Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Sylveco, Odżywcza pomadka z peelingiem

Sylveco, Odżywcza pomadka z peelingiem

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5

Pojemność 4,6 g
Cena 9,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Hypoalergiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Ten delikatny peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka dwuletniego o właściwościach silnie regenerujących. Pozostałe oleje, wosk pszczeli i masła roślinne pielęgnują delikatny naskórek ust, zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu. Aktywny składnik - betulina - działa kojąco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.

Składniki

  • Glycine Soja(Soybean)Oil,
  • Beesewax,
  • Evening Primose oil,
  • Sucrose,
  • Lanolin,
  • Cocoa Butter,
  • Butyrospermum Parkii Butter,
  • Betulin,
  • Prunus Amygdalus Amara Oil,
  • Carnauba Wax
Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 470

Średnia ocena użytkowników: 4,6 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Świetna pomadka z peelingiem!

Świetna ta pomadka z peelingiem, idealnie ściera martwy naskórek pozostawiając usta delikatne. Dobrze też nawilża, sprawdza się świetnie w przypadku wysuszających się ust (u mnie zdała egzamin). Przyjemny i delikatny zapach. Duży plus to dobry, naturalny skład :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jak ja wcześniej bez niej żyłam? Zdecydowanie i niezaprzeczalnie hit. Pogromca suchych skórek i świetny nawilżacz

Jak to z większością moich kosmetycznych zakupów bywa, pomadkę tę nabyłam pod wpływem bardzo dobrych opinii tutaj, na Wizażu. Rzadko ta metoda prowadzi do wtop :) i tym razem jestem zadowolona, powiem więcej, to jest naprawdę hit.
Jak wiecie, a może nie, jestem ogromną zwolenniczką malowania ust. Kocham wszystkie pomadki, ale szczególne miejsce w moim sercu zajmują te płynne, o zastygającej, matowej i trwałej formule. Niestety takie warianty mają swoje skutki uboczne – przesuszenie ust i ogólnie pozostawienie ich w nieco gorszej kondycji. Dlatego pomadki ochronne czy peelingi są u mnie obowiązkowe. Na tę propozycję czaiłam się już dawno, ale zawsze coś sprawiało, że po nią nie sięgałam: a to za duży zapas tego typu produktów, a to ciężka dostępność. W końcu jednak musiała być moja :)

Opakowanie już na samym początku mnie intrygowało. Jak to, peeling w sztyfcie, czy to może w ogóle działać? – myślałam sobie. Ano może! Co więcej - to najbardziej przemyślany system, z jakim dotąd miałam do czynienia. Po pierwsze i najważniejsze higiena – nie wsadzamy paluchów do opakowania w słoiczku, tylko aplikujemy wprost na wargi. Ekstra pomysł i teraz dziwię się, dlaczego jest tak mało tego typu propozycji. Sylveco, brawo, strzał w 10 :) Z pozostałych kwestii: mechanizm działa bardzo dobrze, nie zacina się, ładnie wysuwa i wsuwa. Sztyft jest świetnie osadzony, nie chwieje się i nie łamie. Zatyczka stabilna, z powodzeniem można zabrać opakowanie w podróż. Szata graficzna przyjemna dla oka i delikatna. Do tego opakowanie wykonane porządnie, nie rysuje się, a napisy nie blakną i nie zmazują. Wszystko na piąteczkę.

Bardzo odpowiada mi stopień twardości sztyftu; jak już mówiłam, jest dość twardy, dobrze osadzony, nie rozpuszcza się zbyt mocno pod wpływem ciepła, ale też w genialnej ilości transferuje na usta. Z twardymi sztukami bywa tak, że ciężko nałożyć pożądaną warstwę na wargi. Tutaj nie ma żadnego problemu, wszystko zależy od tego, jak mocno dociśniemy pomadkę, ale bez kłopotu zaaplikujemy taką ilość, na jaką mamy ochotę. Jeśli dociśniemy mocniej – sztyft zrobi nam mocniejszy peeling, zostawi na wargach więcej drobinek cukru. I analogiczne, delikatne przesunięcie po ustach da raczej efekt nawilżenia, aniżeli peelingu. Mega mi się to stopniowanie podoba. Jeżeli przeszkadzają wam drobinki cukru – polecam zaraz po nałożeniu rozsmarować je palcem, wciskając w wargi. Cukier zrobi co ma zrobić, speelinguje, a pod wpływem ciepła rozpuści się, pozostawiając już tylko nawilżającą warstwę. Zapach jest leciutko ziołowy, ale naprawdę bardzo przyjemny. Kojarzy mi się z jakąś ziołową tabletką na ból gardła, ale tak pozytywnie. Sztyft ma kolor ciemnobeżowy i jak już wiecie zawiera w sobie drobinki o średniej grubości i ostrości. Wydajność naprawdę w porządku, używam regularnie od dwóch miesięcy i zostało mi ponad połowę opakowania. Spokojnie na jeszcze 3 miesiące wystarczy. Najczęściej aplikuję ją na noc i dzięki temu sprawdziłam, że trwałość jest naprawdę dobra, zostaje na ustach przez dość długi czas. Budząc się nad ranem wciąż wyczuwałam ją na ustach. Nie pozostawia tłustej ani lepkiej warstwy, a raczej delikatny, ochronny film. Nie rozmazuje się poza kontur ust. No i ten skład – przepiękny, całkowicie naturalny, bez kontrowersyjnych składników typu parabeny, fenoksyetanol czy pegi. Da się? No da. Dostępność to chyba jej jedyny minus – stacjonarnie nigdzie jej nie widziałam, kupiłam w drogerii internetowej ezebra. Cena bardzo przystępna, za swoją zapłaciłam coś koło 11 zł.

Przede wszystkim muszę powiedzieć, że to coś więcej, niż zwykły peeling. Wiadomo – z tym radzi sobie świetnie. Usuwa martwy naskórek, wygładza usta, stają się one mięciutkie i jędrne. Wystarczy jednorazowa aplikacja, najlepiej na noc, żeby usta były jak nowe. Regularne stosowanie już w ogóle sprawia, że usta są w genialnej kondycji. Dodatkowo jednak otrzymujemy świetne, długotrwałe nawilżenie i odżywienie. Efekt również jest zauważalny po pierwszym użyciu. Z powodzeniem powinna sprawdzić się również zimą. Ja co prawda zaczęłam jej używać wiosną, ale miałam wtedy ogromne problemy z przesuszeniem całego ciała, również ust. Poradziła sobie od razu, a naprawdę nie sądziłam, że znajdę produkt, który mi to przesuszenie zlikwiduje. Początkowo używałam jej codziennie na noc i parę razy w dzień, teraz, kiedy moje usta wróciły już do dobrej kondycji, wystarczą mi sporadyczne aplikacje, najczęściej raz dziennie. Nada się również na rano, pod makijaż ust, wystarczy nałożyć ją lekko i dłonią zebrać drobinki cukru. Naprawdę nie wiem, jak wcześniej bez niej żyłam. Dzięki niej każda pomadka wygląda na ustach dużo lepiej. Hit hitów, chyba nie muszę mówić, że sięgnę po nią ponownie.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny peeling

Świetnie peelinguje usta i daje efekt nawilżenia, który utrzymuje się przez kilka godzin. Ma ziołowy, naturalny zapach, który niektórym może nie odpowiadać, ale dla mnie jest ok. Forma i opakowanie sprawdza się doskonale, znacznie lepiej niż peelingi w słoiczku.

Niestety moja pomadka stwardniała po kilku miesiącach użytkowania i już nie nadawała się do użytku.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Ciekawy produkt

Jedna z lepszych pomadek z naturalnym składem, pomaga uporać się z suchymi skórkami na ustach, drobinki cukru w niej zawarte świetnie sobie z nimi radzą. Produkt idealny dla praktycznych dziewczyn, które lubią mieć dwa w jednym, bo pomadka łączy w sobie właściwości nawilżające i peelingujące.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ratunek na wiecznie suche usta

Kupiłam ją w drogerii Pigment, zachęcona pozytywnymi opiniami w internecie. Nie zawiodłam się!
Pomadka ma bardzo estetyczne i trwałe opakowanie. W sztyfcie znajdują się ziarenka cukru, które delikatnie peelingują usta przy każdym użyciu. Minus jest taki, że czasem zostają na ustach i nie wygląda to najlepiej :) Zapach kosmetyku jest przyjemny, niezbyt mocny. Konsystencja dość gęsta, ale dzięki temu świetnie się nakłada na usta. Doskonale chroniła moje usta w zimie i pomogła pozbyć się tych drobnych, irytujących skórek. Świetna sprawa dla osób, które nie mają czasu lub ochoty robić specjalnych peelingów do ust :) Tutaj otrzymujemy 2 w 1.

Polecam gorąco. Dla mnie jedna z najlepszych pomadek :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka próbek

Świetny peeling

To zdecydowanie mój ulubiony peeling do ust, używałam tez ten miętowy z Sylveco, ale ten zdecydowanie lepiej mi się sprawdził. Jest bardziej miękki i nie rani ust (miętowy niestety trochę robił krzywdę). Dobrze nawilża i odżywia.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo dobry peeling ust

Pomadka spełnia swoje zadanie, bardzo dobrze zdziera martwy naskórek, a dodatkowo świetnie odżywia i natłuszcza usta. Jej bogata formuła wnika w głąb sprawiając, że usta są nawilżone i gładkie. Ma świetny skład.
Polecam

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Niezbędny!

Problem z suchymi skórkami mam zawsze, nie zależnie od pory roku. Dopiero ten peeling pozwolił mi zapomnieć o tym problemie. W moim przypadku wystarczy go zastosować raz dziennie przed spaniem :) odkąd go używam mogę spokojnie cały dzień nosić matowe pomadki!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Długotrwałe nawilżenie na ustach

Ta pomadka to taki mój przypadkowy zakup. Będąc w pracy w galerii potrzebowałam pomadki do ust. W pobliżu nie było drogerii tylko wyspa z naturalnymi kosmetykami i tam ją kupiłam. Po może dwóch użyciach wiedziałam że to był świetny zakup! Uratowała moje suche usta. Tą pomadkę spośród innych wyróżnia to, że w tym samym czasie peelinguje usta, wygładza i nawilża. Świetny skład, proste opakowanie. Zawarty w składzie wosk pszczeli długotrwale nawilża delikatny naskórek ust. Drobinki cukru pozostają na ustach, rozpuszczają się i przez to pozostawia przyjemny posmak. Pomadka naprawdę jest warta uwagi, sprawdzi się czy to latem czy to zimą. Mały minus - trochę ciężko się rozprowadza na ustach. Stacjonarnie jest trochę ciężko dostępna, ale warto poszukać.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piękny zapach

Bardzo lubię firmę Sylveco i ich kosmetyki. Maja naturalny skład i są polską firmą :)
Pomadka zamknięta jest w wygodnym, kolorowym opakowaniu. Ma piękny zapach. Opakowanie dobrze się otwiera, nie zacina sie, jest porządnie wykonane.
Pomadka delikatnie peelinguje usta, nawilża je i odżywia. Po miesiacu stosowania pomadki zauważyłam widoczną poprawę moich suchych i spierzchnietych ust. Jedna z lepszych na rynku :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Świetna

Długo zastanawiałam się nad kupnem tej pomadki. Jednak, to był strzał w dziesiątkę. Odpowiada mi ona w 100%. Robi, to co trzeba. Delikatnie peelinguje, nawilża i odżywia. Zawsze używam jej na noc, nigdy nie próbowałam rano, gdyż sądzę, że takie produkty lepiej spełniają swoją rolę, kiedy mają czas na działanie. Nie mam co do niej żadnych zastrzeżeń. Na pewno będę jej używać.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Super

Bardzo przyjemnie się ją stosuje. Nawilża usta i zwalcza suche skórki. Co więcej ładnie pachnie i ma odpowiednią konsystencję. Wielki plus za naturalny skład. Jestem w trakcie pierwszego opakowania ale na pewno skuszę się na więcej. Polecam.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    1
    produktów

    16
    recenzji

    214
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    7
    recenzji

    209
    pochwał

    8,82

  3. 3

    22
    produktów

    9
    recenzji

    163
    pochwał

    7,66

Zobacz cały ranking