Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

La-Le, Masło kawowe pod oczy

La-Le, Masło kawowe pod oczy

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Zobacz oferty

polenatury.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

REKLAMA
Kategoria
Marka
Pojemność 60 ml
Cena 25,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Masło kawowe jest naturalnym produktem zawierającym wspaniały olej z ziaren zielonej kawy. Ma działanie osłaniające i ochronne na skórę – tworzy na jej powierzchni warstwę zapobiegającą odparowaniu wody z naskórka.
Wzmacnia odporność skóry, równoważy jej nawilżenie.
Oprócz działania regenerującego i nawilżającego, niweluje opuchliznę wokół oczu - tzw "worki" oraz redukuje zmarszczki.

Zapachem przywodzi świeżo mieloną kawę.

Składniki

  • Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter,
  • Coffea Arabica (Green Coffee) Seed Oil,
  • Coffea Arabica Seed Oil,
  • Parfum
Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 59

Dokładamy starań, aby recenzje zamieszczone w katalogu były rzetelne i wiarygodne. Przed dodaniem recenzji każdy/a użytkownik/czka musi podać informację, jak długo stosował/a recenzowany produkt oraz gdzie go nabył/a.

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

tłusty tłuszcz

Poza tym, że ładnie pachnie, niewiele na innych zalet. Używałam na noc, jako emolient domykający po serum pod oczy. Z racji składu robi nic (poza natłuszczaniem). Ma upiorną konsystencję twardej tłustej grudy. Nie sposób go zużyć do końca w terminie ważności.

Z plusów- wspomniany kawowy zapach poprawiający humor i szklany słoik. Oraz to, że nigdy mnie nie podrażnił.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Sama nie wiem...

Masło kawowe. Faktycznie: konsystencja tłustego masełka plus piękny zapach kawy. Szklane, ciemne opakowanie, trzeba dłubać palcem, nie jest to jakiś problem. Działanie? No właśnie. Masełko jest tłuste, jak już powiedziałam. Pomimo tego spokojnie nadaje się pod makijaż. Korektor, puder, bardzo ładnie na nim wyglądają. Nawilżenie? No jakieś jest. Czasami jak nakładam na noc to budzę się rano i skóra pod oczami jest pięknie nawilżona i jeszcze jakby trochę tłusta. Czasami jednak rano nie ma po nim śladu, skóra dalej jest nawilżona ale jakoś mniej. Może to kwestia ilości, może to kwestia dnia ale mam wrażenie, że działa raz bardziej, raz mniej. Do tego włazi w oczy, pierwsze aplikacje to był horror, pomimo tego, że teraz nakładam względnie daleko od oka, rzęs to i tak się skubaniec dostaje do oka, bardzo mnie to drażni. Kupiłam od razu wielkie opakowanie, ale to nie problem, używam czasami na twarz czy w okolice nosa jak mam katar. Być może w połączeniu z jakimś kremem byłoby lepsze.
Ostatecznie nie jest to zły produkt, absolutnie. Używam go i zużyję pewnie do końca. Natomiast raczej do niego nie wrócę, na pewno nie jako krem pod oczy. Ale uważam, że stosunek ceny do ilości i jakości jest w porządku i mimo to masełko warte jest wypróbowania.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kawa dla oczu!

Masełko to kupiłam po wielu poleceniach na wizażu. I zdecydowanie się nie zawiodłam.

Zacznę od tego, co dla niego najbardziej charakterystyczne - zapachu. Jest to piękny, intensywny zapach kawy, który czuć jeszcze długo po nałożeniu produktu na skórę. ☕

Konsystencja produktu, jak sama nazwa wskazuje, przypomina masło. W opanowaniu jest stała, ale po kontakcie ze skórą szybko się rozpuszcza, dzięki czemu produkt przyjemnie się rozprowadza.

A jak działanie? U mnie produkt zmniejsza opuchliznę pod oczami. I rzecz jasna świetnie nawilża skórę w tych okolicach. Według producenta ma on też za zadanie opóźniać oznaki starzenia.

Produkt jest bardzo wydajny, mały słoiczek wystarczy w zupełności na parę miesięcy codziennego stosowania.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Super nawilża, ale...

Opakowanie to słoiczek, który jest mało higieniczny. Zapach :prawdziwej kawy, utrzymuje się jednak długo i męczy mimo, że kawę uwielbiam. Konsytencja jak nazwa wskazuje jest masełkowata, topi się pod wpływem ciepła dłoni. Skład to głównie masło shea. Naturalny, nie uczulił i nie podrażnił okolicy powiek. Pojemność: kupiłam 30 ml i starczy na bardzo długo. Produkt jest mega wydajny. Sądzę, że nie zużyje go w rekomendowane 6.miesięcy. Działanie produktu polega na natłuszczeniu i nawilżeniu. Niestety krem nadaje się tylko na noc gdyż makijaż na nim spłynie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wydajne + piekny zapach

Bardzo dobre maslo. Mi bardzo pomoglo na wory pod oczami, a poza tym pieknie pachnie i jest bardzo wydajne. Balam sie troche, ze bedzie uczulac, na szczescie nic takiego nie mialo miejsca.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kosmetyk pod oczy ale zapach obłędnie powala

Kosmetyk pod oczy super. Mam mega cienie i wiadomo, że tylko cud mógłby mi je zlikwidować. Ale ... masełko fajnie je rozjaśnia przy dłuższym stosowaniu wydobywa naturalne glow skóry. Konsystencja jest zbita twarda ale odrobinka wystarczy pod wpływem ciepła topi się w palcach i pyk pod oczko. Dla mnie obłędnie zapach jestem ogromną fanką kawy i ten zapach mnie koi, jakoś wpływa relaksująco. Dla mnie 30 ml jest wystarczające w tej cenie bo okres użytkowania jest mega dlugiii tzn. Jest to produkt mega bardzo wydajny. Tak jak producent pisze produkt aplikujemy na noc ! Ma cięższatreściwą konsystencje I pod makijaż wątpliwe jest jego stosowanie ja nie próbowałam. Ja ten produkt polecam .

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Rozczarowanie

Masło kupiłam pokładając w nim duże nadzieje, jednak męczyłam je, męczyłam, aż w końcu uznałam, że stoi już trochę zbyt długo otwarty i zużyłam resztę jako olej do włosów. Plusem jest dobry skład, ale co z tego. Niestety produkt jest strasznie irytujący przez swoją zbitą konsystencję, ciężko je rozpuścić, a lekkie ocieplanie w palcach jest dobre tylko w teorii. Ciągle miałam z tym problem i brak cierpliwości, w końcu zamiast delikatnie wklepać krem pod oczy, to naciągałam skórę jeżdżąc na wpół masłowatą grudką po niej. Nigdy więcej. Przez swoje właściwości oczywiście ciężko go stosować rano, raczej jest to produkt na noc, a pod makijaż powinniśmy mieć coś mniej tłustego. Nie zauważyłam żadnej redukcji opuchlizny, a mam skłonność ku temu, zmarszczek też nie spłyca. Potem gdzieś przeczytałam, że generalnie lepiej tym tłustym masełkiem domykać inny krem, żeby samo w sobie nas nie przesuszyło, co w ogóle kłóci się z obietnicami producenta. Jeżeli tak jest rzeczywiście, to taka informacja zdecydowanie powinna pojawić się na opakowaniu. Z plusów, które tu niewiele ratują i tak, masło ma piękny i intensywny zapach, niską cenę, ogromną wydajność i dość szerokie zastosowanie - słyszałam, ze niektórzy traktują nim np. łokcie.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Niekończąca się historia

Trafiłam na nie tylko i wyłącznie dlatego,że o pomoc w zużyciu poprosiła mnie moja mama, która w początkowej fazie używania kładła go na noc pod oczy,ale straciła do niego cierpliwość bo nie przynosił efektów oprócz odżywienia skóry a liczyła na zmniejszanie opuchnięć i sińcy pod oczami.

Nie nastawiałam się na to,że jakoś szczególnie mnie zachwyci,bo markę znam dzięki kawowemu roll-onowi pod oczy,który uzupełnial moja pielęgnacje,miał wygodną formę,ale jako remedium na opuchnięcia nie do końca się sprawdzał. Tu sprawa ma się podobnie.

Na pewno jest ekstra wydajny,mocno odżywczy,zapach kawy pobudza,jest przyjemny,chce się niuchac.

Po miesiącu mama zużyła może z 1/5 opakowania,mi lepiej nie poszło,bo to bardzo wydajny kosmetyk i żeby rzeczywiście go zużyć musiałam znaleźć na niego inny sposób,w końcu jego ważność wieczna nie będzie.Mama z resztą też zaczęła go używać pod koniec w inny sposób.

Co do działania na skórę pod oczami. Na pewno mocno ją odżywia,jest to olejowy skład,warto pod użyć coś nawilżającego, co by nie dopuścić do przesuszenia olejami,bo coś jednak osłaniać muszą,a skóra pod oczami bywa sucha,jak moja,zgodnie z zasadą jak emolient na włosach.

Co do działania na podpuchnięcia,no nie jest jakieś wyjątkowe, odrobinę zmniejsza,z większymi sobie nie poradzi,nie jest to dla mnie efekt jakiego oczekuje. Cienie miewam rzadko,ale jak już to nieznacznie je zmniejsza.

Sprawdza się za to jako natłuszczacz do dłoni, łokci,pięt,ust,jego zapach uprzyjemnia stosowanie.

Do mojej skóry twarzy raczej nie,jest mieszana, a olej z ziaren kawy jest dość ciężki.

Jak już wspominałam w recenzji roll on tej marki,w moim przypadku kofeina pod oczy sprawdza się raczej w żelu,oleje wnikają dłużej,często się osadzają, jednak to wnikanie w ostateczności może być mniejsze, na pewno tak to działa u mnie.

Gdybym miała wybierać co lepsze pod oczy,to jednak roll on,jest lżejszy,ale nadal olejowy.
Masło kawowe pod oczy raczej trudno aplikować pod makijaż, jest to raczej produkt na noc.

Wydajne,atrakcyjna cena do wydajności, dobry skład(głównie oleje i kofeina). Zakupiony online.

Zapakowany w szklany słoiczek,co przy końcu trochę utrudnia aplikację,jest też mniej higieniczne,ale na tą konsystencje konieczne.

Ma u mnie 4,to nie jest zły kosmetyk,niekoniecznie spełnia dla mnie swoją podstawową funkcję,ale na pewno jest mocno odżywczy.

Gdybym miała używać go sama i tylko pod oczy,szacuje czas zużycia na minimum pół roku.

Raczej nie wrócę,nie jest dla mnie,pod oczy wolę coś w formie kremu,żelu plus warstwa okluzyjna,ale z innych olei i produktów.

Do pielęgnacji szczególnie suchych partii skóry preferuje raczej Sylveco z betuliną i nagietkiem, czyste masło shea, lanolinę,masć z witaminą A,na partie ciała skłonne do naczynek i podrażnień olej z marakui, to bardziej ekonomiczne rozwiązania. Do włosów również stosuje inne oleje.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Tylko i wyłącznie na noc

Masełko kupiłam zachęcona pozytywnymi opiniami na wizażu. Produkt w opakowaniu jest twardy i zbity jednak pod wpływem ciepła palców zmienia się w olejek. Nałożony pod oczy nie wchłania się i okropnie się świeci podkreślając wszystko to co niedoskonałe. O makijażu w tej okolicy nawet nie ma mowy. Nakładany na noc nie robi krzywdy. Rano skóra nie jest sucha ale też nie zauważyłam żadnej poprawy wizualnej. Masełko jest bardzo, bardzo wydajne. Używam od ponad roku i mam jeszcze połowę opakowania

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Pierwsze użycie..

..i pozytywne zaskoczenie. Masełko intensywnie pachnie kawą. Konsystencja zbita i twarda ale po kontakcie z palcami się topi na tyle by móc nałożyć pod oczy.
Produkt nie uczulil mnie, nie szczypią po nim oczy więc to na plus. Niestety więcej zalet chyba nie znajdę. Masełko jest lepsze na zimne dni bo zostawia tłustą warstwę, która chroni naszą skórę przed mrozem i wiatrem. Ale z racji tego, w ciagu dnia rozmazuje się przez to tusz do rzęs i to już nie jest fajne. Nie zauważyłam nawilżenia, czy tez zmniejszenia sińców pod oczami. Mam duży słoik, pieniądze zapłaciłam niewielkie za taką pojemność, ale nie oszukujmy się...przy codziennym używaniu przez nawet 2 osoby 2 razy dziennie nie ma szans na zużycie go w ciągu roku.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Hit internetu, a dla mnie klapa.

Żałuję, że kupiłam większe opakowanie. W tym przypadku 60 ml to stanowczo zbyt dużo, ale zadziałała promocja - 30 ml kosztowało 25 zł, a 60 ml - 30 zł. To nie był interes życia.

Masłem podzieliłam się z moją suchoskórną koleżanką oraz z mamą - ona zmaga się z workami pod oczami, a czasem z cieniami. Ja mam bezproblemową skórę, wymagam jedynie nawilżenia i nie podrażnienia oczu. Być może nie jestem docelową osobą do używania tego masełka, no ale...
Miało być super...

W przypadku mojej koleżanki masełko wchłaniało się zupełnie nie przynosząc żadnych efektów.
U mamy również się nie sprawdziło - ani trochę nie wpłynęło na powstawanie worków pod oczami, cieni również nie redukowało. Byłam tym faktem mocno rozczarowana, bo chciałam pomóc mamie, z opisu wynikało, że kosmetyk może stanowić remedium na takie problemy. W sumie też dlatego je kupiłam.

W moim przypadku masełko jedynie natłuszczało skórę. Nie podrażniło jej i nie wysuszyło. Utrzymałam ją w dobrej kondycji, tak samo jak przy używaniu zwykłych kremów. Nie wyróżniło się niczym. Nie zapobiega podpuchnięciom spowodowanym niewyspaniem, bo tylko z tego powodu czasem mi się zdarzają.
Stosowałam go każdej nocy i czasem na dzień, wydajność ma przeogromną, aż za bardzo. Miałam je długo po terminie ważności, nic się w nim nie zepsuło.

Nie warto przesadzać z nakładaną ilością - za każdym razem gdy użyłam go zbyt dużo na noc, to rano (albo gdy obudziłam się w środku nocy) miałam wrażenie, że masło migruje do oczu, powodując ich podrażnienie. Miałam uczucie piasku pod powiekami, trochę również łzawiły. Wszystko mijało po porannym myciu. Raczej nie mam takich problemów, gdy używam zwykłych kremów pod oczy.
Przy nakładaniu minimalnej ilości masełka również nie czuję dyskomfortu. Samodzielnie trzeba więc wyczuć odpowiednią ilość.

Żeby szybciej skończyć masełko używałam je również jako olejek do ust, do ciała, do dłoni i do stóp.
Niezbyt mi się podobało - na ciele, głównie na dekolcie jest w sumie ok.
Na miejscowe przesuszenia po mocniejszych detergentach do kąpieli działa po prostu jak oliwka.
Na usta - wolę zwykłą ochronną pomadkę - po kilku minutach od nałożenia masełka wargi zaczynały mnie piec i szczypać.
Dłonie i stopy powlekało jedynie tłustą powłoką. Pod nią nadal czułam dyskomfort. Później skóra wracała do stanu wyjściowego.

Technicznie: masełko jest dość zbite w słoiczku, wystarczy naprawdę odrobinka do użycia. Lepiej je czymś zeskrobać, niż nabierać opuszkiem palca. Pod wpływem ciepła ciała zmienia się w olejek, łatwy do rozprowadzenia.
Ma beżowy kolor, który na ciele staje się zupełnie bezbarwny i kawowy zapach, dość przyjemny, ale też trochę intensywny. Słoiczek jest minimalistyczny i estetyczny.
Skład krótki i konkretny.

Być może jestem za młoda, a moja skóra w okolicy oczu zbyt bezproblemowa, abym mogła zauważyć jakieś realne działanie masła. Najbardziej jednak żałuję tego, że nie dało żadnego efektu na skórze mojej mamy.

Nie wiem jak je ocenić, w zasadzie masełko zostawiało jedynie okluzyjną warstwę i... nic ponad to.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo dobry kosmetyk

Masełko znajduje się w szklanym ciemnym bardzo ładnym słoiczku. Ilość jest nie do zużycia tylko pod oczy ale spokojnie można używać je na usta, skórki, łokcie. Pod oczami sprawdzą się bardzo dobrze, nie podrażnia, nie obciąża, ładnie natłuszcza. Na pewno nie sprawdza się jako jedyny kosmetyk pod oczy bo poza natłuszczeniem braknie nam nawilżenia. Idealnie sprawdzi się na serum albo po prostu na noc a na dzień krem. Wiadomo cudów nie zdziała bo to bardzo prosty skład ale to naprawdę dobry natłuszczacz. No i ten zapach... cudowny

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    22
    recenzji

    5
    pochwał

    10,00

  2. 2

    5
    produktów

    9
    recenzji

    38
    pochwał

    9,51

  3. 3

    0
    produktów

    21
    recenzji

    0
    pochwał

    8,87

Zobacz cały ranking