Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kallos, KJMN, Color, Maska z olejem z ziarna lnu i filtrem UV

Kallos, KJMN, Color, Maska z olejem z ziarna lnu i filtrem UV

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Zobacz oferty

nowezakupy.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Kategoria
Marka
Pojemność 1 000 ml
Cena 12,00 zł
Pojemność 275 ml
Cena 7,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Maska do włosów w kremie Kallos Color z olejem ziarna lnu i chroniącym kolor filtrm UV do farbowanych, łamiących się włosów.
Dzięki zawartości odżywczych składników działających oleju ziarna lnu i chroniącego kolor
filtra UV chroni włókna włosów przed szkodliwym wpływem środowiska.
Po zastosowaniu włosy na długo zachowują lśniący kolor. Stają się jedwabiste, miękkie w dotyku i łatwe do układania.

Recenzje 189

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Przyjemna

Opakowanie standardowe jak dla Kallosków, 1000 ml odżywczego składu dla włosów.

Stosuje jako emulgator po olejowaniu, ponieważ nie zawiera silikonów. Idealnie zmywa olej i pozostawia połysk. Końcówki są zregenerowane i scalone.
Fajna maska za niską cenę. Zawiera w składzie olej lniany idealny dla włosów wysokoporowatych.
Bardzo wydajna, wystarczy odrobina aby zmyć olej z włosków.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Jedyny kallos bez silikonów

Jak każda maska z kallosa jest wydajna i tania, ale jako jedyna nie ma silikonów w składzie, więc jeśli ktoś szuka maski, która nie oblepi i nie obciąży mu włosów, ta jest ok. Z pewnością kupię ją jeszcze raz do emulgowania oleju. Jeśli chodzi o samą maskę jest łatwa w nałożeniu, nie spływa, przyjemnie pachnie, choć jak dla mnie gorzej niż kallos keratyna. Co do zastosowania w utrzymaniu lub poprawieniu koloru włosów farbowanych, nie zauważyłam efektów.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Podrażniacz pospolity

Maskę kupiłam na fali włosomaniaczych porad, miała być uniwersalna, do tuningu, do co-washingu, do OMO
Pierwsze wrażenia były ok, chociaż bez szału na długości, potem strasznie zaczęła podrażniać. Najpierw swędziały mnie płatki uszu, potem linia szczęki i szyja, a potem pojawiły się stany zapalne.
Mam skórę z AZS i skłonnościami do alergii, podrażnień i tej maski NIE POLECAM.
Pudełko za to używam jako pudełeczko na proszek do prania, akurat mieści się 1 kg ;)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kolejna sztucznie pachnąca maska

To już chyba tradycja - maska Kallos jest dla mnie po prostu mega chemicznie śmierdzącym produktem. Nie wiem, jak to się dzieje, ale w sklepie jeszcze jakoś mi się podoba i kuszą mnie właściwości, a już w domu, po kilku użyciach nie mogę wytrzymać tego zapachu.
Maska jest gęsta, ale nie trzeba uważać, bo lubi spływać. Całkiem dobrze wygładza włosy, są one miękkie, gładkie, ale nie ujarzmia ich, wciąż mają dość dużą tendencję do puszenia. Z jednej strony to dobrze, bo nie obciąża włosów i nie wyglądają one jak ulizane, ale myślałam, że będą trochę lepiej dociążone. Włosy się dobrze rozczesują, to fakt, ale ten zapach jest naprawdę odpychający. Nie zauważyłam jakichś szczególnych benefitów jeśli chodzi o ochronę UV.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Uniwersalna maska emolientowa

Ta maska to jedyny Kallos, który nie zawiera silikonów, dlatego nadaje się do metody CG. Osobiście używam metody mycia włosów OMO, mam falowane włosy, farbowane, wysokoporowate. Używałam jako pierwsze O, drugie, do emulgowania olejów, jako odżywkę bez spłukiwania.

Jest dobrym podstawowym kosmetykiem, który można tuningować na różne sposoby. Jak każdy Kallos zawiera niestety konserwanty, które mogą uczulać.
Konsystencja jest bardzo gęsta, zbita. Zapach jest nieprzyjemny, chemiczny, ale da się przeżyć. Produkt niezwykle wydajny i ekonomiczny, litrowe opakowanie mamy za 10 zł.

Przy emulgowaniu olejów daje radę ale nie zostawia moich włosów tak miękkich i świetnych w dotyku jak maski humektantowe (np. kallos Aloe). Dobrze nadaje się do mycia odżywką oraz zamknięcia pielęgnacji. Produkt bardzo uniwersalny, osobiście lubię maski które spełniają tylko jedno z trzech zadań PEH, nie lubię łączenia tych funkcji. Dlatego kallos Color jest świetny jako podstawowy emolient.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Polecam

Odżywki kallos warto kupić za takie pieniądze w tak dużym opakowaniu. Ta wersja podoba mi się najbardziej bo jest bez silikonów. Stosuje ją po każdym myciu, ale tez świetnie nadaje się do zemulgowania oleju na włosach.
Kiedyś nie lubiłam tych masek, ale po czasie przekonałam się do nich ( po prostu wybierałam złe do moich włosów ) i teraz używam tylko ich. W szczególności color oraz honey.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dobra

Całkiem dobry produkt bez silikonów za taką cenę. Nie ogarnia puszących się i elektryzujących włosów, ale przynajmniej można je rozczesać po użyciu tej maski, a to już coś. Ładnie pachnie i nie ma najgorszego składu. Problem pojawia się, gdy chcemy umyć włosy metodą OMO lub CG, wtedy skóra głowy w moim przypadku przybrała rumieniowy, różowy kolor i stała się podrażniona, to samo przy zastosowaniu maski jako kompresu godzinnego przed myciem. Myślę, że do siebie nie wrócimy, ale zważywszy na brak silikonów jest to na pewno produkt wart uwagi.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Przeciętna

Głównym plusem jest fakt, że włosy łatwo rozczesać, jednak nie zauważam po niej aby moje włosy były odżywione, do tego trzeba uważać ze spłukiwaniem jej, gdyż potrafi często podrażnić skórę (zwłaszcza twarzy) i na 2 godziny mamy czerwone plamy, cena jest niska ale lepiej dołożyć trochę i mieć lepszą odżywkę.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Super maska

Maska emolientowa, idealni się nadaje do puszących się włosów. Niestety zawiera silikony, ale mimo to lubię ją używać kilka razy w miesiącu. Idealna do włosów kręconych. Serdecznie polecam!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Must have każdej włosomaniaczki

Maska już jest pewnego rodzaju ikoną kallosów. Jest to chyba najbardziej rozpoznawalna maska zaraz obok keratin.
Jest to dla mnie taka baza, do której dodaję różne półprodukty, w zależności czego moje włosy potrzebują w danym momencie.
Maska jest emolientowa, nie ma silikonów, więc możemy ją nakładać na skórę głowy.
Warto jednak zwrócić uwagę na drażniące konserwanty na końcu składu. One mogą podrażnić wrażliwe skalpy.
Kallosa color kupiłam żeby mieć coś do emulgowania oleju, ponieważ olejuję włosy dość często, tych masek i odżywek zużywam bardzo dużo. Więc żeby zaoszczędzić trochę na produktach do emulgowania, zdecydowałam się na zakup tego kallosa.
Jako sama maska jest ona bardzo uboga w składniki odżywcze. Posiada tylko olej lniany, więc cudów na naszych włosach nie zrobi, chyba, że dodamy trochę oleju, keratyny hydrolizowanej bądź innego półproduktu.
Jak dla mnie produkt jest okej, używam go tylko do emulgowania, ponieważ mam w swojej kolekcji maski bardziej treściwe, których mi żal marnować akurat do tego.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

tania maska do tuningu

Lubię maski marki kallos bo są bardzo tanie i mają dużą pojemność. Są też łatwo dostępne stacjonarnie i przez internet. Kallos color ładnie pachnie, chociaż ten zapach nie utrzymuje się na włosach. Jedynie aplikacja jest przyjemna.
Na grupach ,,włosingowych" wyczytałam że jest to dobra maska żeby ją tuningować - tak też robię. Dodaję do niej często aloes, oleje i inne. Daje to bardzo dobre efekty. Można też nią zmywać właśnie oleje. Jest wielofunkcyjna i tania.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Moje włosy ją kochają, ale...

Kallos Color to śmiesznie tania, wydajna odżywka emolientowa bez silikonów, obowiązkowy produkt u każdej początkującej włosomaniaczki. W składzie poza bazą odżywkową jest jedynie olej lniany, który jak zakładam, moje włosy kochają, bo po tej odżywce zawsze miałam super włosy. Skład niby biedny, ale jednocześnie jest dzięki temu idealna do tunningowania i emulgowania oleju. Zgodna z metodą CG, nadaje się do mycia skóry głowy. Byłaby odżywką idealną, gdyby nie zawierała itchy ms'ów - konserwantów z długimi nazwami na M, które często powodują alergie i wypadanie włosów. Z tego względu mam wątpliwości, czy stosować ją dalej -na skórze głowy i szyi zaobserwowałam krostki typowe dla uczulenia na itchy ms. Działanie na same włosy było super. Mam nadzieję, że w przyszłości Kallos zrezygnuje z tych konserwantów (są już zakazane w USA, oby to samo stało się w EU) i zamieni je na jakieś mniej drażniące. Wówczas z chęcią będę wracać do tej odżywki, bo jest super za niską cenę.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    9
    produktów

    28
    recenzji

    789
    pochwał

    10,00

  2. 2

    33
    produktów

    149
    recenzji

    355
    pochwał

    9,33

  3. 3

    19
    produktów

    23
    recenzji

    651
    pochwał

    8,31

Zobacz cały ranking