Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańw trakcie pierwszego opakowania
Od kiedy używasz produktumiesiąc
Gdzie został kupiony produktDrogeria Natura
Chciałabym zacząc od tego, że to pierwszy podkład mineralny, który nie robił mi kłopotów już od pierwszego użycia! Zasługuje na fanfary :D
Używałam wcześniej Annabelle (porażka) i Ecolore (lubię, ale była to love-hate relationship), więc możliwe, że jestem już na tyle wygimnastykowana w minerałach, że Pixie po prostu wjechał i się urządził jak należy. Ale możliwe też, że to tak dobry podkład, że nie trzeba uskuteczniać wokół niego żadnych egzorcyzmów. A najpewniej obie te rzeczy po trochu ;)
Jest bardzo drobno zmielony. Opakowanie ma 4,5g, trochę mniejsze niż Ecolore. Bardzo wygodnie się go nakłada na wieczko i wpracowuje w pędzel. Zostawia lekkie krycie, naturalne wykończenie i baaaardzo ładnie stapia się ze skórą.
A ja podkładom nigdy nie ułatwiam, bo cały rok używam kremów z filtrem i to porządnie. Co oznacza, że nie każdy podkład zawsze w takich warunkach "siądzie". Pixie nakładałam już na trzy różne SPFy i zawsze wyglądał dobrze. A to wystarczy, by skraść moje serduszko.
Używam do niego zwykłego pędzla kabuki z aliexpress, który ma 6 lat. Nakłada się cudownie. Nie wcieram go, żeby nie zrobić sobie na twarzy ciastka z filtrem, ale stempluję nim twarz. W przypadku, gdy mam coś więcej do ukrycia, dokładam cienką warstwę mniejszym pędzlem. Wskórcie schemat wygląda tak: serum z vit c -> krem spf -> przypudrowanie twarzy lub chusteczka matująca -> podkład mineralny -> ewentualna druga warstwa -> ewentualny puder matujący (ale ja kocham mat, dlatego tyle pudruję, można to spokojnie pominąć i twarz też wygląda ładnie).
Duży wybór kolorów na plus, ale... no jednak trudno je dobrać przez internet. Korzystałam z poradnika Pixie, ale gdyby nie fakt, że do tej pory wybierałam minerały z gamy neutralnej, to poradnik Pixie by mi niewiele pomógł. Uważam, że nie jest intuicyjny, wystarczająco szczegółowy ani specjalnie pomocny. Brakuje swatchy, brakuje mi numeracji typu W, N, C. W efekcie robiąc zamówienie w Naturze musiałam się przedzierać przez listę produktów i znaleźć ten o odpowiedniej nazwie. Numery są dla mnie prostsze i znacznie bardziej intuicyjne. Shell Beige nie mówi mi nic o tym, że to gama neutralna. Co więcej, na miniaturkach ten kolor wygląda bardzo trupio! Szukałam na YT i na blogach swatchy, a i tak do końca nie wiedziałam, jakiego koloru się spodziewać. Gdybym kierowała się wyłącznie zdjęciami produktowymi, to wybrałabym trzy tony ciemniejszy i miałabym wtopę.
Ostatecznie jednak kolor jest dobrze dopasowany, mogłam nawet wziąć najjaśniejszy (jestem bladziochem) i też byłoby okej. Ale co się naszukałam referencji, to moje :)
Anyway, podkład godny polecenia. Na pewno kupię ponownie.
Zalety:
- Ładnie wygląda na buzi
- Dobrze współpracuje z SPF
- Całkiem trwały
Wady:
- Dobór koloru, zdjęcia produktowe na stronie Pixie są przekłamane. Szukajcie swatchy na YT lub w google
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Trwałość
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie