Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kobo Professional, Mineral Series, Loose Foundation (Mineralny podkład sypki)

Kobo Professional, Mineral Series, Loose Foundation (Mineralny podkład sypki)

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5

Zobacz oferty

Natura
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Kategoria
Pojemność 1 szt
Cena 29,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Mineralny podkład sypki. Stapia się ze skórą, kryjąc wszelkie niedoskonałości i zapewniając jej efekt jednolitego i aksamitnego wykończenia. Aplikacja kolistymi ruchami gęstym pędzlem typu flat top Bezzapachowy.

Recenzje 48

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Ciemnieje

Cechy produktu:
- poręczne, permanentne opakowanie
- błonka z sitkiem ograniczająca ilość wysypywanego podkładu
- dużo odcieni do wyboru
- wydajny
- ciemnieje po nałożeniu na skórę
- nie roluje się
Efekty:
Pierwsza rzecz na którą kompletnie nie zwróciłam uwagi wybierając odcień to to, że podkład dość znacząco ciemnieje po aplikacji. Mimo braku wprawy bez problemu udało mi się go równomiernie rozprowadzić uzyskując bardzo przyzwoite krycie już przy niewielkiej ilości produktu. Aplikuję go ściętym pędzlem na dość wyczuwalną i delikatnie tłustą warstwę serum+krem z SPF. Mimo to nic się nie ściera, nie roluje przy aplikacji. Po nałożeniu uzyskujemy efekt lekkiego zmatowienia. U mnie niestety skóra szybko się wyświeca i temu podkład już nie jest w stanie podołać. Nie stapia się ze skóra tak bardzo jak zwykły, płynny podkład, więc łatwiej go nieopatrznie zetrzeć przy potarciu twarzy, przez co czasem niezbędne są pewne poprawki w ciągu dnia.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Chyba się zakochałam :D

Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie przerzucenie się na kolorowe produkty mineralne. Trudno było mi sobie wyobrazić, że podkład w proszku może być równie skuteczny co płynny, ale zostałam pozytywnie zaskoczona. Mało tego; efekt, który uzyskuję, nieskończenie lepiej mi się podoba. Wydaje mi się dużo bardziej naturalny.
Przyznaję bez bicia, że nie spodziewałam się, że będę zadowolona. Moja cera jest dość problematyczna, mieszana w kierunku tłustej, często przybija piątkę z różnymi pryszczykami i tak dalej. Nie wiem czy są to warunki odpowiednie dla podkładu mineralnego, ale Kobo radzi sobie z nią bardzo ładnie. Podsumowując, polecam, leci łapka w górę, wyrazy uznania.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo ładnie kryje, ale niestety ma kilka wad które go dyskwalifikują.

Kosmetyki do makijażu o mineralnych, naturalnych formułach już od dłuższego czasu robią coraz większą furorę i są stosowane przez coraz to większą liczbę osób. Sama w końcu postanowiłam sprawdzić, o co z tym wszystkim chodzi zwłaszcza, że jestem fanką roślinnych składów i staram się unikać zbędnej chemii w mojej pielęgnacji, więc dlaczego by nie podciągnąć tego również do makijażu. W pierwszej kolejności zdecydowałam się na najbardziej basic produkt, czyli oczywiście podkład. Wybrałam ten od marki Kobo, gdyż jest łatwo dostępny w drogerii stacjonarnej Natura, a ja fanką kupowania podkładów przez Internet nie jestem, gdyż przed zakupem lubię dokładnie sprawdzić kolor mojego kosmetyku.

Podkład zamknięty jest w małym, wykonanym z plastiku słoiczku o pojemności 7 gram. Znajdujący się na nim motyw graficzny jest bardzo prosty, jak na tego producenta przystało. W centralnej części wieczka opakowania znajdziemy jedynie wypisaną za pomocą białej czcionki nazwę produktu oraz logo marki. Samo wieczko ma czarny kolor. Denko słoiczka jest całkowicie przeźroczyste. Kolor mojego podkładu to 02 Gold, czyli taki neutralny beż, który jednak okazał się dla mnie minimalnie za ciemny, jednak w świetle znajdującym się w drogerii był idealny. Trochę szkoda, jednak wystarczyło go poprowadzić również na szyję oraz dekolt i całość prezentowała się nie najgorzej.

Kosmetyk aplikowałam na początku w taki sposób, jaki zaleca producent, czyli kolistymi ruchami za pomocą pędzla. Ta metoda jednak niezbyt zdała u mnie egzamin i twarzy wyglądała, jakby podkład nie za bardzo ujednolicił jej kolor. Ja preferuję nakładać go pędzlem bądź gąbeczką czy nawet puszkiem jednocześnie wklepując go w skórę. Ewentualny nadmiar zawsze możemy strzepać z buzi. Moim zdaniem krycie tego podkładu przy takiej formie aplikowania go jest bardzo dobrze, średnie plus a nawet można je określić jako pełne. Buzia wygląda bardzo gładziutko, jak po użyciu photoshopa, co było dla mnie sporym, ale pozytywnym szokiem. Mamy tutaj do czynienia z matowym wykończeniem wpadającym w satynkę. Jak dla mnie tego typu produkt z zasady nie wymaga przypudrowania, jednak ja musiałam to robić, ponieważ moja cera bardzo szybko zaczynała się w nim wyświecać w sposób, który nie lubię, a wspomnę, że mam skórę suchą w kierunku normalnej, więc nie chcę sobie wyobrażać, co by było, gdybym miała cerę raczej tłustą. Nałożenie pudru na typowo pudrowy kosmetyk skutkowało u mnie tym, że czułam się bardzo ciężko, czułam, że makijaż leży na buzi, a bardzo nie lubię tego efektu, który jest typowym efektem maski. Próbowałam aplikować ten podkład na morko, czyli wysypywać go na wewnętrzną stronę denka i intensywnie spsikać mgiełką utrwalającą tak, aby miał w miarę płynną formułę, ale odbiera mu to krycie, a dodatkowo w ciągu dnia może się ciastkować czy rolować.

Przy tym podkładzie zauważyłam jeszcze jedną wadę. Czasami nakłada się bardzo nierównomiernie, widać dokładnie gdzie przykładaliśmy pędzel z dołożoną dawką kosmetyku. Nie wiem od czego to zależało, bo raz kosmetyk wyglądał satynowo i gładko, raz lekko się ciastkował, a innym razem miał na sobie wiele smug.

Jak dla mnie produkt ten nie jest zły, jest po prostu chyba nie dla mnie, co nie oznacza, że zniechęcił mnie do testowania podkładów mineralnych i innych produktów o takiej formule. Daje mu mocną czwórkę, bo pomimo kilku wad podobał mi się poziom krycia i to, jak potrafił gładko wyglądać.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

It’s a match

Świetny podkład mineralny, bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Dobre dla Polek, jasne kolory, świetna formuła. Podkład nie warzy się, wyświeca w niewielkim stopniu i przede wszystkim nie wysusza skóry. Jest bardzo wydajny, używając go codziennie starczył mi prawie na 6 miesięcy. Wygląda niezwykle naturalnie na skórze, daje efekt no makeup makeup. Na pewno kupię ponownie.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedna próbka

najlepszy podkład mineralny

Mam cerę mieszaną i jest dla mnie idealny. Miałam już inne podkłady mineralne, ale ten spełnia wszystkie wymagania. Dobrze kryje niedoskonałości, co prawda te większe nie, ale to w końcu podkład w pudrze. Mimo to ujednolica kolor skóry. Jest mega wydajny, starcza na długo. Wybrałam najjaśniejszy kolor i pasuje w sam raz do mojej jasnej cery. Zdecydowanie polecam!

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Podoba mi się

Mimo, że podkład jest rozświetlający to jak najbardziej można zbudować nim krycie. Naturalnie wygląda na twarzy oraz nadaje blasku skórze. Trwałość nie jest najgorsza jednak w lato się szybko ściera. Dlatego używam go przeważnie w wiosnę, zimę czy jesień. Cena jak za 7 g jest niska, podkład jest wydajny starcza na długo. Jedyne co mi przeszkadza to gama kolorystyczna najjaśniejszy kolor jest w tonie chłodnym, czyli bardziej różowym, natomiast dla mnie odpowiedni jest kolor cieplejszy.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Dobry, ale nie najlepszy

Oceniam go po użyciu czterech opakowań, co dowodzi, że rozstanie nie przyszło nam łatwo, ale! No właśnie, podkład nie lubi się z każdą pielęgnacją i musi być nakładany na idealnie suchuteńką twarz, bo inaczej zdarza mu się zrobić plamę, której nie da się usunąć bez całego demakijażu. Jest tani, więc nie oczekiwałam super rezultatów, ale trwałość, zmatowienie i łatwość aplikacji oceniam na 4+. Niestety mam mieszane uczucia z odcieniem. Mam cerę oliwkową i dobór podkładu graniczy u mnie z cudem. Jak dotąd nawet ESTÉE LAUDER nie dał rady, idealny jest dla mnie tylko Fenty Beauty 145. No i właśnie z tym kolorem było dziwnie, czasami wyglądałam szaro i ziemiście, a czasami spoko, a nie lubię oddawać wyglądu losowi, więc w końcu mnie to sfrustrowało. Na co dzień wciąż go używałam, ale na imprezy czy randki zawsze wchodził Fenty Pro Filt'r Matt właśnie w odcieniu 145 wyglądał bajecznie na zdjęciach z fleshem i bez, robił z twarzy photoshop i kochałam go za kolor, ale właśnie taki trochę ciężkawy na co dzień, choć nie powiem, że miałam epizod używania go codziennie. I wtedy pojawił się on! Idealny balans Matującego idealnego odcienia Fenty i trwałości i zmatowienia KOBO, czyli prasowany podkład Fenty Beauty również w kolorze 145. Gdyby nie cena maziałabym go na całe ciało. Czasami mi go szkoda i sięgam po Kobo, ale to tylko na takie wypady do sklepu bez ściągania maseczki ;)

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie dla mnie

Ten puder mineralny kupiłam pod wpływem tak wielu pozytywnych recenzji, ale niestety zawiodłam się. Do tej pory używałam od GR i chciałam spróbować czegoś innego/może jeszcze lepszego.
Posiadam kolor 03 golden light, który wypada jako chłodny/piaskowy beż. Kolor jest prawie dopasowany do koloru mojej skóry, jednak sprawia, że wygląda starzej i na bardziej zmęczoną. Fakt jest taki, że bardzo ładnie kryje niedoskonałości (nie potrzebuję korektora)i wyrównuje koloryt, jednak krótko po nałożeniu zaraz mocno się wyświeca, podkreśla zmarszczki/worki pod oczami, efekt jest nieestetyczny. Przykrywanie tego pudrem ryżowym daje marny efekt, w ciągu dnia i tak się wyświeca, robi plamy, spływa/ściera sie nierównomiernie, ciastkuje w tłustych partiach (mam cerę mieszaną, problematyczną w kierunku tłustej). A dodam, ze używam go w okresie jesienno zimowym. Próbowałam go na różne sposoby (różne kremy; krem bb pod), i w sumie najlepiej się "trzyma" jeśli najpierw użyję pudru ryżowego, ale wtedy nie mozna uzyskać dobrego krycia i robią się prześwity, które trudno rozetrzeć. Generalnie w moim przypadku się totalnie nie sprawdził jeśli chodzi o efekt wizualny. Makijaż w nim postarza, w ciągu dnia rozpływa się.
Natomiast szukając zalet to nie zapycha, nie podrażnia i ma wygodne opakowanie - puder ma dodatkowe zabezpieczenie przed wysypywaniem się w kosmetyczce przez dodatkowe pokrętło blokujace otwory, z których wysypuje sie puder na wieczko.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ideał

Jestem pod mega wrażeniem tego podkładu. To jest cudny produkt, który powinien być pokazywany każdej posiadaczce skóry normalnej i mieszanej.
To jak on się stapia ze skórą to jest magia. Wygląda przepięknie. Ujednolica koloryt, nie wyświeca się, maskuje drobne niedoskonałości, nie wchodzi w pory, wręcz je tuszuje. Wygląda jak nasza druga, lepsza skóra.
Rozprowadza się rewelacyjne pędzlem typu flat. Starcza na długo bo jest bardzo wydajny.
Ma cudny kolor, w końcu dopasowany do oliwkowo słowiańskiej karnacji jaką mam.
Nie pachnie, nie ma drobinek.
I największe piewy do jego trwałości - CAŁY DZIEŃ bez poprawek! Tak, to możliwe.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ulubieniec

Moja skóra jest dość problematyczna, przetłuszcza się, czasami tworzą się niedoskonałości. Od paru lat używam głównie podkładów mineralnych. Na początku wypróbowałam ten od Anabelle, który w ogóle mi się nie sprawdzał. Być może dlatego, że nie miałam jeszcze wprawy w nakładaniu kosmetyków mineralnych, albo używałam zbyt treściwych kremów z filtrem.
Później był podkład Pixie, wspominam go bardzo dobrze, chociaż był dość drogi.
Ten od Kobo jest tani i równie świetny, jeżeli nie lepszy niż Pixie!
Daje bardzo naturalny efekt. Zdarza się, że go widzę na skórze, gdy delikatnie ciastkuje się na policzkach przy nosie (tam najbardziej przetłuszcza się moja cera). Ale przyczyną jest głównie pośpiech. Należy trochę odczekać pomiędzy aplikacją kremu pod makijaż (SPF) a makijażem. Skóra powinna być w miarę "sucha", tzn. nie może się lepić.
Podkład dopasowuje się do koloru skóry, wtapia się w cerę. Kryje umiarkowanie. Większe, czerwone przebarwienia potrądzikowe zwykle dodatkowo przykrywam korektorem.
Skład jest bardzo dobry.
Nie zapycha.
Nakładam na niego jeszcze puder i po paru godzinach nadmiar sebum ściągam bibułką.
Jest meeega wydajny, wystarczył mi na dobre pół roku.
Nakładam zbitym pędzlem typu flat top.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Zaskoczona!

Mam cerę mieszaną suche poliki i bardzo przetłuszczająca się strefa T.
Dlatego zawsze szukałam matujących produktów i pewnie nadal by tak było gdyby nie prezent od mojej psiapsióły.
Jak zobaczyłam go pierwszy raz to w oczy rzuciło mi się elegancki prosty słoiczek o niedużej wielkości!
Myślałam że to kolejny matujący puder ale jak przeczytałam opis to okazało się że jest to miberalny podkład do twarzy więc sceptycznie odłożyłam na toaletkę i chciałam zapomnieć ale coś mi nie pozwoliło i postanowiłam że wypróbuję w domu gdy nigdzie nie będę musiała wychodzić w razie wu...
Aplikacja miła przyjemna podkład ładnie delikatnie pachnie szybko się roztarł.
Jak zobaczyłam jak stopił się ze skórą tworząc świetlistą piękna poświatę która wyglądała zdrowo promiennie a moja buzia wyglądała jak by była zupełnie nowa!
Stwierdziłam wtedy że skoro już ładnie wyglądam to pójdę sobie na zakupy :) pochwalę się efektownym wyglądem i sprawdzę jak podkład utrzyma się w różnych warunkach i czy się nie wyświeci.
Po powrocie do domu makijaż był praktycznie w nienaruszonym stanie nic się nie stało i o zgrozo nie świeciłam się praktycznie w ogóle :)
Od tamtej pory zawsze w mojej kosmetyczce jest to najbardziej katowany podkład z całej mojej kolekcji!
Polecam serdecznie każdemu!!!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Make up no make up!

Świetny produkt o bardzo dobrym składzie!
Jest bardzo wydajny, idealny dla osób z atopowym zapaleniem skóry oraz alergiami

Produkt nakładam płaskim zbitym pędzlem do podkladu kolistymi ruchami, najlepszy efekt daję po około 1h od nałożenia gdy wtopi się w skórę
Mam cerę suchą z wypryskami więc dwie warstwy i korektor zbędny!
Jest bardzo wydajny nawet jak się wydaje że nie ma go na pędzelku to i tak jest :)
Utrzymuje się bez problemu cały dzień nawet w pracy na kuchni.
Uzywam jescze anabell minerals i nie widzę różnicy między nimi :)

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    20
    produktów

    324
    recenzji

    375
    pochwał

    10,00

  2. 2

    69
    produktów

    80
    recenzji

    845
    pochwał

    8,25

  3. 3

    203
    produktów

    34
    recenzji

    860
    pochwał

    7,84

Zobacz cały ranking