Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

b.tan, I Want The Darkest Possible, 1h Self Tan Mousse (Pianka samoopalająca w 1h)

b.tan, I Want The Darkest Possible, 1h Self Tan Mousse (Pianka samoopalająca w 1h)

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Marka
Pojemność 200 ml
Cena 64,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Pianka samoopalająca w 1h.N azwa mówi prawie wszystko, użyj tego produktu i uzyskaj natychmiast niesamowitą opaleniznę. Proste.

Cechy produktu

Pojemność
100 – 250ml
Skóra
normalna
Właściwości
koloryzujące
Formuła
bezzapachowa
Opakowanie
z pompką
Konsystencja
pianka
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 17

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

kiepski

Skuszona promocja kupiłam w zastępstwie FakeBake, a więc kolor zielonkawy, zostawia smugi jak nie rozsmarujesz dokładnie...
Wchodzi w pory, na dekoldzie byłam cala w kropkach.
Średnio trwały, zawiodłam się.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

czas na opaleniznę

Nadszedł czas by na zawsze porzucić klasyczne opalanie, wszem i wobec wiadomym jest, że nie służy ono żadnej cerze.
Do tej pory samoopalacz kojarzył mi się z plamami i smrodem, nie jest idealnie, ale zdecydowanie lepiej.
Pianka ma ciemny, lekko zielony odcień co na początku mnie zdziwiło.

Wady:
-konieczny jest aplikator do samoopalacza, na przykład rękawiczka
-niestety klasyczny zapach dla samoopalacza, utrzymujący się dość długo ( u mnie około 2 dni)
-cena - 67zł zapłaciłam za niego w Rossmannie

Zalety:
-wygodne rozprowadzanie
-nie robi plam
-konsystencja musu
-w krótkim czasie można uzyskać bardzo ładną opaleniznę
-naturalny odcień opalenizny, lekko oliwkowy
-trwały - mocny efekt utrzymuje się około 4 dni
-widać go na ciele przy aplikacji, więc widać, gdzie już kosmetyk został nałożony

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

B. Tan jeden z lepszych, tylko gdy wiesz jak go używać :)

I want the darkest possible jest fajna alternatywa dla opalania natryskowego i zdecydowanie o wiele tańsza.

Niestety jestem w tym gronie osób, które są uczulone na słońce, więc z opalania natryskowego w lato korzystałam dość często. Jakiś czas temu koleżanka poleciłam mi b. Tan i jestem naprawdę zadowolona z efektu. Jednak, żeby efekt był korzystny bez plam należy odpowiednio przygotować swoje ciało :)

Przed aplikacją robimy peeling (ja używam do tego 'fusow' z kawy, które mieszam z żelem do kąpieli) dokładnie peelingujemy miejsca, gdzie mamy najbardziej słucha skórę, czyli: łokcie, kolana, kostki, pięty. Później wiadomo depilacja. Ja po depilacji jeszcze raz przejeżdżam miejsca depilacji peelingiem, żeby nie było czerwonych kropek (to już bardzo delikatnie :) osuszamy skórę ręcznikiem (przykładamy ręcznik punktowo do ciała, a nie szorujemy). Gdy już jesteśmy idealnie osuszone przed aplikacją NAJWAŻNIEJSZE nie za duza ilością smarujemy kremem nawilżającym wszystkie suche miejsca (kolana, kostki, łokcie, wewnętrzna stron łokcia, stopy i dłonie), i czekamy aż krem się wchłonie. W ten o to sposób jesteśmy idealnie przygotowane do aplikacji :) od razu dodam, że przed opalaniem natryskowy robimy to wszystko tak samo tylko 12h wcześniej i bez balsamu (ta część powinna zrobić Pani w salonie, jak nie zrobi to zwrocixe jej uwagę, bo będą plamy).

Następnie nakładamy rękawice (najlepiej zaopatrzyć się ta z b.tan, lub taka która jest bezpośrednio przeznaczona do nakładania takich specyfikow) wyciskamy na rękawice piankę i lecimy z "koksem". B. Tan daje na początku lekko czarna poświatę na skórze, dzięki czemu wiemy gdzie mamy go za dużo. Zapach nie jest aż tak drażniący, nie pachnie typowym samoopalaczem. Istotne jest, żeby dłonie i stopy ' przejeżdżac' tym co pozostało na rekawicy. Po skończonej aplikacji (ja nie smaruje twarzy) czekamy 10/15 minut aż wyschnie, zarzucamy luźne ubrania i robimy co chcemy, byle tylko się nie spocić :) Wyglądamy jakbyśmy były brudne, więc najlepiej wtedy zostać w domu. Po godzinie (można potrzymać go dłużej, wtedy efekt będzie też intensywniejszy) zmywamy specyfik ciepła woda (ten kto korzystał z opalania natryskowego wie, że godzina to nie tak długo ????) . Osuszamy punktowo ciało i nakładamy krem nawilżający. Na początku nie widać żadnego efektu, jednak z godziny na godzinę nasze ciało będzie delikatnie ciemnieć ( bez plam i zacieków) Dlatego najlepiej go zaaplikować dzień lub dwa przed datą uroczystości.

I teraz kolejny NAJWAŻNIEJSZY krok (który chyba Panie poniżej przeoczyły) po 3/4 dniach należy zrobic ponownie peeling, żeby nie zaczęły pojawiać się białe plamy, a samoopalacz schodził tak samo z każdej części naszego ciała :) Efekt wow utrzymuje się 4/5 dni, później ciało delikatnie jaśnieje i najlepiej po 7 dniach powtórzyć aplikacje.

Z racji tego, że sama mam bardzo jasna karnację chcialam kupić b.tan o jaśniejszym odcieniu, jednak dostępny był tylko ten. Początkowo myslam, że efekt będzie zbyt mocny, ale naprawdę pozytywnie się zaskoczyłam :) Jest bardzo wydajny, przed weselem wysmarowalam siebie, mamę i dwie siostry, a gdy potrząsne teraz buteleczka nadal znajduje się w nim duża ilość produktu.

Mam nadzieję, że może którejś z was pomogłam :) Pamiętajcie, że najważniejsze to dobre przygotowanie ciała! I naprawdę polecam to rozwiązanie dla osób, które tak jak ja mają uczulenie na słońce.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Trzeba uważać.

To nie Vita Liberata. Niestety, pokuszona wspaniałymi opiniami kupiłam to internetowe objawienie. I niestety się rozczarowałam. Mam porównanie z samoopalaczem VL. Łączy je tylko forma pianki. Kolor jaki osiągamy za pomocą b.tan nie ma niestety oliwkowych tonów. Aplikacja nie jet tak łatwa jak w przypadku VL i bardzo łatwo o zacieki, szczególnie na stopach, bo kolor łapie mocno już od pierwszego użycia. Przeokropnie wchodzi w pory włosków i tworzy bardzo nieestetyczne kroki na nogach. Może gdybym wybrała piankę stopniowo opalającą miałabym lepsze wrażenia. No i zapach. Jest typowo samoopalaczowy. Śmierdzi. Nie jest prawdą, że nie ma zapachu. Niestety użyłam rękawicy od VL i szybciutko dokupię tę dedykowaną, może aplikacja będzie łatwiejsza. Mam mieszane uczucia. Zużyję ostrożnie, ale chyba nie kupię ponownie. Może jego białą wersję, która opala stopniowo. Żałuję, ze się na niego skusilam. Jedyny plus to fakt, iż jest to produkt wegański.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Fajny

Wydajny samoopalacz, nadaje ładny koloru skórze, polecam zostawić na całą noc aby efekt był widoczny. Jak każdy produkt opalający potrzebuje dobrego przygotowania skóry czyli peelingi i nawilżanie, polecam szczotkowanie skóry na sucho co pozwala równomierne pozbyć się opalenizny kiedy zaczyna schodzić. Aplikuje specjalnie do tego przeznaczoną rękawicą, dzięki temu nie ma żadnych smug, plam czy zacieków. Trzeba uważać ponieważ trochę brudzi ubrania kiedy jest na skórze, rano trzeba zmyć nałożoną piankę i można cieszyć się naturalnie wyglądającą opalenizną. Polecam, jeden z lepszych samoopalaczy jakie miałam.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mech ????

Samoopalacz ma swoje plusy i minusy.
Jednak plusy są niczym w porównaniu do minusów. Nie poleciłabym tej pianki samoopalajacej.
Pod czas pierwszych dni byłam zachwycona - opalenizna z wakacji ???? skóra była nawilżania regularnie, naturalnymi kosmetykami.
Po tygodniu opalenizna zaczęła schodzić i robić okropne plamy ☹️ Nie jest to efekt estetyczny.
Już wolę chodzić biała jak d.

1 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Samoopalacz B tan *!

Mega mega polecam ten samoopalacz !
Okolo dwoch lat kupowalam inne , probowalam i nic... Mimo tego ze nawilzalam skore przygotowywalam ja tak jak trzeba.. Peelingi , nawilzanie... Przed. Zawsz ale to zawsze mialam plamy albo zacieki... Nie wazne czy nakladalam rekawczka czy reka... Zawsze ale to zawsze plamy !
W tym roku stwierdzilam ze aa pojde na opalanie natryskowe. Z racji tego jaka wybuchla epidemia i kwarantanna nie poszlam wiec stwierdzilam ze nie wazna cena... Kupie jakiw dobry ale to naprawde dobry sapoopalacz... Znalazlam wlasnie dzieki waszym recenzja i wlasnie jest to B.tan ... Jest rewelacyjny nie ma denerwujacego zapachu ,pieknie kryje... Bez smug , plam... No jestem w szoku i baardzo polecam ! Naprawde jest rewelacyjny. Moj totalny ulubieniec kosmetyczny 2020 ! Polecam !

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

najlepszy

Testowałam różne samoopalacze, problem najczęściej pojawiał się po 3-4 użyciu, gdy opalenizna była już intensywna. Wtedy pojawiały się nieestetyczne zacieki. Samoopalacz B.tan rozczarował mnie po pierwszym użyciu, bo efekt był praktycznie niewidoczny, natomiast z każdym kolejnym użyciem było coraz lepiej.
A po 4 użyciu efekt jest taki o jaki mi chodziło. Intensywna, naturalna opalenizna, bez smrodu i bez zacieków. Nawet jeżeli przez przypadek zdarzy mi się gdzieś dać go za dużo, dzięki zielonej barwie, bardziej przypomina to siniak, niż zaciek po saamopalaczu.
Ja nie zmywam produktu po godzinie, śpię w nim całą noc. Nie zauważyłam, żeby cokolwiek pobrudził.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rozczarował mnie

Samoopalacz w formie pianki. Bardzo fajne opakowanie z pompeczką ułatwia aplikację. Zapach jest delikatniejszy niż w innych produktach tego typu, ale nie zgodzę się z tym, co pisze wiele osób, że nie ma go w cale. Po wyciśnięciu ukazuje się nam pianka w kolorze zielonkawym. Na skórze zmienia się w brązową.
Dodatkowo produkt jest przyjazny dla wegan.
Producent nakazuje nam pozostawienie pianki na godzinę, następnie ją zmyć i cieszyć się piękną opalenizną. Hmm? Pierwsze moje użycie właśnie tak wyglądało. Niestety trochę się rozczarowałam po prysznicu gdy nie zauważyłam żadnej różnicy na skórze. ???? Następną próbą kolejnego dnia było pozostawienie pianki na 2,5 godziny - tutaj już trochę lepiej (jakieś efekty były widoczne ale dalej bez szału). Pomyślałam,że najlepiej było by zostawić ją na pół dnia. Tutaj pojawia się problem bo skóra po aplikacji tej pianki wygląda jak brudna.
Poza tym produkt delikatnie brudzi ubrania, nie ma opcji położenia się np.na łóżko. Najlepiej ubrać spodenki i koszulkę których nie będzie nam w razie czego szkoda i iść coś porobić - oczywiście tak żeby się nie spocić.
Jest to mój pierwszy samoopalacz z tych trochę droższych (tak z średniej półki cenowej) i niestety ale nie skradł mojego serca.
Pewnie zużyje go do końca ale nie kupie ponownie.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Najlepszy samoopalacz

Skuszona gronem świetnych ocen bez wahania kupiłam produkt. Podczas aplikacji i po zmyciu byłam sceptycznie nastawiona do koloru myślałam, że będzie za jasny, że nie będzie nic widać, żałowałam, że nie kupiłam ciemniejszego, jednak tak jak w przypadku opalania natryskowego kolor intensywnieje przez 24h i docelowo wygląda przepięknie, lubię wyraźną opaleniznę, ten produkt taką daje, nie wygląda też przesadnie. Typowy zapach samoopalacza utrzymuje się na skórze przez pierwszy dzień po opalaniu.
Jestem przyzwyczajona do opalania natryskowego i bardzo zadowala mnie fakt, że:
- teraz mogę mieć taki sam (jak nie lepszy) efekt,
- w duuużo niższej cenie - produkt bardzo wydajny w ogóle nie widać zużycia,
-bez wychodzenia z domu,
-bez siedzenia 8 godzin w klejącym płynie,
-mogę w każdej chwili poprawić, jeśli zrobią się jakieś plamy,
- odcień ładny, jak z tropikalnych wakacji, nie wpada tak w pomarańcz jak inne,
- godzina na skórze to bardzo krótko, w porównaniu do natryskowego i jest to dla mnie duży plus, ( ja zostawiam 2 godziny)
-bardzo ważne - nie robią się zacieki, łatwa aplikacja z rękawicą,


jedyna "wada", to czas utrzymywania sie opalenizny w porównaniu do opalania natryskowego, teraz jestem 6 dzień po opalaniu i kolor zbladł szybciej niz przy natryskowym aczkolwiek dalej jest widoczony, nie jest to jednak problem kiedy w każdej chwili można nałożyć produkt w zaciszu domowym :)

moje rady:
- depilację i peeling trzeba zrobic 24 h przed opalaniem wtedy nie widać czarnych kropek i skóra nie jest podrażniona po nałożeniu produktu :)
- zabezpieczyć łokcie, kolana, paznokcie i kostki kremem,
- wysuszyć po nałożeniu, w razie dotknięcia się czegoś i zrobienia plam,
- zostawić dłużej niż godzinę, dla uzyskania intensywniejszej opalenizny,
- kolor staje się intensywniejszy przez kolejny dzień,
- twarz i dłonie można zmyć szybciej,

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

HIT!!!!

Info dla nadgorliwych- phenoxyethanol jest substancją konserwującą, która zapobiega rozwojowi drobnoustrojów i jest normalnie stosowany w preparatach w stężeniach do 1%, dlatego wypadałoby sprawdzić dobrze informacje zamiast pisać bzdury:)

Testowałam różne produkty samoopalające typu mgiełki czy balsamy, ale efekty nie były powalające bo albo kolor był kiepski, albo zostawały plamy, dlatego długo niczego nie używałam.
Jako, że zaczęłam chodzić na siłownię to chciałam nadać sobie trochę koloru ;)Czytałam opinie o produktach i ta pianka miała najwięcej pochlebnych, więc poszłam do Rossmana i kupiłam odcień medium(różowe napisy) wraz z rękawicą.
To jest po prostu HICIOR!!!!
Będę go kupowała do końca życia, bo w końcu mam efekt opalonej skóry bez działania słońca:)))

Przedstawię mój sposób na aplikację, dzięki której nie ma plam,zacieków:
1. Peeling (najlepiej kawowy lub solny)+ depilacja pach,bikini,nóg maszynką
2. Nałożenie balsamu nawilżającego, podwójnie na stopy,łokcie, dłonie
3. Nałożenie musu na rękawicę i WCIERANIE KOLISTYMI ruchami w skórę. Mocno, żeby nie został nadmiar produktu, potem lepiej dołożyć drugą warstwę, jak nałożyć od razu za dużo (testowałam ;) )
4. To co zostaje w rękawicy rozprowadzam na stopach i dłoniach.
5. Czekam chwilę, pianka szybko zastyga.Potem zakładam luźną piżamę i idę spać :) rano zmywam i cieszę się opalenizną.
6. Po aplikacji nie używam już wody!! Robię demakijaż,nakładam pielęgnację i myję zęby przed całą procedurą.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Złoto

Moj pierwszy tego typu produkt. Naprawdę super sprawa, dokupiłam też rękawicę do praawidłowej aplikacji. Ważne, żeby aplikować w dzień, przy lustrze i generalnie oglądać się. Pianka zostawia fajny zapach na skórze, trochę podobny do tego po solarium. Trzymam dłużej niż godzinę.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    14
    produktów

    8
    recenzji

    499
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    8
    recenzji

    376
    pochwał

    7,57

  3. 3

    1
    produktów

    10
    recenzji

    348
    pochwał

    7,14

Zobacz cały ranking