Rozumiem i podzielam zachwyt.
Kupi ponownieTak
Liczba zużytych opakowańw trakcie pierwszego opakowania
Od kiedy używasz produktumiesiąc
Gdzie został kupiony produktW drogerii internetowej
Nie wiem czy słusznie nazywałam się włosomaniaczką, skoro przez wiele lat swojego włosomaniactwa nie miałam styczności z tym szamponem, który zna chyba każda kobieta stosująca tzw. świadomą pielęgnację włosów. Uwielbiam rosyjskie produkty do włosów, ale z marką Fitokosmetik to jest mój pierwszy raz jeśli chodzi o włosy, bo znam dobrze ich glinki do twarzy, które są rewelacyjne.
Przede wszystkim to mając wgląd w skład wiedziałam, że ten szampon musi mi przypasować. Naprawdę nie jest łatwo mieć tak czyste na tyle ile to możliwe w przemyśle kosmetycznym składy, a tutaj skład prezentuje się imponująco.
Ja go kupiłam do dogłębnego oczyszczania skóry głowy i włosów, choć nie ma on SLS, to od włosomaniaczek wiedziałam właśnie, że oczyszczać ma on dobrze i to właśnie mimo tego łagodnego składu. Mam suchą i wrażliwą skórę głowy, a moje włosy są raczej suche i łatwo je bardziej przesuszyć, mimo tej glinki (trochę się kojarzy z przesuszeniem, wzięło mi się to niesłusznie od zastygania glinek na twarzy :D) postanowiłam zaufać temu kosmetykowi i nie żałuję.
Od pierwszych użyć jestem nim zafascynowana. Dlaczego? Przede wszystkim kondycja włosów. To jak moje włosy są po nim miękkie, sypkie, wygładzone i błyszczące przechodzi moje oczekiwania. Nawet słyszałam kilka razy komplementy jak zdrowe i błyszczące są moje włosy, a właśnie było to w okresie, kiedy wprowadziłam do swojej pielęgnacji ten produkt. Ale tu znowu wrócę do składu, bo naprawdę nie ma w nim co przesuszyć włosy, a dodatkowo ma fajne pielęgnacyjn0-kondycjonujące elementy. Kolejna sprawa to objętość i tutaj chyba zasługa właśnie glinki, bo włosy są odbite od nasady, uniesione, ale nie ma puchu, widać świeżość. Ale i na długości włosy są mięsiste. To też efekt dobrego oczyszczenia nie tylko z zabrudzeń, ale i resztek produktów nakładanych na włosy wcześniej, są takie czyste i lekkie. Szampon przygotowuje włosy do lepszego przyswajania pielęgnacji, usuwa to co wcześniej się nawarstwiło. Dodam, że super się spisuje po olejowaniu włosów, oczywiście jako pierwsza idzie odżywka emulgująca, ale on zbiera dobrze wszelkie pozostałości i usuwa.
Sam szampon ma ładną niebieskawą konsystencję, idealnej gęstości. Jest wydajny, bo naprawdę dobrze się pieni. Wspomnieć muszę także, że jest łagodny dla mojej wrażliwej skóry głowy, która ma tendencję do przesuszania, swędzenia i łupieżu, z tym szamponem żaden z tych defektów się nie uaktywnia.
Nie wiem jak to możliwe, że sięgnęłam po niego tak późno, ale wiem że choć to moja pierwsza sztuka to nie ostatnia. Mało tego, zamierzam przetestować także inne szampony tej marki. Choć dostępność rosyjskich kosmetyków mocno się ograniczyła w ostatnich latach, to całe szczęście na necie nie jest trudno je znaleźć i mam nadzieję, że stacjonarnie także powrócę na półki, bo to bardzo przyjazne skórze i włosom kosmetyki nasączone wieloma dobrociami natury.
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Zapach
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie