Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kallos, KJMN, Mango, Hair Mask (Maska do włosów z olejem mango)

Kallos, KJMN, Mango, Hair Mask (Maska do włosów z olejem mango)

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 1 000 ml
Cena 10,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Maska została wzbogacona w witaminy i olej z Mango, który przywraca i chroni kondycję włosa, zapewnia im jedwabiście błyszczący, gładki i elastyczny wygląd. Odżywka sprawia, że włosy stają się łatwe w rozczesywaniu, gęste, błyszczące bez obciążeń. Wysoka zawartość witamin z olejkiem Mango stymuluje nadmiar sebum w celu nawilżenia włókien włosów zwłaszcza suchych i zniszczonych. Olej z Mango zapewnia ochronną osłonę włosów, chroniąc przed wysuszeniem i zapobiega dalszym uszkodzeniom.

Recenzje 16

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobry, ale bez szału

Kupiłam Kallosa Mango jako nowość z tej firmy. Moimi ulubieńcami były Cherry, Blueberry i Color. Spodziewałam się po tej masce wygładzenia i dobrego emulgowania (ze względu na sylikony i emolienty) niestety ma duże tendencje do obciążania mi włosów i do robienia przyklapu u nasady. Zapach też nie jest moim ulubieńcem ale wiem, że może mieć swoich zwolenników.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Maska o ciekawym, słodko-owocowym zapachu

Maski Kallos znam od wielu lat i szczerze mówiąc zawsze mam jakąś pod ręką w swoich zasobach kosmetycznych. Bardzo lubię ich pękate opakowania oraz przystępne ceny, dzięki czemu łatwo zdecydować mi się na kolejny zakup. Do tej pory najczęściej sięgałam po bananową, ale jakiś czas temu zapragnęłam powrócić także do wersji Keratin - i w tym celu wybrałam się do jednej z drogerii. Szukając opakowania z zieloną naklejką, natrafiłam na nowość - a zatem wersję z olejem mango, z pomarańczową naklejką. Co bardzo ważne, na opakowaniu nie znajduje się informacja, że jest to maska, ale "odżywka mango z olejem mango". Zastanawiam się jednak, czy jest to błąd w tłumaczeniu bądź w samym druku, ponieważ po angielsku możemy przeczytać na opakowaniu "moisture repair hair mask with mango oil". A to oznaczałoby, że jednak mamy styczność z maską i tego będę się trzymać :) Dodam jeszcze, że za opakowanie o pojemności 1000 ml zapłaciłam około 11 złotych, czyli naprawdę niewiele jak za tego typu produkt.

Jak wspominałam wyżej, kosmetyk posiada bardzo wygodne opakowanie w formie plastikowego, pękatego słoja z zakrętką. Wewnątrz znajduje się biała, przepięknie pachnąca maska - i co ważne, zapach ten rzeczywiście przypomina mango. Jest słodki, owocowy, oczywiście lekko chemiczny, ale na szczęście w niewielkim stopniu. Mnie przypadł do gustu. Sama maska ma dość gęstą konsystencję i jest lekko "śliska", zapewne dzięki obecności olejku mango. Dzięki temu jednak błyskawicznie i bezproblemowo rozprowadza się na włosach i równie sprawnie z nich spłukuje, pozostawiając na włosach lekką, niemal niewyczuwalną warstewkę ochronną. Jak informuje producent, maska powstała z myślą o włosach suchych i zniszczonych, ponadto została wzbogacona w witaminy i minerały. Olej mango chroni włosy przed wysuszeniem i zapobiega dalszym uszkodzeniom.

Odkąd regularnie poddaję włosy zabiegowi rozjaśniania u fryzjera, stały się one bardzo wymagające - aktualnie są średnioporowate, suche w dotyku a końcówki mają tendencję do łamliwości. Znacznie się puszą, przez co trudno jest mi je zdyscyplinować i ułożyć tak jak bym sobie tego życzyła. Z tego powodu chętnie sięgam po produkty nawilżające, w tym właśnie po odżywczą maskę 1-2 razy w tygodniu. Maseczkę mango stosuję po umyciu, na dokładnie osuszonych włosach, następnie zakładam na włosy foliowy czepek oraz ciasno owinięty ręcznik. Spędzam tak kolejne 20 minut, pozwalając aby maska wniknęła nieco głębiej, niż miałaby szansę przez 5 minut (zalecenie producenta) i zdecydowanie polecam moją metodę, aby maksymalnie wykorzystać właściwości maski. Następnie dokładnie ją spłukuję.

Pamiętam, że już po 2-3 zastosowaniach zauważyłam niewielką różnicę - włosy zaczęły się nieco lepiej układać, stały się bardziej wygładzone, okiełznane i odrobinę mniej spuszone. Nie jestem jednak przekonana do poprawy ich kondycji - efekt o którym wspominam jest raczej doraźny, chwilowy i utrzymuje się do kolejnego mycia. To samo tyczy się rozczesywania, nie do końca zgadzam się z tym, że maska ułatwia rozczesywanie włosów - ja napotykam na lekki opór i muszę się trochę namęczyć, aby delikatnie oddzielić pasmo od pasma. Na plus przemawia natomiast to, że maska nie obciąża włosów, delikatnie je nawilża oraz nabłyszcza. Do tego jest bardzo wydajna, dzięki czemu spokojnie wystarczy na długie tygodnie pielęgnacji. Czy jeszcze do niej wrócę? Na pewno przetestuję inne warianty :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jak na razie ok

Więc maskę testuję od 2 tygodni. Jak na razie działa podobnie jak ta Kreatynowa ,która jest ze mną od 2 lat. Odżywia włosy, nie obciąża (nie nakladam jej od nasady włosów- wtedy efekt obciążenia mam gwarantowany ) , włosy są gładkie i przejmne w dotyku , ułatwia rozczesywanie.
Zapach ,działanie i cena na plus :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Super MANGO

Na początek muszę w ogóle przyznać, że jestem ogromną fanką masek Kallos.
Tej przyznam wcześniej nie widziałam albo przeoczyłam, bowiem uwielbiam mango w każdej postaci i na pewno kupiłabym ją wcześniej.
Jak zwykle dla mnie maska świetna, bo nie dość że działa jak trzeba, widocznie odżywia wręcz włosy, ułatwia rozczesywanie i pozostawia naprawdę świetne odczucie. No i te nuty mango, dla mnie cudo!
Używam jej również do OMO i sprawdza się świetnie.
Nie trzeba chyba nawet dodawać, że jej niska cena powala z nóg, no i jest dobrze dostępna.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mango <3

Maski Kallos zna chyba każda dbająca o włosy osoba. Są w każdej drogerii hebe, w drogeriach internetowych też są. Plusem jest pojemność. Ja z reguły kupuję wiadra kilogramowe i czasem jakieś mniejsze i z wiadra przekładam, żeby było łatwiej z niej korzystać ;-) Ogólnie te maski są bardzo dobrze dostępne. I przede wszystkim są tanie. I jak za tą cenę działają. I to całkiem dobrze działają.

Osobiście na własnych włosach sprawdziłam już kilka z nich. Ale mango jest tą, która najbardziej przypadła mi do gustu.

Kocham zapach mango. Ten jest nieco chemiczny, chociaż nie tak bardzo jak na przykład zapach maski cherry. Mango jest słodkie, delikatne i utrzymuje się jakiś czas na włosach. To też spory plus, bo lubię kiedy moje włosy ładnie pachną.

Konsystencja jak zawsze w Kallosach - bez zarzutów, gęsta, nie spływa z włosów nawet jeżeli są bardzo mokre.

Działanie - najważniejsza sprawa! Naprawdę działa. Kiedy jej używałam, a zużyłam całe kilogramowe wiadro, moje włosy były pięknie błyszczące, łatwo się rozczesywały i układały. A biorąc pod uwagę fakt, że są naturalnie kręcone to w normalnych warunkach nie jest zbyt proste. Mam włosy zniszczone farbowaniem, nawet trochę rozjaśnianiem, bo chciałam z ciemnego brązu przejść do rudego i się to udało kosztem zniszczonych końcówek. Maska pomogła mi je doprowadzić do porządku i wyglądają nieźle ;-)

Fajne w tej i ogólnie wszystkich maskach Kallos jest to, że można je trzymać na włosach kilka minut lub nawet dużo dłużej. W przypadku niektórych innych masek nie jest to zbyt wskazane bo efekt może być odwrotny do zamierzonego. Te im dłużej są na włosach tym lepiej ;-)

Aktualnie niestety mi się skończyła i muszę kupić kolejne wiadro maski, pewnie innej, bo nie lubię za długo używać tego samego produktu do włosów, bo lubię zmienić zapachy kosmetyków. Na pewno będzie to jakoś inny Kallos. Ale wiem, że do mango na pewno kiedyś wrócę.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nowość od Kallosa

Jako, że Kallos ma tanie i ogromne pojemnościowo maski to udało mi się potestować ich wiele. Mango to stosunkowo nowa maska od tego producenta i też trafiła do moich rąk:) Zapach jak na Kallosowe maski jest chyba najlepszy ze wszystkich. Mniej chemiczny, słodki, nawet utrzymuje się chwilę na włosach. Włosy są sypkie, dociążone, maska fajnie emulguje oleje po 10-15mintach. Stosowana pod czepkiem na 30min- godzinę daje super efekty, a w połączeniu z olejem jest bardzo treściwa! Używana jako odżywka pomaga w rozczesywaniu włosów i ogranicza ich puch. W tej chwili to moja ulubiona Kallosowa maska.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Polecam

Jestem wierną fanką masek KALLOS i używam ich niezmiennie od kilku lat. Miałam już na prawdę mnóstwo ich wariantów, w końcu przyszedł więc czas na MANGO. Generalnie podczas użytkowania nie zaskoczyło mnie nic - moje włosy polubiły wariant mango. Włosy bardzo łatwo się rozczesywały, nie miałam problemu z puszeniem czy zbytnim obciążeniem. Maska ładnie pachnie, jednak zapach nie utrzymuje się na włosach, co mi akurat nie przeszkadza.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kallosowy bubel

Niestety, nie mogę dołączyć się do wielu pozytywnych recenzji poniżej, bo jak dla mnie ta maska nie działa. Jest to chyba najgorsza ze wszystkich jakie Kallos ma do zaoferowania. Nie ułatwia rozczesywania, nie wygładza włosów, nie nadaje im blasku... Nie, kompletnie nie. W porównaniu do swoich koleżanek z serii (multivitaminy czy blueberry) pozostaje daleko, daleko w tyle...
Plus - chociaz w tym wypadku moze i minus, bo chcialoby sie juz ja skonczyc - za wydajnosc i cene.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Lubię!

Całkiem ciekawa maska, która dobrze nawilża włosy. Jednak po tym produkcie spodziewałam się więcej. Maska jest tania, duża i bardzo wydajna. Poprawia kondycję włosów, nawilża, wygładza włosy. Ślicznie pachnie, ale zapach nie utrzymuje się zbyt długo po zastosowaniu.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo dobra maska, Kallos robi coraz lepsze produkty

Z zamiłowania do marki Kallos z chęcią sięgnęłam po nie znaną dla mnie dotychczas maskę Kallos Mango. Według producenta maska powinna zawierać oleje mango, który przywraca i chroni kondycje włosów, zapewnia jedwabiście błyszczące, gładkie i elastyczne włosy. Sprawia, że włosy stają się łatwe w rozczesywaniu, gęste i błyszczące, bez obciążeń.
Po przeczytaniu tej obietnicy stwierdziłam, że chce to sprawdzić i faktycznie mogę się pod tym podpisać.
Maska przepięknie pachnie mango, ma konsystencję klasyczną dla innych masek marki Kallos, biała zbita pachnąca konsystencja, która nie jest wodnista oraz świetnie roprowadza się po włosach. Maska bardzo szybko działa, wystarczy dać jej klila minut na działanie i efekty są widoczne już po pierwszym użyciu.
Wiadomo maska za 10 zł nie wywoła efektów długofaalowych ale używając jej w codziennej pielęgnacji jest w porządku i świetnie działa.
Włosy po zastosowaniu maski są błyszczące, nawilżone, dobrze się rozczesują.
Uważam, że maska jest fajnym elementem codziennej pielęgnacji, nie można z nią przesadzić i zbytnio nawilżyć włosy bo nie ma aż tak bogatego składu by jej nadmiar nam zaszkodził.
Świetna maska w świetnej cenie, dostępna stacjonarnie w drogeriach Hebe oraz prawie wszędzie w drogeriach online.
Opakowanie wygodne, klasyczne 1l, można je wykorzystać pózniej a maskę też, bez problemów się wydobywa, opakowanie stoi solidnie, nie marnuje się nic w pompce czy też dozowniku bo to po prostu litrowe pudełeczko.
Zużyłam już wiele masek Kallos, aczkolwiek ta podbiła moje serduszko i uważam ją za jedną z lepszych. Świetna maska ale do nie wymagających włosów. Kiedy moje włosy były w dużo gorszej kondycji maska nie dawała sobie rady więc używam jej wtedy gdy włosy są w średnim stanie i nie wymagają niczego specjalnego.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Fenomenalne!

Jak poprzednicy i tutaj Kallos podołał zniszczonym końcówkom. Ładnie pozamykał łuski i sprawił, że włoski są gładziutkie i przyjemne w dotyku. Polecam każdemu z popalonymi kłaczkami.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Pięknie pachnie, dociąża, wygładza

Kallosy mają bardzo przewidywalne składy ;) Mi to jednak w ogóle nie przeszkadza, ponieważ naprawdę ciężko o emolientowe składy z minimalną ilością nawilżaczy - a taki tutaj właśnie widzimy. Zaraz po wodzie jest emolient, dalej antystatyk, lżejszy silikon i kolejny emolient. Zapach, następnie tytułowe masło mango, zakwaszacz, nawilżacz i 3 konserwanty.

Kallos mango pachnie naprawdę ładnie - nie wyczuwam tutaj tej chemicznej nutki, która występuje w wielu kallosach. Nie wiem jednak, czy z czasem się nie pojawi. Zauważyłam, że im dłużej używam danego kallosa, tym mocniej wyczuwam w nich chemiczną nutkę ;) Tutaj czuć dość ładny zapach mango. Maseczka ta ma typową, kallosową, gęstą konsystencję, która świetnie miesza się z innymi składnikami i jest doskonałą bazą do wzbogacania.

Od razu zaznaczam - kallosy nie nadają się solo do mocno zniszczonych włosów, które wołają ratunku ;) Tutaj konieczne będzie dodanie do niej nawet i łyżeczki oleju, bądź żółtka i łyżeczki miodu, zależnie od tego, jaką mieszankę chcemy otrzymać ;) Jak jednak kallos mango działa solo? Moje włosy go lubią - ładnie, umiarkowanie dociąża, nabłyszcza, skręca. Nie puszy, nie obciąża - mimo zawartości silikonu. Idealnie jednak spisuje się z dodatkami - u mnie to jest albo 10 kropel oleju z pestek śliwki, albo wspomniane żółtko i łyżeczka miodu. Warto także wzbogacić go porcją skrobi ziemniaczanej czy kakao, jeśli oczywiście te kuchenne składniki przypadły do gustu naszym włosom. Uwielbiam stosować tego kallosa także jako odżywkę bez spłukiwania - ładnie dociąża, ogranicza ewentualny puch i przygotowuje włosy do przyjęcia żelu. Niestety nie jest zgodny z metodą cg. Sama stosuję delikatne szampony, zatem z przyjemnością go używam ;)

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    6
    produktów

    17
    recenzji

    834
    pochwał

    10,00

  2. 2

    27
    produktów

    14
    recenzji

    530
    pochwał

    6,59

  3. 3

    16
    produktów

    24
    recenzji

    438
    pochwał

    5,83

Zobacz cały ranking