, nieprzełamane żadną tajemniczością czy orzeźwieniem.
Zapach jest dość ciężki i ciepły, więc lepiej koresponduje z wieczorem i zimniejszą porą roku (jesień/zima).
Lepiej odnajdzie się w nim kobieta mocno dojrzała niż młoda, dla osoby młodej ten zapach będzie za ciężki.
Dla mnie to zapach dla Pań z pokolenia wyżej ode mnie czyli mocne 50-60 plus.
Nie odnajduję się w tym zapachu, który obiektywnie jest przyjemny i jedyne co można mu zarzucić to, że może być odbierany jako zbyt mdlący, zwłaszcza jeżeli się nim mocniej skropi skórę.
Może wrócę do niego za 20 lat.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Często do nich wracam

Moje pierwsze Dune zakupiłam w 2006 roku w postaci miniaturki. Ach jak one mi się podobały, taki zapach z klasą, bogaty, szykowny. W kolorowych magazynach pełno było reklam Dune. Byłam nimi zafascynowana, marzył mi się flakon. Podobały mi się a jednak nie umiałam ich nosić, kojarzyły mi się z Chanel No5, takie trochę retro. Piękne ale nienoszalne dla mnie...wtedy. Od jakiegoś czasu posiadam flakon i używam jak tylko mam ochotę. Chyba do nich dojrzałam :) Dla mnie to klasyka na co dzień. Piękne, eleganckie. Na mnie pachną wytrawnie, ziołowo-słono, bez kropli słodyczy, Głównie wybijają się aldehydy, w tle wyczuwam kwiaty. Czasami faktycznie wybija się jakaś męska nuta. Lubię je nosić w towarzystwie kaszmirowych sweterków, dodają ciepła. Trwałość rewelacyjna, użyte w nadmiarze mogą podduszać. Dune to pozycja obowiązkowa w mojej perfumowej garderobie. Używam sporadycznie ale być muszą!

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Orientalny vintage z nutą zadumy

Dostałam w prezencie od pewnej dużo starszej ode mnie osoby wersję sprzed reformulacji. I takową oceniam.

Dune coś w sobie ma. Jeden psik wystarczy, żeby poczuć jego bogactwo i klasę. Jest jak słodki, gęsty nektar z nutą czegoś świeższego, morskiego, zapachu piasku nad morzem? Kiedy jeszcze nie wiedziałam, że słowo Dune znaczy Wydma nie kojarzyłam go z pustynią i słońcem. Owszem zapach jest bardzo ciepły i suchy ale dopiero teraz widzę, że świetnie oddaje znaczenie swojej nazwy. Tak, to pustynia, sucha, parna, smagana popołudniowym słońcem, w powietrzu unosi się orient. Od razu czuć że to jakiś odległy rejon na kuli ziemskiej. Odległy i... zapomniany. Jest w nim jakaś niewyjaśniona nostalgia i smutek, gorycz minionych, lepszych czasów.

Za każdym razem gdy go użyję staje mi przed oczami moja nauczycielka j. polskiego z podstawówki. Dojrzała pani, który lubowała się (jak mi sie wtedy wydawało) w olejkach ze sklepów indyjskich. W latach 90' takie sklepy były bardzo modne. A może ona nosiła Dune? Wtedy to było dla mnie niewyobrażalne, że może być to zapach drogich perfum. Bo takim aromatem pachną starsze panie w kościelnych ławkach...

Ale... czuję całe to uwielbiane piękno w Dune. Doceniam go i szanuję jego bogaty styl, taki prawdziwy, konkretny, trochę staromodny, zakurzony. Po prostu klasyczny. To elegancja i klasa starego typu. Myślę, że tak mogłyby pachnieć bohaterki moich ulubionych filmów "noir" z lat 40stych :) Pasuje do idealnie skrojonych, opiętych kostiumów, pięknie ułożonych, lśnących włosów, futer i przepychu. A ja uwielbiam przenosić się do tych czasów, dlatego czasami użyję Dune, zwykle w domowym zaciszu.

Może kiedyś się odważę i będę ubierać częściej. Zraziłam się, gdy usłyszałam od kilku osób, że pachnę jak stara babcia.
Dlatego póki co uśmiecham się z sentymentem na widok resztki płynu w mojej buteleczce z Pewexu i co jakiś czas nie zważając na otaczający świat przenoszę się dzięki niemu do magicznego świata dawnych czasów...

Przyznaję- stara wersja nieco mnie przytłacza swoją mocą. Potrafi boleć mnie od nich głowa. Jednocześnie ta moc przyciąga i intryguje.
Chętnie poznam nową, współczesną wersję po reformulacji, być może szybciej będzie nam po drodze.

Kiedy najlepiej go ubrać? Teoretycznie bardzo pasuje do klimatu jesieni, ale ja wolę go ubrać w bardziej wesołym, słonecznym dniu. Aktualnie używam nawet latem i nie dusi ani nie wykręca nosa.

Obecnie Dune kojarzy mi się tylko i wyłącznie z książką "Jestem żoną szejka" L. Shukri,. To były właśnie ulubione perfumy głównej bohaterki, Polki, która jako żona szejka żyła w niewyobrażalnym luksusie, pozwalając sobie na wszelkie dobra tego świata ale mało kto wiedział, że jej życie nie jest tak bajkowe jak sam zapach, którego aurą na stałe się otaczała.
Książka ta idealnie oddaje klimat Dune, dlatego bardzo polecam zapoznanie się z nią i oczywiście z samym zapachem.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Pierwszy i na zawsze

Dostałam go po raz pierwszy na 18 - wtedy kompletnie nie zdając sobie sprawy kim i czym w kulturze jest Dior.
Do dziś kojarzę go niezwykle czule i staram się mieć właśnie wtedy kiedy potrzebuję mieć 100% pewność i świadomość samej siebie.
Poszczególne nuty pięknie się przeplatają nie schodzą gwałtownie z skóry, raczej dają wrażenie mieszania się ciepłych letnich zapachów. Bardzo trwały natomiast w subtelny, nie przeszkadzający sposób.
Trochę przewrotnie polecam na jesień a potem - jesli jeszcze zostanie na wiosnę - przypomina wszystko za czym tęsknimy - wszystko co za i przed nami.
Zdecydowanie ponadczasowy - można kupować w ciemno każdej kobiecie!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

ciepłe, przyjemne

Bardzo lubię takie zapachy - na późne lato lub wczesną jesień. Ciepłe, otulające. Dune jest jednym z moich wieloletnich ulubieńców. Używam tych perfum od wielu lat i często kupuje je właśnie na jesień, bo to z nią mi się najbardziej kojarzą. Są bardzo trwałe, mają piękny flakonik.

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka próbek

Spalona słońcem plaża, tartak i leśna polana

Za każdym razem jak wącham Dior Dune czuję jakby mnie ktoś obsypał korą z drzew, taką suchą i intensywnie pachnącą. Jeśli kiedykolwiek spędzaliście wolny czas nad brzegiem morza w bardzo ciepłe lato, na pewno szukaliście schronienia w okolicznym lesie. Wkraczając w jego cień od razu uderzał w nas surowy zapach zmęczonego skwarem i spragnionego deszczu drewna. Co więcej unoszące się wszędzie ciężkie i parne powietrze dociążało posmak suchości w nosie. Równie dobrze moglibyśmy stać pośrodku tartaku w upale, gdzie zewsząd lecą wióry lub na popalonej łące od słońca otoczonej wysokimi drzewami, ale myślę, że 99% osób skojarzy ten aromat właśnie z nadmorskim lasem, dzięki balsamicznemu dodatkowi, który jest charakterystyczny dla plaży, piasku i otaczającej je zieleni. Poza tym jako ciekawostka dodam, że „Dune” w języku angielskim znaczy „wydma”, więc i nazwa jakże trafna nieprawdaż? ????

Dior Dune to perfumy zahaczające o niszę, unikalne w swojej kategorii i ponadczasowe. Zdecydowane, linearne i jednocześnie trudne. Skomplikowane w swej prostocie zaintrygują wszystkich tych, którzy oczekują od zapachu czegoś innego, mającego swój unikalny wydźwięk i emanujące stanowczością. Wielbiciele drzewa sandałowego będą zachwyceni. Brak tu wszechobecnej słodyczy, znajdziemy natomiast nutę niepewnej i tajemniczej surowości. Według mnie trzeba nie lada charakteru, aby udźwignąć ciężar panującej tu atmosfery rozgrzanego piasku na Saharze. Nie polecam zakupu tych perfum w ciemno i koniecznie namawiam do wcześniejszego zapoznania się z nimi. Nie wyobrażam sobie beztroskiej nastolatki otulonej Dune, raczej kieruję go w kierunku dojrzałych i zdecydowanych osobowości, dla kobiet z klasą.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

sentymentalna podróż w przeszłość

Ach, Dune ... moje pierwsze drogie i dorosłe perfumy. Związane z moimi najpiękniejszymi wspomnieniami, z moją młodością i beztroską. Pamiętam jak kupiłam je sobie w Paryżu podczas pierwszego w życiu wyjazdu zagranicznego. Pamiętam jak skrapiałam się nimi (oczywiście w nadmiarze) pędząc na pierwsze poważne randki. Dune na zawsze pozostanie dla mnie zapachem wyjątkowym, niepowtarzalnym, wywołującym wspomnienia. No ale to sprawy subiektywne, a teraz do rzeczy.

Od czasów nastoletnich kilkukrotnie zdarzało mi się używać tych perfum i później, w wieku bardziej dojrzałym. Za każdym razem zapach mnie zachwycał swoją nieoczywistą słodyczą połączoną z czymś pikantnym, zmysłowym. Zapach był wielowymiarowy, stopniowo uwalniały się kolejne nuty, pięknie się rozwijał na ciepłej skórze. Nigdy nie miałam także zastrzeżeń co do jego trwałości.

Niestety na razie chyba nie odważę się sięgnąć ponownie po ten zapach. Z biegiem lat coraz bardziej cenię sobie oryginalność i indywidualizm. Natomiast w niedalekiej przeszłości zdarzyły mi się już kilkukrotnie sytuacje, kiedy np. weszłam do pomieszczenia, w którym było kilka kobiet i WSZYSTKIE pachniałyśmy Dune. W moim pokoleniu jest to zapach kultowy, a to przekłada się na jego dużą (dla mnie - zbyt dużą) popularność. Powoli się to zmienia, zapachów jest coraz więcej, mamy więc większą różnorodność - spokojnie poczekam sobie, aż Dune zostanie zapomniane. Wtedy do niego powrócę.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Piękne drzewo sandałowe

Myślę, że perfumy to najbardziej indywidualna kwestia, jakość, typ i rodzaj składników nienalezienie od tego jak są dobre po prostu nie muszą się podobać i tak jest z tym zapachem - dwa razy ktoś obcy skomentował mój zapach w mojej obecności w bardzo niewyszukany sposób i to poza brakiem kultury dowodzi, że nie są dla każdego. Jak dla mnie jest bardzo kobiecy, elegancki i konkretny, nie można go z niczym pomylić moim zdaniem to jedno z najlepiej podanych drzew sandałowych wśród perfum, jest w moim domu od momentu premiery i tak zostanie.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nada, nada (czyli po hiszpańsku: nic)

Dune to zapach pasty do podłóg w starym stylu. Zapach kamiennej posadzki w średniowiecznym klasztorze, gdzieś w Prowansji a może w Andaluzji. Piękna mniszka pracowicie poleruje klasztorne korytarze. Słychać chlupot wody w wiaderku, zwielokrotniony przez echo kamiennych krużganków. A oto druga mniszka, w klasztornym ogrodzie plewi grządki marchwi. Gorzki zapach naci marchwi rozchodzi się w rześkim porannym powietrzu. Sterty naci wymieszanej ze świeżą ziemią, nuta ostra, wytrawna. Jest coś jeszcze.: słona bryza od morza. Ale skądś doszedł nieoczekiwany, zwiewny ślad ambry... Skąd ambra tutaj, w tym klasztorze? Czyżby mniszki nie do końca rozstały się z przyjemnościami życia ziemskiego i w tajemnicy przed mateczką przełożoną przemyciły do klasztoru arabskie pachnidła? Pozostanie to niedokończoną historią, bo to już koniec. Od momentu aplikacji zapach wyczuwałam przez jakieś 5 minut. Wwąchując się w nadgarstek - jakiś kwadrans. A potem już nic. I nigdy nikt Dune'a ode mnie nie poczuł ( a pytałam różnych osób). Nic. Totalnie. Także na ubraniach nic. Anihilacja. A szkoda, bo zapach bardzo ciekawy (i drogi). Nie będzie powtórki, ponieważ po co mi perfumy które na mnie nie pachną - a dodam, że były świeże i aplikowane prawidłowo. Zakupiłam flakon 30 ml Dune. Zużyłam w tempie ekspresowym.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zapach legenda

Na rynku jest od prawie 27 lat...wypadało poznać ten klasyk.Ta woda toaletowa ma trwałość ekstremalną,pewnie lepszą niż niejedne perfumy.Zapach wyrafinowany,dla świadomych już kobiet.Przypomina mi bardzo morze.Maja w sobie jakas gorzko-słoną nute.Dobrze nosi sie je jesienia i zimą.Wsród dzisiejszych słodkich zapachów Dune to wisienka na torcie.Cos innego,czym nie pachnie pol Warszawy a jednoczesnie pojawiaja sie pytania i komplementy.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: kilka próbek

oceniam Dune po reformulacji

Nowa wersja Dune jest wyprana ze sporej dawki nut bazowych, przez co zapach zyskał na lekkości i stał się bardziej odpowiedni na wszystkie pory roku. Nie powiem, żeby mi się to uwspółcześnienie nie podobało. Czasem to wychodzi zapachowi na dobre, inaczej może naprawdę wypaść groteskowo. Mimo wszystko, dalej czuć, że to niezapomniany Dune. Czuć sygnaturę Diora w bazowych nutach i perfumy te są dalej jedyne w swoim rodzaju. Polecam nadal.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Fenomenalny

Używam go od 15 lat! Co prawda z przerwami, ale zawsze do niego wracam. Lubię testować nowe, inne, ciekawe, może lepsze... Temu pozostaję wierna. Ten zapach można kochać lub można czuć awersję (podobno). Ja go po prostu uwielbiam, nie wydaje mi się, by był popularny (nie lubię, gdy inni pachną, jak ja). Nie jest banalny, frywolny, słodki, niewinny. On ma swój przekaz.
Dune jest trwały, a flakon jest w punkt.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    103
    produktów

    60
    recenzji

    858
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    237
    recenzji

    349
    pochwał

    9,74

  3. 3

    26
    produktów

    25
    recenzji

    738
    pochwał

    7,58

Zobacz cały ranking