Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Herbaria, Banfi Hajszesz (Tonik do włosów)

Herbaria, Banfi Hajszesz (Tonik do włosów)

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5

Zobacz oferty

makeup.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.70/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

ezebra
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 4.90/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Natura
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Kategoria
Marka
Pojemność 250 ml
Cena 15,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Ogranicza wypadanie włosów i pobudza cebulki włosów do aktywności. Działanie toniku zostało udowodnione na drodze testów klinicznych. Bánfi tonik do włosów jest preparatem roślinnym. Sugerowany czas stosowania to 3-6 miesięcy. Dzięki regularnemu stosowaniu ograniczenie wypadania włosów jest zauważalne już po 4-6 tygodniach, natomiast przyspieszony wzrost włosów po 3-4 miesiącach.

Recenzje 140

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Klasyczna Banfi moim zdaniem jest nieco gorsza od wersji Lady, chodź w dalszym ciągu działa cuda w kwestii zapuszczania włosów.

Wcierek oraz toników do skóry głowy używam regularnie już prawie dwa lata. Z początku nie byłam zbyt przekonana co do działania tego typu kosmetyków, ale że zaczęłam mocno się przykładać do świadomej pielęgnacji fryzury, a także do zapuszczania jej, to postanowiłam spróbować i przepadłam. Propozycje od marki Herbaria już dawno zyskały miano Świętego Graal'a w swojej kategorii, także grzech któregoś z ich produktów nie przetestować. Do tej pory w moje łapki trafiła już wersja Lady, którą zużyłam w ilości kilku sztuk i faktycznie się w niej zakochałam, dlatego teraz, po dłuższym czasie sięgnęłam po klasyczną Banfi.

Według dostępnego na stronach różnych drogerii internetowych opisu produkt ten zawiera w sobie masę składników aktywnych. Znajdziemy w nim między innymi ekstrakt z gorczycy, chrzanu, majeranku czy jałowca. Taka mieszanka ma zapewnić nam intensywny porost włosów, tak zwanych baby hair, wzmocnić ich cebulki oraz ograniczyć wypadanie kosmyków. Mi nic innego przy tego typu kosmetykach nie potrzeba. Dodatkowo tonik ten nie zawira silikonów czy parabenów.

Produkt zamknięty został w opakowaniu o pojemności 250 ml, czyli jest to całkiem sporo jak na wcierkę, ja najczęściej spotykam się z pojemnością 100 ml. Buteleczka wykonana została z plastiku. Umieszczono na niej grafikę z dominującymi kolorami czerwieni oraz żółci, a także logo producenta i nazwa kosmetyku. Z tyłu opakowania umieszczono oczywiście bardziej szczegółowy opis oraz skład. Buteleczka nie posiada niestety żadnego aplikatora. Sama wcierka ma wodnistą konsystencję i brązowo-żółty kolor. Największe kontrowersje tak naprawdę wywołuje tutaj zapach. Dużo osób porównuje go do nut zapachowych kiszonek. Jak dla mnie ten produkt pachnie faktycznie intensywnie, tak ziołowo ale jednak specyficznie i trudno mi określić, co to na dobrą sprawę jest. Moim zdaniem nie jest to uciążliwa woń, ale ja też nie jestem jakoś wymagająca w tej kwestii.

Wcierkę aplikowałam za pomocą strzykawki bezpośrednio na skórę głowy. Jedno opakowanie starczyło mi średnio na miesiąc, a zakupiłam od razu dwa. Co prawda przy niedużych obliczeniach wychodzi, że nie nakładałam jej jedynie w ilości 5 ml, tylko trochę więcej, ale dla mnie taka ilość zwyczajnie nie jest wystarczająca. Zaaplikowany kosmetyk wcierałam przez kilka minut za pomocą masażera do skalpu. Po dwóch miesiącach prawie codziennego stosowania tego produktu muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z efektu. Włosy stały się widocznie dłuższe, a na głowie pojawiło się sporo baby hairów. Dodatkowo kondycja skalpu absolutnie tutaj nie ucierpiała. Jedynie co, to produkt ten może przetłuszczać naszą czuprynkę u nasady, natomiast to wszystko idzie wyrównać za pomocą suchego szamponu. Warto także uważać, żeby kosmetyk nie wleciał nam do oka, w końcu jest to produkt z alkoholem w składzie i może podrażniać.

Mimo wszystko jestem z tego toniku bardzo zadowolona, chodź i tak bardziej ukochałam sobie wersję Banfi. Działanie jak najbardziej jest zadowalające, ale to przetłuszczanie może być upierdliwe. Nie ma co jednak ukrywać, że jest to produkt warty polecenia.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Działać działa, ale śmierdzi przeokrutnie.

Wcierka jak wcierka, używam jej, żeby wzmocnić cebulki, nie liczę na spektakularny wzrost. Kupiłam jedno opakowanie i już wiem, że nigdy nie kupię tej wersji Banfi, bo zapach jest nie do zniesienia. Dziwaczne połączenie zapachu chrzanu, majeranku i proszku do prania(?) - dla mnie odrażające. Używam jej przed myciem, bo nie jestem w stanie wytrzymać tego zapachu na włosach po myciu. Nie mogę się doczekać, aż się skończy - wtedy spróbuję z inną Banfi, tą o delikatnym zapachu.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

jest ok

Produkt pobudza porost włosów, choć chyba ze względu na zawartość alkoholu, powoduje swędzenie skóry głowy. Mam także inne zastrzeżenia :uważam, że produkt powinien mieć takie opakowanie, aby klient po zakupie od razu mógł go zaaplikować. Tymczasem, szyjka butelki jest szeroka, płyn niebezpiecznie rozlewa się po głowie, ściekając na szyję i do oczu(!!). Zanim się go użyje, najpierw należy zdobyć opakowanie ze spryskiwaczem,przelać do niego wcierkę, aby w ogóle móc ją zastosować. Niestety przy opisie produktu w sklepach nie ma takiej informacji, (a być powinna)a nawet ostrzeżenia, żeby nie stosować płynu bezpośrednio z opakowania, bo to jest niebezpieczne. Z powyższych względów moja ocena jest obniżona.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Genialna wcierka

Miałam straszny problem z wypadaniem włosów. Przetestowałam wiele środków, aż w końcu trafiłam na genialną wcierkę Banfi. Raz w tygodniu ,30 min przed myciem włosów aplikowałam wcierkę. Po miesiącu stosowania preparatu zauważyłam, że wypadanie włosów zmniejszyło się. Natomiast po 2-3 miesiącach zauważyłam u siebie baby hair. Warto przetestować ten produkt. Polecam

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Działa, ale jest jedno ale...

Trzeba przyznać, że to naprawdę działa. Przy regularnym stosowaniu przez kilka tygodni miałam wysyp baby hair. Niestety zapach jest bardzo mocny i trzyma się nawet po umyciu włosów, nałożeniu odżywek i stylizatorów. Oczywiście to kwestia gustu, ale dla mnie było to bardzo uciążliwe. Pachniałam jak kawałek chrzanu. Opakowanie jest duże i wydajne. Ciężko się dozuje- jakoś średnio to wymyślili. Nie wrócę do tego produktu chociaż działa. Poszukam czegoś, co nie będzie mi psuło humoru zapachem ;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Rewelacyjny produkt.

Kultowa węgierska wcierka Banfi, to ziołowa wcierka o intensywnym, ziołowym zapachu i naturalnym, ciemnym kolorze. Banfi Hajszesz nie podrażniła mi skóry głowy pomimo wysokiej zawartości alkoholu, nie wywołała żadnych podrażnień ani innych przykrych dolegliwości. Spodziewałam się szybszego przyrostu włosów. Mam wrażenie, że był trochę większy niż zazwyczaj, ale nie był to jakiś piorunujący efekt. Jednak mniej więcej w połowie kuracji obcięłam kilka centymetrów włosów, a w tym momencie włosy są mniej więcej takiej samej długości jak przed strzyżeniem. Więc wciera przyniosła efekt. Jednak największym fenomenem jaki zauważyłam po stosowaniu wcierki Banfi jest wysyp babyhairs!!! Pojawiło się ich mnóstwo, zwłaszcza tak po drugim miesiącu stosowania. Najbardziej widoczne są te przy linii włosów, okolice czoła, ale teraz, gdy te bejbiki podrosły to teraz widzę, że są na całej skórze głowy. Jak się poczochram w ciągu dnia lub na treningu to wyglądam jak „słoneczko”, ponieważ wstają mi w różnych miejscach krótsze pasma włosów od pozostałych (babyhairs). Muszę teraz czekać, aż urosną do takiego poziomu, że będę mogła je spiąć w kucyk. Trochę wkurzające, ale jest i radość! :) Bardzo dużo nowych włosów urosło na zakolach. :)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

...

A ja tam nie widzę efektów :( Ponad 1,5 miesiąca regularnego stosowania, i nic. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Zapach wbrew licznym opiniom nie jest tragiczny, ale długo się utrzymuje na włosach, nawet po zmyciu. Może wzmacnia włosy, ale ja tego niestety nie odczułam.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Działa, działa!

Wysyp baby hair po miesiącu regularnego stosowania. Naprawdę jestem zszokowana działaniem. Szkoda, ze nie spotkałam go wcześniej ale ciężko znaleść stacjonarnie. Zapach jest bardzo intensywny i charakterystyczny, nie jest delikatnym kwiatuszkiem. Mi nie przeszkadza. Butelka nie nadaje się do aplikacji, koniecznie trzeba przelać do atomizera. Cena śmiesznie niska w porównaniu do efektów. Trzeba spróbować!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

naprawde działa

Zacznę od tego że produkt naprawdę działa stymuluje porost włosów przy regularnym stosowaniu zdecydowanie widać że włosów wypada bardzo mało a wysyp baby hairów jest ogromny. Przez alkohol w składzie może podrażniać niektóre skalpy ja natomiast przy codziennym używaniu jestem zadowolona i tak też osiągnęłam najlepsze efekty, produktu nie zmywam z włosów, zapach wcale mi nie przeszkadza nie wiem skąd tyle szumu o to

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kiszone ogórasy :D

Z racji tego, że maksymalnie chciałam zagęścić swoje włosy sięgnęłam po tenże hit wśród włosomaniaczek. Nie zawiodłam się. Po ok miesiącu stosowania zauważyłam pojawienie się baby hairów, których ciągle i ciągle przybywało. Ciężko mi określić jak z przyrostem na długości włosów gdyż one i tak zawsze rosły w dość przyzwoitym tempie. Zapach tej wcierki jest intensywny i utrzymuje się ale nie przeszkadza mi to gdyż wcierki stosuję zawsze na noc przed myciem. Szkoda, że opakowanie utrudnia stosowanie i trzeba zaopatrywać się w dodatkowe rzeczy do aplikowania produktu. Ale za efekty jakie mi dała wybaczam :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Produkt, który ratuje mi skórę..

.. dosłownie! Produkt ratuje moją skórę głowy i pozostawia na niej więcej włosków z każdym kolejnym miesiącem użytkowania. Nie sądziłam, że cokolwiek może polepszyć stan osoby po anoreksji, która pomimo lat życia w zdrowiu nadal boryka się z utratą włosów. A jednak! Oczywiście trzeba poczekać na efekty, nie wszystko działa od razu, ale naprawdę warto wcierać długo oraz systematycznie. Polecam.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Na większe problemy nie pomoże

Pierwszy raz kiedy usłyszałam o wcierce to jakiś artykuł przypadkowo wyświetlony na social mediach. Potem wejscie na wizaż, wiele pozytywnych opinii i czym prędzej pobiegłam po butelkę dla mojego męża, ktory z roku na rok ma corwz większe zakola. Sama pilnowałam go z systematycznym stosowaniem produktu bo także zależy mi na zahamowaniu twho procesu. Pierwsze użycia były męczące - właściwie najgorszy do zniesienia był zapach. Z czasem dało się przyzwyczaić i nie przeszkadza tak jak na początku. Wodnista konsystencja jest średnio wygodna ale czeho nie robi się dla poprawy wyglądu! Cierpliwie czekałam na efekty, tłumaczyłam sobie że potrzeba czasu na baby hair, zgodnie z opisem trzy miesiące to odpowiedni czas na pierwsze nowe włosy. Mija pół roku i z wielką przykrością stwierdzam że nie zauważyłam poprawy. Nowych włosów brak, zakola jak były tak dalej są. Szkoda, bo wiązałam ogromne nadzieje z tą wcierką.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    6
    recenzji

    24
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    10
    recenzji

    5
    pochwał

    8,33

  3. 3

    0
    produktów

    2
    recenzji

    26
    pochwał

    7,62

Zobacz cały ranking