Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Mohani, Hydrolat oczarowy kojący

Mohani, Hydrolat oczarowy kojący

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

Pojemność 100 ml
Cena 19,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Hydrolat z oczaru wirginijskiego jest szczególnie polecany do pielęgnacji cery tłustej, naczynkowej i dojrzałej. Posiada silne właściwości antyoksydacyjne, przez co zapobiega przedwczesnemu starzeniu się i wykazuje działanie odmładzające. Wpływa wzmacniająco na delikatne naczynka oraz wyrównuje koloryt cery skłonnej do czerwienienia. Dodatkowo ściąga pory, reguluje procesy wydzielania sebum i zapobiega powstawaniu niedoskonałości. Regularne stosowanie pozwala oczyścić skórę, zmniejszyć widoczność wyprysków i odblokować pory. Wpływa kojąco na skórę po ukąszeniach owadów.

Recenzje 15

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Cudak

Moja cera go bardzo polubiła. Ma świetny spryskiwacz, nie tworzy wielkich kropel, tylko deliatną mgiełkę. Moja cera jest odświeżona, jak miałam jakies niedoskonałości, to szybko się goiły. Zapach bez szału. Skład z tego co widze też nie idealny, bo to nie jest czysty hydrolat z liści oczaru. Zachwycona nim polecilam go koleżance, i to ona zwrócila mi uwage na skład. Dlatego kupilam nastepnie hydrolat oczarowy, ale z firmy nature queen i szkoda, ale nie działa na mnie tak dobrze, jak ten z mohani. Mimo nieczystego składu będę do niego wracać, bo na moją skórę wpływa tylko pozytywnie.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

pory zostały zwężone

Hydrolat jest w bardzo wygodnym opakowaniu z atomizrem. Psika bardzo delikatną mgiełką, więc nie ma obaw, że napsikamy sobie od nosa czy oka.
Ogólne działanie tego produktu oceniam bardzo dobrze. Twarz jest ukojona. Odkąd używam tego produktu mam wrażenie, że zmiejszyła się widocność zaskórników, a pory zostały zwężone.
Kwestia zapachu... nie jest ładny, wręcz śmierdzi. Dla mnie ten zapach jest do zniesienia. Zresztą bardzo szybko się ulatnia, a tym bardziej, że nakładam zaraz serum i krem, więc dla mnie nie problem.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Żaden oczar nie rozczarował mnie tak zapachem

Przetestowałam już każdy rodzaj hydrolatu, oczarowy gości u mnie od dawna, jednak po raz pierwszy zdecydowałam się na ten od Mohani i mówiąc szczerze: pachnie najgorzej ze wszystkich dostępnych hydrolatów oczarowych.
Żeby nie było - miałam kilka o najbardziej charakterystycznych zapachach, jak właśnie oczar czy lawenda, jestem przygotowana na mocne zapachy, także takie lekko śmierdzące, byle pachniały naturalnie! Ale ten jest po prostu okropny. Jakiś taki sztuczny, nieprzyjemny, nie mogę się przyzwyczaić.
Dużo bardziej wolę wersję od Ministerstwa Dobrego Mydła, który ma skład bez Phenoxyethanolu, a zamiast tego naturalny konserwant jak ferment z rzodkwi. Oczywiście nie twierdzę, że skład hydrolatu Mohani jest zły, natomiast dużo bardziej sprawdza mi się ten wspomniany od MDM i może jednak skład ma przełożenie na bardziej znośny zapach i lepsze działanie.

Czy jest kojący? Owszem, jak to hydrolat. Moim zdaniem ich działanie między sobą nie różni się tak znacząco, jednak uwielbiam efekt delikatnego złagodzenia i nawilżenia, które zamykam kremem a twarz wygląda zdrowo, pięknie i promiennie. Niedoskonałości nadal czasem wyskakują, jednak po wprowadzeniu hydrolatów stan cery na pewno się poprawił. Jednak następnym razem wybiorę te innej marki.

Do tego plastikowa butelka - chyba wolę jednak szklane. Jedyny plus to cena za całkiem niezłą pojemność.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Cudo do cery naczynkowej

Hydrolat oczarowy z Mohani kupiłam z polecenia znajomej, która tak jak ja ma pękające naczynka na twarzy (policzki pod oczami). Ten produkt to moje wybawienie.

Produkt zamknięty jest w ciemnej, plastikowej buteleczce z atomizerem, który rozpyla produkt niczym mgiełkę. Na buteleczce znajduje się biała etykieta z grafiką liści i kwiatów oczaru. Atomizer ma zabezpieczenie w postaci przeźroczystej zatyczki.

Hydrolat ma wodnistą konsystencję i niezbyt ciekawy zapach - przypomina mi niedobry, ziołowy napar, który moja babcia podawała mi na przeziębienie kiedy byłam mała. Niestety nie wiem jaki produkt ma kolor, ponieważ nigdy nie rozkręcałam opakowania, a po mgiełce wydobywającej się z atomizera trudno stwierdzić ;)

Tego produktu używam najczęściej przed aplikacją podkładu i kremu do twarzy, a także w momencie kiedy potrzebuję odświeżenia w ciągu dnia.
Po prostu psikam nim twarz i zostawiam do wchłonięcia. Hydrolat nie zostawia żadnego filmu na twarzy.

Używałam go trzy miesiące, po czym miałam dwumiesięczną przerwę, gdyż moja potrzeba odkrywania nowych kosmetyków była zbyt silna :D Ale właśnie zamówiłam kolejne opakowanie, ponieważ szalenie za nim tęsknię - ten produkt działa cuda. Wcześniej moje pękające naczynka trudno było przykryć korektorem, a po użyciu tego produktu były praktycznie niewidoczne. Moja skóra uspokoiła się, była naprawdę ukojona. Jeszcze żaden kosmetyk nie poradził sobie tak dobrze z moimi naczynkami jak ten.

Co zauważyłam oprócz ukojenia? Delikatne nawilżenie i zmniejszenie ściągnięcia się skóry.

Bez chwili zawahania dodaję go do moich hitów :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

dobry hydrolat

Hydrolat z oczaru wirginijskiego stosuję od ponad roku, zużyłam już kilka opakowań i uważam, że jest to produkt godny polecenia. Mam cerę mieszaną, z zaskórnikami, dodatkowo cierpię na ŁZS - ten hydrolat super działa na wszelkie zmiany skórne i je uspokaja. Polecam wypróbować, ponieważ jest wydajny i w moim przypadku skuteczny, moja cera go lubi i jest mu wdzięczna bo daje jej ukojenie a pory są jakby mniej widoczne, ściągnięte.
Jedyny minus to plastikowa buteleczka :D

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Słaby

Zacznę od tego, że mam cerę mieszaną, problematyczną, skłonną do podrażnień , trądziku, zapychania porów. Nie jest to mój pierwszy hydrolat oczarowy, jednak na ten konkretny, marki Mohani skusiłam sie na promocji podczas szybkich zakupów i to był błąd :) Po pierwsze co mnie zawiodło i przez co poczułam sie oszukana to plastikowe opakowanie... Serio? Przy takiej cenie możnaby pokusić się o szklane, szczególnie jeśli twoja marka kojarzy się z kosmetykami naturalnymi oraz polityką firmy przyjazną środowisku. Teraz druga sprawa: Phenoxyethanol w składzie... I na co to komu? To mój błąd, bo nie spojrzałam na skład w czasie zakupów, jednak nie spodziewalam się czegoś wiecej w składzie oprócz Hamamelis Virginiana Water. Po pierwsze to marka Mohani, droga i solidna :) a po drugie to kosmetyk dedykowany skórze wrażliwej. Koniec końców Phenoxyethanol podrażnił moją skóre i spowodował kilka nowych pryszczy. Jeśli chodzi o zapach, to jest on no cóż, zapachem hydrolatu oczarowego, po prostu niezbyt ładny, ale taka jego uroda. Jednak ten marki Mohani jest troszkę intensywniejszy.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

mój hit :)

Nie wyobrażam już sobie pielęgnacji twarzy bez niego! Ten hydrolat to produkt na wagę złota. Stosowany regularnie obkurcza nieco moje rumieńce. Zauważyłam, że twarz jest lepiej nawilżona, a kosmetyki typu żel, krem lepiej się przyswajają. Mało kiedy pojawiają mi się niedoskonałości na twarzy, a on jeszcze bardziej to ogranicza. Zdejmuje całe ściągnięcie cery po umyciu. Zmarszczek jeszcze nie mam, ale mam nadzieję, że przyczynia się do mojej walki z opóźnianiem ich powstawania. ;)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Miła mgiełka

Hydrolat ten jest polecany szczególnie dla skóry wrażliwej, ze skłonnością do podrażnień, ale nadaje się również do skóry normalnej. Woda oczarowa posiada właściwości antyoksydacyjne, koi skórę, pomaga złagodzić podrażnienia, redukuje wydzielanie sebum, oraz zwęża pory.

Można go używać jako tonik, bazę do maseczek, jako odświeżenie cery w ciągu dnia lub można nim spryskać twarz po zrobieniu makijażu aby znieść efekt pudrowość. Ja go właśnie używam w ten sposób i sprawdza się u mnie bardzo dobrze.

Hydrolat jest w plastikowej butelce o pojemności 100ml z atomizerem, więc ułatwia to jego aplikację. Kosztuje ok 20 zł, więc myślę że to przystępna cena, w promocji można go upolować za ok 16 zł.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

U mnie niewypał

Kupując ten hydrolat, zdawałam sobie sprawę że szanse na powodzenie równe są 50/50. Albo go pokocham, albo zużyję w bólach.
Bo Oczar albo się kocha albo nienawidzi. Każdy musi się sam doświadczyć i wypróbować tego gagatka.

Producent pisze: "Wpływa wzmacniająco na delikatne naczynka oraz wyrównuje koloryt cery skłonnej do czerwienienia. Dodatkowo ściąga pory, reguluje procesy wydzielania sebum i zapobiega powstawaniu niedoskonałości"
Brzmi to świetnie. Posiadam cerę naczynkową, mieszaną, a obecnie borykam się z rozszerzonymi porami. Więc postanowiłam sprawdzić jak oczar sprawdzi się na mnie.

I niestety :( u mnie jest to niewypał . Pomimo sumiennego stosowania, nie zauważyłam aby regulował wydzielanie sebum, czy korzystnie wpływał na naczynka.
Moja buzia reagowała wręcz obronnie tzn produkowała go nawet więcej aby ochronić się przed drażniącym czynnikiem zawartym w hydrolacie.
A czego najbardziej żałuję, hydrolat nie ściągał nawet porów.
Moja twarz reagowała na niego wyłącznie podrażnieniem, z czym naprawdę rzadko mam do czynienia. Próbowałam rozcieńczyć go wodą destylowaną - tak jak czynię to w przypadku mocniejszych hydrolatów np z zielonej herbaty, ale wówczas po prostu efektów nie było wcale.
Zrobię jeszcze jedno podejście do oczaru innej marki, może ten od Mohani po prostu jest felerny. Widać tu sporo krytycznych recenzji.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo go polubiłam

Bardzo fajny hydrolat. Używałam go zarówno pod krem, jak i solo. Zacznę może od tego co podobało mi się najmniej, a mianowicie zapach. Mocno średni... Ciężko mi nawet go opisać, to jakiś ziołowy, niezbyt przyjemny aromat. Na szczęście szybko znikał i nie przebijał spod kremu. Jednak jest to produkt naturalny, dlatego czasem można znieść i takie "niedogodności".
Mam cerę wrażliwą, naczynkową. Hydrolat fajnie złagodził zmiany naczynkowe na moich policzkach. Natychmiast po nałożeniu wyczuwalny był również efekt wygładzenia skóry (to chyba podobało mi się najbardziej). Producent zaleca używanie wacików spryskanych owym hydrolatem, jednak ja uważam, że lepszy efekt uzyskać można kiedy rozpylamy produkt bezpośrednio na twarz. Przy skórze wrażliwej dodatkowe pocieranie nie jest potrzebne.
Czasem stosowałam ten hydrolat również po to, aby odświeżyć skórę w ciągu dnia. Sezon grzewczy zaczęliśmy już z miesiąc temu, toteż moja skóra zaczęła się dziwnie napinać/przesuszać. Na szczęscie szybko uporałam się z tym problemem dzięki temu produktowi.
Kupiłam go w sieci, w znanym serwisie transakcyjnym w całkiem korzystnej cenie. Wydajność oceniam pozytywnie, używałam go równie długo co mój poprzedni tonik o pojemności 200 ml (a ten hydrolat ma jedynie 100ml).

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Masakra !

Takie nadzieję w nim pokładalam , a okazał się takim bublem !
Od pierwszego użycia strasznie piekła mnie buzia ! Ale tłumaczyłam sobie że może tak ma być , albo że coś z buzia jest nie tak , ale piekło mnie później coraz bardziej i to nawet pod nosem , a tam nic nie ma , żadnego podrażnienia , krostek ani nic , wylądował w koszu !

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Pomaga

To mój pierwszy hydrolat w życiu i niezbyt wiem jak go ocenić, bo nie mam porównania. Początkowo odczuwalam lekkie szczypanie ale to może być spowodowane moim zapaleniem mieszkow włosowych, które ostatnio daje mi w kość. Później cera zaczęła się uspokajac i codziennie czekałam aż popsikam sobie nim twarz. Nie omieszkałam by nie dodać go do moich ulubionych glinek i również w połączeniu z innym produktem hydrolat nie zawiódł. Skóra rzeczywiście poprawiła się i myślę, że to nie było moje ostatnie opakowanie tego produktu.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    142
    recenzji

    421
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    176
    recenzji

    286
    pochwał

    9,59

  3. 3

    52
    produktów

    21
    recenzji

    614
    pochwał

    8,28

Zobacz cały ranking