Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańjedno opakowanie
Od kiedy używasz produktumiesiąc
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam w prezencie
Krem trafił do mnie na Mikołaja w zestawie z innymi kosmetykami tej marki. Nigdy wcześniej nic z serii Kozie Mleko nie miałam, choć od dawna mnie kusiła, więc można powiedzieć, że spełniło się moje kosmetyczne marzenie. I to bez potrzeby pisania listu do Świętego Mikołaja po raz drugi. Krem zapakowany jest w biały kartonik z bardzo skromną grafiką, typową dla Ziai, czyli bez fajerwerków, bez obietnic jak z reklamy telezakupów z lat 90. W środku znajduje się biały, plastikowy słoiczek z nakrętką. Pojemność to 50 ml, choć wizualnie wydaje się mniejszy niż standardowe kremy, co początkowo mnie zaniepokoiło. Zupełnie niepotrzebnie. Sam krem jest biały, gęsty i treściwy, czyli dokładnie taki, jaki moja sucha skóra uwielbia najbardziej. Od pierwszego użycia wiedziałam, że to będzie dobra relacja. To jest ten typ kremu, który po nałożeniu daje skórze sygnał: spokojnie, już nic ci nie grozi. Idealny na zimę, dla skóry suchej, wrażliwej i zmęczonej życiem oraz ostatnim atakiem zimy i mrozu, jakich podobno nie pamiętają nawet najstarsi górale. Nakładałam go rano i wieczorem, dość obficie, bo moja skóra nie zna pojęcia „za dużo kremu”. Reakcja była natychmiastowa: ulga, komfort i uczucie solidnego otulenia. Buzia jest pięknie odżywiona i miękka. Spłycenia zmarszczek nie zauważyłam, ale nie oszukujmy się, czasu nie cofnie żaden kosmetyk. Ale ochrona przed wiatrem, mrozem i zimnem to level hard. I tutaj krem spisał się znakomicie. Zwykle po wyjściu na mróz bolała mnie twarz, a odkąd używam tego kremu, jest zdecydowanie lepiej. Ta jego tłustość działa jak tarcza ochronna i naprawdę robi robotę. Ogromnym plusem jest zapach. To dokładnie tak powinien pachnieć krem do twarzy. Zero sztucznych, duszących kwiatowych nut, żadnych perfum, które próbują udawać luksus. Zapach jest delikatny, pielęgnacyjny, bardzo przyjemny i taki, od którego nie robi się niedobrze. Wręcz przeciwnie, chce się go wąchać. Mimo pozornie małej pojemności krem okazał się bardzo wydajny. Wystarczył mi na miesiąc codziennego stosowania rano i wieczorem, a naprawdę nie żałowałam ilości. Cena jest śmiesznie niska w porównaniu do jakości, jaką dostajemy. Jestem tym produktem absolutnie zachwycona. Polecam go przede wszystkim osobom z cerą suchą, bo przy cerze mieszanej czy tłustej ta treściwość może się nie sprawdzić. Ja natomiast kupiłabym go nawet w pojemności 500 ml i ustawiła obok łóżka. To prawdziwa perełka za grosze. Zapas już zrobiony. Kocham!!!
Zalety:
- Bardzo dobra ochrona i odżywienie skóry suchej, daje natychmiastowe uczucie komfortu.
- Idealny na zimę – tłusta konsystencja chroni przed mrozem i suchością.
- Delikatny, przyjemny zapach, nie chemiczny ani perfumowy.
- Wydajny – starcza na długi czas nawet przy codziennym stosowaniu.
- Bardzo niska cena jak na jakość działania.
- Skutecznie łagodzi uczucie napięcia i suchość skóry.
Wady:
- Konsystencja może być za tłusta dla cer mieszanych i tłustych.
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie
- Zapach