klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Makijaż

Najlepsze samoopalacze w piance do ciała [RANKING]

Te produkty szybko nadadzą skórze naturalny kolor opalenizny bez wychodzenia z domu. W dodatku są łatwe w użyciu, wydajne i w niskich cenach.
Laura Osakowicz
maj 07, 2020

Samoopalacze w piance odmieniły nasze podejście do sztucznej opalenizny. Wcześniej samoopalacze kojarzyły się raczej z trudnymi do aplikacji emulsjami i kremami. Jeśli jednak już znalazłyśmy produkt, który miał formę brązującej pianki, okazywał się być bardzo drogi i trudno dostępny. Na szczęście teraz samoopalacze w piance kupimy w każdej drogerii, a za wybrane przez nas produkty nie zapłacimy więcej niż 50 zł. Na jakie warto zwrócić uwagę?

Zobacz także: Jak poprawnie nakładać samoopalacz?

Jak prawidłowo nakładać samoopalacz?

Samoopalacz St. Moriz, Tanning Mousse - opinie

Samoopalacz St. Moriz już samą nazwą przypomina kultowy mus brązujący St. Tropez, jest jednak sporo tańszy - zapłacimy za niego od 20 do maksymalnie 40 złotych za 200 ml butelkę. Mus dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych - Medium i Dark. Jest łatwy w aplikacji, ponieważ tak jak większość pianek tego typu, posiada wstępny kolor. Najlepiej aplikuje się go z pomocą specjalnej rękawicy. Wtedy pianka nie spływa i jest wydajniejsza - już 2-3 pompki wystarczą, aby pokryć samoopalaczem całe nogi. St. Moriz ma w sobie zielone pigmenty, dzięki czemu nie nadaje skórze pomarańczowego odcienia. Nie ma także mocnego zapachu, typowego dla samoopalaczy z niższej półki. Jest wydajny i dość trwały, jak na tak niską cenę. Opalenizna utrzymuje się bez zarzutu około tygodnia.

samoopalacze w piance

Źródło: materiały prasowe

Zawsze stosowałam balsamy brązujące oraz samoopalacze. Nie lubię solarium ani opalać się wiec muszę szukać opalenizny gdzieś indziej. Balsamy są zazwyczaj śmierdzące i efekt jest mało zadowalający. Samoopalacze, które są świetne niestety kosztują dużo. Fajna alternatywą jest Sr. Moriz. Cena jest bardzo atrakcyjna, każdy może sobie na niego pozwolić. (...) Fajnie się rozprowadza i nie jest tłusta. Szybko aplikujemy i nie musimy czekać, aż się wchłonie. Jest brązowego koloru, wiec widać gdzie i w jakiej ilości się nakłada. A to jest duży plus, bo nie zrobimy sobie smug. Ja jestem bladziochem i mam kolor medium. Jest idealny, to kolor letniej opalenizny. Nie ma pomarańczki w kolorze. Kolejna rzecz - zapach. Jest delikatny po nałożeniu już go nie czuć - recenzuje BeautyP

Eveline, Brazilian Body, Ekspresowa pianka brązująca do ciała - opinie

W tym roku do lubianej przez Wizażanki serii Eveline, Brazilian Body dołączyła ekspresowa pianka brązująca. Pianka pozwala na uzyskanie głębokiego, ciemnego koloru opalenizny już przy pierwszej aplikacji, i to w zaledwie 5 godzin od nałożenia. Pianka ma przyjemny, słodki zapach, a brązowy kolor wstępny zdecydowanie ułatwia aplikację. Samoopalacz dostępny jest w jednej wersji kolorystycznej, ale wraz z rozwijaniem się koloru na skórze, dostosowuje się on do jej naturalnego odcienia. Pianka wzbogacona została o witaminę E i wodę aloesową, dzięki czemu nie wysusza skóry. Za 150 ml tego produktu zapłacimy około 25 zł. W dodatku piankę Eveline, Brazilian Body kupimy w każdym Rossmannie. 

samoopalacze w piance

Źródło: materiały prasowe

Nigdy nie używałam produktów brązujących, bo bałam się plam i zacieków. Dlatego chętnie wypróbowałam ten produkt i przełamałam swoje wątpliwości :)
Używałam go na rękach i nogach i efekt był zachwycający! Produkt jest świetny! Idealny dla osób rozpoczynających swoją przygodę z samoopalaczami. Bezproblemowo się rozprowadza (nawet dla amatorów), nie zostawia smug i zacieków, szybko się wchłania. Pięknie pachnie, a skóra po użyciu jest gładka i nawilżona. Fajne jest również to, że pianka zakryła moje drobne niedoskonałości na nogach. Wygląda bardzo naturalnie i utrzymuje się na skórze (przynajmniej mojej) ok. 6 dni - kasia6713

Bielenda, Magic Bronze, Brązująca pianka do ciała - opinie

Pianka brązująca Bielenda, Magic Bronze to jeden z najłatwiej dostępnych tego typu kosmetyków na rynku. Również posiada ułatwiający aplikację na skórę wstępny, brązowy kolor oraz poręczny atomizer. Opalenizna widoczna jest już po zastosowaniu, a efekt wzmacnia się przez 3 do 5 godzin. Lekka pianka minimalizuje ryzyko smug i zacieków, nawet jeśli nie mamy wprawy w nakładaniu samoopalaczy. W dodatku produkt błyskawicznie się wchłania i pielęgnuje skórę. Kolor opalenizny bez kłopotu dopasujemy pod siebie, dostępne kolory to jasny i śniady. Jako wady produktu Wizażanki wskazują jego typowy dla samoopalaczy zapach. Za Magic Bronze zapłacimy w Rossmannie 21,99 zł. 

samoopalacze w piance

Źródło: materiały prasowe

Testowałam produkt w wersji dark i wersji jaśniejszej. Z obu jestem zadowolona. Pianka nakłada się równomiernie, po utlenianiu pachnie jak typowy samoopalacz, ale nie tak intensywnie jak niektóre produkty w kremie. Nie robi smug, ja nakładam piankę ręką i nie zauważyłam brzydkich plam. Trwałość standardowa. Po tygodniu kolor schodzi, ale nie zostawia tzw 'placków'. Z dostępnością produktu nie ma problemu, jest w każdym Rossmannie i innych drogeriach. Podsumowując, bardzo dobry produkt - sara944

B.Tan, I Want The Darkest Possible - opinie

Pianka brązująca B.Tan daje jakość opalenizny, jak z najwyższej półki, mimo że jest tylko trochę droższa od poprzednich samoopalaczy w piance. Jej regularna cena to 65 zł, ale bardzo często można kupić ją na promocji w Rossmannie za 50 zł. Wersja I Want The Darkest Possible jest naprawdę ekspresowa - nadaje głęboki brązowy kolor już w godzinę po aplikacji. Co więcej, skóra po niej nie lepi się, a mus nie pozostawia smug. To prawdopodobnie też najciemniejsza opalenizna z butelki, jaką możemy uzyskać z pomocą drogeryjnego produktu. W dodatku, kolor B.Tan utrzymuje się bez zarzutu bez około tydzień. 

samoopalacze w piance

Źródło: materiały prasowe

Skuszona gronem świetnych ocen bez wahania kupiłam produkt. Podczas aplikacji i po zmyciu byłam sceptycznie nastawiona do koloru myślałam, że będzie za jasny, że nie będzie nic widać, żałowałam, że nie kupiłam ciemniejszego, jednak tak jak w przypadku opalania natryskowego kolor intensywnieje przez 24h i docelowo wygląda przepięknie.  Lubię wyraźną opaleniznę, ten produkt taką daje, nie wygląda też przesadnie. Typowy zapach samoopalacza utrzymuje się na skórze przez pierwszy dzień po opalaniu. Jestem przyzwyczajona do opalania natryskowego i bardzo zadowala mnie fakt, że teraz mogę mieć taki sam (jak nie lepszy) efekt, w duuużo niższej cenie - produkt bardzo wydajny w ogóle nie widać zużycia. Bez wychodzenia z domu, bez siedzenia 8 godzin w klejącym płynie, mogę w każdej chwili poprawić, jeśli zrobią się jakieś plamy -julkachmurka

Zobacz także: Rękawica do samoopalacza - jak używać i która z nich jest najlepsza?

Źródło zdjęcia głównego: Pinterest

Komentarze
Fotolia
Pielęgnacja Samoopalacze i balsamy brązujące – jakie produkty warto kupić?
W sytuacji, gdy solarium omijamy szerokim łukiem, a na opalanie się na słońcu pogoda nadal nie pozwala najlepszym sposobem na uzyskanie pięknej opalenizny są samoopalacze i kremy brązujące. Jakie produkty zapewnią najpiękniejszą opaleniznę?

Samoopalacz to jeden z tych kosmetyków, który w większości z nas natychmiast budzi strach i obawę przed pierwszym użyciem. Faktycznie, niezwykle łatwo jest zrobić sobie nim krzywdę – czy to w postaci plam lub smug na skórze, czy też zbyt ciemnego lub (o zgrozo!) pomarańczowego koloru na skórze. Ale tego rodzaju skutki uboczne pojawiają się tylko wtedy, kiedy sięgniemy po produkt złej jakości lub popełnimy błędy podczas jego aplikacji . Jak nakładać samoopalacz? Pamiętajmy o tym, że przed nałożeniem samoopalacza konieczne jest wykonanie peelingu całego ciała (najlepiej dzień przed aplikacją), a następnie nawilżenie skóry. Samo nakładanie produktu wymaga z kolei dużej precyzji i dokładności. Możemy wykorzystać do tego specjalną rękawicę do aplikacji samoopalacza , która pomoże równomiernie rozprowadzić produkt. Zobacz także: Jak nawilżyć skórę od wewnątrz? Samoopalacz czy krem brązujący? Dobrą alternatywną dla samoopalaczy są oczywiście balsamy brązujące , które stopniowo barwią skórę, dzięki czemu możemy łatwiej kontrolować stopień pojawiającej się opalenizny. Są one także dobrym rozwiązaniem dla osób posiadających suchą skórę – większość samoopalaczy lekko wysusza skórę, dlatego też w takim przypadku balsam brązujący będzie lepszą opcją. Najlepsze samoopalacze i kremy brązujące - Ranking Wybór dobrej jakości samoopalacza lub balsamu brązującego to pierwszy krok do sukcesu, czyli pięknej i zdrowo wyglądającej opalenizny. Warto sięgać po sprawdzone produkty, które nie zaskoczą nas niemiłą niespodzianką w postaci smug czy nienaturalnego koloru. Oto kilka najlepszych produktów z kategorii, które gwarantują piękną opaleniznę: 1. Perfecta I Love Bronze – Olejkowy balsam do ciała stopniowo brązujący – 13 zł, recenzja TUTAJ Jeden z najlepszych balsamów drogeryjnych. Jest ceniony ze względu...

Przeczytaj
St. Tropez Kate Moss
materiały PR
Pielęgnacja Błyskawiczna opalenizna
Kochasz lekko opaloną skórę? My też! Jules Heptonstall, ekspert marki St. Tropez, który o samoopalaczach wie wszystko, zdradza nam jak szybko uzyskać piękną i naturalnie wyglądającą opaleniznę.
Magdalena Borucińska
czerwiec 26, 2014

Jak przygotować skórę do samoopalacza? Zacznij od odpowiedniego przygotowania skóry . Dzień wcześniej zrób dokładny peeling całego ciała . - Przed aplikacją produktów samoopalających nie należy używać balsamów nawilżających przez 24 godziny, ponieważ działają jako bariera chroniąca przed opalenizną – mówi Jules Heptonstall. Przed nałożeniem samoopalacza nałóż odrobinę balsamu nawilżającego na miejsca, które są najbardziej wysuszone: nadgarstki, łokcie, kolana i kostki. Jak nałożyć samoopalacz? Użyj specjalnej rękawicy, która pozwala na równomierną aplikację i zabezpiecza przed zabrudzeniem dłoni. Polecamy produkty, które mają dodatek barwnika, dzięki któremu wiadomo, gdzie nałożyłaś samoopalacz. Najłatwiejsza w aplikacji jest pianka, a spraye polecamy do używania na trudno dostępne miejsca np. plecy. Jak zaaplikować samoopalacz? twarz: użyj gąbek kosmetycznych. Rozpocznij od policzków, następnie rozprowadzając produkt w stronę uszu, brody i szyi. Jeśli masz jasne włosy, to przed aplikacją produktu na czole, wmasuj odrobinę balsamu nawilżającego tuż przy linii włosów. ciało: wmasuj dokładnie produkt w skórę pionowymi, a nie okrężnymi ruchami. Pamiętaj, by takie miejsca jak łokcie, kolana i stopy delikatnie musnąć samoopalaczem. Przy pomocy chusteczek nawilżających usuń produkt z paznokci oraz wewnętrznych stron dłoni i nadgarstków. Uwaga! Zanim się ubierzesz, odczekaj 1 minutę, aż produkt całkowicie się wchłonie w skórę. Samoopalacze do twarzy i ciała: 1) Rękawica do nakładania samoopalacza Vita Liberata, 25zł; 2) Samoopalająca mgiełka do ciała Sun Zone Oriflame, 29,90zł; 3) Samoopalacz do twarzy Soraya, 12zł; 4) Pianka brązująca St. Tropez, 102zł; 5)  Spray samoopalający do twarzy i ciała Sun Minute Payot, 112zł ; 6) Jedwabisty balsam samoopalający do ciała Nuxe, 86zł;...

Przeczytaj
wpadka po opalaniu natryskowym
Pielęgnacja Nie chcesz straszyć sztuczną opalenizną? Zobacz, co się przytrafiło tej dziewczynie
Solarium, samoopalacze, opalanie natryskowe, to teraz najgorętszy temat. Wiele kobiet chce mieć piękną opaleniznę jak najszybciej. Niestety, wystarczy jeden błąd i złota opalenizna zamienia się maskę upiora...
Agnieszka Pulikowska
kwiecień 30, 2018

Jeżeli decydujemy się na opalanie natryskowe, należy pamiętać o kilku złotych zasadach. Przede wszystkim wcześniej należy dokładnie złuszczyć martwy naskórek za pomocą peelingu, dbać o nawilżenie skóry. I jeszcze jedno - po zaaplikowaniu preparatu nie wolno płakać! Szczególnie ostatnia uwaga może niektórych mocno śmieszyć, ale skutki jej nieprzestrzegania mogą być naprawdę... opłakane. Polecamy:   Aktywny węgiel: zapewnia piękną cerę, zęby i włosy oraz usuwa toksyny z organizmu Smugi na twarzy po opalaniu natryskowym Jedna z nastolatek, Alex opublikowała na Twitterze zdjęcie, na którym dzieli się swoimi ostatnimi doświadczeniami ze sztucznym opalaniem. Widzimy na nim wyraźne smugi na twarzy dziewczyny, które przypominają te, które w Halloween sobie specjalnie dorysowujemy, aby wyglądać bardziej upiornie.  Okazało się, że po opalaniu natryskowym, dziewczyna się... rozpłakała. Łzy sprawiły, że na buzi powstały zacieki: od oczu, przez policzki aż do samą szyję. i've always been told not to cry after a spray tan pic.twitter.com/hCFIwRchd4 — alex (@alexvinklarek) 25 kwietnia 2018 Nie skończyło się na jednym tweecie. Alex udokumentowała również, jak jej twarz wyglądała następnego dnia. Smugi się zmniejszyły, ale tylko nieznacznie.  pic.twitter.com/hbV44sTCcI — alex (@alexvinklarek) 26 kwietnia 2018 Dziewczyna nie była jedyną osobą, której przydarzył się podobny wypadek ze sztuczną opalenizną. Pod jej pierwszym postem na Twitterze wiele osób zaczęło umieszczać swoje zdjęcia ze smugami po opalaniu. Jak widać, zdarza się to naprawdę często. Jeżeli więc widząc te zdjęcia zastanawiacie się, czy na pewno warto zdecydować się na np. opalanie natryskowe, to polecamy wam wątek na forum, który jest poświęcony tej metodzie opalania:  Opalanie natryskowe- czy warto? Jak usunąć smugi po samoopalaczu? Spokojnie, nie jest to...

Przeczytaj
Styl życia Julia Wieniawa przesadziła ze sztucznym opalaniem?
Julia Wieniawa podczas przygotowań do sesji zdjęciowej pochwaliła się nową opalenizną. Coś poszło nie tak...
Laura Osakowicz
lipiec 08, 2019

Julia Wieniawa to najbardziej rozchwytywana dwudziestolatka w Polsce. Nic dziwnego, że stara się jak najlepiej zadbać o swój wygląd. Tym razem jednak zaliczyła wpadkę... Wiadomo, że równomierna opalenizna to piękna ozdoba ciała, ale niestety łatwo z nią przesadzić. Wpadki grożą nam szczególnie w przypadku samodzielnego stosowania samoopalacza , ale jak widać, mogą się one przydarzyć także podczas zabiegu opalania natryskowego, czego doświadczyła Julia Wieniawa. Sztuczna opalenizna Juli Wieniawy  Aktorka wielokrotnie przyznawała, że nie ma czasu na regularne opalanie, więc aby utrzymać złoty odcień często  poddaje się zabiegowi natryskowego opalania skóry . W jego trakcie rozpylana jest opalająca pianka o dobranym do naturalnego odcieniu oraz wybranej intensywności. Następnie barwnik aktywuje się na skórze przez kilka godzin. Tym razem Julia podczas zabiegu poprosiła o ciemniejszy niż zwykle kolor . Nie kryła zdziwienia, gdy wstała rano z naprawdę ciemną opalenizną. Efektem podzieliła się ze swoimi obserwatorami na InstaStories: Źródło: Instagram Intensywność opalenizny widać szczególnie, gdy  Julia przyłożyła dłoń do twarzy – różnica jest ogromna.  Na szczęście opalanie natryskowe daje gwarancję równomiernego rozłożenia koloru i opaleniznę bez plam. Wystarczy kilka pryszniców i skóra Wieniawy wróci do bardziej naturalnego odcienia. Zobacz także:  Szybki i tani sposób na opaleniznę - ten produkt z każdego kosmetyku zrobi samoopalacz! Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Julia Wieniawa-Narkiewicz (@juliawieniawa) Cze 12, 2019 o 4:09 PDT Zdarzyła się wam kiedyś podoba wpadka? Źródła zdjęcia głównego:  Instagram

Przeczytaj