Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kallos, KJMN, Algae, Maska do włosów z algami

Kallos, KJMN, Algae, Maska do włosów z algami

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 1 000 ml
Cena 9,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Maska z aktywnym składnikiem - ekstrakt z alg, który przenika do włosa nawilżając, odżywiając i odbudowując zniszczone, martwe włosy. Zawartość oliwy nadaje włosom jedwabisty połysk.

Recenzje 128

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobra maska za małe pieniądze

Maskę kupiłam w Hebe. Prędzej miałam inne maski tej firmy. Z tym produktem nie było inaczej. Maska ma wiele zastosowań. Można codziennie stosować ją jako odżywka (do spłukania oczywiście) albo raz w tygodniu na całe włosy (trzymam ją około 20 minut). Oferty są widoczne od zaraz - włosy wydają się bardziej sypkie i nie są poplątane. Ja czasami dodaję do maski fioletowej płukanki jak chcę pozbyć się żółtych refleksów i przy tym nie zniszczyć włosów

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dobra

W mojej opinii najlepsza z Kallosów. Emolientowa i dociążająca, czuć to bardziej niż w Blueberry, a jednocześnie nawilżająca i bardziej odżywcza niż Color. Mimo to Kallos to Kallos, czyli efekty bardzo do siebie zbliżone - delikatna pielęgnacja na zasadzie "można rozczesać, ale to wszystko". Moja włosy mają silną tendencję do puszenia i żaden Kallos nie potrafi im sprostać, chociaż pierwsza lepsza maska z Loreala nie ma z tym problemu. Na plus delikatny zapach, jakby zielonej herbaty, nie tak denerwująco przesłodki jak reszta produktów na rynku. Mimo wszystko maska nic ciekawego z moimi włosami nie zrobiła, ani jako codzienna odżywka, ani jak maska-kompres. Włosy są po prostu okryte ochronną warstwą ułatwiającą rozczesanie, na tyle lekką żeby nie obciążała i nie przetłuszczała skalpu, co jednak mnie nie wystarcza.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Spoko maska, sprawdziła się głównie do olejowania włosów

Maski Kallos są znane chyba większości z nas. Powstało ich tyle, że aż dziwne, że to dopiero moje drugie spotkanie z marką. Znam dobrze maskę bananową i bardzo ją lubiłam. Tym razem postanowiłam wziąć inną - algową.

Zdecydowałam się na mniejsze opakowanie o pojemności 275ml i co prawda cenowo większe wersje wychodzą lepiej, to cóż mi po litrowej masce, która mogłaby się nie sprawdzić? W takich sytuacjach wolę małe opakowanie a w razie czego utopiłabym mniej pieniędzy za nieudany zakup. Na szczęście tak się nie stało, bo maskę polubiłam a jej koszt to dosłownie kilka złotych (5-6zł jak się nie mylę) a większa litrowa kosztuje około 10zł. Konsystencja jest gęsta niczym śmietana i nie spływa z rąk, kiedy wydobywa się ją ze środka, z kolei rozprowadzając na wilgotnych włosach robi się jakby rzadsza, co ułatwia aplikację. Zapach jest rzeczywiście algowy i kojarzy mi się z takim zielonym proszkiem, który dodaje się do jogurtu, aby uzupełnić żelazo w organizmie. Smak tego proszku jest podobny jak zapach - niezbyt smaczny, ale w przypadku maski nie jest zbyt intensywny i tylko lekko czuć go na włosach.

Maskę stosowałam 1-2 razy w tygodniu i małe opakowanie wystarczyło mi na jakieś 1,5 miesiąca. Muszę jednak zaznaczyć, że nakładałam od 3/4 długości aż po końce dość sporą ilość a moje włosy niebawem sięgną pasa. Do wydajności nie mogę się więc przyczepić a poza tym nawet nie lubię jak kosmetyk zalega mi pod prysznicem pół roku. Jeśli chodzi o działanie to zdarzało mi się aplikować maskę na około 10 minut po myciu, ale bardziej upodobałam ją sobie do zabiegu olejowania. Emulgowałam nią olej musztardowy i trzymałam na włosach dłużej, około 45-60 minut. Po umyciu włosy za każdym razem były przyjemnie lekkie, sypkie i nawilżone. Uwielbiam gładkość włosów po zabiegu olejowania a mam wrażenie, że ta maska dodatkowo ładnie domknęła włosy dając im ładny blask i estetyczny wygląd. Mam skłonności do przesuszonych końcówek i dość łatwo mi się rozdwajają a kosmetyk sprawił, że końce były super elastyczne i sprężyste, łatwo się układały, nie puszyły. Efekt utrzymuje się dłużej niż do kolejnego mycia, co mnie osobiście bardzo cieszy, każda z nas lubi, kiedy włosy wyglądają dobrze. Maska nie spowodowała swędzenia skóry głowy, nie podrażniła, nie uczuliła. Nie mam tak naprawdę do czego się przyczepić, ale jak wspomniałam wyżej - zapach nie każdemu może się spodobać. Niemniej polecam wypróbować na początek małe opakowanie a może stanie się Twoim hitem? ;-)

Moje włosy: średnioporowate, długie, ze skłonnością do przesuszonych i rozdwajających się końcówek.

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Moc alg

Bardzo przyjemna maska. Duże wydajne opakowanie, wystarcza na min 3 miesiące lub więcej, gdzie używana jest przez dwie osoby i na długie włosy. Efekt bardzo przyjemny, włosy są wyraźnie zdrowsze. Łatwo się rozczesują i nie plączą w ciągu dnia. Cena bardzo przyjemna ok 10 zł w drogerii w internecie jeszcze taniej, a często jest też na promocji. Jedyny minus w jej przypadku to zapach - nie przypadł mi on do gustu.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dosyć dobra?

Maska zakupiona w Hebe na promocji za niecałe 10 zł. Hmm nie wiem czy maska w tej cenie jest warta kupna. Jak można się domyślić składniki nie są rewelacyjne. Maska ma ładny delikatny zapach. Jest białego koloru. Dosyć lejąca konsystencja. Nakładałam jej dosyć dużo na włosy, ponieważ potrzebowały odżywienia. Nie jestem jakoś bardzo zadowolona z tej maski. Przy używaniu jej z szamponami chemicznymi nie widziałam zbytnio różnicy na włosach. Gdy zaczęłam używać szampony z naturalnym składem wtedy zauważyłam różnice w włosach. Może to być właśnie zaletą tych szamponów, a nie maski. Chyba, że składniki z maski lepiej dotarły do moich włosów właśnie dzięki działaniu oczyszczającym tych szamponów. Do rozczesania włosów i tak musiałam spryskać je dodatkową odżywką. Także maska jest u mnie pod wielkim znakiem zapytania. Fakt jest taki, że na bardzo długo wystarczyła. I raczej nie uszkodziła mi włosów. Po prostu była. Nie nadawała zapachu włosom. Znikał wraz z jej spłukaniem. Po wysuszeniu włosów nie wyglądają jakoś mega ładnie. Słabo się układają.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nawilżenie dla włosów

Kallosy to moje ulubione maski do włosów. Za każdym razem gdy je kupuje wybieram inny rodzaj . Każdy jest inny i każdy jest z nich jest wyjątkowy.

Ten kallos wyróżnia się dużą zawartością aloesu. Zauważyłam, że znakomicie nawilża włosy. Są po nim takie lekkie w dotyku i wyglądają zdrowo

Za plus na pewno pojemność i cena

Zapach może nie spodobać się każdemu . Pachnie trochę jak taki detergent albo proszek . Mi to nie przeszkadza.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Lepsza niż szampon z tej serii...

Jestem posiadaczką włosów długich, przetłuszczających się oraz o suchych końcach.

Do zakupu tej maski zachęciło mnie duze opakowanie o pojemności 1000ml i niewielka cena produktu. Szata graficzna maski jest miętowa i bardzo dobrze się prezentuje.

Zadaniem maski jest nawilżanie włosów.

Nie bardzo przypadł mi do gustu zapach tej maski, podobnie jak w przypadku szamponu jest on dla mnie bardzo mydalny.

Konsystencja maski jest biała, gęsta, dobrze rozprowadza się na włosach i skórze głowy. Spłukiwanie jej z włosów nie sprawia problemu.

Włosy po zastosowaniu są gładkie, nie puszą się. Ładnie się układają, mniej plączą oraz świetnie rozczesują.
Maska nie obciąża włosów, nie zwiększa ich przetłuszczania.
Nie zauważyłam żadnego efektu nawilżenia i regenerującji.
Jednak jako codzienniak w moim przypadku ta maska sprawdza się świetnie.
Kosmetyk nie uczulił ani nie podrażnił mojej skory głowy.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Zmiękcza, uelastycznia włosy nie tworząc strąków

Od wielu lat stosuję odżywki Kallos. Co jakiś czas kupuję wersję inną od obecnie używanej i w lipcu 2019 roku zdecydowałam się na zakup tej wersji Kallos. Opakowanie takie jak wszystkich odżywek, jestem już do niego przyzwyczajona, nie do końca poręczne, ale do zniesienia. Konsystencja jak wszystkich Kallosów, galaretowata, barwy białej. Nie mogę się doczekać, aż zużyję obecną odżywkę i ponownie kupię tę wersję;) Ale najlepsze w tej wersji odżywki są jej właściwości, tj.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Dobra do mycia

Oceniam maskę w kontekście użycia jej do mycia włosów czy emulgowania oleju, po poleceniu jednej z youtuberek. W tej roli sprawdza się bardzo dobrze, bo ma wysoko w składzie substancje myjące i ogólnie nie zawiera silikonów czy masy olejków. Po olejowaniu wystarczy, że umyję nią włosy 3 razy plus szampon na skalp i po oleju ani śladu :) oczywiście plus odżywka gdyż samo umycie mi nie wystarczy. Uważam że ta maska nie ma wybitnie nawilżającego działania, mimo iż jest humektantem. Używałam jej jako maskę pod czepek i nie zwaliła mnie z nóg. Po prostu nie jest to bogata maska więc nie ma co wymagać nie wiadomo jakiego działania.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Najlepsza z kallosa

Używałam dużo masek z kallosa i ta najbardziej spasowała moim włosom. Nie było efektu wow, ale włosy stały się nawilżone, lekkie, nie elektryzują się, łatwo się rozczesują i nie plączą się choć wcześniej miałam z tym problem. Maska jest łatwo dostępna w drogeriach. Cena niska jak na tak wydajne opakowanie. Dostępna w mniejszej i większej wersji . Maska ma dziwny zapach.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jeden z gorszych Kallosów

Nie lubię tego Kallosa. Byłam ciekawa tego składu, nigdy nie miałam do czynienia z algami w odżywkach do włosów, więc kupiłam mimo tego, że zapach nie jest w moim guście. Działanie mocno średnie, włosy nie wyglądają za dobrze, tuningowanie olejem nie pomogło za wiele. Mam wrażenie, że obciąża włosy, a mimo to nie wygładza, to chyba taki dziwny typ ciężkiej, źle spłukującej
się maski. Generalnie już przy nakładaniu po konsystencji widziałam, że nie będzie ciekawie :D Nie wykorzystywałam do olejowania, więc nie wiem, jak się sprawdza. Raczej to przygoda na jeden raz, biorąc pod uwagę pojemność - trochę za długa.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jest ok

Ogólnie maski kallos są dla mnie mega słabe. Skład nie powala. Oprócz ceny i wielkiej pojemności, żadnych plusów szczególnych nie widzę. Są o wiele lepsze maski, warte uwagi.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    28
    recenzji

    789
    pochwał

    10,00

  2. 2

    33
    produktów

    149
    recenzji

    355
    pochwał

    9,33

  3. 3

    19
    produktów

    23
    recenzji

    651
    pochwał

    8,31

Zobacz cały ranking